DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Znalezionych wyników: 22
DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: przerzuty do mózgu
basik78

Odpowiedzi: 20
Wyświetleń: 3838

PostDział: Choroba nowotworowa / pacjent onkologiczny   Wysłany: 2019-06-13, 21:58   Temat: przerzuty do mózgu
Moon113, kochana ja również jak Marzenkażyczę Ci wytrwałości i ogrom sił.
Mamę masz pod fachową opieką a Ty bądź - po prostu bądź i kochaj....
Mocno mocno Cię przytulam :tull:
  Temat: Czerniak przerzut do skóry pleców nieznanego pochodzenia.
basik78

Odpowiedzi: 277
Wyświetleń: 86509

PostDział: Nowotwory złośliwe skóry, czerniaki skóry i oka   Wysłany: 2019-05-29, 17:14   Temat: Czerniak przerzut do skóry pleców nieznanego pochodzenia.
szczecha, Ty to jednak masz przeboje jakich mało.
Jelitka przeczyszczone więc nie zapominaj o priobiotykach- i życzę Ci cudownych wakacji.
Pozdrowionka dla Ciebie i mężusia-naładujcie akumulatory na dalszą bitwę.
:heart:
  Temat: Czerniak - przerzut w węzłach chłonnych
basik78

Odpowiedzi: 195
Wyświetleń: 75817

PostDział: Nowotwory złośliwe skóry, czerniaki skóry i oka   Wysłany: 2019-05-27, 00:33   Temat: Czerniak - przerzut w węzłach chłonnych
rootsradical bardzo się cieszę że się odezwałeś.
Na suchą skórę głowy też spróbuję do męża kupić tą allerco.
Wszystkiego dobrego i pisz do nas, jak możesz oczywiście troszke częściej, z samymi dobrymi wiadomościami.
:flower:
  Temat: przerzuty do mózgu
basik78

Odpowiedzi: 20
Wyświetleń: 3838

PostDział: Choroba nowotworowa / pacjent onkologiczny   Wysłany: 2019-05-18, 23:33   Temat: przerzuty do mózgu
Moon113, musisz być twarda i silna teraz dla mamy.
Jeśli nie możesz wziąść w pracy opieki na mamę i nie masz nikogo innego do pomocy na zmianę(ja przy tacie pracowałam na noc a rodzeństwo się ze mną wymieniało) to co Ci poradzić...?
Ja napiszę Ci ze swojego doświadczenia...
Gdy mój tata[*] był w stanie jeszcze świadomym to chodziłam do pracy bo wydawało mi się że nie mogę wziąść wolnego ...i gdy nagle się jego stan pogorszył mnie nie było bo byłam na noc w pracy.
O 3ej rano brat mi napisał że jest stabilnie...dobrze....a o 5ej rano że tatuś odszedł.
Do dziś żałuję że zrywałam się do pracy zamiast byc przy nim.
Gdybym mogła cofnąć czas......byłabym przy nim cały czas.
Oczywiście nie wiem jaka jest Twoja sytuacja ale może trochę to co pisze da Ci do przemyślenia.
Zaraz po nocce jechałam do niego....i tak przez trzy ostatnie tygodnie taty, żyłam jak robot...praca ...tata...praca....tata....
Piszę Ci to dlatego byś sobie po cichu odpowiedziała na pytanie które zadajesz....jak sobie z tym poradzić?
Nikt nie zna dnia ani godziny....i nie wiadomo jak będzie z Twoją mamą....słuchaj głosu serca.
Dużo sił dla Was
:tull:
  Temat: Zaawansowany czerniak guzkowy
basik78

Odpowiedzi: 131
Wyświetleń: 34102

PostDział: Nowotwory złośliwe skóry, czerniaki skóry i oka   Wysłany: 2019-05-14, 10:19   Temat: Zaawansowany czerniak guzkowy
Agakon, badanie USG w mojej ocenie jest niezbyt dokładne a wiele zależy od lekarza który je wykonuje.
Tomograf jest już bardziej dokładny a Rezonans bardzo dokładny.
U nas, w tomografi w głowie jeden lekarz widział jeden guz, a inny lekarz dojrzał 2 guzy.
Nie panikuj.
Weź głęboki oddech,jeśli ufasz lekarzowi idź wyciąć co trzeba,jesli masz wątpliwości idź do innego lekarza...
Lepiej dmuchać na zimne niż czekać aż z maleństwa zrobić się może coś bardzo niepokojącego.
Dużo sił i odwagi.
Buziaki i Pozdrowionka❤
  Temat: basik78 - komentarze
basik78

