1. Link do strony z możliwością wsparcia forum:
https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

2. Konta nowych użytkowników są aktywowane przez Administrację
(linki aktywacyjne nie działają) - zwykle w ciągu ok. 24 ÷ 48 h.

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Rak szyjki macicy
Autor Wiadomość
majówka 


Dołączyła: 20 Maj 2011
Posty: 10

 #1  Wysłany: 2011-05-20, 14:44  Rak szyjki macicy


U mojej mamy, lat 55, w kwietniu 2010 na podstawie badania hist-pat i rezonansu magnetycznego zdiagnozowano raka szyjki macicy w stadium II B. Nie mam aktualnie tych opisów (nie ma na nich stopnia złośliwości) ale większość jest przepisana na wypisie ze szpitala, który tu przytaczam:

Rozpoznanie C54.8 rak szyjki macicy II B, nadciśnienie tętnicze.
Z51.1
C50.0
I10
Rezonans magnetyczny 26.05.2010
Do konsultacji dostarczono badanie MR z dnia 20.05.2010 celem oceny naciekania prawego przymacicza. Przymacicze po tej stronie skrócone. W obrębie tylnego sklepienia pochwy i powierzchni szyjki macicy widoczny obszar silnego wzmocnienia kontrastowego, przechodzący wąskim pasmem na przymacicze, co przemawia za jego naciekaniem. Kanał szyjki macicy poszerzony, o nieregularnych obrysach.

RTG 22.07.2010 Zdjęcie przeglądowe jamy brzusznej:
Niespecyficzny rozkład gazów w nieposzerzonych pętlach jelitowych, bez wykładników utrudnienia pasażu na zdjęciu przeglądowym jamy brzusznej.Obecności powietrza pod kopułami przepony nie stwierdza się. Uwapnione cienie śr. 9 mm przykręgosłupowo poniżej lewego wyrostka poprzecznego L1 oraz śr. 8 mm w rzucie górnobocznej krawędzi L2.

USG 02.07.2010
USG narządów jamy brzusznej i miednicy mniejszej:
USG dopochwowe: trzon macicy w rprzodozg z niedużym myoma w dnie, przydatki bez zmian, nacieczenie w niewielkim stopniu prawego przymacicza foto lewe b.z. Watroba bez zmian ogniskowych, pęch. żółciowy o gł. ścianach, W lewej nerce do dolnego bieguna przylegają 2 drobne zmiany cystyczna śr 21 o 16 mm - foto pole rrzustkowe sonog bz, śledziona hoomogenna, w podbrzuszu w punkcie centrowania widoczny przyklejony odc. jelita dł ok 7 cm - foto.

Tomograf 05.07.2010
KT miednicy mniejszej - bad. z kontrastem. Nieznaczne powiększenie wymiarów szyjki macicy 38x26mm spowodowane obserwowaną w badaniu masą naciekową obejmującą również prawe przymacicze. zmiana potwierdzona wcześniej w USG i MR. Pęcherz moczowy i odbytnica nienacieczone. Trzon macicy w przodozgięciu z mięśniakiem w dnie śr. 20mm. Węzły chłonne biodrowe niepowiększone., Kości miednicy bez ognisk podejrzanej przebudowy

Hist- pat:
carcinoma planoepitheliale colli uter invasium
wynik: Fragmenty nabłonka płaskiego z cechami dysplazji małego stopnia, materiał skąpy
(ode mnie: na hist-pat z kwietnia, od którego wszystko się zaczęło, było napisane "strzępki raka płaskonabłonkowego najprawdopodobniej z szyjki macicy)

Leczenie:
- teleterapia:
miednicowe A-P 1,80 GY prze 1 dni leczenia
Box miednica 45,00 GY przez 25 dni leczenia
-brachyterapia
metoda HDR, aplikator: Sonda+walec 28 GY na punkt A

chemioterapia
schemat: Cisplatyna 1xtyg
-Cisplatinum 66,8 mg
Schemat: Cisplatyna 1xtyg
Cisplatinum 66,8 mg

mama leżała w WCO 2,5 miesiąca (lipiec-wrzesień) gdyż w trakcie leczenia miała słabe wyniki krwi, krwotok po złożeniu HDR i bardzo duże komplikacje z jelitami. W grudniu trafiła do szpitala z pęknięciem jelita, w wyniku czego przeszła operację częściowej jego resekcji.

