DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Znalezionych wyników: 86
DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Guz prawego płuca
trev

Odpowiedzi: 163
Wyświetleń: 32344

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2019-12-08, 23:00   Temat: Guz prawego płuca
Doris0224, Nie było mowy o żadnym konkretnym leku.

Dziś nie było żadnego ataku gorączki, ale w południe i wieczorem pojawiały się stany podgorączkowe ok 37,5 I wrócił problem z biegunką. To nie jest tak że tato musi latać non stop, ale znowu go raz tak ścisło że nie zdążył dojść do WC (na szczęście siedzi cały czas w pampersach). Podobnie jak idzie oddać mocz, to musi siadać bo mówi że mu się zdarza że coś popłynie z drugiej strony :(
Trochę to wygląda tak, jakby poprzednie leki go "zaczopowały" i ten napad gorączki w sobotę rano był rezultatem tego zaparcia. Ale czy to możliwe? Jutro z naszą panią doktor coś trzeba będzie próbować wymyśleć.
  Temat: Guz prawego płuca
trev

Odpowiedzi: 163
Wyświetleń: 32344

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2019-12-07, 22:17   Temat: Guz prawego płuca
Dzięki missy, faktycznie jest możliwość że to jest rezultat docetakselu. Choć trochę to nie pasuje, gdyż tak jak wspominałem pierwszy epizod z biegunką mieliśmy tuż przed wyjazdem do szpitala na trzeci wlew. Bardziej podejrzewałbym to że mieliśmy wizytę rodziny w domu, może akurat ktoś niechcący przywiózł jakiegoś wirusa. Ale żeby z tego powodu taki nagły atak tak wysokiej gorączki? Tak czy siak trzeba będzie o tym chyba wspomnieć w szpitalu na następnej wizycie :(
Wspaniała wiadomość taka że tato dziś po południu wreszcie zniósł jajo rozmiarów potężnych a konsystencji prawie że przepisowej. Niestety nie było mi dane obejrzeć tego cuda więc musimy wierzyć mu na słowo.
Ponadto zjadł praktycznie normalny jak na niego obiad jak i kolację. Temperatura jeszcze w południe przyłapałem go na 38 i 37, ale teraz wieczorem już cały czas bardzo normalne ok 36,6. I to bez żadnego zbijania proszkami (ostatni jeden apap dostał w południe). Wygląda też dużo lepiej, słowem... no aż się boję napisać ale jest póki co dobrze. To jest wręcz upiorne jeśli sobie przypomnę co działo się dziś wczesnym ranem. Zobaczymy jak minie dzisiejsza noc.
  Temat: Guz prawego płuca
trev

Odpowiedzi: 163
Wyświetleń: 32344

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2019-12-07, 12:20   Temat: Guz prawego płuca
Niestety, nawet klawiatura nie zdążyła wyschnąć po mojej wiadomości a ten tydzień strasznie nam się posypał.
Najpierw biegunka. Tato NIGDY nie reagował biegunką na chemię, w gruncie rzeczy teraz ciągle walczyliśmy nad regularnym wypróżnianiem się. I tym razem też boję się że to nie chemia była winna, bo w niedzielę tuż przed wyjazdem do szpitala popędziło go po raz pierwszy. Byłem zaniepokojony, ale jako że to jednorazowy "wybryk"... zresztą, nie mieliśmy wielkiego wyboru - trzeba było jechać do szpitala. Po powrocie wciąż chodził z nieregularnym rzadkim stolcem, aż w ten poniedziałek katastrofa - przeczyściło go kompletnie. Pomógł dopiero Nifuroksazyd. Od środy spokój i znów zatwardzenie w drugą stronę (trochę zrozumiałe) aż tu nagle dziś w nocy nad ranem dostał gwałtownego ataku gorączki. Termometr dochodził do 41 a szczerze mówiąc mogło być więcej tylko pomiar nie do końca dokładny. Dwa apapy zbiły w końcu temperaturę ale wciąż tato ma wahania od normalnego 36,6 do 38. Była pielęgniarka z hospicjum, zrobiona morfologia - wyniki zdaniem lekarza dyżurnego dobre i wykluczające neutropenię. Tym niemniej coś się dzieje niedobrego. Wg lekarza może to być rezultat działania chemii i rozpadu guza (?). Ja się boję że to jakieś zakażenie w przewodach pokarmowych (ale z drugiej strony tatę wciąż nic do wc nie goni) albo nie daj Boże jakieś zapalenie płuc. Ale czy zapalenie płuc może przechodzić tak bezobjawowo? Trochę wczoraj chrypiał, odrobinę kasłał ale to tyle. Jak na niego - brak większych odchyłów od normy. No i ta dobra (ponoć - bo osobiście wyników nie mam) morfologia. Jestem przerażony, dziś nad ranem w tej gorączce ojciec zupełnie tracił świadomość nie mieliśmy z nim kontaktu, naprawdę bałem się że to już koniec
Teraz jest już lepiej, wstał nawet z łóżka i zjadł budyń na późne śniadanie i wziął lekarstwa. Teraz śpi. Oczywiście jest wykończony i wygląda jak cień samego siebie. Tak czy inaczej obawiam się, że to już była nasza ostatnia chemia.
  Temat: Guz prawego płuca
trev

