1. Link do strony z możliwością wsparcia forum:
https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

2. Konta nowych użytkowników są aktywowane przez Administrację
(linki aktywacyjne nie działają) - zwykle w ciągu ok. 24 ÷ 48 h.

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Richelieu
2012-12-06, 12:25
Mięsak gładkokomórkowy przydatków
Autor Wiadomość
Fredka 


Dołączyła: 11 Lis 2012
Posty: 77
Pomogła: 1 raz

 #1  Wysłany: 2012-11-11, 17:34  Mięsak gładkokomórkowy przydatków


Komentarze nie zwiazane z merytoryczną treścią znajdują sie w tym wątku


Witam
Zacznę od początku.

4 lata temu usunieto mi guza okolicy nadotrzewnowej i okolicy miednicy mniejszej po stronie lewej.
Wynik badania Patomorfologicznego brzmiał wtedy następująco:

Makroskopowo:
"Zrazowaty" guz 12x10x8 cm

Mikroskopowo:
Ukrojono ze zmiany kolejne wycinki ( 4 preparaty), w których stwierdza się:
Leiomyoma symphasticum (atypicum, bizzare leiomyoma).
IM równy, bądź mniejszy niż 2 mitozy na 10 HPF.
W obrębie guza obecne są zmiany wsteczne i silny obrzęk.

Rozpoznanie uzupełniające:
Odczyn na aktynę mięśni gładkich silnie dodatni (+++).

Wówczas nie miałam żadnego dodatkowego leczenia.

Dziś po czterech latach historia wraca:

USG - lewy jajnik powiększony o wym. 62x41 mm z owalną zmianą o wym. 52x38x51 mm,
o hypoechogenicznym utkaniu miąższowym, z relatywnie obfitym unaczynieniem.
W obrębie jajnika pęcherzyki śr do 11 mm.
Jajnik lewy z opisaną zmianą praktycznie nieruchomy względem otaczających tkanek.
Zarysy zewnętrzne jajnika z opisywaną zmianą równe.

Badania;
Morfologia - prawidłowa
Glukoza - 81 mg/dl
ASPAT - 20 IU/L
ALAT - 26 IU/L
Bilirubina - 0,3 mg/dl
Sód - 138 mmol/L
Potas - 4,6 mmol/L
Chlorki - 103 mmol/L
AFP - 2,13 IU/ml
Aptt - 32,5 s
FT3 - 2,81 pg/ml
FT4 - 1,43 ng/dl
TSH - 1,53 IU/ml


Rezonans magnetyczny wykonany przed operacją:
Guz jajnika lewego wielkości 58x45x55 mm, w przewadze o litej strukturze, o gładkich zarysach,
ulegający niejednorodnemu wzmocnieniu kontrastowemu.
Nie stwierdza się naciekania okolicznych tkanek.
Węzły chłonne wielkości poniżej 10 mm.


Z protokołu operacyjnego:
W rzucie przydatków lewych lity guz o wymiarach ok. 6 cm
zrośnięty z jajowodem, jajnikiem, tylną ścianą macicy i otrzewną dna miednicy.
usunieto lewe przydatki wraz z guzem i macicę.
Prawych przydatków nie uwudoczniono.


Wynik patomorfologiczny guza przydatków lewych:

Makroskopowo:
Guz zbudowany z wielu wypuklających się guzków zespolonych ze sobą o wym. 5x5x3 cm.

Mikroskopowo:
Leiomosarcoma adnexorum sinistrorum.
Nowotwór zbudowany z komórek wykazujących cechy średniego stopnia polimorfizmu,
obecne są ogniska martwicy skrzepowej oraz liczba mitoz < 10/10 DPW.
Otrzymany guz bez sąsiadujących tkanek.


Wynik patomorfologiczny macicy:

Makroskopowo:
Macica bez przydatków. Szyjka dł. 3,5 cm, śr. tarczy 3,5 cm. Trzon 6x5x4 cm. Endometrium grub. 2 mm.
Przydatki lewe; jajowód dł. 4 cm oraz postrzępiony frag. tkankowy o wym. 6x4x2,5 cm.

Mikroskopowo:
Mucosa portionis vaginali colli uteri normalis.
Mucosa canalis cervicalis narmalis partim epidermisata.
Endometrium folliculare.
Structurae histologica ovarii sinistri et oviducti sinistri normales.
Fragmenta fibromyomatosa sine atypia-probabiliter margo tumoris.

