DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Znalezionych wyników: 50
DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Nowotwór piersi i przerzuty?
Bonaj

Odpowiedzi: 96
Wyświetleń: 23368

PostDział: Nowotwory piersi i ginekologiczne   Wysłany: 2019-04-21, 20:38   Temat: Nowotwór piersi i przerzuty?
Może to już czas. Jak chce zostać w domu, to spełnijcie to ostatnie życzenie. Pobytem w szpitalu przedłużysz życie o kilka dni, ale zmęczysz mamę.
Jak chce być w domu to może to uszanujcie?

Wszystko zależy od Was i od mamy.
  Temat: Chłoniak limfoblastyczny B komórkowy - prośba o pomoc.
Bonaj

Odpowiedzi: 163
Wyświetleń: 21724

PostDział: Nowotwory układu krwiotwórczego   Wysłany: 2019-03-25, 17:32   Temat: Chłoniak limfoblastyczny B komórkowy - prośba o pomoc.
Z tego co pamietam to colon C nie działa od razu, a po kilku dniach.
Od kiedy bierze? Może bisacodyl? Najlepiej zapytajcie lekarza prowadzącego.
  Temat: Alkohol w trakcie leczenia
Bonaj

Odpowiedzi: 27
Wyświetleń: 4681

PostDział: Mięsaki, nowotwory układu kostnego   Wysłany: 2019-03-15, 16:17   Temat: Alkohol w trakcie leczenia
W linku, który Ci podałem są „fachowcy” ,którzy mają duże doświadczenie w tym temacie.

Ponadto jak pójdziesz do poradni dwykowj, to też Ci pomogą.

Z tych kilku postów , ktore napisałaś wnioskuję, że jesteś współuzależniona.
Jesteś tak samo chora jak Twój mąż.
Tyle, że w tej chorobie osoba zainteresowana nie dość , że dowiaduje się o tym ostatnia to jeszcze do końca temu zaprzecza. D czasu , aż konsekwencje są nie do zniesienia.

Jeśli chcesz pomóc mężowi to idź do poradni odwykowej i porozmawiaj z fachowcami w tej dziedzinie.

Tu jest forum onkologiczne. Osoby z tego forum nie mają doświadczenia w leczeniu alkoholizmu.

Dzisiaj w nocy zmarł mój przyjaciel. Miał 46 lat.
Ja 20 lat temu poszedłem na leczenie. On nie chciał.
Ani ja, ani jego żona nie umieliśmy do niego przemówić.
Zapił się na śmierć . Alkoholik tzw.wysokofunkcjonujący. Dom, firma, pieniądze.

Alkoholizm to choroba śmiertelna, często porównywana do raka.
Tyle, że można ją zatrzymać . Ale do leczenia potrzebny jest sam chory.
Dopóki będzie miał komfort picia i wszyscy będą sie z nim cackać to nie zacznie się leczyć.
Bo i po co? Jak mu z tym dobrze, to sobie tak żyje.

[ Dodano: 2019-03-15, 16:22 ]
Nie wiem jakie są rokowania w tej chorobie onkologicznej , która ma Twój mąż.

Napiszę brutalnie, ale konkretnie :
- jeśli mężowi zostało kilka miesięcy życia to ja bym zostawił alkoholizm
- jeśli jest szansa, że z raka wyjdzie lub ma przed sobą długie lata życia to bym powalczył.

20 lat temu 1 marca poszedłem do poradni odwykowej.
Po dwóch tygodniach przeszedłem operację, po ktorej okazało się , że mam raka.

Ale wtedy sobie powiedziałem, że nawet jak mam umrzeć na raka to umrę trzeźwy .
I dalej się leczyłem.
Leczenie to minimum dwa lata. Takie podstawowe, bo potem i tak trzeba nad sobą pracować.
  Temat: Alkohol w trakcie leczenia
Bonaj

Odpowiedzi: 27
Wyświetleń: 4681

PostDział: Mięsaki, nowotwory układu kostnego   Wysłany: 2019-03-13, 09:21   Temat: Alkohol w trakcie leczenia
Znam się na uzależnieniach.

Oczywiście, że powiedz, że mąż nadużywa alkoholu. Może lekarz mu wytłumaczy i ze strachu odstawi picie (aczkolwiek jeśli jest alkoholikiem, to bardzo wątpliwe- ale może nie jest, tego nie wiemy)
Dobrze Ci ludzie mówią, ze jak nie będzie się chciał leczyć to niewiele zrobisz.
Coś możesz zrobić, ale nie wiem na ile jesteś zdeterminowana i na ile chcesz walczyć.
Mogę powiedzieć Ci co zrobić, ale obawiam się, że jak Cię poinformuję co należy zrobić to odstąpisz-bo tu jest potrzebna twarda miłość. Pewnie już próbowałaś wszystkiego i nic to nie dało. Alkoholizm to jest ciężka, śmiertelna choroba. Wychodzą z tego nieliczni. Szacunki mówią, że mniej niż 10%.