Odpowiedzi: 163
Wyświetleń: 32344

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2019-11-29, 17:40   Temat: Guz prawego płuca
Jesteśmy po konsultacji onkologicznej. RTG potwierdziło moje dobre odczucia - ogólna regresja zmian :) A ponieważ krew wciąż w porządku, więc poszedł trzeci wlew i zaplanowany jest czwarty. Szkoda że to tylko sam docetaksel bez tego inhibitora angiogenezy. Ale w tej chwili nie mamy na co narzekać. Tato w ogóle przestał kasłać, węzeł chłonny niewyczuwalny i nawet tak jakby trochę lepiej wyglądał z tym swoim kręgosłupem. Choć stare problemy z opuchniętymi i drętwiejącymi nogami nam nie odpuszczają. A i kroplówkę z bifosfornianem na kości musiał mieć niestety przełożoną na później bo jak na złość miał trochę zbyt niski poziom wapnia we krwi. Generalnie jednak nie jest źle. Tato wciąż sam o siebie jest w stanie zadbać, sam pilnuje swoich lekarstw (ale musiałem mu wypisać co i jak, bo się cała lista tego zrobiła...) no i z jedzeniem też jest na mniej więcej stałym poziomie - trochę mało je w porównaniu z tym co kiedyś, ale dorzucamy nutridrinkami i jakoś to idzie.
A w porównaniu z naszymi przejściami w poprzednich miesiącach to teraz mamy nieomalże sielankę. Chwytam te bezcenne chwile względnego spokoju i łapię trochę psychicznego pionu.
  Temat: Guz Płaskonabłonkowy płuca stadium IIIB
trev

Odpowiedzi: 36
Wyświetleń: 3532

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2019-11-15, 17:45   Temat: Guz Płaskonabłonkowy płuca stadium IIIB
Cóż, ja się nie wykłócam bo nie kąsa się wyciągniętej na pomoc dłoni. Zresztą, ile jeszcze tych wlewów przed nami? Pewnie tak z jeden, może dwa... a może już w ogóle
  Temat: Guz Płaskonabłonkowy płuca stadium IIIB
trev

Odpowiedzi: 36
Wyświetleń: 3532

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2019-11-15, 16:58   Temat: Guz Płaskonabłonkowy płuca stadium IIIB
U nas za każdym razem wspominałem o porcie, ale usłyszałem tylko że "do tego musiałby być dodatkowo lekarz" (???). Nie wierzę w to, podejrzewam że właśnie nie ma tych igieł albo pielęgniarki nie są przyzwyczajone do obsługi tego portu tudzież to jest kwestia jakiś chorych procedur.
  Temat: Guz Płaskonabłonkowy płuca stadium IIIB
trev

