DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna
Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest częścią Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
rak płuc z przerzutami do kości i wątroby
Autor Wiadomość
g0sia 


Dołączyła: 09 Gru 2011
Posty: 36
Skąd: Łódź
Pomogła: 1 raz

 #1  Wysłany: 2011-12-09, 09:52  rak płuc z przerzutami do kości i wątroby


Witam,

Dużo cennych informacji i co ważniejsze chyba - wsparcia, znalazłam tu na forum. Moja mama (57lat) choruje na raka płuc z przerzutami do kości i wątroby. Zdiagnozowano ją w czerwcu, w lipcu miała usunięte 2 płaty płuc i kilka węzłów chłonnych. Z podaniem chemii lekarze zwlekali 2 miesiące, w tym czasie zrobiły się przerzuty do kości i wątroby. Mama jest po 4 chemiach i 5 dniach naświetleń, ale od półtora miesiąca nie dostała żadnego leczenia, bo miała słabą morfologię a chemia i tak nie przynosiła rezultatów. Zaproponowano jej leczenie Samarem. Mam nadzieje, ze na dniach go dostanie i przyznam, że dużo sobie po tym obiecuje... Mama bardzo cierpi, ledwo chodzi, mam nadzieje, że to chociaż uśmierzy ból...
 
absenteeism 
Administrator



Dołączyła: 14 Paź 2009
Posty: 12167
Skąd: Łódź
Pomogła: 2500 razy


 #2  Wysłany: 2011-12-09, 10:45  


Czy mama bierze leki p/bólowe i jakie? Jest pod opieką np. Poradni Leczenia Bólu?
_________________
 
g0sia 


Dołączyła: 09 Gru 2011
Posty: 36
Skąd: Łódź
Pomogła: 1 raz

 #3  Wysłany: 2011-12-09, 10:54  


Tak, mama jest pod opieką tej poradni i bierze leki przeciwbólowe (m.in. morfinę), zmniejsza to trochę ból, ale nie eliminuje go zupełnie niestety.
 
absenteeism 
Administrator



Dołączyła: 14 Paź 2009
Posty: 12167
Skąd: Łódź
Pomogła: 2500 razy


 #4  Wysłany: 2011-12-09, 10:56  


W takim razie trzeba porozmawiać z lekarzem o zmianie dawek / leków - można to ustawić tak, by pacjent nie odczuwał bólu.
_________________
 
g0sia 


Dołączyła: 09 Gru 2011
Posty: 36
Skąd: Łódź
Pomogła: 1 raz

 #5  Wysłany: 2011-12-09, 10:58  


absenteeism, dzieki za podpowiedź, dotychczas żadnemu lekarzowi się to nie udało, ale widocznie źle trafiliśmy. Dobrze wiedzieć, że można wyeliminować ból - zwiększyło by to znacznie jakość życia mamy.
 
absenteeism 
Administrator



Dołączyła: 14 Paź 2009
Posty: 12167
Skąd: Łódź
Pomogła: 2500 razy


 #6  Wysłany: 2011-12-09, 11:06  


Można? Trzeba wyeliminować ból!
Poczytaj o farmakoterapii bólu nowotworowego tutaj: Farmakoterapia bólów nowotworowych || Fundacja Onkologiczna DUM SPIRO - SPERO
_________________
 
g0sia 


Dołączyła: 09 Gru 2011
Posty: 36
Skąd: Łódź
Pomogła: 1 raz

 #7  Wysłany: 2011-12-13, 09:42  


W piątek mama gorzej się poczuła więc tata ją zabrał do szpitala. W Koperniku jej nie przyjęli z braku miejsc, łóżko znalazło się w Łagiewnikach. Mama miała słabą morfologię ale przez weekend 'podreperowali' mamę lekami a wczoraj przetoczyli 3 worki krwi. Dzisiaj miała kolejną morfologie - czekamy na wyniki. Czekamy też na tel z Czechosłowackiej, gdzie zamówili dla mamy samar, którym mają dalej leczyć mamę.
 
g0sia 


Dołączyła: 09 Gru 2011
Posty: 36
Skąd: Łódź
Pomogła: 1 raz

 #8  Wysłany: 2011-12-16, 15:22  


Dobre wieści - hemoglobina 11, czyli można podać Samar. Tylko, że wizyta dopiero w środę 21go (oby do tego czasu utrzymała się dobra morfologia). Mam nadzieję, że to postawi mamę na nogi na Święta :)
 
g0sia 


Dołączyła: 09 Gru 2011
Posty: 36
Skąd: Łódź
Pomogła: 1 raz

 #9  Wysłany: 2011-12-20, 11:26  


Czy to możliwe, żeby mama gorączkowała po burakach? Z soku ze świeżych buraków już zrezygnowaliśmy, bo mamę wątroba bolała, spróbowaliśmy sok z pieczonych buraków i mama dostała 39,4 stopnie w nocy... Chyba więcej podejść do buraków robić nie będziemy.
 
