DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna
Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest częścią Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Woda w płucach
Autor Wiadomość
Gonia 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 06 Sty 2011
Posty: 869
Skąd: Warszawa
Pomogła: 107 razy

 #31  Wysłany: 2012-02-04, 20:39  


agusiab, Lekarze powinni pomoc...chociazby usmierzyc cierpienie...Walczcie ile mozecie!!! Modle sie za WAS!
_________________
Kocham Cię Tatulo !!! Ty Tylko Go poprowadz,Tobie powierza swa droge..Panie moj.
 
ela1 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 27 Lut 2010
Posty: 1642
Pomogła: 283 razy

 #32  Wysłany: 2012-02-04, 20:55  


agusiab, w taty przypadku poprostu nie można zastosować chemioterapii, bo nie wiadomo jaki jest rodzaj nowotworu, a na każdy rodzaj podawane są inne schematy chemi.

Ze względu na wodę w płucach nie ma możliwości zastosowania radioterapii.

Cyt " karcie informacyjnej mam napisane "z uwagi na niski stan sprawności, cechy niewydolności oddechowej oraz brak możliwości leczenia przyczynowego, odstapiono od inwazyjnej diagnostyki"

Kochana tutaj nie chodzi, że nie chcą leczyć, lecz stwierdzili, że chemioterapii która jest bardzo agresywnym leczeniem tata poprostu nie przeżyje.
Teraz jak tata jest w szpitalu, porozmawiaj jeszcze raz z lekarzem.

Bardzo mi przykro.
_________________
ela1
 
sulek 


Dołączyła: 02 Gru 2011
Posty: 24
Pomogła: 2 razy

 #33  Wysłany: 2012-02-07, 11:49  


Witam! Moi bracia również byli zszokowani, jak można tak ująć sprawę - nie nadaje się do dalszej diagnostyki i leczenia tylko hospicjum. Ja, chyba dzięki temu, iz byłam codziennie w szpitalu i codziennie rozmawiałam z lekarzami i widziałam tatę, trochę lepiej przyjęłam tę informację. Naprawdę ogólny stan taty - jego serce nie pozwoliło na dalsze leczenie. Ja jakoś to przyjęłam. Miałam zaufanie do lekarzy. Zrobiłam wszystko co mogłam (tlen do domu i przyspieszanie wizyty lekarza z hospicjum) a także sprzyjanie tacie. Cóż ja mogłam zrobić więcej. Na siłę go męczyć jazdą do szpitala? NA siłę diagnozować? Nie mogłam tak. Dzięki temu tato był w domu z mama i braćmi a ja jak mogłam to przyjeżdżałam, przed Świętami byłam dłużej i po Świętach też, aż do końca. Byliśmy. Nie rozmawialiśmy o chorobie, po prostu byliśmy. Wiem, że trudno jest to wszystko pojąć, pogodzić się. Ale trzeba wierzyć, że choroba i jej doświadczenie jest po coś - by nastąpiła jakaś zmiana?
 
sulek 


Dołączyła: 02 Gru 2011
Posty: 24
Pomogła: 2 razy

 #34  Wysłany: 2012-02-18, 20:37  


Nieśmiało pytam jak tam Tata? Dawno nie było żadnej informacji...
 
agusiab 


Dołączyła: 13 Sty 2012
Posty: 28
Pomogła: 2 razy

 #35  Wysłany: 2012-03-04, 14:55  


Kolejna biobsja nie dała wyniku jaki to nowotwor. Tata był w CO trzy dni i znowu nic nie wiemy... Ma bardzo duzo wydzieliny, której juz nie miał siły odkrztuszac i dorobilismy sie kolejnego zapalenia płuc, wczoraj zabrało go pogotowie. Jest w bardzo złym stanie, boje sie ze tym razem nawet dozylnie antybiotyki nie pomogą:-((. Wczoraj ju dostał w szpitalu pierwsza dawkę morfiny żeby nie cierpiał. Za pierwszym zapaleniem płuc tata bardzo dobrze reagował na antybiotyki i po dwóch tyg wyszedł do domu, teraz jest dramatycznie chudy, waży tylko 52kg... Wczoraj mi powiedział, ze juz chyba nie wróci do domu;-((...
Mam wielki żal do lekarzy w drugim, onkologicznym szpitalu w Otwocku, ze nie podjęli sie diagnozy guza udając ze tata nie przeżyje biobsji, podróż itd, pani ordynator bardzo nieprzyjemna i arogancka, zupełny brak profesjonalizmu i podejścia do rodziny pacjenta. Gdyby wtedy zdiagnozowali guza w tej chwili tata byłby juz po chemi, i myśle ze choć trochę przedluzylibysmy mu życie bo tak bardzo liczył na te chemie... Mam wielki żal i wielka ochotę dowiezc z pomocą prawników ze tata powinien mieć bronchoskopie zrobiona na początku stycznia a nie dopiero w CO w Warszawie po miesiącu, guz rośnie, liczył sie każdy dzień...