Odpowiedzi: 36
Wyświetleń: 3532

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2019-11-14, 19:49   Temat: Guz Płaskonabłonkowy płuca stadium IIIB
A no tak. U nas dokładnie to samo. Tato też ma port z którego... w nowym szpitalu nikt nie korzysta. A w sumie to jest jeszcze gorzej, bo mu ciągle jedna ręka puchnie i zostaje tylko druga na wenflon i na pobieranie krwi.
Z drugiej strony, wydaje mi się że docetaksel jest mniej toksyczny niż cisplatyna. U taty właśnie jak dostał pierwsze wlewy pierwszej chemii to nieomalże zapalenia żyły się nabawił. A teraz po dwóch wlewach docetakselu i z żyłami odpukać póki co wszystko dobrze.
  Temat: Guz Płaskonabłonkowy płuca stadium IIIB
trev

Odpowiedzi: 36
Wyświetleń: 3532

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2019-11-13, 18:40   Temat: Guz Płaskonabłonkowy płuca stadium IIIB
Doris0224, przykro mi że wam też się z immunoterapią nie udało. Nie odzywałem się wcześniej bo nie chciałem wróżyć z fusów, ale immunoterapia zdaje się być bardzo restrykcyjnym programem. Taką czekoladką za szybą, niby jest ale ciężko się do niej dostać a jeszcze ciężej potem się w nim utrzymać. Pociesz się że przynajmniej mieliście szansę jej spróbować.

Nie przejmuj się tak bardzo tą trzydniową hospitalizacją, w sumie to chyba taki standard - pierwszego dnia przyjmują i pobierają krew/mocz do badania oraz obchód i konsultacja lekarza, drugiego dnia jeśli wszystko w porządku wlew, trzeciego dnia obserwacja czy czasem coś się nie dzieje bardzo złego bezpośrednio po wlewie i po południu wypis. A jeśli po pierwszym wlewie nie będzie problemów i krew będzie ok to może będą chcieli was wypisać jeszcze tego samego dnia co wlew (tak jak np. mojego ojca ostatnio). W sumie to nawet na pierwszej chemii tak nas przyjmowali w tym trybie (dwa dni/jedna noc minimum). Uciążliwe jest tylko całe to pakowanie wszystkich rzeczy do szpitala na te dwa-trzy dni, no ale co poradzić.
  Temat: Guz prawego płuca
trev

Odpowiedzi: 163
Wyświetleń: 32344

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2019-11-11, 19:51   Temat: Guz prawego płuca
Niestety jeśli chodzi o żylaki to tato się najeża na samo poruszenie kwestii pończoch :( Tylko mu staram się smarować nogi Liotomaxem i to tyle.
Jeśli chodzi o pregabalinę to tato próbował Lyricę jeszcze za pierwszej chemioterapii ale przestał bo się źle po niej czuł. Teraz już nawet nie pamięta dokładnie dlaczego, mówi że by po niej tylko cały dzień spał ale też było "coś jeszcze"
W tej chwili bierze jeszcze Madopar na noc i to mu trochę pomaga na "niespokojne nogi". W każdym razie Madopar +Sevredol na noc ostatnio dają radę i sypia w miarę dobrze.
  Temat: Guz prawego płuca
trev

