DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna
Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest częścią Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Adenocarcinoma partim mucinosum G3
Autor Wiadomość
au.aldona 


Dołączyła: 07 Maj 2010
Posty: 10

 #1  Wysłany: 2010-05-07, 14:53  Adenocarcinoma partim mucinosum G3


Witam

Mam na imie Aldona i dzis pierwszy raz do Was zawitalam.

Chcialabym przedstawic Wam historie mojej mamy i prosic o wsparcie na duchu i moze optymistyczne slowa co do walki jaka czeka moja mame.

A takze o ocene jak ta sytuacje wyglada na dzien dzisiejszy bo jestem laikiem w tych sprawach,na dodatek bezsilnosc sprawia ze czuje sie podle.

Mama miala operacje 19 kwietnia. Wizyta u onkologa (pierwsza) i decyzja co do leczenia bedzie za pare dni tj: 12 maja.

W tej chwili mama czuje sie dobrze,ale nie zdaje sobie do konca sprawy w jakiej jest sytuacji,tego to chyba nawet ja nie jestem do konca pewna,stad prosba o Wasze komentarze.

Mamie wycieto guz w jelicie grubym,caly wyrostek,oraz 2 fragmenty otrzewnej sciennej na ktorej byl naciek i usunieto 15 wezlow chlonnych w czesci nich byly zmiany.
Przedstawie opis wyniku histopatologicznego.

ROZPOZNANIE: adenocarcinoma pertim mucinosum G3

Fragment jelita ok.28 cm w odleglosci 3 cm od jednego z brzegow prep. widoczny okrezny naciek zajmujacy sciany jelita na dl 4 cm dochodzacy do zastawki kretniczo-katniczej w swietle jelita masy skrzepow, ok. tluszczowa z brunatnoszarym naciekiem ok 5 cm do brzegow preparatu.

Na wyniku napisano takze:

adenocarcinoma matastaticum -1 wezel chlonny

adenocarcinoma metastaticum infiltratio telae adiposae -7 wezlow chlonnych

oraz:

Adenocarcinoma partim mucinosum G3 -otrzewna scienna 2 fragmenty

1 fr. sr 4 cm z szarobrunatnym naciekiem
2 fr sr.1,5 cm z szarobrunatnym naciekiem


Wiem jak brzmi rozpoznanie po polsku,wiem co oznacza G3 ale nie wiem jakie sa rokowania?
Co mame czeka? Wspominano o chemi? Ale decyzje dopiero zapadna.

Tak bardzo boje sie przerzutow odleglych.

Prosze o komentarz i ocene jak to wyglada i jakie sa szanse?

Z gory dziekuje,takze za to ze takie fora istnieja.
 
au.aldona 


Dołączyła: 07 Maj 2010
Posty: 10

 #2  Wysłany: 2010-05-10, 19:44  


nic?
 
Brightside


Dołączył: 15 Sty 2010
Posty: 69
Pomógł: 10 razy

 #3  Wysłany: 2010-05-10, 20:55  


Witaj, Aldona.

Nie zniechęcaj sie brakiem odpowiedzi. Nie odpowie ci ten, kto nie posiada wiedzy merytorycznej, a przecież o taką ci chodzi. Nie znaczy to, że twoja prosba o pomoc pozostanie bez odzewu, musisz tylko cierpliwie poczekać.

Zaufaj lekarzom i napisz, jakie decyzje zapadną 12 maja.

Pozdrawiam.
 
au.aldona 


Dołączyła: 07 Maj 2010
Posty: 10

 #4  Wysłany: 2010-06-14, 14:15  


Mama zostala zakwalifikowana do chemii wg programu Folefox4
Jest juz po pierwszym kursie czeka ja jeszcze 5 w odstepach 2 tygodniowych.

Niestety na kontrolnej tomografi robionej przed podaniem chemii,okazalo sie ze sa 3 podejrzane wezly i w miejscu siecia na jelitach naciek. Lekarze nic z tym na razie nie robia,po calej chemii bedzie jeszcze raz wykonana tomografia.