Niemniej jednak są osoby, które z tego wyszły. Znam takich wielu i sam jestem tego przykładem (20 lat abstynencji).


Jeśli chodzi o nowotwór to może podaj więcej danych. Najlepiej wypis ze szpitala. Podajesz dane szczątkowe.Ile mąż ma lat, jak zaawansowana jest choroba. Fachowcy forumowi się wypowiedzą.
Trzeba rozważyć co jest dla pacjenta najlepsze w danej chwili.

Podam Ci przykład z mojego doświadczenia.
Mama miała raka płuc i dalej paliła jak smok.
Walczenie z nią, żeby rzuciła nie miało już sensu.
Mogłem walczyć z mamą ale przysporzyłbym jej więcej cierpienia niz korzyści.

Odstawienie nałogu to na prawdę ciężka i żmudna robota.
  Temat: tak tu jeszcze sobie z wami posiedzę...
Bonaj

Odpowiedzi: 36
Wyświetleń: 6286

PostDział: Psychoonkologia / emocje w chorobie nowotworowej   Wysłany: 2019-02-23, 18:10   Temat: tak tu jeszcze sobie z wami posiedzę...
Hej emes.
Tak Cię podczytuję.
Też mam 3 psy. :mrgreen:

Żałobę trzeba przeżyć.
Byłaś spięta, „leciałaś” na adrenalinie, to nic dziwnego, że Ci się teraz nic nie che.
Emocje opadły.

Daj czas czasowi.
  Temat: Reszka.78 - komentarze
Bonaj

Odpowiedzi: 435
Wyświetleń: 51904

PostDział: Tu trzymamy KCIUKI   Wysłany: 2019-01-23, 16:07   Temat: Reszka.78 - komentarze
Reszka.78 napisał/a:
Ja się właśnie zastanawiam czemu psychiatra nie zaproponowała mi nic takiego jak spotkanie z psychologiem czy jakaś psychoterapia


psychiatrzy wierzą w psychiatrię, w leki
psycholodzy w psychoterapię

Te dwie formy powinny się uzupełniać, ale nie zawsze tak jest ;)
Niestety.
  Temat: Reszka.78 - komentarze
Bonaj

Odpowiedzi: 435
Wyświetleń: 51904

PostDział: Tu trzymamy KCIUKI   Wysłany: 2019-01-21, 17:15   Temat: Reszka.78 - komentarze
Daj znać po wizycie.
Dokładnie opisz swoje dolegliwości . Tak jak tu napisałaś .
Najlepiej zanotuj sobie na kartce, żeby nic nie uleciało z pamięci.
  Temat: Reszka.78 - komentarze
Bonaj

Odpowiedzi: 435
Wyświetleń: 51904

PostDział: Tu trzymamy KCIUKI   Wysłany: 2019-01-18, 16:09   Temat: Reszka.78 - komentarze
Leki antydepresyjne działają po jakimś czasie, ale może dostaniesz leki doraźne, które działają od razu. Odstawia się je jak te pierwsze zaczną działać .

Jak będziesz na wizycie to spytaj o hydroksyzynę lub xanax.
  Temat: rak gruczołowy płuca lewego G3
Bonaj

Odpowiedzi: 102
Wyświetleń: 12385

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2019-01-18, 16:04   Temat: rak gruczołowy płuca lewego G3
Chciałbym napisać Ci jakieś słowa wsparcia, ale nie mam pojęcia jakie.
Ja, jak i inni forumowicze też przez to przechodziliśmy.

Nie musisz być silna i tak robisz dużo więcej niż przeciętne dzieci.
Rób swoje na tyle, na ile możesz. Pamiętaj też o sobie.

Masz świadomość jaka jest sytuacja. Wiem, że chciałabyś bardzo pomóc.

Trzymaj się. Tylko tyle mogę napisać.
Posiedź z Tatą, pogadaj, pomilcz.
Jak wierzysz to pomódl się.

Myślę o Tobie.

[ Komentarz dodany przez Moderatora: Madzia70: 2019-01-18, 17:54 ]
Bonaj, lata minęły, a ja nieustannie Cię lubię, dzielny chłopaku :heart:

  Temat: Reszka.78 - komentarze
Bonaj

Odpowiedzi: 435
Wyświetleń: 51904

PostDział: Tu trzymamy KCIUKI   Wysłany: 2019-01-15, 09:03   Temat: Reszka.78 - komentarze
Ja się upieram, że Tobie potrzebna jest psychoterapia.
My Cię tu nie przekonamy.

Zanim trafisz na psychoterapię polecam : https://www.youtube.com/watch?v=-5ieAzRASDU
  Temat: Reszka.78 - komentarze
Bonaj

Odpowiedzi: 435
Wyświetleń: 51904

PostDział: Tu trzymamy KCIUKI   Wysłany: 2019-01-13, 12:27   Temat: Reszka.78 - komentarze
Czytałem wiele opracowań i artykułów.
Chorzy, którzy wyzdrowieli z choroby onkologcznej i ich rodziny często borykają się z takimi problemami. Gdy jest choroba, to jest działanie i mobilizacja. Gdy nagle chory zdrowieje to jest jakaś pustka. Nie wiadomo co ze sobą zrobić. No i psychika po takim traumatycznym przeżyciu zaczyna pisać różne scenariusze.