Odpowiedzi: 163
Wyświetleń: 32344

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2019-11-09, 23:31   Temat: Guz prawego płuca
Jesteśmy po drugim wlewie. Wyniki krwi były dobre, więc poszło szybko. Tato szczęśliwy że tylko jedna noc poza domem.
To dobre wiadomości. Złe to te, że coraz bardziej narzeka na nogi. Że go rwą i bolą. Także problemy z czuciem. To nie jest coś, co pojawiło się wczoraj - to zaczęło się dawno temu, jeszcze w trakcie pierwszej chemii bodajże. Ale teraz to narasta. Dostaje takich napadów bez żadnej przyczyny. Co gorsza, nie pomaga mu żadna pozycja w tym także i położenie się na łóżku. Bardzo się boję że to od kręgosłupa i że to mu się pogorszy aż pewnego strasznego dnia zostanie kaleką bez żadnego czucia w nogach.
Niestety, nie wiem jak mógłbym mu pomóc. Tato o jakiekolwiek wizycie u neurologa czy do ortopedii nie chce słyszeć. Po części mu się nie dziwię. W tym stanie każda wycieczka poza dom to ciężka sprawa. No i tak pewnie by tylko dostał skierowanie wpierw dopiero na jakiś rezonans a poza tym co dalej? W żadną operację w tym stanie nie wierzę.
Tato ciągle używa wysokiego gorsetu. Zmalał, zaokrągliły mu się plecy i w ogóle jak leży to chce wysoko w prawie półsiedzącej pozycji. O leżeniu na płasko nie chce nawet słyszeć.
Tyle dobrego że po sevredolu na noc najczęściej śpi. I potem ranem jeszcze przez jakiś czas mu wtedy te nogi też przestają dokuczać. Ale z biegiem dnia wszystko znów wraca.
Za trzy tygodnie (właściwie to za dwa i pół) znów wizyta w szpitalu i konsultacja onkologiczna. Nie wiem jak próbować w ogóle to pogodzić ewentualną wizytę u ortopedy czy neurologa. Szczerze mówiąc mi samemu też jest wręcz niedobrze jak sobie o tym pomyślę.
  Temat: Międzybłoniak opłucnej
trev

Odpowiedzi: 161
Wyświetleń: 26896

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2019-11-05, 21:24   Temat: Międzybłoniak opłucnej
@patrycjajacha Bardzo mi przykro słyszeć tę wiadomość o wyniszczeniu organizmu. Ale skąd od razu wniosek że się myliłaś w swojej ocenie? Z lektury twojego wątku też mi się wydaje, że głównym powodem mogą być efekty uboczne po radioterapii i związane z tym problemu z bólem brakiem snu i apetytu. Oczywiście może być inaczej, ale nawet gdyby osobę zdrową jak tur potraktować nagle taki problemami ze snem i apetytem to ta też by szybko straciła na wadze i podupadła na kondycji
Mam nadzieję że masz przepisaną jakąś megalię albo podobny lek z octanem megestrolu, ponadto jeśli narzeczony nie może jeść zwykłych posiłków trzeba próbować go karmić, wpierw normalnymi zupkami a potem choćby i takimi gotowymi pokarmami dla małych dzieci. Dodatkowo niech pije nutridrinki proteinowe ile się da, można też kupić taką dużą pakę proteinowo-energetyczną w proszku co to sprzedają dla ludzi co chcą zrobić masę na siłowni - i to mu też robić i podawać. Pozdrawiam
  Temat: Guz prawego płuca
trev

Odpowiedzi: 163
Wyświetleń: 32344

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2019-10-29, 18:15   Temat: Guz prawego płuca
Dwa tygodnie za nami po wlewie. Było ciężko, tato momentami czuł się kiepsko i dosłownie struty. Ponadto zaczął narzekać na nowe bóle w okolicach kręgosłupa, gdzieś w okolicy miejsca gdzie miał operowane płuco. Sam w sumie nie wiem co byłoby gorsze. W każdym razie po domu znów rozlega się stukot chodzika, choć to tak bardziej na wszelki wypadek. Przynajmniej w łóżku mu lepiej, a z tabletkami (niestety m.in na morfinie) się nawet wysypia i od razu ranem wygląda wtedy całkiem nieźle. Z jedzeniem już tradycyjnie tak średnio, ale przynajmniej trzy razy dziennie coś wmusi. Najchętniej jakąś zupkę. Podkarmiamy też nutridrinkami i mieszanką kaloryczno-proteinową. No i ciągle opuchlizna na nogach oraz jedna ręce nie chce schodzić.

Coś pozytywnego: chemia zadziałała. Oczywiście nie wiem jak bardzo, ale spuchnięty i bolesny węzeł chłonny przy szyi zrobił się malutki i ledwo wyczuwalny. Mniej też kaszle. Teraz tydzień odpoczynku i potem wizyta na kolejny wlew. Więc chyba było warto, choć wszystko też zależy na jak długo to pomoże.

