DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna
Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest częścią Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Rak płuca - przerzuty do OUN, kości
Autor Wiadomość
gregori0708 


Dołączyła: 13 Cze 2012
Posty: 47
Pomogła: 6 razy

 #1  Wysłany: 2012-06-13, 10:44  Rak płuca - przerzuty do OUN, kości


Komentarze nie związane bezpośrednio z historią choroby znajdują się w => tym wątku <=


witam... założyłam tu konto dziś gdyż nieumiem ogarnąć tego wszystkiego sama.... :cry:

to wszystko zaczęło się rok temu... mama chciała iść do pracy na sezon. rutynowe prześwietlenie wykazało cień na prawym płucu... dalsze badania wykazały guza z wyciekami okazało się że jest to nowotwór złośliwy nie operacyjny. z przerzutami do węzłów chłonnych. szok... niedowierzanie.

pierwsza chemia potem kolejna... poprawa na płucach ale węzy jeszcze bardziej zajęte przez przerzuty.. potem radioterapia nic poprawy mama co raz gorzej się czuła. kolejne badania i kolejne przerzuty tym razem trzustka wątroba i śledziona guz na trzustce ma 35mm... i czekanie na dalsze leczenie... w Gdyni na onkologi dowiedzieliśmy się o kolejnych przerzutach tym razem mózg 3 guzy 10,15 i 20 mm ....była seria naświetleń i w wczoraj kolejne złe wieści. przerzuty które tym razem zaatakowały kręgosłup miednice i kość udową.... są strasznie rozsiane i lekarze wciąż nie wiedzą od czego zacząć! jak to jest możliwe że w tak krótkim czasie nowotwór tak szybko się rozwijał??? co dalej???

[ Komentarz dodany przez Moderatora: absenteeism: 2012-06-13, 11:16 ]
Post wydzielony do osobnego wątku, zgodnie z Regulaminem Forum.
 
absenteeism 
Administrator



Dołączyła: 14 Paź 2009
Posty: 12345
Skąd: Łódź
Pomogła: 4047 razy


 #2  Wysłany: 2012-06-13, 11:21  


Niestety z tego co piszesz choroba jest obecnie w mocno zaawansowanym stadium, niemożliwym do wyleczenia. Przykro mi.

W tej sytuacji pozostaje leczenie paliatywne, objawowe, zmniejszające np. ból czy inne dolegliwości wynikające z choroby, jednak nie prowadzące do trwałego wyleczenia pacjenta.
_________________
 
gregori0708 


Dołączyła: 13 Cze 2012
Posty: 47
Pomogła: 6 razy

 #3  Wysłany: 2012-06-13, 12:44  


. mama strasznie cierpi a my razem z nią kolejny dzień to kolejne przerzuty jak to możliwe że z dnia na dzień postęp choroby jest co raz szybszy i co raz bardziej zaawansowany? :uuu: :-(
_________________
mamusia 17.07.2012 19:07 [*] [*]
 
absenteeism 
Administrator



Dołączyła: 14 Paź 2009
Posty: 12345
Skąd: Łódź
Pomogła: 4047 razy


 #4  Wysłany: 2012-06-13, 12:48  


Niestety taka jest przykra specyfika tej choroby - nowotwór bywa agresywny, uodparnia się na leczenie i czasem rozwija się bardzo szybko.
_________________
 
gregori0708 


Dołączyła: 13 Cze 2012
Posty: 47
Pomogła: 6 razy

 #5  Wysłany: 2012-06-13, 12:53  


a czy z tak zaawansowaną chorobą można przeżyć jeszcze choćby rok dwa czy to kwestia miesięcy??????????
_________________
mamusia 17.07.2012 19:07 [*] [*]
 
absenteeism 
Administrator



Dołączyła: 14 Paź 2009
Posty: 12345
Skąd: Łódź
Pomogła: 4047 razy


 #6  Wysłany: 2012-06-13, 12:54  


Nie mnie wyrokować o czasie, jaki komu pozostał, ale bardziej prawdopodobna z racji szybkiego rozsiewu i przerzutów do mózgu wydaje się niestety kwestia miesięcy.
_________________
 
gregori0708 


Dołączyła: 13 Cze 2012
Posty: 47
Pomogła: 6 razy

 #7  Wysłany: 2012-06-13, 12:56  


:uuu: teraz czekamy na naświetlanie, lekarze po długich konsultacjach postanowili zacząć od kości udowej 5 naświetleń a zaraz po tym kręgosłup kolejne 5 naświetleń. miejmy nadzieje że chodź trochę ukoją jej ból