[ Dodano: 2012-03-04, 15:32 ]
Nie rozumiem dlaczego w jednym szpitalu (w Otwocku) lekarze nie podjęli sie zdiagnozowania guza po czym w drugim (w CO Warszawie) tata miał raz bronchoskopie, drugim razem biobsje??? Dla nie mnie ewidentnie zależy to od humoru lekarza, niestety często tez od wielkości podanej mu koperty!! O ile kiedyś szpital w Otwocku miał dobra renomę o tyle teraz, nie tylko w naszym przypadku, jest wykanczalnią!! Każdemu będę ten szpital odradzac i mam nadzieje, ze w końcu moze "bomba nieudanych diagnoz" tam wybuchie echem w mediach, a ja sie do tego przyczynie...
 
agusiab 


Dołączyła: 13 Sty 2012
Posty: 28
Pomogła: 2 razy

 #36  Wysłany: 2012-03-05, 23:35  


My tez dziś dolaczylismy do grona przegranych;-(( o 4 rano tata nas zostawił.
A mama dostała wynik hist-pat... Ziarnica zlosliwa... Kolejna walka rozpoczela sie...
 
szarlotta 



Dołączyła: 18 Kwi 2011
Posty: 86
Skąd: śląsk
Pomogła: 8 razy

 #37  Wysłany: 2012-03-06, 08:32  


Wyrazy współczucia, bardzo mi przykro [*]
 
ewka1 



Dołączyła: 21 Lut 2012
Posty: 275
Skąd: Wielkopolska
Pomogła: 55 razy

 #38  Wysłany: 2012-03-06, 08:59  


Moje najszczersze wyrazy współczucia agusiu.Mój Tatusiek też nie żyje.Zmarł 11lutego.Doskonale rozumiem,co teraz czujesz.Trzymaj się!
_________________
ewka
 
JustynaS1975 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 24 Cze 2011
Posty: 5572
Skąd: Warszawa
Pomogła: 528 razy

 #39  Wysłany: 2012-03-06, 09:12  


Agusiab, bardzo mnie przykro ::rose::
_________________
Justyna

Choroba moim nauczycielem, nie panem. Myśli moje myślami pokoju, a nie udręczenia.
Chwila, która właśnie trwa może być najlepszą z Twoich chwil.
 
 
ja100 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 08 Cze 2010
Posty: 841
Skąd: Dolny Śląsk
Pomogła: 100 razy

 #40  Wysłany: 2012-03-06, 16:12  


::rose::
 
Berta 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 27 Maj 2011
Posty: 1040
Skąd: Kraków
Pomogła: 119 razy

 #41  Wysłany: 2012-03-06, 17:57  


::rose::
_________________
Wszystkie bitwy naszego życia czegoś nas uczą, nawet te, które przegraliśmy.
— Paulo Coelho
 
agni5 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 21 Kwi 2009
Posty: 755
Skąd: Szczecin
Pomogła: 141 razy

 #42  Wysłany: 2012-03-06, 18:04  


Wyrazy współczucia...
_________________
agni5
 
ela1 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 27 Lut 2010
Posty: 1642
Pomogła: 283 razy

 #43  Wysłany: 2012-03-06, 19:12  


::rose:: [*]
_________________
ela1
 
hagnoss 


Dołączyła: 11 Sty 2012
Posty: 48

 #44  Wysłany: 2012-03-06, 19:50  


[*] ::rose::
 
erin29 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 30 Sie 2010
Posty: 1351
Skąd: Brzesko
Pomogła: 165 razy

 #45  Wysłany: 2012-03-06, 19:51  


::rose:: ::rose:: ::rose::
_________________
" Przysypany tęczą kwiatów , Zimny Dom Twojego snu .
Trochę wczesny wieczny spokój , odpoczywaj ..."

Moja Mamcia 01.10.1954 - 06.04.2012
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group