DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna
Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest częścią Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Rak migdałka podniebiennego, przerzuty do węzłów chłonnych
Autor Wiadomość
m-blue 


Dołączył: 28 Maj 2011
Posty: 14
Pomógł: 3 razy

 #1  Wysłany: 2011-05-28, 21:04  Rak migdałka podniebiennego, przerzuty do węzłów chłonnych


witajcie,
pierwszy post, bo jak pewnie wiekszosc, nie sadzilem ,ze moge i ja miec z tym do czynienia... ale do rzeczy.

Tacie po kilku wizytach i stwierdzeniach aniginy itp docelowo usunieto migdal - za nim sa zmiany ( jakby dziury i ropienie).
migdal jest oddany do analizy podejrzewa sie raka migdalka... tacie wycieto migdal i ma zrobiony tomograf ( o ile mi wiadomo szyi) pewnie w celu sprawdzenia czy sa przerzuty do wezlow chlonnych, chociaz tata twierdzi ze nic nie ma powiekszonego a zdaje sie ze powiekszone wezly bola i mozna je wyczuc.

Czekanie na jakiekolwiek wyniki mnie wykanczaja....
czy takie rzeczy zwykle koncza sie najgorszym - dlugotrwalym leczeniem itp, czy jesli np nie ma objawow na wezlach chlonnych jest to jakis chociaz troche pozytywny znak?
Tata po wycieciu migdalka czyje sie ponoc bardzo dobrze, je w zasadzie wszystko, ale widac, ze ze migdalem zmiany nie wygladaja najlepiej... migdal wyciety okolo 2tygodni po odczuwaniu bolu przez to ze byl powiekszony, lekki kaszel przez okolo miesiac...
Przepraszam ze nie pisze z polskimi znakami jesli komus to przeszkadza, zwykle uzywam polskich znakow ( pisze na wielu forach i wiem, ze to czesto przeszkadza)...
W sumie to nie wiem czego oczekuje, ale chyba raczej szczerej prawdy jesli powyzsze cos mowi bez czekania na wyniki.
wiem, ze diagnoza przez forum to oczekiwanie cudow, ale moze chociaz jakies powierzchowne informacje ktos moglby napisac...
Pozdrawiam

[ Dodano: 2011-05-28, 21:06 ]
jeszcze jedno, bo widze ze nie da sie edytowac posta... - jest powiedziane, ze jak beda wyniki to maja wyciac to co wyglada na zmienione ( za migdalem ).
 
Zoja 62 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 05 Sie 2010
Posty: 1091
Skąd: Śląsk
Pomogła: 141 razy

 #2  Wysłany: 2011-05-28, 22:02  


M-blue, powolutku. Poczekaj na wynik badania hispat.
Ja miałam raka migdałka z przerzutami do węzłów chłonnych, jestem po operacji i radioterapii. W czerwcu minie rok jak skończyłam naświetlania.
Radziłabym Ci spokojnie poczekać na wyniki badania i na pewno później onkolog - jeśli będzie potrzebny, oby nie - ustala strategię leczenia. W przypadku raka jest to radioterapia połączona z chemioterapią....ale jak mówię, poczekaj na konkrety.
Życzę Tacie dobrych wieści a Tobie spokoju i - jakkolwiek to zabrzmi - wiary w pomyślny rozwój wydarzeń.
_________________
Jeśli choć raz zapaliłeś światełko nadziei pogrążonemu w rozpaczy, nie żyłeś nadaremnie.
 
m-blue 


Dołączył: 28 Maj 2011
Posty: 14
Pomógł: 3 razy

 #3  Wysłany: 2011-05-28, 22:16  


mam nadzieje,ze jutro cos sie dowiem. plus taki, ze udalo sie tate wcisnac do szpitala w katowicach i zajmuje sie nim dobry lekarz, bo w miescie gdzie mieszkam opinie o lekarzach sa straszne i znane na slasku:(
pomaga to, ze tata sie rewelacyjnie czuje i dobrze wyglada, mam nadzieje,ze to jakies poczatki sa i do opanowania... i mam nadzieje ze stare powiedzenie z nadzieja sie nie sprawdza....
dzieki za dobre slowo.
pozdrawiam
 
m-blue 


Dołączył: 28 Maj 2011
Posty: 14
Pomógł: 3 razy

 #4  Wysłany: 2011-05-31, 21:00  jaka kolejność leczenia - czekanie na tomograf i histop...


witam,
czy ktoś może napisać co robić... jutro powinno być zdjęcie z tomografu zmian, które pokaże rozległość guza... za tydzień może dłużej wyniki histopatologii, lekarz podejrzewa rak migdałka, więc zakładam, że z doświadczenia wie co mówi....
Co teraz, co robić w trakcie czekania? Domyślam się, że dokładnie wiadomo będzie jak to leczyć jak będą wyniki histopatologii, ale co teraz??
Jak się odżywiać, czego unikać.. co robić - czekać i nic??
Pozdrawiam...