[ Dodano: 2012-06-13, 15:08 ]
jakie mogą być skutki takich przerzutów czy mama może przestać samodzielnie się poruszać ?
_________________
mamusia 17.07.2012 19:07 [*] [*]
 
absenteeism 
Administrator



Dołączyła: 14 Paź 2009
Posty: 12345
Skąd: Łódź
Pomogła: 4047 razy


 #8  Wysłany: 2012-06-13, 15:22  


Nie znamy dokładnych wyników badań, nie wiemy więc gdzie dokładnie w kręgosłupie są przerzuty, jak blisko rdzenia kręgowego się znajdują, jak są duże.
Jeśli przerzuty zaczęłyby naciekać rdzeń kręgowy, to zależnie od wysokości, na jakiej się znajdują, owszem - mogłoby to teoretycznie powodować paraliż.
Jeśli chodzi o przerzuty w miednicy, kości udowej - nie ma tu bezpośredniego ryzyka paraliżu, jednak zawsze istnieje ryzyko patologicznego złamania kości, które mogłoby mamę unieruchomić.
Dlatego właśnie zaplanowane są naświetlania - by zminimalizować wspomniane niebezpieczeństwa.
_________________
 
gregori0708 


Dołączyła: 13 Cze 2012
Posty: 47
Pomogła: 6 razy

 #9  Wysłany: 2012-06-14, 06:29  


wczoraj kolejne wyniki i kolejne przerzuty tym razem jelita... jakie dolegliwości się z tym wiążą i czego się spodziewać? wczoraj zaczeli naświetlanie. inieodkośći udowej tylko właśnie od jelita.
_________________
mamusia 17.07.2012 19:07 [*] [*]
 
absenteeism 
Administrator



Dołączyła: 14 Paź 2009
Posty: 12345
Skąd: Łódź
Pomogła: 4047 razy


 #10  Wysłany: 2012-06-14, 08:51  


Ale jelito cienkie? Jelito grube? Która część jelita?
_________________
 
gregori0708 


Dołączyła: 13 Cze 2012
Posty: 47
Pomogła: 6 razy

 #11  Wysłany: 2012-06-14, 19:12  


i cienkie i grube guzy rozsiane
_________________
mamusia 17.07.2012 19:07 [*] [*]
 
absenteeism 
Administrator



Dołączyła: 14 Paź 2009
Posty: 12345
Skąd: Łódź
Pomogła: 4047 razy


 #12  Wysłany: 2012-06-14, 23:45  


A co w takim razie dokładnie naświetlają? Nie mamy w zasadzie żadnych wyników badań, więc ciężko móc stwierdzić co ewent. może się dziać, jakie mogą być skutki takiego a nie innego umiejscowienia przerzutów...
_________________
 
gregori0708 


Dołączyła: 13 Cze 2012
Posty: 47
Pomogła: 6 razy

 #13  Wysłany: 2012-06-15, 06:33  


nie mam dostępu do dokładniejszych wyników wiem tyle co z rozmów z mamą.
_________________
mamusia 17.07.2012 19:07 [*] [*]
 
gregori0708 


Dołączyła: 13 Cze 2012
Posty: 47
Pomogła: 6 razy

 #14  Wysłany: 2012-06-18, 09:36  


mama czuje się co raz gorzej,co raz więcej trudności sprawia jej chodzenie. dziś kończą jedno naświetlanie a od jutra kość udowa.... jeszcze długi czas spędzi w szpitalu bo po kolejnej serii naświetleń rozpocznie chemie. chcą założyć jakiś gorset ale nie wiem dokładnie o co chodzi. ma on wspomagać jej bardzo słabe kości. zastanawia mnie też czemu nie robią nic z trzustką bo tam jest też bardzo duży guz....
_________________
mamusia 17.07.2012 19:07 [*] [*]
 
absenteeism 
Administrator



Dołączyła: 14 Paź 2009
Posty: 12345
Skąd: Łódź
Pomogła: 4047 razy


 #15  Wysłany: 2012-06-18, 09:46  


Najwyraźniej pilniejsze jest w tej chwili naświetlenie kości - przerzuty w tym rejonie mogą powodować łatwe złamanie, naświetlania zapobiegają temu, oraz działają oczywiście przeciwbólowo.
Nie można wykonać jednocześnie naświetlań oraz chemioterapii, np. celem zmniejszenia guza trzustki, ponieważ byłoby to leczenie zbyt obciążające i pacjent by go nie wytrzymał. Poza tym po prostu nie podaje się jednocześnie chemii i naświetlań w leczeniu paliatywnym.
No i w tym stadium choroby chemia też nie poczyni już cudów...
_________________
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group