W połowie grudnia jeszcze przed operacją jelita, ze względu na bardzo duże bóle brzucha miała robiony TK:
Pęcherz moczowy słabo wypełniony, symetryczny. macica nieznacznie powiększona w zakresie trzonu, o policyklicznych obrysach, z co najmniej kilkoma hypo-izidensyjnymi ogniskami śr 29mm 18mm i do 9 mm o charakterze mięsniaków. Szyjka macicy powiększona 36x28mm, ulegajaca słabszemu wzmocnieniu kontrastowemu. Przydatki niepowiększone. Duża ilość wolnego płynu w miednicy mniejszej w otoczeniu narządów rodnych i międzypętlowo.
Pętle jelita cienkiego, zwłaszcza w śród- i podbrzuszu z odcinkami jelita grubego w miednicy większej o pogrubiałych ścianach z podwójnym ich zarysem po podaniu SC dającym obraz "tarczy sztrzelniczej" może odpowiadać zmianom popromiennym. Wnioski: obraz TK popromiennych w jelitach, mięśniaki trzonu macicy, neo szyjki macicy, wolny płyn w miednicy mniejszej.
TK jamy brzusznej:
wątroba niepowiekszona, bez zmian ogniskowych. Wokół watroby płyn tworzący warstwę grubości 25mm schodzący do zachyłka przyokrężniczego. Pęcherzyk żółciowy cienkościenny, bez uwapnionych złogów. Drogi zółciowe nieposzerzone. Trzustka niepowiększona. W ogonie trzustki widoczne drobne hipodensyjne ognisko o charakterze torbieli. Przewód trzustkowy nieposzerzony. Śledziona niepowiększona z drobną 9 mm torbielką podtorebkową. nadnercza w oprazie TK bez zmian. W lewej nerce widocznych kilka torbieli miąższowych i brzeżnych śr. od 7 mm do 24 mm. W nerce prawej kilka drobnych do 3-4mm torbieli miąższowych. Węzły chłonne zaotrzewnowe niepowiększone, Aorta brzuszna nieposzerzona. Blaszki miażdżycowe w tętnicach biodrowych wspólnych i tętnicy śledzionowej. Wniosek; Torbiele w nerkach, pojedyncze w trzustce i śledzionie, Wolny płyn wokół wątroby.

Później właśnie była operacja na jelitach, po której mama dochodziła ok miesiąca i w lutym pojechała na kontrolę do WCO, tam przeprowadzono tylko badanie ginekologiczne.
po kilku tygodniach mama wyczuła zgrubienia na brzuchu, tak prawie z dnia na dzień bardzo duże, myślała, że to jelita jej się poprzesuwały gdyż ciągle czuła ich ruchy. Miała krew w moczu więc wymusiła badanie USG od lekarza rodzinnego:
20.04.2011
Wątroba niepowiekszona o jednorodnej echogeniczności. Drogi żółciowe nieposzerzone. Pęcherzyk żółciowy przeciętnej wielkości, cienkościenny bez złogów. trzustka niepowiększona, o jednorodnej strukturze. Śledziona prawidłowej wielkości jednorodna. Nerki prawidłowej wielkości. W lewej nerce kilka torbieli - największa o śr. 30mm z obecnościa ech wewnętrznych. pojedyńcze odbicia w kielichach obu nerek. Poza tym nerki o prawidłowej szerokości warstwy miąższu i nieco wzmożonej echogeniczności, bez zastoju. w przestrzeni zaotrzewnowej nie stwierdza się powiększonych węzłów chłonnych. Nieduże zmiany miażdżycowe w aorcie brzusznej. Pęcherz moczowy opróżniony. macica powiększona. w jamie macicy płyn. Zbiornik ma wymiary 43x33x20 mm. Od góry do trzonu macicy przylega twór torbielowaty z obecnoscia przegród, o wymiarach 11,5x4,8 cm. Podobnej budowy twór o wymiarach 12,8x5,3 cm widoczny jest w śródbrzuszu i okolicy lewego dołu biodrowego - zmiany przylegają o siebie.
poniżej prawego płata wątroby płyn o grubości 23 mm z obecnością przegród. treśc płynna widoczna jest również miedzypetlowo.

z tym USG była w WCO, zlecono tk, oto jego wynik:
16.05.2011
Macica powiększona o policyklicznych zarysach śródściennie nieostro odgraniczone słabiej wzmacniające się nieregularne obszary - naciek ściany?
Do przodu od macicy i powyżej pęcherza moczowego pośrodkowo i po stronie lewej widoczne są otorebkowane obszary o gęstości zbliżonej do płynnowejok. 20 j.H, wzmocnieniu kontrastowemu ulega jedynie torebka, wymiary 99x47 mm, drugi 83x58 mm.
Pęcherz moczowy mały, ściany okrężnie pogrubiałe, co może mieć związek z przebytym leczeniem.
Międzypętlowo niewielka ilość wolnego płynu.
W otoczeniu naczyń biodrowych nie uwidoczniono obecności powiększonych węzłów chłonnych.