To tyle, jeśli chodzi o bieżącą sytuację.

Mam wiele pytań, m.in. czy nie potrzeba wykonać dodatkowych badań?
Jakie są rokowania w takim przypadku i jakie powino byc dalsze leczenie?

pozdrawiam
 
Richelieu 
Administrator



Dołączył: 15 Lut 2009
Posty: 7481
Skąd: Gyddanyzc
Pomógł: 4943 razy


 #2  Wysłany: 2012-11-11, 18:30  


Fredka napisał/a:
Mikroskopowo:
Leiom[y]osarcoma adnexorum sinistrorum.
Nowotwór zbudowany z komórek wykazujących cechy średniego stopnia polimorfizmu,
obecne są ogniska martwicy skrzepowej oraz liczba mitoz < 10/10 DPW.
Otrzymany guz bez sąsiadujących tkanek.

Stwierdzono mięsaka gładkokomórkowego przydatków lewych,
o średnim stopniu złośliwości (zróżnicowania), tj. G2, czemu odpowiada wartość indeksu mitotycznego.

Fredka napisał/a:
Mam wiele pytań, m.in. czy nie potrzeba wykonać dodatkowych badań?
Jakie są rokowania w takim przypadku i jakie powino byc dalsze leczenie?

Wymaga wyjaśnienia wielkość marginesu zdrowej tkanki wokół usuniętego guza,
brak sąsiadujących tkanek w materiale pooperacyjnym budzi niepokój o wielkość marginesu,
a co za tym odzie o radykalność zabiegu, co w przypadku mięsaków ma bardzo duże znaczenie.
Ocena rokowania zależy w znacznym stopniu od odpowiedzi na to pytanie.

W uzupełnieniu polecam Ci lekturę:
- tego posta, gdzie są podane wytyczne dotyczące leczenia Leiomyosarcoma,
- tego artykułu opisującego przypadek Leiomyosarcoma przestrzeni zaotrzewnowej.

Witam Cię na forum i pozdrawiam.
_________________
Solve calceamentum de pedibus tuis: locus enim, in quo stas, terra sancta est [Ex: 3, 5]
 
Fredka 


Dołączyła: 11 Lis 2012
Posty: 77
Pomogła: 1 raz

 #3  Wysłany: 2012-11-11, 20:43  


Dziękuję za odpowiedź.

Co robić w takiej sytuacji? Dzień przed operacją miałam rezonans i w nim wyszło, że nie stwierdza się naciekania okolicznych tkanek. Czy powinnam mieć coś jeszcze wycięte? O co chodzi z tymi okolicznymi tkankami? Mam mieć wdrożoną chemioterapię na dniach - i tutaj pytanie - czy chemioterapia jest konieczna czy bardziej radioterapia? Czy w ogóle w tym stadium konieczne jest jakieś leczenie uzupełniające?

Jak rokuje stopień G2? Co to za nowotwór? W tej chwili jestem w strasznym szoku, dlatego może pisze trochę neiskładnie, ale mam 8 letnią córeczkę - ile jeszcze z nią będę?
 
Richelieu 
Administrator



Dołączył: 15 Lut 2009
Posty: 7481
Skąd: Gyddanyzc
Pomógł: 4943 razy


 #4  Wysłany: 2012-11-11, 21:55  


Fredka napisał/a:
Jak rokuje stopień G2?

Nie ma odpowiedzi na tak postawione pytanie.
Rokowanie zależy przede wszystkim od stadium zaawansowania choroby,
a to na podstawie informacji podanych przez Ciebie można jedynie szacować:
- guz ponad 5 cm: T2,
- węzły chłonne: jeśli nie zajęte (ale nie ma co do tego pewności): N0,
- przerzuty odległe: najprawdopodobniej brak: M0.
w takim razie byłoby to średnie stadium IIB (źródło [1], Klasyfikacja mięsaków tkanek miękkich) (analogicznie: ten post).
Alternatywnie: I stadium zaawansowania wg klasyfikacji podanej w tej prezentacji [2] (str. 13).

Fredka napisał/a:
Dzień przed operacją miałam rezonans i w nim wyszło, że nie stwierdza się naciekania okolicznych tkanek.