Czy to moze byc wznowa?
Tak szybko,w niecale 2 miesiace od operacji???
 
au.aldona 


Dołączyła: 07 Maj 2010
Posty: 10

 #5  Wysłany: 2010-07-07, 22:04  


Dlugo nic nie pisalam bo nic nie przebiega tak jak powinno :(

Mama dostala tylko raz chemie. W ten piatek powinna dostac juz ja 3 raz....
Nie dostaje bo najpierw powiedziano jej ze hemoglobina jest za niska...a przy nastepnym badaniu krwi ze krwinki biale sa za niskie...

W ten piatek ma znow zjawic sie w szpitalu na pobraniu krwi,powiedziala ze jesli i tym razem odesla ja z kwitkiem to juz wiecej nie pojedzie.

Nie wiem jakie sa te "za niskie" wyniki bo nie podali jej ( lub nie pytala?)

Wiem tylko ze mama jest w coraz gorszym stanie psychicznym.
W koncu uwierzyla ze chemia ma jej pomoc,a teraz te szanse jej odbiera sie...

Nie wiem jak moge jej pomoc,kazda rozmowa konczy sie placzem i coraz wiekszym zalem.
 
mamanel 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 28 Lut 2009
Posty: 1009
Pomogła: 171 razy

 #6  Wysłany: 2010-07-07, 22:41  


Witaj,
Przykro mi, że musicie zmagać się z chorobą nowotworową.
Szansą dla mamy rzeczywiście jest chemioterapia Folfox, dlatego bardzo dobrze, że mama się zakwalifikowała.
Czy mama mocno odczuła skutki uboczne po podanej dawce chemii?
Jaki mama ma apetyt?
Jeśli apetyt jest słaby można zapytać lekarza co sądzi o podaniu Megace (na poprawę apetytu) albo Nutridrinkach (napoje do kupienia w aptece z dużą wartością odżywczą).

Trzymam kciuki za najbliższe wyniki
:uhm!:
_________________
mamanel
 
au.aldona 


Dołączyła: 07 Maj 2010
Posty: 10

 #7  Wysłany: 2010-07-08, 11:32  


Witam,dziekuje za odzew :)

Apetyt mama ma dobry.
Po pierwszej dawce wyszlo troche wlosow,potem przez 3 dni odczuwala rano na czczo nudnosci ale niczego na nie nie brala,wystarczylo ze napila sie cieplej herbaty i zjadla cos lekkiego.

Tylko widzisz,lekarze zastanawiaja sie nad zmiana lekow,to juz nie bedzie Folfox. O ile wogole w koncu cos jej podadza.

Zobaczymy co powiedza jutro.
 
mamanel 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 28 Lut 2009
Posty: 1009
Pomogła: 171 razy

 #8  Wysłany: 2010-07-08, 11:46  


Decyzja należy do lekarzy prowadzących - bo tak naprawdę oni najlepiej potrafią ocenić sytuację. Chemia, jak wiesz działa niszcząco nie tylko na komórki raka, ale niesie za sobą różne skutki uboczne.
To trzymam kciuki, żeby jednak morfologia krwi u mamy się poprawiła.
_________________
mamanel
 
DumSpiro-Spero 
Administrator



Dołączyła: 19 Sty 2009
Posty: 6688
Pomogła: 1823 razy


 #9  Wysłany: 2010-09-26, 01:50  


au.aldona,
jaki schemat w końcu mamie zaproponowano?
Czy prócz badania histopatologicznego wykonano jeszcze badania immunohistochemiczne?

Jak mama obecnie się czuje i jakie aktualnie są wyniki morfologii?
Jak obecnie wygląda jej kondycja psychiczna?

Rokowanie jest złe, ale i możliwości leczenia systemowego obecnie są inne niż były jeszcze kilka lat temu. Na pewno warto je wszystkie przeanalizować i te, które są możliwe do wdrożenia - w pełni wykorzystać.
pozdrawiam ciepło.
_________________
pozdrawiam, DSS.
 
au.aldona 


Dołączyła: 07 Maj 2010
Posty: 10

 #10  Wysłany: 2010-10-29, 14:51  


Witam.

Dlugo milczalam ale teraz moge juz gleboko odetchnac i napisac ze na dzien dzisiejszy mama zakonczyla leczenie. Czuje sie dobrze,wyniki sa dobre,zaczyna zyc na nowo,majac swiadomosc ze bedzie musiala poddac sie wszystkim wymaganym badaniom kontrolnym.

