DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna
Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest częścią Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Guz w pęcherzu moczowym
Autor Wiadomość
Kajka 



Dołączyła: 16 Lis 2010
Posty: 114
Skąd: Podkarpacie
Pomogła: 2 razy

 #16  Wysłany: 2011-01-13, 11:05  


Dawno nie pisałam, ale czekaliśmy na termin drugiej operacji.
Dzisiaj mąż jest operowany, mają wyciąć resztę guza i dowiedziałam się, że znowu będzie badanie histopatologiczne i dopiero potem będzie decyzja o dalszym leczeniu.
Może mi ktoś powiedzieć, po co to drugie badanie, skoro guz był już raz badany?
Czy przez dwa miesiące mogło się coś zmienić?

Lekarze są tacy oszczędni w słowach.
_________________
Bądź uważny, staraj się być szczęśliwy.
 
Kajka 



Dołączyła: 16 Lis 2010
Posty: 114
Skąd: Podkarpacie
Pomogła: 2 razy

 #17  Wysłany: 2011-01-19, 21:01  


optymis.tka napisał/a:
'wlewka' pan doktor od razu stanowczo powiedział: 'nie stosuje się'... :roll:


Ja zapytałam naszych urologów czy mąż miał po TURT robioną wlewkę , to powiedzieli, że robią to onkolodzy i że nie wszystkim pacjentom się ją stosuje.
Jestem teraz cała głupia, bo to jest guz złośliwy więc powinni ją chyba zastosować.
Każą czekać na wynik badań i dopiero wtedy decyzja o podjęciu leczenia.
_________________
Bądź uważny, staraj się być szczęśliwy.
 
optymis.tka 


Dołączyła: 03 Gru 2010
Posty: 12

 #18  Wysłany: 2011-01-20, 15:13  


Kajka napisał/a:
optymis.tka napisał/a:
'wlewka' pan doktor od razu stanowczo powiedział: 'nie stosuje się'... :roll:


Ja zapytałam naszych urologów czy mąż miał po TURT robioną wlewkę , to powiedzieli, że robią to onkolodzy i że nie wszystkim pacjentom się ją stosuje.
Jestem teraz cała głupia, bo to jest guz złośliwy więc powinni ją chyba zastosować.
Każą czekać na wynik badań i dopiero wtedy decyzja o podjęciu leczenia.


no właśnie mnie też ten temat dręczy - jeśli czytam, że wlewkę jednorazową (zapobiegającą wznowie) robi się tuż po TURT (wykonywanym przez urologa) - to jak ma ją robić onkolog? Jeśli wynik hist. jest po kilku tygodniach, to chyba powinni tę wlewkę robić każdemu, niezależnie od typu guza (bo i skąd wiedzieć wcześniej, jaki to typ...). Podejrzewam, że to niestety kwestia szpitalnych oszczędności... :roll: :roll:
 
Kajka 



Dołączyła: 16 Lis 2010
Posty: 114
Skąd: Podkarpacie
Pomogła: 2 razy

 #19  Wysłany: 2011-01-20, 15:34  


optymis.tka napisał/a:

. Podejrzewam, że to niestety kwestia szpitalnych oszczędności... :roll: :roll:



Ja też coś takiego podejrzewam, bo w pierwszej chwili jak zadałam pytanie o wlewkę, a było trzech lekarzy-urologów w pokoju, to jeden się zapytał czy ją mieliśmy ze sobą. Dopiero jak zaczęłam dopytywać to powiedział,że nie każdemu pacjentowi się to robi. Pewnie inaczej bym z nimi rozmawiała , gdybym miała wiedzę taką jak mam teraz, ale czasu nie cofnę. Mam nadzieję, że jednak będzie dobrze.
_________________
Bądź uważny, staraj się być szczęśliwy.
 
Kajka 



Dołączyła: 16 Lis 2010
Posty: 114
Skąd: Podkarpacie
Pomogła: 2 razy

 #20  Wysłany: 2011-01-26, 14:59  


Odebrałam dzisiaj wyniki usuniętego guza u męża i jest napisane tylko tyle:
Urothelial carcinoma in situ -fragmenta . ICD-O 8120/2

Proszę mi napisać co to znaczy, bo wizytę u unkologa mamy dopiero w we wtorek.
Z tego co sama się doczytałam, to dość dobre wieści, ale może się mylę?