Badanie MRI, jak i każde inne obrazowe nie jest wystarczające do stwierdzenia radykalności zabiegu,
tj. że marginesy wokół usuniętego guza są czyste i nie ma pozostawionych w organizmie komórek nowotworowych.
Do stwierdzenia tego konieczne jest badanie histopatologiczne usuniętych tkanek, dlatego odpowiedź na pytanie:
Fredka napisał/a:
Czy powinnam mieć coś jeszcze wycięte? O co chodzi z tymi okolicznymi tkankami?

należy do Twojego lekarza, który powinien jej udzielić na podstawie raportu z badania histopatologicznego,
lub dopytać wykonującego je lekarza jaki był margines / radykalność zabiegu operacyjnego.
Tutaj na forum nie wyjaśnimy tego.

Fredka napisał/a:
Mam mieć wdrożoną chemioterapię na dniach - i tutaj pytanie - czy chemioterapia jest konieczna czy bardziej radioterapia?

Wyżej linkowane przeze mnie opracowanie dotyczące mięsaków tkanek miękkich [1] mówi o chemioterapii
(na końcu opracowania).
Z kolei w wyżej linkowanej prezentacji [2] jest mowa o radioterapii (str. 21),
choć dotyczy to mięsaków tkanek miękkich (MTM) w przypadku kończyn, zatem sytuacji innej niż w Twoim przypadku.
Uważam, że możesz poprosić Twojego lekarza o wyjaśnienie i uzasadnienie proponowanego Ci postępowania diagnostycznego i leczniczego.
W takim razie warto odpowiednio przygotować się do rozmowy (porównaj ten post: "Przygotowanie do rozmowy").
_________________
Solve calceamentum de pedibus tuis: locus enim, in quo stas, terra sancta est [Ex: 3, 5]
 
Fredka 


Dołączyła: 11 Lis 2012
Posty: 77
Pomogła: 1 raz

 #5  Wysłany: 2012-11-11, 23:49  


Bardzo dziękuję za odpowiedzi.

Pytałam dlaczego chemia, lekarz odpowiedział, że radioterapia działa miejscowo i zapobiega nawrotom miejscowym, zaś chemioterapia zabije wszystkie komórki nowotworowe, jeśli takowe jeszcze pozostały.

Boję się tej chemii, dlatego szukam odpowiedzi czy jest napewno konieczna, choć analizując argument lekarza, wydaje się że jest słuszny.

Lekarz zapytał także o prawe przydatki (co też mnie martwi), ale stwierdził ostatecznie, że otwieranie mnie teraz kolejny raz, gdy faktycznie może być tak, ż eten jajnik jest ukryty gdzieś między zrostami na przykład i znów go nie zobaczą, cgyba nie ma w tej chwili sensu, bo to odsunie termin chemioterapi o jakiś miesiąc.


pozdrawiam
 
Fredka 


Dołączyła: 11 Lis 2012
Posty: 77
Pomogła: 1 raz

 #6  Wysłany: 2012-11-16, 00:24  


Witam ponownie

Niestety, sytuacja się dość mocno skomplikowała. Przedstawiam opis badania TK:

Stan po histerektomii, bez cech wznowy miejscowej. Przymacicza bez uchwytnej patologii w TK (do oceny w USG). Węzły chłonne miednicy niepowiększone. Wolnego płynu w jamie otrzewnej nie stwierdza się.
Wątroba niepowiększona z licznymi hypodensyjnymi zmianami ogniskowymi śr. do 10 mm o charakterez torbieli, poza tym widoczne dwie wzmacniające się kontrastem hypodensyjne zmiany - w leym płacie wielk. 13 mm i w seg. 5 płata prawego wielk. 19 mm - podejrzane w kierunku meta, do oceny w USG. Torbiele korowe w obu nerkach wielk. do 27 mm.
Pozostałe narządy jamy brzusznej bez uchwytnej patologii w TK.
Wnęka wątroby i przestrzeń zaotrzewnowa bez cech adenopatii.
W miąższu obu płuc liczne rozsiane zmiany krągłe śr. od 2 do 9 mm meta.
Węzły chłonne śródpiersia i wnęk niepowiększone.
Serce i naczynia duże w normie.
W pzrestrzeni prawej części trzonu L1 nieregularne ognisko osteolityczne 22 x 14 mm - prp. meta.
pozostały objęty badaniem kościec bez cech przebudowy patologicznej.

Czy mogę prosić o jakiś komentarz...
 