Jest taka dziedzina jak psychoonkologia. Według mnie każdy chory powinien z urzędu mieć kontakt z takim fachowcem, ale jest jak jest.

[ Dodano: 2019-01-13, 12:30 ]
Reszka.78 napisał/a:
"za dobrze ci franco było, a masz wywal się"

- Ty masz silnego wewnętrznego krytyka, który Cię strasznie atakuje.
To jest do przerobienia na psychoterapii.
Kto się za tymi głosami kryje? - tato, mama, ? Trzeba by pogrzebać.
  Temat: Reszka.78 - komentarze
Bonaj

Odpowiedzi: 435
Wyświetleń: 51904

PostDział: Tu trzymamy KCIUKI   Wysłany: 2019-01-13, 10:24   Temat: Reszka.78 - komentarze
Brak słońca, krótkie dni, okres świąteczny - w tym czasie zaostrzają się objawy nerwicowo depresyjne.

Patrz co się dzieje - teraz jest dobrze i zamiast się z tego cieszyć to choroba Cię nęka obawami o przyszłość. To nie Twoja wina. To jest silniejsze od Ciebie. Zdajesz sobie z tego sprawę, że Twoje lęki są niewspółmierne do rzeczywistości i świadomość tego dowala Ci jeszcze bardziej.
To się nakręca i samej ciężko będzie Ci to przerwać.
jeszcze sobie dowalasz słowami: "To znowu ja Maruda... " , "czuje się jak rasowa idiotka" ,
"bo pewnie wyjdę znowu na rasową idiotkę",

Masz najnormalniejsze objawy lękowo -depresyjne.
Idź do psychiatry. Długo się czeka , to może prywatnie - wizyta 100-150zł.

P.S.
Piszesz, że teraz tyle złego się dzieje...
Dzieje się tyle samo co zwykle, ale Ty, a raczej Twoja choroba filtruje takie wiadomości i Cię nimi zasypuje. I jeszcze podkręca i potęguje, że na pewno coś złego Cię spotka.
- skąd to wiem? - miałem tak samo :)

Obiecaj, że jutro poszukasz psychiatry.
Albo idź do lekarza pierwszego kontaktu - oni też mogą przepisać leki antydepresyjne.
Chociaż różnie to bywa ;)
Poczytaj o lekach ssri
  Temat: Reszka.78 - komentarze
Bonaj

Odpowiedzi: 435
Wyświetleń: 51904

PostDział: Tu trzymamy KCIUKI   Wysłany: 2019-01-11, 19:13   Temat: Reszka.78 - komentarze
Nie zrozum mnie źle, ale wg.mnie wymagasz wsparcia farmakologicznego lub chociaż psychologicznego.
Oprócz tego co opisałaś to normalnie funkcjonujesz czy to Cię tak paraliżuje, że masz problemy z codziennością?
  Temat: Temat
Bonaj

Odpowiedzi: 106
Wyświetleń: 27010

PostDział: Nowotwory układu krwiotwórczego   Wysłany: 2018-02-27, 19:50   Temat: Temat
Cześć Malwina.


Na razie na spokojnie. Wiem, łatwo powiedzieć na spokojnie - jak lęk jest silniejszy od Ciebie.Ja trafiłem do psychiatry po tym jak zacząłem się diagnozować w internecie.
  Temat: Leczenie niekonwencjonalne
Bonaj

Odpowiedzi: 15
Wyświetleń: 5305

PostDział: Opieka paliatywna   Wysłany: 2018-01-06, 12:42   Temat: Leczenie niekonwencjonalne
Bart współczuję Ci.
Oboje rodzice zmarli na raka.
Ojciec o chorobie dowiedział się gdy miał 51 lat.
Miał jeszcze siłę i stać go było praktycznie na wszystko.

Próbowaliśmy wszelkich dostępnych metod i "wynalazków" , łącznie z cudotwórcami i uzdrowicielami.

To, że gdzieś ktoś coś powiedział, napisał, a kto inny przeczytał to nie znaczy,że tak jest.

Ludzie np.biorą chemię i idą do cudotwórcy.
Stan się poprawia i chory ogłasza wszem i wobec, że został uzdrowiony.

Po paru miesiącach czy latach umiera i już nikt głośno o tym nie mówi.
A ta chwilowa poprawa była zapewne wynikiem chemii, a nie działaniem uzdrowiciela.

Alternatywne leczenie może poprawić stan psychiczny chorego.
Dostaje nadzieję, czas od drugiego człowieka.
Ale nie ma dowodów naukowych, które by to potwierdzało.
 
Strona 1 z 4
Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group