[ Komentarz dodany przez Moderatora: absenteeism: 2011-05-31, 21:50 ]
Masz już swój temat, pisz więc w jednym zgodnie z Regulaminem. Oba wątki scalone.

 
absenteeism 
Administrator



Dołączyła: 14 Paź 2009
Posty: 11320
Skąd: Łódź
Pomogła: 1716 razy


 #5  Wysłany: 2011-05-31, 21:51  


Nic nie robić - po prostu pozostaje czekać.
_________________
 
m-blue 


Dołączył: 28 Maj 2011
Posty: 14
Pomógł: 3 razy

 #6  Wysłany: 2011-06-01, 00:25  


faktycznie może i trzeba czekać a czas wykorzystać na czytanie.. teraz chyba czas spać... już mi się litery zlewają i już sam nie wiem czego szukać na forum, tyle tego do czytania... tyle pytań.. jeszcze więcej odpowiedzi.. tak czy inaczej dziękuję za pomoc... od jutra znów zaczynam wertowanie.
Pozdrawiam.
 
Zoja 62 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 05 Sie 2010
Posty: 1091
Skąd: Śląsk
Pomogła: 141 razy

 #7  Wysłany: 2011-06-01, 15:03  


M-blue, jeśli koniecznie chcesz coś robić, zainwestuj w książkę "Antyrak" autor: dr David Servan-Schreiber, wydatek znośny bo 25,90. Mam ją i uważam, że to super lektura. Autor to lekarz, nie wciska żadnej ciemnoty,to co pisze, to konkrety, poparte badaniami. Tekst jest podzielony jakby na 3 działy: żywienie - trochę u nas nierealne, bo oparte głównie na produktach ekologicznych ale i tak można sporo ściągnąć; psychikę - medytacje, pozytywne myślenie itp., oraz ruch. Znam ten ból, kiedy człowiek się miota i nie wie co z sobą zrobić, więc poczytaj. Gdyby się okazało, że hispat nie wykaże zmian - czego Ci z całego serca życzę - książkę i tak warto mieć.
Trzymaj się cieplutko, żyj normalnie i bądź dobrej myśli :)
_________________
Jeśli choć raz zapaliłeś światełko nadziei pogrążonemu w rozpaczy, nie żyłeś nadaremnie.
 
m-blue 


Dołączył: 28 Maj 2011
Posty: 14
Pomógł: 3 razy

 #8  Wysłany: 2011-06-05, 23:58  


Nie jestem zwolennikiem pisania różnych rzeczy w jednym wątku ( bardzo utrudnia to przeszukiwanie forum - z autopsji z innych for, wszędzie wątki się wyodrębnia, takie pisanie zmusza do czytania wszystkich wyszukanych postów a nie da się określić zawartości po temacie) ale zgodnie z zaleceniami piszę tutaj.



Jeśli mogę proszę o interpretację opisu z tomo:

Co oznacza, że nie stwierdza się patologicznego wzmocnienia ( czy to jakiś pozytywny wniosek, czy poprostu nic nie widać?),
czy taka wielkość węzłów chłonnych to objawy przerzutów ( czy są powiększone? ),
czy to zwężenie zachyłka gardłowego, cokolwiek to jest to może być też od guza - przerzuty albo naciek, czy np. ten typ już tak ma?
Co oznacza, że ewidentnych cech nacieku na naczynia nie stwierdza się? czyli coś widać ale nie wiadomo co?
Czy taki opis jest po prostu nic nie wnoszący, czy jednak daje jakieś pozytywne nastawienie?,
pozdrawiam i dziękuję za pomoc,

[ Komentarz dodany przez Moderatora: absenteeism: 2011-06-06, 00:08 ]
Załącznik wyedytowany - usunięte dane osobowe.



tomoOpis.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 7236 raz(y) 153,48 KB

 
DumSpiro-Spero 
Administrator



Dołączyła: 19 Sty 2009
Posty: 6644
Pomogła: 1731 razy


 #9  Wysłany: 2011-06-06, 01:17  


m-blue napisał/a:
Nie jestem zwolennikiem pisania różnych rzeczy w jednym wątku ( bardzo utrudnia to przeszukiwanie forum - z autopsji z innych for, wszędzie wątki się wyodrębnia, takie pisanie zmusza do czytania wszystkich wyszukanych postów a nie da się określić zawartości po temacie)

Forma prowadzenia Forum dostosowana jest do potrzeb: pacjent (lub jego bliski) - potrzeba uzyskania opinii -> osoba opiniująca (często lekarz) - całościowa analiza sytuacji i udzielenie opinii.
Aby opinia miała jakąkolwiek wartość trzeba widzieć "całość" - np. kolejny wynik móc porównać do poprzedniego, jak i interpretować go w świetle udzielonych w międzyczasie informacji dodatkowych (zmiana samopoczucia, inne objawy etc.).
Jeden pacjent -> jeden wątek, czyli wszystko na miejscu, bez konieczności poszukiwania poprzednio udzielonych informacji w innym miejscu (na to zresztą nikt nie miałby czasu).