Dostala 5 cykli chemii-Folfox ale ze wzgledu na klopoty mamy z morfologia i plytkami krwi,zmniejszono dawki lekow o 20 % (juz od 2 cyklu chemii).

Mimo to na kontrolnym rtg,usg, nie wykryto rzadnych przerzutow.
Robiona miala TK po 3 cyklu,na ktorej wykryto "zmiany"w operowanej okolicy ale lekarze sami nie byli pewni co to jest. Podano kolejne cykle. Wykonano badanie CEA ale wynik byl po srodku normy.

W koncu po ostatnim 5 cyklu(z 6 cyklu chemii zrezygnowano,ze wzgledu na kiepskie wyniki krwi),mamie wykonano kolonoskopie. Pobrano wycinki tej "zmiany". 3 tygodnie strachu i niepewnosci. Dzis byla u lekarza i okazalo sie ze to nie rak a zmiany zapalne.

Dostala skierowanie do poradni,tam dostanie wytyczne jakie i kiedy przeprowadzac badania kontrolne.

To byl trudny dla niej i dla nas okres. Ale mam nadzieje ze spokojem i zdrowiem mama bedzie sie cieszyla przez dluuugi czas i na nowo zacznie cieszyc. :)

Opisalam to dosc chaotycznie ale to dlatego,ze mama mieszka daleko i kontakt mamy w tej chwili jedynie telefoniczny.
Tak naprawde " uwierze" jak zobacze ten ostatni wynik na wlasne oczy ;)

Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

[ Dodano: 2010-10-29, 18:49 ]
Mam pytanie.

Mama twierdzi ze ma sie zglosic do przechodni chirurgicznej??? Ale po co? Przecierz to chyba przychodnia lub poradnia onkologiczna powinna sie nia teraz opiekowac??? A nie chirurdzy? Czy ktos moze mi to wyjasnic?
 
mamanel 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 28 Lut 2009
Posty: 1009
Pomogła: 171 razy

 #11  Wysłany: 2011-02-08, 19:04  


Witaj,
Co słychać u Was?
Mama czuje się dobrze?
Pozdrawiam!
_________________
mamanel
 
au.aldona 


Dołączyła: 07 Maj 2010
Posty: 10

 #12  Wysłany: 2011-02-18, 21:05  


NIestety mama w styczniu dowiedziala sie o przerzutach do watroby,
Jest slaba,dostala zoltaczki mechanicznej. Odmowiono jej chemi.
W tej chwili rozpoczela radioterapie,majaca na celu udroznienie wewnatrzwatrobowych przewodow zolciowych. Jesli to sie powiedzie,obiecano dalsze leczenie,jesli zolc nie zacznie splywac,niczego juz nam nie zaproponuja.

Czekamy i mamy nadzieje...

[ Dodano: 2011-02-18, 21:15 ]
Ps: wlasnie przeczytalam w jakims watku ze radioterapi nie stosuje sie w napromienianiu watroby????? Wiec po co robi sie to u mamy???? :shock:
Nic juz nie rozumie...
 
ja100 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 08 Cze 2010
Posty: 1343
Skąd: Dolny Śląsk
Pomogła: 155 razy

 #13  Wysłany: 2011-02-18, 21:41  


au.aldona napisał/a:
ze radioterapi nie stosuje sie w napromienianiu watroby?


mi też tak powiedziano
 
au.aldona 


Dołączyła: 07 Maj 2010
Posty: 10

 #14  Wysłany: 2011-03-15, 21:40  


Mama zmarla 7 marca.

Dziekuje za to forum,bo dzieki niemu wiedzialam czego sie spodziewac.
Pozdrawiam i zycze sily innym ktorzy walcza z tym nierownym przeciwnikiem.
 
gosia33 



Dołączyła: 23 Paź 2009
Posty: 225
Skąd: zabrze
Pomogła: 31 razy

 #15  Wysłany: 2011-03-15, 22:04  


Przyjmij wyrazy współczucia :-[
[*]
_________________
gosia33
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group