Odpowiedzi: 105
Wyświetleń: 10495

PostDział: Tu trzymamy KCIUKI   Wysłany: 2019-04-04, 10:35   Temat: basik78 - komentarze
Kochani jestem w szoku ile osób czyta i trzyma kciuki za nas i nie tylko za nas.
Piszę ponieważ kilka osób do mnie napisało które pytają mnie o siłę i o walkę.
Mam gorsze dni, wtedy jadę do taty na cmentarz...wyżalę się i wracam już naładowana.
Nawet nie chcę myśleć co się będzie działo gdy nadejdzie progresja...żyje w cieniu tej myśli i przerobiłam w głowie już chyba wszystko ALE nie poddaję się.
Wystarczy powiedzieć sobie że nie daje rady że to koniec "żeglowania" i wtedy rusza machina do zabijania.
Codziennie gdy mąż wstaje i mówi mi "dzień dobry kochanie" to jestem szczęśliwa bo Go mam.
Z reguły jestem osobą która do towarzystwa wnosi słońce...tak przynajmniej mi wszyscy mówią.
Gdy mam dzień kiedy się nie uśmiecham i głupio nie gadam to już jest podejrzenie że się na kogoś obraziłam.
Mój mąż gdy ja się źle czuje lub jestem smutna od razu podupada na zdrowiu.
Leży cały dzień bez sił.
Więc ja muszę się śmiać...głupio gadać...obracać wszystko w żart...i niekoniecznie mam zawsze siłę na to.
Przedostatnie wyniki sprawiły że kombinowałam na wszystkie sposoby by mąż się nie dowiedział o ewentualnej progresji....a tu się okazało że jest regresja.
Więc jak tu żyć i nie zwariować...?
Wbijam sobie do głowy że przecież mąż jest...żyje...walczy dla mnie z całych sił...bo przeszedł piekło więc ja muszę stawać na wysokości zadania .
On wie że ma dla kogo walczyć...wie że ja bez niego rozsypie się na drobny mak.
On jest dla mnie jak powietrze i ja dla niego też.
Są jeszcze nasze kochane dzieci...juz prawie dorosłe...i wsparcie takie że nic tylko się cieszyć.
Oczywiście codzienne inne skutki uboczne leczenia..bóle...kiepskie samopoczucie....obolałe całe ciało....puchnąca ręka........ból głowy...brzucha....stawy...i wiele innych nam nie odpuszcza...ale walczymy.
Nie mówcie sobie że nie dacie rady...że wynik to wyrok...tylko o ile się da walczcie.
Znam wszystkie dni słabości..i nie łatwe to jest by być uśmiechnietym gdy życie się wali...ale próbuje powiedzieć że gdy człowiek się podda to już koniec. To siła przyciągania z zdwojoną mocą .
Tak było z moim kochanym Tatą...
Także napisze jeszcze że nikt nie jest robotem...każdy ma prawo do płakania gniewu lęku ale też mamy możliwość nie myśleć cały czas o tym samym złym.
No i nasi moderatorzy...wspaniałe cudowne osoby...pamiętajmy że Oni też mają rodziny...swoje problemy ...i cieższe dni. (Tak se pomyślałam o Was bo niekiedy widać jak się nam pali)
Dlatego tu dziękuję z całego serca za wszystko.
Nie wyobrażam sobie nie być tu z Wami wszystkimi.
To Forum to nie jakaś tam pisanina ale wielkie wsparcie...więc zachęcam do utworzenia swoich tematów bo dla jednych to nowe doświadczenie a dla drugich pomoc...nauka...wsparcie.
Rozpisałam się ale jakoś mnie natchnęło.
Mój temat naszej historii zostawi ślad dla innych i jak czegoś nie pamiętam to wiem gdzie znajdę info.
Pozdrawiam ::thnx:: :flower: :in_love:
  Temat: Czerniak, Breslow 1,8 mm i 4,5mm, Clark II i III
basik78

