Link do strony z możliwością wsparcia forum:

https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Szpiczak mnogi umiejscowiony
Autor Wiadomość
grazia 



Dołączyła: 11 Sty 2011
Posty: 98
Skąd: Dolny Śląsk
Pomogła: 10 razy

 #1  Wysłany: 2011-01-11, 05:45  Szpiczak mnogi umiejscowiony


Witam ! Jestem w trakcie leczenia szpiczaka mnogiego umiejscowionego. Czy jest ktoś na forum kto przeszedł leczenie i mógłby się ze mną podzielić swoją wiedzą i doświadczeniem ?
 
maxdata26 



Dołączyła: 24 Lip 2010
Posty: 256
Skąd: Warszawa
Pomogła: 12 razy

 #2  Wysłany: 2011-01-11, 11:01  


Mój tata ma szpiczaka mnogiego, ale nie wiem czym się różni od umiejscowionego. A co chciałabyś wiedzieć? Napisz jak się zaczęło u Ciebie, jakie masz objawy, gdzie się leczysz, jak się czujesz, ile masz lat. Na pewno napiszemy Ci sporo o przypadku mojego taty i Sellgrossa.
 
grazia 



Dołączyła: 11 Sty 2011
Posty: 98
Skąd: Dolny Śląsk
Pomogła: 10 razy

 #3  Wysłany: 2011-01-11, 13:18  


Witam! Mam 42 lata, o swojej chorobie dowiedziałam się w sierpniu 2010r. Rok mam "w plecy", bo jakaś "sierota" nie zauważyła opisując zdjęcie RTG złamania kręgu piersiowego. Leczyłam ból kręgosłupa różnymi możliwymi tabletkami, zastrzykami, rehabilitacjami. W końcu lekarz neurolog, rezonans magnetyczny, właściwa diagnoza, onkolog i neurochirurg. We wrześniu miałam operację usunięcia kręgu piersiowego (bo tam umiejscowił się mój szpiczak) i wstawienie nowego tytanowego. Jestem pod opieką onkologa (skończyłam właśnie radioterapię), hematologa (raz w miesiącu kroplówka w klinice) oraz pod opieką Poradni Leczenia Bólu (ból jeszcze daje się we znaki). Teraz najgorszy okres oczekiwania, bo dopiero w marcu badania kontrolne na hematologii i rezonans magnetyczny sprawdzający czy usunięto całkowicie w czasie radioterapii szpiczaka. Chciałabym się dowiedzieć, czy ktoś na forum też leczył szpiczaka umiejscowionego, jak przebiegało leczenie, czy dostawał chemię (to mnie na razie ominęło, szpik prawie czysty), czy miał przerzuty, no i co z bólem (chyba potrzeba na to trochę czasu).
 
maxdata26 



Dołączyła: 24 Lip 2010
Posty: 256
Skąd: Warszawa
Pomogła: 12 razy

 #4  Wysłany: 2011-01-11, 14:32  


Z tego co nam mówią lekarze to szpiczak nie daje przerzutów.
Selgrossa TATA miał guza w kości krzyżowej. Poczytaj wątek "Guz kości krzyżowej - pacjent 65 lat". Tam Agnieszka opisuje przypadek swojego taty. Zarówno TATA Selgrossa, jak i mój są po udanym przeszczepie szpiku. Chyba Twój przypadek bardziej pasuje do wątku Selgrossa więc poczytaj tam. Ty jesteś młodą osobą i pewnie choroba nie jest jeszcze tak bardzo zaawansowana jak u nas.
 
grazia 



Dołączyła: 11 Sty 2011
Posty: 98
Skąd: Dolny Śląsk
Pomogła: 10 razy

 #5  Wysłany: 2011-01-15, 08:14  


Pytanie. Radioterapię skończyłam niecałe dwa tygodnie temu. Od kilku dni mam stan podgorączkowy, jestem osłabiona. Wydaje mi się, że czuję się tak jak przed operacją (temperatura, osłabienie). Czy to normalna kolej rzeczy po radioterapii czy coś zaczyna się dziać niedobrego w moim organizmie ?

[ Dodano: 2011-01-15, 08:21 ]
Zapomniałam dopisać, że nasiliły mi się bóle.
 
grazia 



Dołączyła: 11 Sty 2011
Posty: 98
Skąd: Dolny Śląsk
Pomogła: 10 razy

 #6  Wysłany: 2011-02-09, 22:55  


Pięć tygodni po radioterapii a u mnie utrzymuje się jadłowstręt : brak apetytu, wszystko mdłe, bez smaku, wymioty ( biorę tabletki przeciwwymiotne ). Nawet nie mogę oglądać w TV jak gotują, bo dostaję mdłości. Najlepiej się czuję, gdy nic nie jem. Jak długo to może trwać ? Czy macie swoje sprawdzone sposoby na takie dolegliwości ?
 
zufed 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 10 Kwi 2009
Posty: 2473
Skąd: Kraków
Pomogła: 348 razy

 #7  Wysłany: 2011-02-11, 21:04  


grazia, a próbowałaś pic siemię lniane mielone odtłuszczone?