Finlandia 
MODERATOR



Dołączyła: 28 Maj 2010
Posty: 1273
Pomogła: 215 razy


 #10  Wysłany: 2011-12-20, 13:49  


g0sia, nie, to niemożliwe by powodem były buraki.
Czy gorączka spadła?
_________________
 
 
g0sia 


Dołączyła: 09 Gru 2011
Posty: 36
Skąd: Łódź
Pomogła: 1 raz

 #11  Wysłany: 2011-12-20, 14:03  


Finlandia, na szczęście tak. To nie wiem w takim razie skąd taka wysoka temperatura? Morfologie mama ma dobrą. No nic. Jutro Samar... Czekamy.

[ Dodano: 2011-12-21, 08:16 ]
Właśnie zadzwonili z zakładu medycyny nuklearnej, że samolot z samarem nie wystartował i muszą odwołać dzisiejszą wizytę... Mama już wychodziła z domu (dobrze chociaż, że nie zdążyła dojechać do szpitala). Mają się odezwać kiedy będzie już izotop...
Ehhh... Cięgle pod górkę :uuu:
 
g0sia 


Dołączyła: 09 Gru 2011
Posty: 36
Skąd: Łódź
Pomogła: 1 raz

 #12  Wysłany: 2011-12-22, 10:54  


Samar będzie dopiero w środę po Świętach :-(

[ Dodano: 2011-12-22, 10:55 ]
ciekawe czy do tego czasu uda sie mamie utrzymać dobrą morfologie?
 
g0sia 


Dołączyła: 09 Gru 2011
Posty: 36
Skąd: Łódź
Pomogła: 1 raz

 #13  Wysłany: 2012-01-16, 20:36  


Trochę mnie tu nie było, bo sporo się działo... Mama dostała samar 28 grudnia. Nie odczuła poprawy od razu, chociaż był jeden dzień, kiedy czuła się zdecydowanie lepiej. Niestety niecały tydzień później, czyli 2 stycznia złamała nogę w udzie przewracając się w nocy z boku na bok... Od 4 rano do 20 czekaliśmy na operacje w Koperniku - mama w wielkim bólu... :( Udało się scalić nogę i jakiś tydzień później mama wyszła do domu.
W międzyczasie udało się nam pożyczyć łóżko pielęgnacyjne z materacem anty-odleżynowym - mama mówi, że jej dużo lepiej niż na wersalce (mniej ją boli kość ogonowa).
Ogólnie mama jest słaba, ale nie narzeka na ból tak jak przed podaniem izotopów. Niestety nie ma za bardzo apetytu. Pije soki, pół kubeczka zupy, czy 5 kopytek... Dzisiaj wielkim sukcesem było namówienie jej na nutridrinka. Próbuje się trochę pionizować, ale chodzić za bardzo nie może, bo w drugiej nodze ma podobne ognisko przerzutu, więc niewiele trzeba by się druga noga złamała...
Tyle u nas. Pozdrawiam Was wszystkich!
 
cleo33 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 04 Lut 2009
Posty: 2335
Skąd: Śląskie
Pomogła: 332 razy

 #14  Wysłany: 2012-01-16, 20:43  


gOsiu

g0sia napisał/a:
Ogólnie mama jest słaba, ale nie narzeka na ból tak jak przed podaniem izotopów. Niestety nie ma za bardzo apetytu. Pije soki, pół kubeczka zupy, czy 5 kopytek... Dzisiaj wielkim sukcesem było namówienie jej na nutridrinka


A czy myśleliscie o pomocy hospicjum domowego?
 
g0sia 


Dołączyła: 09 Gru 2011
Posty: 36
Skąd: Łódź
Pomogła: 1 raz

 #15  Wysłany: 2012-01-16, 21:15  


cleo33, temat już raz się pojawił, ale wtedy mama była pod opieką poradni bólu i hospicjum nie chciało się mieszać. Myślę, że trzeba będzie się skontaktować.
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group