Za tydzień mamy wizytę w WCO. proszę o odpowiedź co mogę usłyszeć, o co prosić, czego się spodziewać. I przede wszystkim czy te ostatnie wyniki nie dają już nadziei?
 
majówka 


Dołączyła: 20 Maj 2011
Posty: 10

 #2  Wysłany: 2011-05-23, 08:59  


Witam.
Ponownie proszę o interpretację TK, czy to są przerzuty, czy wznowa i czy to kwalifikuje się do dalszego leczenia.

"Macica powiększona o policyklicznych zarysach śródściennie nieostro odgraniczone słabiej wzmacniające się nieregularne obszary - naciek ściany?
Do przodu od macicy i powyżej pęcherza moczowego pośrodkowo i po stronie lewej widoczne są otorebkowane obszary o gęstości zbliżonej do płynnowejok. 20 j.H, wzmocnieniu kontrastowemu ulega jedynie torebka, wymiary 99x47 mm, drugi 83x58 mm.
Pęcherz moczowy mały, ściany okrężnie pogrubiałe, co może mieć związek z przebytym leczeniem.
Międzypętlowo niewielka ilość wolnego płynu.
W otoczeniu naczyń biodrowych nie uwidoczniono obecności powiększonych węzłów chłonnych."

[ Komentarz dodany przez Moderatora: Richelieu: 2011-05-23, 12:00 ]
Majówko, Twój temat od początku zauważyłem i poprosiłem o fachową pomoc.
Jest to jednak trudna sprawa, wymagająca odpowiedniej wiedzy. Proszę Cię o cierpliwość. Pozdrawiam.


 
Oncotrust 
Lekarz ONKOLOG


Dołączył: 31 Sty 2009
Posty: 79
Skąd: Warszawa
Pomógł: 77 razy

 #3  Wysłany: 2011-05-23, 21:44  


Obraz macicy jest niepokojący - poprzednio obserwowano zmianę o typie mięśniaka 20mm w dnie obecnie narząd o policyklicznych zarysach śródściennie nieostro odgraniczone słabiej wzmacniające się nieregularne obszary - naciek ściany?
W GRUDNIU JUŻ BYŁO WIDAĆ TE HYPOECHOGENNE ZMIANY W TRZONIE MACICY. Teraz, czy zmiany w macicy dotyczą zmian popromiennych po radioteapii w wyniku których ucierpiały jelita czy guz rozrasta się w obrębie trzonu - trudno powiedzieć. Obszary płynowe poza macicą natomiast to najpewniej zmiany popromienne i pooperacyjne. Proponowałbym PET - może być równie trudny do interpretacji ale jeśli zmiany w trzone macicy będą dużo aktywniejsze niż inne, zapalne - trzeba będzie uznać, ze zmiany w trzonie macicy to postęp choroby. Niemniej, szyjka macicy cześciej daje przerzuty drogą limfatyczną więc powinny być powiększone węzły chłonne miednicy i jamy brzusznej a nie są. Gdybyśmy uznali, że mamy do czynienia ze wznową tzw. centralną w osi ciała czyli w macicy bez penetracji do ścian miednicy - leczenie ratunkowe polega na wycięciu wszystkich narządów miednicy, które uznamy za zajęte lub zagrożone - tzw. wytrzewienie miednicy. Nie potrafię podać specjalisty który podjąłby się tak obciążającej operacji w kraju. Ale najpierw PET.
_________________
ONKONET: konsultacje onkologiczne, "drugie opinie", planowanie leczenia onkologicznego, realizacja leczenia poprzez kontakt z zespołami specjalistycznymi, prowadzenie leczenia systemowego, nadzór onkologiczny - programy rehabilitacji dla ozdrowieńców i pacjentów w remisji choroby nowotworowej
www.magodent.com.pl   www.royalmed.com.pl
 
majówka 


Dołączyła: 20 Maj 2011
Posty: 10

 #4  Wysłany: 2011-05-24, 09:17  


Witam.
Oncotrust i Richelieu, dziękuję wam za odpowiedź.


Mam nadzieję, że lekarze z WCO będą chcieli dać skierowanie na PET, gdyż chyba nie są zbyt chętni do kierowania na diagnostykę: od września, czyli zakończenia leczenia szpitalnego, do maja nie zlecili żadnego badania oceniającego wyniki leczenia. Na wizyty kontrolne mama jeździła regularnie. Wszystkie przytoczone przeze mnie TK i USG robione były w innych szpitalach w związku z chorobą popromienną (tylko to ostatnie, jak już guzy są widoczne gołym okiem, zleciło WCO)
Chirurg, który w grudniu przeprowadzał operację jelit powiedział, że niczego niepokojącego w brzuchu nie widział.