Odpowiedzi: 35
Wyświetleń: 9439

PostDział: Nowotwory złośliwe skóry, czerniaki skóry i oka   Wysłany: 2019-04-03, 23:47   Temat: Czerniak, Breslow 1,8 mm i 4,5mm, Clark II i III
chihiroo, dobrych myśli i samych lepszych wyników życzę :)
  Temat: Czerniak - przerzut w węzłach chłonnych
basik78

Odpowiedzi: 195
Wyświetleń: 75817

PostDział: Nowotwory złośliwe skóry, czerniaki skóry i oka   Wysłany: 2019-02-22, 22:51   Temat: Czerniak - przerzut w węzłach chłonnych
rootsradical, to wspaniałe wieści.
Niech Ci lekarze się dziwią dłuuuuuugie lata.
Chyba Cię myślami ściągłam...wczoraj miałam pisać i pytać co u Ciebie.
Super :)
Pozdrawiam :flower: ::dance::
  Temat: ŻYCZENIA ŚWIATECZNE
basik78

Odpowiedzi: 432
Wyświetleń: 101185

PostDział: Hyde Park   Wysłany: 2018-12-22, 12:47   Temat: ŻYCZENIA
Kochani

Życzę WAM pełnych miłości i spokoju Świąt Bożego Narodzenia :in_love:

W Nowym Roku 2019 coraz lepszych wyników leczenia-a wszystko się nam poukłada---aż nie wiem co pisać- bo piszę i gumuję i tak w koło ...

Magiczne życzenie:

Niech te forum kiedyś już nie będzie nam potrzebne jako POMOC W CHOROBIE - tylko stanie się naszym prywatnym FACEBUKIEM-gdzie będziemy się dzielić samymi radościami.
Było by to najcudowniejsze w świecie.

Dziękuję Wam za wsparcie, za to że jesteście


:in_love:

  Temat: Czerniak przerzut do skóry pleców nieznanego pochodzenia.
basik78

Odpowiedzi: 277
Wyświetleń: 86509

PostDział: Nowotwory złośliwe skóry, czerniaki skóry i oka   Wysłany: 2018-12-15, 01:03   Temat: Czerniak przerzut do skóry pleców nieznanego pochodzenia.
szczecha, jak sobie radzisz kochana?
Wszystko na dobrej drodze?
Pozdrawiam serdeczne :in_love:
  Temat: Czerniak - przerzut w węzłach chłonnych
basik78

Odpowiedzi: 195
Wyświetleń: 75817

PostDział: Nowotwory złośliwe skóry, czerniaki skóry i oka   Wysłany: 2018-11-28, 19:45   Temat: Czerniak - przerzut w węzłach chłonnych
rootsradical,
rootsradical napisał/a:
Dalszy czesciowy regres
-i niech dalej maleje. Leczenie działa i to jest cudowne.
Super wiadomości- :hehe:
pozdrawiam.
  Temat: Rak krtani - przerzuty
basik78

Odpowiedzi: 9
Wyświetleń: 2707

PostDział: Nowotwory tarczycy, głowy i szyi   Wysłany: 2018-11-26, 13:34   Temat: Rak krtani - przerzuty
Philia1 napisał/a:
Na szyi, po lewej stronie pojawił się guz - najpierw nieduży, potem coraz większy (wygląda jak ogromny wrzód, z wieloma żółtawymi punkcikami), zaczerwieniony, bolesny, rosnący na zewnątrz, ale i do wnętrza, uciskający na krtań, sączący się trochę.

przykro mi bardzo-czytając w ogóle Twój post przywołałam to co się działo z moim tatą.
Taki wrzód jak opisujesz-szybko rosnący-najpierw sączący , a potem , jak u mojego taty wielka otwarta rana ...potem już dziura. W jego przypadku to był przerzut.
Tata tabletki przeciwbólowe jadł garściami........
Nie piszę aby Cię przestraszyć.
Może można to usunąć by nie było uciążliwe..nie wiem ,mama musi się udać do lekarza.
W przypadku mojego taty lekarze zalecali tylko i aż - psikać octeniseptem.
Nie odczytałam Twoich załączonych wyników-bo nie jestem w stanie.
Osoby na forum które mają pojęcie o wynikach na pewno się do tego odniosą.