Tyle jako Administrator, teraz jako osoba opiniująca :)


m-blue napisał/a:
Co oznacza, że nie stwierdza się patologicznego wzmocnienia ( czy to jakiś pozytywny wniosek, czy poprostu nic nie widać?)

Niestety w tym wypadku należy ten zapis rozumieć jako brak możliwości oceny zasięgu zmiany. Brak wzmocnienia kontrastowego nie wyklucza istnienia zmiany nowotworowej.

m-blue napisał/a:
czy taka wielkość węzłów chłonnych to objawy przerzutów ( czy są powiększone? )

'Niepokój onkologiczny' powinny wzbudzać węzły chłonne, których wymiar w osi krótkiej przekracza 15 mm. Charakterystyczne dla węzłów zmienionych nowotworowo jest również formowanie się ich w tzw. pakiety. Tu niestety mamy do czynienia z tym zjawiskiem. Wymiary pakietu węzłowego również są niepokojące. Nie ma pewności, jednak jest duże prawdopodobieństwo, iż węzły te są zmienione przerzutowo.

m-blue napisał/a:
czy to zwężenie zachyłka gardłowego, cokolwiek to jest to może być też od guza - przerzuty albo naciek, czy np. ten typ już tak ma?

Wynika to najpewniej z ucisku, który powoduje powiększony migdał.

m-blue napisał/a:
Co oznacza, że ewidentnych cech nacieku na naczynia nie stwierdza się? czyli coś widać ale nie wiadomo co?

To co widać jest na tyle mało dokładne, że radiolog opisujący nie widząc naciekania naczyń asekuruje się zwrotem 'ewidentnych cech nacieku (...) nie stwierdza się'. Sugeruje w ten sposób, że badanie to nie potwierdza nacieku na naczynia krwionośne, jednak nie może go również z całą pewnością wykluczyć (zbyt niska rozdzielczość).

m-blue napisał/a:
Czy taki opis jest po prostu nic nie wnoszący, czy jednak daje jakieś pozytywne nastawienie?,

TK nie jest badaniem wystarczająco czułym odnośnie obrazowania tkanek miękkich. W diagnostyce nowotworów głowy i szyi najważniejszym i najbardziej wiarygodnym badaniem jest MRI (rezonans magnetyczny). TK jednak ma sporą wartość uzupełniającą, tym bardziej, że z kolei lepiej obrazuje kościec.
Z wszelkimi wnioskami lepiej wstrzymać się do wyniku MRI. Wynik TK można uznać jako niepokojący i sugerujący, iż możemy mieć do czynienia z procesem nowotworowym.

Swoją drogą - co usunięto w trakcie zabiegu? Fragment migdałka podniebiennego lewego? TK wykonano już po zabiegu czy przed?

m-blue napisał/a:
tacie wycieto migdal i ma zrobiony tomograf ( o ile mi wiadomo szyi) pewnie w celu sprawdzenia czy sa przerzuty do wezlow chlonnych, chociaz tata twierdzi ze nic nie ma powiekszonego a zdaje sie ze powiekszone wezly bola i mozna je wyczuc.

Bolą węzły powiększone odczynowo (zapalnie). Niebolesne powiększenie węzłów chłonnych charakterystyczne jest niestety właśnie dla węzłów zmienionych przerzutowo.
_________________
pozdrawiam, DSS.
 
m-blue 


Dołączył: 28 Maj 2011
Posty: 14
Pomógł: 3 razy

 #10  Wysłany: 2011-07-18, 01:08  Rak niskozróżnicowany


witam,
na wyniku hispatu jest opis, że jest to rak płaskonabłonkowy niskozróżnicowany CK+.
Czy ktoś może mnie oświecić jak interpretować niskozróżnicowany?
nie mogę znaleźć w sieci żadnej skali do tego, tzn czym się różni nisko od wysoko ( o ile to się tak dzieli... )
Dziękuję,

[ Dodano: 2011-07-18, 01:12 ]
widze, że postów nie da się edytować :( także jeśli można też byłbym wdzięczny za odpowiedź co oznacza: T3N2cMo ?