[ Dodano: 2011-01-26, 15:01 ]
Dodam jeszcze, że rozpoznanie kliniczne to : Tu vesieane urinariane
_________________
Bądź uważny, staraj się być szczęśliwy.
 
Richelieu 
Administrator



Dołączył: 15 Lut 2009
Posty: 6270
Skąd: Gyddanyzc
Pomógł: 3869 razy


 #21  Wysłany: 2011-01-26, 15:03  


Fragmenty raka urotelialnego in situ (tj. w stadium najwcześniejszym, miejscowym) [i podany nr klasyfikacji tegoż].

Wczesne stadium oznacza dobre rokowanie :)
_________________
Solve calceamentum de pedibus tuis: locus enim, in quo stas, terra sancta est [Ex: 3, 5]
 
Kajka 



Dołączyła: 16 Lis 2010
Posty: 114
Skąd: Podkarpacie
Pomogła: 2 razy

 #22  Wysłany: 2011-01-26, 15:12  


Dziękuję za szybka odpowiedź. :lol:
_________________
Bądź uważny, staraj się być szczęśliwy.
 
Kajka 



Dołączyła: 16 Lis 2010
Posty: 114
Skąd: Podkarpacie
Pomogła: 2 razy

 #23  Wysłany: 2011-01-28, 10:32  


Udało nam się wczoraj spotkać z naszym urologiem i przeżyłam szok. Byłam przekonana po tych wynikach,że dalsze leczenie to tylko kontrole, ale okazało się,że wg. niego niezbędne są wlewki z prątka gruźlicy.
Powiedział,że sam jest zaskoczony drugim wynikiem, bo po pierwszych badaniach wynikało to lepiej.
Czy może mi ktoś wytłumaczyć jak to jest,że sam guz jest mniej złośliwy niż blina? Co to znaczy? Szukałam informacji na ten temat i nigdzie nie znalazłam.

[ Dodano: 2011-01-28, 12:49 ]
Chciałam się jeszcze poradzić, w przyszłym tygodniu będziemy na konsultacji u onkologa i mam dylemat. Jeżeli zaproponuje leczenie takie samo jak u nas na urologi w naszym mieście( blisko , wygodniej dla chorego i dla rodziny) w mieście oddalonym o 100 km, to się zastanawiać ,czy decydować na onkologię.Wiem,że raka powinien leczyć onkolog, ale jeżeli u nas też to robią taką samą metodą, to co robić?
Wszyscy wolelibyśmy żeby to było u nas, a komfort chorego za tym zdecydowanie przemawia.To jest chyba ważne w leczeniu. |bezradny|
_________________
Bądź uważny, staraj się być szczęśliwy.
 
Kajka 



Dołączyła: 16 Lis 2010
Posty: 114
Skąd: Podkarpacie
Pomogła: 2 razy

 #24  Wysłany: 2011-01-31, 12:00  


Nie wiecie czy nie macie zdania na moje dylematy. :?: :-(
_________________
Bądź uważny, staraj się być szczęśliwy.
 
Kajka 



Dołączyła: 16 Lis 2010
Posty: 114
Skąd: Podkarpacie
Pomogła: 2 razy

 #25  Wysłany: 2011-02-10, 18:57  


Byliśmy na konsultacji u onkologa i mamy potwierdzenie ,że leczenie jest prowadzone prawidłowo i nic innego on sam by nam nie zaproponował.
Czyli teraz jeszcze jedna operacja i znów czekanie na wynik, od którego zależy dalsze leczenie.
Cały czas mam nadzieje,że będzie dobrze, bo gorzej już było.
_________________
Bądź uważny, staraj się być szczęśliwy.
 
Kajka 



Dołączyła: 16 Lis 2010
Posty: 114
Skąd: Podkarpacie
Pomogła: 2 razy

 #26  Wysłany: 2011-03-11, 12:37  


Mój mąż jest po trzecim zabiegu, czuje się dobrze, była lekka biegunka, ale już przeszła. Znowu czekamy na wynik badania histopatologicznego.
_________________
Bądź uważny, staraj się być szczęśliwy.
 
