DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna
Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest częścią Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Nowotwór złosliwy pęcherza i rak podstawnokomórkowy skóry
Autor Wiadomość
fionka 


Dołączyła: 12 Sty 2011
Posty: 11
Pomogła: 1 raz

 #1  Wysłany: 2011-01-12, 01:18  Nowotwór złosliwy pęcherza i rak podstawnokomórkowy skóry


Witam serdecznie.
Od dawna obserwuję forum, ale dopiero teraz zdecydowałam się napisać, gdyż "zdobyłam" wyniki badań.

Na raka pęcherza zachorował mój tato.
Tata w grudniu został przyjęty do szpitala z silnym bólem i krwiomoczem (tydzień wcześniej zgłosił się z samym krwiomoczem, ale brak pieniedzy na oddziale i nie pozwolili zostać, później stan sie pogorszył na tyle, że tatkę przyjeli).
Endoskopowo usunieto brodawczaka, później zrobili urografię.

Wynik: Położenie obu nerek prawidłowe. Po podaniu środka kontrastowego wydzielanie jednoczasowe.
UKM i moczowód nerki prawej drożny, nieposzerzony.
Moczowód lewy w całości poszerzony do ok 13mm, wypelnia się z opóźnieniem.
W części nadpęcherzowej przebieg moczowodu kręty.
Pęcherz moczowy w okolicy dna i ściany lewej o nierównych pozaciąganych obrysach.
Obraz może sugerować zmiany rozrostowe w okolicy ujścia moczowodu lewego.

Następnie był wymik badania histopatologicznego:
1-2. Carcinoma urotheliale invasivum vesicae urinariae - high grade-G.3
Obecne naciekanie mięśniówki właściwej pęcherza pT2.

Za dwa tygodnie wycięcie pęcherza.

Proszę Was bardzo o interpretacje, rokowania.

Dodam jeszcze, że w marcu ubiegłego roku wycieli tacie zmianę na ramieniu
Wynik:
Carcinoma basocellulare exulcerans adnexogenes cutis. Excisio completa.

Czy możliwe jest to, że rak pęcherza jest przerzutem?
Nie potrafię znaleźć w internecie logicznych odpowiedzi na dręczące mnie pytania, a z lekarzem spotkamy się dopiero dzień przed operacją.
Pierwszą operację (wyciecia brodawczaka) tato miał w naszym mieście, kolejną postanowiliśmy wykona już w CO.

Proszę o pomoc.
 
Richelieu 
Administrator



Dołączył: 15 Lut 2009
Posty: 6331
Skąd: Gyddanyzc
Pomógł: 4129 razy


 #2  Wysłany: 2011-01-12, 08:01  


Fionko, witaj na forum.

Wynik badania histopatologicznego:
1-2. Carcinoma urotheliale invasivum vesicae urinariae - high grade-G.3
oznacza: rak urotelialny inwazyjny pęcherza moczowego, o najwyższym trzecim stopniu złośliwości,
stwierdzony na podstawie przebadania dwóch pobranych próbek.

Ze względu na średni - nie najniższy już - stopień zaawansowania T2 stwierdzony na podstawie badania patomorfologicznego (p), oraz na wysoki stopień złośliwości G3 najprawdopodobniej lekarz uzna za wskazaną cystektomię radykalną - więcej w tym artykule (akapit: Leczenie naciekającego raka pęcherza moczowego).
To jest Wasz główny problem i na nim musicie skupić swoją uwagę i skoncentrować leczenie w pierwszej kolejności.
Nie umiem wypowiedzieć się dokładnie na temat rokowania, w tym artykule jest mowa o ok. 20 % pięcioletnich przeżyć dla przypadków z koniecznością wykonania radykalnej cystektomii.

Zmiana na ramieniu to rak podstawnokomórkowy wrzodziejący skóry pochodzenia odprzydatkowego (chodzi o przydatki skóry: gruczoły łojowe, potowe i mieszki włosowe, a nie żeńskie narządy rozrodcze).
Jest to dobrze rokujący rodzaj nowotworów skóry, względnie łatwy do leczenia.
Wygląda na to, że rozwinął się niezależnie od raka pęcherza, który z kolei na pewno nie jest jego przerzutem.
Więcej informacji o tym rodzaju nowotworów skóry znajdziesz w przystępnie napisanym tym artykule.