[ Dodano: 2011-07-18, 01:21 ]
Sprostowanie... niepotrzebnie szukałem całego ciągu znaków - już znalazłem klasyfikację - może komuś się przyda ,
pewnie gdzieś na forum już jest, ale trzeba wiedzieć co to jest, żeby szukać...:( zwie się to klasyfikacją TNM ,
google wyrzuci źródło.
 
Gazda 
PRZYJACIEL Forum



Dołączył: 31 Paź 2010
Posty: 4438
Skąd: Beskid
Pomógł: 384 razy

 #11  Wysłany: 2011-07-18, 01:24  


Niskozróżnicowany - złośliwy... ale z drugiej strony radio- i chemiowrażliwy... resztę widzę znalazłeś :-)
_________________
Każdy ma swoje walety i zady
THINK BEFORE YOU SAY SOMETHING STUPID
 
 
Richelieu 
Administrator



Dołączył: 15 Lut 2009
Posty: 5686
Skąd: Gyddanyzc
Pomógł: 1732 razy


 #12  Wysłany: 2011-07-18, 09:25  


Niskozróżnicowany (G3) = wysoce złośliwy.

CK+ = obecność cytokreatyny (nie podano, jakiej), wpływa na charakterystykę nowotworu.
Więcej np. w tym artykule.

Jeżeli chcesz uzyskać więcej informacji, podaj całość rozpoznania, okoliczności w jakich zostało postawione,
wyniki badań, dotychczasowe leczenie (porównaj ten post).
_________________
Solve calceamentum de pedibus tuis: locus enim, in quo stas, terra sancta est [Ex: 3, 5]
 
m-blue 


Dołączył: 28 Maj 2011
Posty: 14
Pomógł: 3 razy

 #13  Wysłany: 2011-07-18, 13:23  


to jest w zasadzie całe rozpoznanie hispat, moim zdaniem mało z tego co czytałem w sieci i widziałem inne, może ze względu na umiejscowienie ( nie wewnętrzne guzy...).

W załączniku to co napisali na hispacie, poza tym T3N2cMo i że to rak gardła, później w rozpoznaniu że to rak gardła środkowego ( chyba ze względu na przerzuty bo początkowo było pisane rak migdałka),

W zasadzie po tym została zapisana chemia w schemacie TPF.
Podano jedną chemię i teraz była prszerwa, od środy kolejna, plan podobno jest taki, że po chemii radioterapia.

[ Dodano: 2011-07-18, 13:24 ]
Zapomniałem dodać zdjęcia...

[ Dodano: 2011-07-18, 13:28 ]
Jeszcze jedno...





pato.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 7418 raz(y) 80,51 KB

pato2.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 6780 raz(y) 73,74 KB

 
m-blue 


Dołączył: 28 Maj 2011
Posty: 14
Pomógł: 3 razy

 #14  Wysłany: 2011-07-20, 15:59  co dokładnie powoduje chemia, jakie ma zadanie?


witajcie ponownie, jak pewnie wszyscy co jakiś czas mi się nasuwają mniej lub bardziej sensowne pytania...

Czy ktoś może napisać co dokładnie powoduje chemia ( TPF) ? zatrzymuje rozwój guza i ew. może powodować że całkowicie zacznie zanikać, czy raczej tylko hamuje wzrost a od ew. całkowiego usuniecia jest radioterapia? mam na mysli guza nieoperacyjnego ( migdalek) gdzie sa nacieki od guza na gardło.

Jaką dokładnie rolę pełni chemia a jaka radioterapia? zakładając że nie można wyciąć tego operacyjnie, bo wtedy to powiedzmy, że rozumiem- wycina się i ew. profilaktycznie jest jakaś chemia, czy radio, żeby dobić co zostało?
pozdrawiam,

[ Komentarz dodany przez Moderatora: Richelieu: 2011-07-20, 17:45 ]
M-blue, scalam Twój post do Twojego wątku, pisz tutaj w tym jednym miejscu.

 
Gazda 
PRZYJACIEL Forum



Dołączył: 31 Paź 2010
Posty: 4438
Skąd: Beskid
Pomógł: 384 razy

 #15  Wysłany: 2011-07-21, 19:21  


Chemia powoduje zmniejszenie masy nowotworu. Zadaniem radykalnej radioterapii jest zniszczenie komórek nowotworu. To w takim uproszczeniu... Mnie chemia wg. schematu DPF zbiła węzły przerzutowe z ponad 7 cm długości do poniżej 1 cm...
_________________
Każdy ma swoje walety i zady
THINK BEFORE YOU SAY SOMETHING STUPID
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group