Richelieu 
Administrator



Dołączył: 15 Lut 2009
Posty: 7481
Skąd: Gyddanyzc
Pomógł: 4943 razy


 #7  Wysłany: 2012-11-16, 10:12  


Fredka napisał/a:
Wątroba [...] poza tym widoczne dwie wzmacniające się kontrastem hypodensyjne zmiany - w leym płacie wielk. 13 mm i w seg. 5 płata prawego wielk. 19 mm - podejrzane w kierunku meta, do oceny w USG.

Zmiany podejrzane o charakter przerzutowy (meta), wskazana uzupełniająca ocena ich w USG.

Fredka napisał/a:
W miąższu obu płuc liczne rozsiane zmiany krągłe śr. od 2 do 9 mm meta.

Guzki w płucach lekarz opisujący wynik kwalifikuje jako przerzutowe.

Fredka napisał/a:
W pzrestrzeni prawej części trzonu L1 nieregularne ognisko osteolityczne 22 x 14 mm - prp. meta.

Prawdopodobny przerzut do kości kręgosłupa w kręgu L1.

Ten wynik istotnie zmienia obraz sytuacji, niestety niekorzystnie.
Sądzę, że warto wykonać sugerowane badania uzupełniające (USG, może także biopsja ?)
by uprawdopodobnić obraz choroby, gdyż ma to decydujące znaczenie dla dalszego leczenia.
Gdyby rozpoznanie przerzutów do narządów odległych się potwierdziło,
wówczas leczenie będzie miało charakter paliatywny.

Bardzo mi przykro, że przekazuję Ci takie informacje.
_________________
Solve calceamentum de pedibus tuis: locus enim, in quo stas, terra sancta est [Ex: 3, 5]
 
małgośka 



Dołączyła: 25 Mar 2012
Posty: 472
Pomogła: 71 razy

 #8  Wysłany: 2012-11-16, 16:16  


Witaj Fredko możliwe,że jesteśmy w bardzo podobnej sytuacji.Jeśli masz ochotę przeczytaj mój watek.Pozdrawiam cieplutko
_________________
małgośka
 
Fredka 


Dołączyła: 11 Lis 2012
Posty: 77
Pomogła: 1 raz

 #9  Wysłany: 2012-11-16, 19:24  


Witaj Małgosiu

Jak twoje zdrowie? U kogo się leczysz? Ja w poniedziałek jadę do dr Falkowskiego.
 
małgośka 



Dołączyła: 25 Mar 2012
Posty: 472
Pomogła: 71 razy

 #10  Wysłany: 2012-11-16, 22:14  


Fredko w poniedziałek także jadę do doktora Falkowskiego.Będę około 12-13.Czuję się nie najgorzej,ale trzęsę portkami przed wynikiem z tomografii.Racjonalnie tego wytłumaczyć się nie da,bo przecież wiem jak jest.No psuje mi to humor i już. :-)
_________________
małgośka
 
Fredka 


Dołączyła: 11 Lis 2012
Posty: 77
Pomogła: 1 raz

 #11  Wysłany: 2012-11-21, 21:07  


Witam

Jestem po wizycie u dr Falkowskiego. Mój schemat leczenia to doxorubicyna w monoterapii. Czy ktoś miał zastosowane takie samo leczenie w pierwszym rzucie? Jeśli tak, to jakie były efekty?

Jakie efekty daje takie leczenie? jak to oceniacie?

pozdrawiam
 
majkelek 
MODERATOR


Dołączył: 18 Lut 2012
Posty: 1701
Pomógł: 1119 razy


 #12  Wysłany: 2012-11-24, 07:07  


Witam serdecznie
Na Twoje pytanie o leczenie doxorubicyną mogę odpowiedzieć tyle, że jest to najbardziej powszechny schemat terapi STS (soft tissue sarcoma), a w świetle ostatniej próby klinicznej http://www.esmo.org/no_ca...BbackPid%5D=585 nie jest ten schemat gorszy od schematu dwulekowego. Zgodnie z przyjętymi standardami http://www.nccn.org/profe...pdf/uterine.pdf (materiały można obejrzeć za darmo, trzeba się tylko zarejestrować) wydaje się to być dobra metoda leczenia.
Schematy leczenia mięśniaków narządów rodnych (macicy) opisane zostały bardzo dokładnie w artykule http://annonc.oxfordjourn...1.full.pdf+html Artykuł ten został jednak opublikowany przed zakończeniem zalinkowanej powyżej próby klinicznej. Znajdziesz w nim jednak informacje na temat skuteczności wielu schematów leczenia chemicznego.
Ponadto, w artykule powyższym jest sekcja poświęcona możliwym terapiom celowanym i hormonalnym (terapie celowane inhibitorami np. mTOR czy CD117 oraz hormonoterapia inhibitorem aromatazy http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19932916 ), które mogą stanowić nadzieję w przypadku, gdy zaistnieje potrzeba zastosowania dalszego leczenia po zakończeniu chemioterapii (ale jak to w terapiach celowanych bywa, muszą być spełnione ku temu odpowiednie warunki).
Ponadto, jako że nie istnieje złoty standard w leczeniu STS, jest wiele prób klinicznych, dzięki którym można skorzystać z leczenia niedostępnego standardowo.