Pozdrawiam i życzę dobrych rezultatów leczenia.
_________________
Solve calceamentum de pedibus tuis: locus enim, in quo stas, terra sancta est [Ex: 3, 5]
 
fionka 


Dołączyła: 12 Sty 2011
Posty: 11
Pomogła: 1 raz

 #3  Wysłany: 2011-01-12, 09:29  


Richelieu bardzo dziękuję Ci za szybką odpowiedź. Lekarz oczywiście nie widzi innego rozwiązania jak radykalna cystektomia. Pytaliśmy też czy można zrekonstruować pęcherz, ale urolog powiedział, że być może będzie potrzebna chemia, która zniszczy zrekonstruowany pęcherz, więc odpada :-( To również bardzo martwi tatę, ale przecież najważniejsze jest by żył!!!
Pozdrawiam
 
Peti 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 14 Kwi 2010
Posty: 762
Skąd: Szczecin
Pomogła: 153 razy

 #4  Wysłany: 2011-01-14, 20:05  


fionko - ilonko witaj na forum, przepraszam dpiero dzisiaj zauważyłam...

I bardzo dobrze, że się osmieliłaś - jak napisałas- widzisz od razu mój Szanowny KolegaRichelieu, udzielił odpowiedzi.

Czekamy na wieści.

Pozdrawiam
_________________
Gosia
nie oddam Cię kochany...będę walczyć z tą chorobą!
 
 
fionka 


Dołączyła: 12 Sty 2011
Posty: 11
Pomogła: 1 raz

 #5  Wysłany: 2011-01-14, 22:35  


Peti witaj
Mam nadzieję, że forum będzie dla mnie skarbnicą wiedzy... Wlaściwie nie forum a Wy drodzy forumowicze. Wasze doświadczenia, wiedza są niesłychanie przydatne, a i wsparcie w ciężkich chwilach przydaje się wszystkim.
Zaglądam tu często, bo potraficie dać cenne wskazówki i rady. I czasem nadzieję...
Peti będę brać z Ciebie przykład!!! Przynajmniej się postaram:) Jesteś bardzo dzielną dziewczynką:)
Pozdrawiam Fionka
 
Peti 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 14 Kwi 2010
Posty: 762
Skąd: Szczecin
Pomogła: 153 razy

 #6  Wysłany: 2011-01-15, 12:25  


fionka napisał/a:
Peti będę brać z Ciebie przykład


ups lepiej nie ;)

Fionko a już macie termin operacji? Tata nadal ma krwiomocz i te bóle?
_________________
Gosia
nie oddam Cię kochany...będę walczyć z tą chorobą!
 
 
fionka 


Dołączyła: 12 Sty 2011
Posty: 11
Pomogła: 1 raz

 #7  Wysłany: 2011-01-15, 12:57  


Peti ja jednak uważam, że jesteś wyjątkowa. Wyjatkowo dzielna:) Będę więc czerpać ile się da z Twojego zadaniowego podejścia do choroby, a w zasadzie do zwalczenia dziadostwa:)
Tata ma operację 27 stycznia. Krwiomocz raz się pojawia, raz znika. Na szczęście już nie boli. Czekamy teraaz zestresowani na operację. Wcześniej jeszcze na wynik rezonansu miednicy mniejszej, tylko w zasadzie nie wiem, czy to badanie było potrzebne tylko do operacji czy wykaże jakieś przerzuty?
Czekanie dobija...
Uściski dla Was
 
Peti 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 14 Kwi 2010
Posty: 762
Skąd: Szczecin
Pomogła: 153 razy

 #8  Wysłany: 2011-01-16, 22:19  


fionka napisał/a:
Tata ma operację 27 stycznia. Krwiomocz raz się pojawia, raz znika. Na szczęście już nie boli. Czekamy teraaz zestresowani na operację. Wcześniej jeszcze na wynik rezonansu miednicy mniejszej, tylko w zasadzie nie wiem, czy to badanie było potrzebne tylko do operacji czy wykaże jakieś przerzuty?
Czekanie dobija...


Ilonko- rezonans podejrzewam jest potrzebny przed operacją - musimy być dobrej myśli, że operacji się uda, nawet jesli ma być to operacja radykalna.

I tu trochę prywaty zrobię- musi się udac, bo to w dzień moich urodzin :-D ;)
_________________
Gosia
nie oddam Cię kochany...będę walczyć z tą chorobą!
 
 
k2196 


Dołączyła: 18 Kwi 2010
Posty: 211
Skąd: Lublin
Pomogła: 22 razy

 #9  Wysłany: 2011-01-16, 23:51  


A ja spotęguję to wrażenie, bo 27.01. są również moje urodziny! :-D Także nie ma innej opcji, tylko wszystko będzie dobrze ;)
 
fionka 


Dołączyła: 12 Sty 2011
Posty: 11
Pomogła: 1 raz

 #10  Wysłany: 2011-01-17, 00:05  


Nooo to teraz nie ma innej opcji:))) Dziękuję Wam serdecznie!!!
To dla mnie bardzo ważne że jesteście i wspieracie....
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group