Wpływa łagodząco i osłonowo na przewód pokarmowy.

5 tygodni to niestety jeszcze całkiem nie dawno, mając na uwadze okolice jaka była naświetlana.

Jest taki syrop na apetyt Megalia, poproś może lekarza o niego. Branie tego leku daje całkiem dobre efekty.

A na co masz ochotę do jedzenia? Masz problemy z przełykaniem?Co z piciem?
Może spróbuj jeść potrawy płynne, gęste zupy na przykład, kaszki ( gotowe dla niemowląt w różnych smakach), lub sama przygotowywać taki gęsty i kaloryczny posiłek (kaszka manna ugotowana z masłem, cukrem).

Możesz również wspomagać się preparatem Nutridrink do kupienia w aptece, to napój o konsystencji jogurtu, o dużym wyborze smaków, wysokokaloryczny, zawierający witaminy,białko i wiele innych przydatnych składników.


Co na mdłości, najlepsze będą póki co te tabletki (lub czopki, jeśli mam problem z tolerancja tabletek). Możesz próbować pić colę (jak przy chemioterapii), imbir (herbatka imbirowa, lub dodawanie go do potraw-jeśli lubisz ostry smak imbiru, herbatkę robimy zalewając wrzątkiem plaster imbiru).

pozdrawiam

zuza
_________________
Amor vincit omnia...
 
 
grazia 



Dołączyła: 11 Sty 2011
Posty: 98
Skąd: Dolny Śląsk
Pomogła: 10 razy

 #8  Wysłany: 2011-02-17, 06:52  


Pytanie. Czy ukończona radioterapia może być przyczyną podwyższonego OB 54 ( przed operacją miałam OB 45 ) ?
 
zufed 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 10 Kwi 2009
Posty: 2473
Skąd: Kraków
Pomogła: 348 razy

 #9  Wysłany: 2011-02-17, 20:51  


grazia, czy masz odczyn popromienny?


OB generalnie może być podniesione w szpiczaku.

pozdrawiam

zuza
_________________
Amor vincit omnia...
 
 
grazia 



Dołączyła: 11 Sty 2011
Posty: 98
Skąd: Dolny Śląsk
Pomogła: 10 razy

 #10  Wysłany: 2011-02-17, 21:04  


Odczyn popromienny ?
 
zufed 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 10 Kwi 2009
Posty: 2473
Skąd: Kraków
Pomogła: 348 razy

 #11  Wysłany: 2011-02-17, 22:28  


grazia, odczyn popromienny czyli odczyn po radioterapii. Czyli podrażnienie skóry, pieczenie itp

pozdrawiam

zuza
_________________
Amor vincit omnia...
 
 
grazia 



Dołączyła: 11 Sty 2011
Posty: 98
Skąd: Dolny Śląsk
Pomogła: 10 razy

 #12  Wysłany: 2011-02-18, 09:21  


Nie, nie mam żadnych odczynów po radioterapii.
 
grazia 



Dołączyła: 11 Sty 2011
Posty: 98
Skąd: Dolny Śląsk
Pomogła: 10 razy

 #13  Wysłany: 2011-05-11, 21:20  


Regresja metaboliczna zmiany przykręgosłupowej opisywanej w poprzednim badaniu (obecnie SUV 3,1). Nieznaczna progresja metaboliczna ogniska w lokalizacji wyrostka kolczystego Th8 ( obecnie SUV5,0) - najpewniej nasilenie odczynu przy stabilizatorze. Wnioski : obraz PET okolicy wyrostka kolczystego Th8 oraz okolicy TH12 wymaga dalszej obserwacji. Chyba będzie dobrze ;) .Zostają comiesięczne kroplówki na Hematologii i kontrole w Poradni Leczenia Bólu ( plecki dają jeszcze "popalić" ).
 
Lideczka 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 21 Gru 2010
Posty: 526
Pomogła: 82 razy

 #14  Wysłany: 2011-07-04, 20:46  


Grazia jak się czujesz? co u Ciebie? Odezwij się :-D
_________________
http://www.forum-onkologi...t976.htm#217751
 
grazia 



Dołączyła: 11 Sty 2011
Posty: 98
Skąd: Dolny Śląsk
Pomogła: 10 razy

 #15  Wysłany: 2011-07-05, 08:27  


Dziękuję za pamięć. U mnie bez zmian, czyli comiesięczne kroplówki na Hematologii i kontrole w Poradni Leczenia Bólu. Zdrówko w dobrej formie, dokładniejsze badania krwi i szpiku w sierpniu, PET CT w listopadzie. Dobija mnie tylko ta monotonia, siedzenie w domu. Każdy dzień taki sam. Mam cichą nadzieję, że wrócę do pracy.
Pozdrawiam! Codziennie jestem na forum i czytam Wasze posty.
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group