Z tym portem w sumie musielibyśmy się wybrać do starego szpitala żeby go chociaż przepłukać jeśli jest nieużywany. Ale nie wiem czy zdążymy przed kolejnym wlewem, a potem pewnie znów przez dwa tygodnie tato będzie wracał do siebie.
  Temat: Guz prawego płuca
trev

Odpowiedzi: 163
Wyświetleń: 32344

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2019-10-19, 21:47   Temat: Guz prawego płuca
Tato został zakwalifikowany do drugiej chemii docetakselem. Immunoterapia ostatecznie przepadła a wraz z nią resztki moich marzeń i nadziei.

Najnowsze TK złe. Na płucach źle, kolejne węzły zajęte. Kolejny krąg piersiowy złamany. Ale przerzutów na inne narządy nie widać. I tato w gorsecie wciąż samemu jest w stanie chodzić i sobie radzić. Dlatego też zapewne został na tę chemię przyjęty. Ale jak on ją i ile jej przetrwa tego nie wiem. Żeby chociaż zadziałała.
Póki co nogi mu znów spuchły, a żeby było jeszcze gorzej to cała jedna ręka od łokcia w dół mu spuchła i to jeszcze przed wlewem. Nikt tego nawet w domu nie zauważył, dopiero w szpitalu. Więc wszystko przyjęła druga ręka, ma tam dużego siniaka po pobraniu krwi, na szczęście po samym wlewie (wenflonie) rany nie ma. Aha, no tak - w tamtym szpitalu nie uznają potrzeby (a raczej pewnie personel nie ma wiedzy/uprawnień) do korzystania z czegoś takiego jak port naczyniowy.

Daję mu zastrzyki accofilu, na razie profilaktycznie - lekarze boją się neutropenii. Oprócz tego też sterydy (metypred) i jeszcze przez 4 dni antybiotyk. W poniedziałek badanie krwi, i decyzja czy dalej jeszcze accofil.
Tato trzyma się dzielnie, narzeka tylko że go nogi bolą. Za to tak jakby po wlewie nawet lepiej zaczął jeść. Jeśli nic złego się nie wydarzy to następna wizyta za niecałe trzy tygodnie.
  Temat: tak się boje - międzybłoniak opłucnej
trev

Odpowiedzi: 45
Wyświetleń: 11308

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2019-10-07, 00:02   Temat: tak się boje - międzybłoniak opłucnej
Dominit, tak bardzo mi przykro :cry:
  Temat: Guz prawego płuca
trev

Odpowiedzi: 163
Wyświetleń: 32344

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2019-10-02, 23:01   Temat: Guz prawego płuca
JaBaba, TK było zrobione w ramach standardowej 3-miesięcznej kontroli. Na podstawie tego TK zapadła decyzja (podczas wizyty kontrolnej dwa tygodnie później - no bo na opis TK trzeba też odczekać...) o przyjęciu na leczenie immunoterapią (termin: ponad miesiąc później...)
A w warunkach rozpoczęcia leczenia jest aby TK było nie starsze niż 28 dni.
Jak lekarz mógł do czegoś takiego dopuścić? No właśnie, nie wiem jak. Ale nie tylko dopuścił, ale wręcz nie informując mnie o tym nieszczęsnym 28-dniowym terminie spowodował że nie uciekłem do innego szpitala gdzie bym się jeszcze z tym wynikami TK "zmieścił"
Nie wiem nic o żadnym wymogu jednodniowego leczenia w szpitalu, ale być może podpadało to pod to dodatkowe przyjęcie które żeśmy trzy razy przerabiali za każdym razem wierząc że w końcu tym razem już nas właśnie przyjmują...
Być może, gdyby TK było przeterminowane ale wszystkie inne warunki w końcu spełnione to faktycznie by nam zrobili kolejne w jakimś super ekspresowym trybie ale o tym już nie dane nam było się przekonać.

Dziękuje wam za słowa wsparcia. Ciężko mi jest bardzo a wiem że będzie tylko gorzej.
 
Strona 1 z 6
Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group