Mam nadzieję, że informacje te pozwolą Ci sie pozytywnie nastawić przed czekającym Cię (a może już rozpoczętym) leczeniem.

Pozdrawiam bardzo serdecznie i życzę wiele serca do walki!
 
Fredka 


Dołączyła: 11 Lis 2012
Posty: 77
Pomogła: 1 raz

 #13  Wysłany: 2012-11-27, 19:01  


No właśnie okazało się, że prawdopodobnie zakwalifikowałam się do udziału w badaniach klinicznych, jeszcze czeka mnie jedno badanie, które jeśli wypadnie pomyślnie, to da stuprocentową pewność.

Zastanawiam się nad możliwością rozpoczęcia terapii właśnie od terapii celowanej, boję się tej chemioterapii, naczytałam się jakiś publikacji, ze chemioterapia najpierw leczy, a potem zabija (przyczynia się do uaktywnienia jakiegoś białka nowotworu czy czegoś takiego). Wiem, że to może niepoważne, ale pewnie jak większość osób, które po raz pierwszy mają kontakt z chorobą, próbowałam dowiedzieć sie czegoś więcej o nowotworach.


Czy ktoś z was słyszał o preparacie Ukraine?

pozdrawiam wszystkich serdecznie
 
majkelek 
MODERATOR


Dołączył: 18 Lut 2012
Posty: 1701
Pomógł: 1119 razy


 #14  Wysłany: 2012-11-27, 19:13  


Badania kliniczne dają niejednokrotnie szansę dostępu do terapii, które obecnie nie są refundowane, więc często jest to dobry pomysł.
Jeśli chcesz wiedzieć coś więcej na temat tego badania, to poprosiłbym Cię o informację jakie substancje są w tej próbie porównywane (albo jakieś bliższe informacje o samej próbie). Nie mam pojęcia o jakim artykule wskazującym na zły wpływ chemioterapii na guzy mówisz, ale jak mi dasz jakiś namiar, to chętnie się z nim zapoznam.

Wiedza na temat możliwych metod leczenia jest (moim zdaniem) bardzo ważna, więc nie masz powodu by mówić, że to niepoważne w Twoim przypadku.

Czekam na namiary na artykuł i badanie oraz serdecznie pozdarawiam!
 
Richelieu 
Administrator



Dołączył: 15 Lut 2009
Posty: 7481
Skąd: Gyddanyzc
Pomógł: 4943 razy


 #15  Wysłany: 2012-11-27, 19:34  


Fredka napisał/a:
boję się tej chemioterapii, naczytałam się jakiś publikacji, ze chemioterapia najpierw leczy, a potem zabija (przyczynia się do uaktywnienia jakiegoś białka nowotworu czy czegoś takiego).

Te informacje o zabójczym działaniu chemioterapii (CTH) uaktywniającym białka nowotworu
to chyba pomysły nie znajdujące potwierdzenia w rzeczywistości i praktyce klinicznej.
Poza znanym działaniem toksycznym CTH, jako nieuniknionym skutkiem ubocznym
nie ma innych działań wpływających na zaszkodzenie pacjentowi - szkodzi sam rozwijający się nowotwór,
CTH nie wpływa na zwiększenie jego rozwoju, a często go hamuje i wtedy jest stosowana.

Fredka napisał/a:
Czy ktoś z was słyszał o preparacie Ukraine?

Tak, kolejny "kandydat" do włączenia do tego mojego opracowania (co właśnie uczyniłem).
Więcej o nim przeczytasz także np. tutaj.
_________________
Solve calceamentum de pedibus tuis: locus enim, in quo stas, terra sancta est [Ex: 3, 5]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group