A czy możliwe jest jeszcze leczenie chemią w celu zmniejszenia guzów i dopiero wtedy przeprowadzenie operacji aby jak najmniej narządów trzeba było wycinać?

Pozdrawiam
 
Richelieu 
Administrator



Dołączył: 15 Lut 2009
Posty: 7486
Skąd: Gyddanyzc
Pomógł: 4945 razy

 #5  Wysłany: 2011-05-24, 21:07  


Obawiam się, że w przypadku tego rodzaju raka
(Hist-pat: carcinoma planoepitheliale colli uter invasium = rak płaskonabłonkowy inwazyjny szyjki macicy)
zastosowanie chemioterapii nie przyniosłoby znacznych efektów redukcji nowotworu (źródło: CTH RSM, str. 6):
Cytat:
chemioterapia
- rak płaskonabłonkowy – nie jest chemiowrażliwy


W tej sytuacji wydaje mi się, że jedyną sensowną opcją jest postępowanie przedstawione przez dra Oncotrusta
(serdecznie dziękuję za pomoc _littleflower_ ).
_________________
Solve calceamentum de pedibus tuis: locus enim, in quo stas, terra sancta est [Ex: 3, 5]
 
majówka 


Dołączyła: 20 Maj 2011
Posty: 10

 #6  Wysłany: 2011-06-07, 14:57  


Witam ponownie.

PET lekarz nie chciał zlecić.
Zrobił USG brzucha oraz dopochwowe. Opisu USG nie dał, stwierdził tylko że nie widzi tam nic podejrzanego i mama ma być spokojna. Ze mną już nie chciał rozmawiać (tak na niego podziałało pytanie o PET), nie chciał też skomentować opisu dostarczonego mu TK miednicy tylko ciągle powtarzał że nie jest kompletne bo nie ma TK jamy brzusznej. Oba badania były zlecone poprzednio ale w szpitalu przez pomyłkę wykonali tylko jedno.

RTG płuc bez zmian.

Zlecił tez badanie markerów i oto jego wyniki:
CEA 5,5 ng/ml
alfafetoproteina 3,3
gonadotropina kosm. 0,3
CA 125 19,71
CA 15.3 18,9
CA 19.9 13,35
W biegu, w przychodni spotkany lekarz stwierdził, ze markery są ok.

Nie jestem spokojna bo CEA jednak trochę przekracza normę. A co sądzą o tym nasi forumowi specjaliści?

pozdrawiam

TK jamy brzuszne było zrobione dziś, wynik za około 10 dni.
 
majówka 


Dołączyła: 20 Maj 2011
Posty: 10

 #7  Wysłany: 2011-06-15, 08:16  


Wczoraj z bólem brzucha mama trafiła do szpitala. Okazało się, że to niedrożność. Dzisiaj będzie operacja. To już druga taka, pół roku po poprzedniej.
 
majówka 


Dołączyła: 20 Maj 2011
Posty: 10

 #8  Wysłany: 2013-01-18, 10:26  


Postanowiłam zaktualizować informacje o stanie zdrowia mojej mamy, może komuś się to przyda.

Przed operacją, o której pisałam wyżej, stanęłam na głowie aby podczas niej obecny był chirurg onkolog, który przy okazji pobierze próbki z tych niepokojących guzów. Po ich przebadaniu okazało się, że nie są to zmiany nowotworowe! Operacja była bardzo poważna gdyż doszło do zapalenia otrzewnej. Wszystko się na szczęście udało i obyło się nawet bez wyłonienia stomii. Od tamtej pory nic poważnego się już nie wydarzyło. Oczywiście choroba popromienna dalej się daje we znaki, doszła także duża przepuklina. Chirurdzy nie podejmują się jednak jej operowania ze względu na dużą ilość zrostów w jamie brzusznej. Mama jeździ na kontrolę co 3 miesiące, lekarze twierdzą że sytuacja jest stabilna. Normalnie też funkcjonuje, trochę pracuje, wraca do normalnej wagi. Jest to trochę jak życie na bombie zegarowej, przy każdym odchyleniu od normy jej organizmu - drżymy. Ale oby nie było gorzej...

[ Komentarz dodany przez Moderatora: Richelieu: 2013-01-18, 10:50 ]
To dobre wiadomości, oby tak dalej. Minęło półtora roku od operacji, czas bez komplikacji pracuje dla Was. :uhm!:

 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group