Kajka 



Dołączyła: 16 Lis 2010
Posty: 114
Skąd: Podkarpacie
Pomogła: 2 razy

 #27  Wysłany: 2011-03-15, 14:09  


Mam już wyniki histopatologiczne , proszę o interpretację .

Mocz : W rozmazie komórki źle zachowane, podejrzenie o rozrost atypowy.Wskazana dalsza diagnostyka.
Pęcherz moczowy:
1. blizna po TURT
2. szyja pęcherza
3. ściana przednia
1. Fibrosis inflammatio et granulatio chronica regionis cicarticae sine infiltrationibus carcinomatibus -fragmenta
2.Carcinoma urotheliale in situ-fragmenta. ICD-0 8120/3
3.Fragmenta mucosae et parietis muscularis vesicae urinarine sine infiltrartionibus carcinomatibus.

Może mi ktoś napisze po polsku co to znaczy.
Za parę dni mamy konsultacje z urologiem, co do dalszego leczenia
Prawdopodobnie będę robione wlewki z prątka gruźlicy . Gdzie mogę znaleźć więcej na ten temat.

[ Dodano: 2011-03-15, 14:13 ]
Przetłumaczyłam sobie z łaciny i wyszło mi tak :1. Granulatio włóknistej i przewlekłe zapalenie kraju bez cicarticae infiltrationibus-fragmenty nowotworów
2.Carcinoma urotheliale-fragmentów w pozycji. ICD-0 8120 / 3
3.Fragmenta mięśniowej błony śluzowej pęcherza moczowego i ścian bez urinarine infiltrartionibus nowotworów.


Czyli tylko w szyjce pęcherza coś jest?
_________________
Bądź uważny, staraj się być szczęśliwy.
 
poli 
MODERATOR



Dołączyła: 07 Maj 2010
Posty: 336
Skąd: Warszawa
Pomogła: 80 razy


 #28  Wysłany: 2011-03-15, 15:17  


Kajka napisał/a:
Granulatio włóknistej i przewlekłe zapalenie kraju
- nie stosowałabym tłumacza automatycznego, bo proszę jakie wychodzą "kwiatki".

Tak jak napisał Richelieu Urothelial carcinoma in situ -fragmenta oznacza
Richelieu napisał/a:
Fragmenty raka urotelialnego in situ.


Tak, "in situ" oznacza tutaj w szyjce pęcherza. [W stadium początkowym - dop. Richelieu]
_________________
http://antyrak.yashicachica.vot.pl
 
absenteeism 
Administrator



Dołączyła: 14 Paź 2009
Posty: 12345
Skąd: Łódź
Pomogła: 4047 razy


 #29  Wysłany: 2011-03-15, 15:41  


Fibrosis inflammatio et granulatio chronica regionis cicarticae sine infiltrationibus carcinomatibus -fragmenta = włókniste przewlekłe zapalenie i ziarniniowanie w okolicy blizny bez naciekania nowotworowego - fragmenty
Carcinoma urotheliale in situ-fragmenta = rak urotelialny in situ - fragmenty
Fragmenta mucosae et parietis muscularis vesicae urinarine sine infiltrartionibus carcinomatibus - fragmenty śluzówki i częściowo mięśniówki pęcherza moczowego bez naciekania nowotworowego
 
Kajka 



Dołączyła: 16 Lis 2010
Posty: 114
Skąd: Podkarpacie
Pomogła: 2 razy

 #30  Wysłany: 2011-03-21, 15:22  


Jesteśmy po konsultacji z lekarzem i jest decyzja o zastosowaniu wlewek BCG. Na początek kupiliśmy trzy szt, żeby sprawdzić działanie na organizm męża. Czy jest na forum ktoś kto miał robione takie wlewki, albo wie więcej na ten temat, jaka może być reakcja.
Teraz mąż jest w szpitalu bo miał po dwóch tygodniach od ostatniej operacji zatrzymanie moczu i krwotok wewnętrzny, więc wlewki muszą poczekać,aż pęcherz będzie czysty.
Mam nadzieje,że to leczenie wystarczy, bo zaczynam mieć doła psychicznego.
_________________
Bądź uważny, staraj się być szczęśliwy.
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group