Życzę z całego serca mamie by była dzielna i się nie poddawała.
  Temat: Clark III Breslow 2,4 przerzuty do OUN
basik78

Odpowiedzi: 436
Wyświetleń: 109648

PostDział: Nowotwory złośliwe skóry, czerniaki skóry i oka   Wysłany: 2018-10-10, 02:19   Temat: Clark III Breslow 2,4 przerzuty do OUN
:-( :-( :-(
Mój kochany miał przed chwilą kolejny atak padaczki.Piszę kolejny bo już straciłam rachubę.Nie zdążyłam zejść całkowicie z relanium.
Przytulony do mnie...nagle zaczął dziwnie mówić że coś go gryzie lub atakuje w rękę a to atak..krew bo przygryzl sobie język...głośne chrapanie ,sapanie.
Pogotowie przyjechało...podało leki...i pojechali.

Boję się.Jak będzie jutro(dziś)?Czy będzie gorzej z moim mężem po ataku?
Nie wiem jak ja to wszystko przeżyje :cry:
Jestem od środka rozsypana w drobny mak...a moja gruba maska mnie trzyma.
  Temat: Czerniak przerzut do skóry pleców nieznanego pochodzenia.
basik78

Odpowiedzi: 277
Wyświetleń: 86509

PostDział: Nowotwory złośliwe skóry, czerniaki skóry i oka   Wysłany: 2018-08-31, 14:59   Temat: Czerniak przerzut do skóry pleców nieznanego pochodzenia.
szczecha, wysyłam Ci mnóstwo dobrej energii-samych dobrych wiadomości♥
  Temat: Czerniak Superficial spreading (spitzoid) melanoma
basik78

Odpowiedzi: 17
Wyświetleń: 4480

PostDział: Nowotwory złośliwe skóry, czerniaki skóry i oka   Wysłany: 2018-06-12, 10:36   Temat: Czerniak Superficial spreading (spitzoid) melanoma
lucy007 napisał/a:
Ja jem dużo, tyle że warzyw, nie mam żadnych wątpliwości co do tego, że mięso jest niezdrowe i powoduje stany zapalne w organizmie.

Lucy007 na mój, powtarzam na moj tok czytania ,jestes troche niegrzeczna. Pisząc zeby se poszukać.... Wszyscy doradzaja i wszyscy wynoszą jakąś wiedzę.
Piszesz o mięsie...ok....a na jakiej podstawie? Przecież mięso białe jest wskazane.
Jesteśmy ludźmi i tak nas stworzono....nie do samych warzyw,a do tego każdy organizm jest inny.
Wiadomo ze jak bedziesz jesc codziennie golonko to zakwasisz organizm,ale jak 10% zjesz wędliny lub mieska w stosunku do calodniowych dawek warzyw to jak moze być szkodliwe.
pozdrawiam

[ Dodano: 2018-06-12, 10:44 ]
piszesz że popadasz w paranoje.....przechodziłam to z mężem.
Jadł same warzywa i soki bo bross czy jak mu tam niby taki cudowny.
Doszlo do tego ze mąż nie umiał przed operacja sie utrzymac na bogach...zawroty....niedojedzenie.
Będąc u osoby ktora jest biologiem i lekarzem i producentem suplementów dowiedzielismy sie co sie dzieje z organizmem kiedy nagle przewracamy w organźmie wszystko do gory nogami.
Tam dowiedzieliśmy się o tych 10 % , o tym by pić dużo kwasnego mleka,jeść kiszone ogórasy.
Nie zapominajac o witaminie d3 i k2mk7.
Każdy sobie jakos radzic musi i przyjąć ze to co robi mu pomaga i sie tego trzymac....pod warunkiem ze je się bez wyrzutów sumienia i jest to zgodne z naszym sumieniem.

[ Dodano: 2018-06-12, 10:46 ]
Ale sie dzis upisałam....jak nigdy.
pozdrawiam :)
 
Strona 1 z 2
Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group