Link do strony z możliwością wsparcia forum:

https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Znalezionych wyników: 53
DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Rak przełyku Carcinoma planoepitheliale G1 akeratoes
aniaszcz

Odpowiedzi: 161
Wyświetleń: 32437

PostDział: Nowotwory przewodu pokarmowego   Wysłany: 2017-05-16, 17:13   Temat: Rak przełyku Carcinoma planoepitheliale G1 akeratoes
Hej, jak Mama ? I jak po wizycie u onkologa ?
  Temat: rak płaskonabłonkowy przełyku - PROSZĘ O POMOC
aniaszcz

Odpowiedzi: 93
Wyświetleń: 26482

PostDział: Nowotwory przewodu pokarmowego   Wysłany: 2017-03-05, 19:47   Temat: rak płaskonabłonkowy przełyku - PROSZĘ O POMOC
Moja Mamusia odeszła dziś o 12.20, przestała oddychać.
Dziękuję za to forum.
  Temat: rak płaskonabłonkowy przełyku - PROSZĘ O POMOC
aniaszcz

Odpowiedzi: 93
Wyświetleń: 26482

PostDział: Nowotwory przewodu pokarmowego   Wysłany: 2017-03-04, 23:35   Temat: rak płaskonabłonkowy przełyku - PROSZĘ O POMOC
Chciałabym zabrać Mamę do domu, ale bardzo się boję, że zrobię coś źle, zaszkodzę - tak jak napisałaś.
Marzena66 nie przepraszaj, lekarz mówi mi to samo, a ja i tak nie mogę w to uwierzyć. Wypieram tą myśl i wsłuchuje się w jej oddech, wpatruję w oczy, szepczę do ucha jak bardzo ją kocham i chcę żeby wracała do domu, że wszyscy na nią czekamy i czekam na jakikolwiek znak, sygnał, że się ocknie.
  Temat: rak płaskonabłonkowy przełyku - PROSZĘ O POMOC
aniaszcz

Odpowiedzi: 93
Wyświetleń: 26482

PostDział: Nowotwory przewodu pokarmowego   Wysłany: 2017-03-04, 17:51   Temat: rak płaskonabłonkowy przełyku - PROSZĘ O POMOC
Z Mamą nie ma nadal kontaktu, leży pod tlenem i otrzymuje morfinę. Stan ciężki jak mówią lekarze.
Nie może do mnie to dotrzeć, nie wierzę. Każdego dnia ze strachem idę do szpitala.
Czy mogą Mamę w tym stanie wypisać ze szpitala ? Lekarz sugerował mi taki pomysł gdyż nic nie mogą już zrobić. Nie zgodziłam się i do rozmowy mamy wrócić po niedzieli.
Czuję, ze względu na jej stan nie będę umiała na czas zareagować w razie bólu i kłopotów z oddychaniem. Mama dostaje też leki nasercowe. Czy w ogóle jest możliwa opieka w domu + HD nad osobą w takim stanie ?
Czy szpitsl może wbrew woli rodziny przewieźć pacjenta do HD stacjonarnego ? Jest ono b. daleko od naszego domu, a szpital mam po drugiej stronie ulicy.
  Temat: rak płaskonabłonkowy przełyku - PROSZĘ O POMOC
aniaszcz

Odpowiedzi: 93
Wyświetleń: 26482

PostDział: Nowotwory przewodu pokarmowego   Wysłany: 2017-03-01, 18:12   Temat: rak płaskonabłonkowy przełyku - PROSZĘ O POMOC
Po wizycie u onkologa w zeszły poniedziałek Mama jest w szpitalu z podejrzenirm wodobrzusza.
Rtg wykazało jednak zapalenie płuc, a TK rozsiew w otrzewnej i znaczne powiększenie wątroby, która przemieściła się do góry i uciska płuca. To stąd ten wielki brzuch. Mama ma kłopoty z oddychaniem, leży pod tlenem.
Od 2 dni Mamie plątał się jezyk a dziś nie ma z nią kontaktu. Jestem przerażona jak stan Mamy się pogarsza. Lekarz mówi, że to te toksyny trują Mamę, bo wątroba nie pracuje. Czy można coś jeszcze zrobić czy to już koniec ? Serce mi pęka.
  Temat: rak płaskonabłonkowy przełyku - PROSZĘ O POMOC
aniaszcz

Odpowiedzi: 93
Wyświetleń: 26482

PostDział: Nowotwory przewodu pokarmowego   Wysłany: 2017-02-17, 21:38   Temat: rak płaskonabłonkowy przełyku - PROSZĘ O POMOC
Dziękuję za odpowiedź. Tak, to prawda była niewielka zmiana w otrzewnej, ale to w listopadzie było :( Czy przy niedroznosci jelit jest mozliwe oddawanie normalnie stolca ? Pytałam Mamę mówi, że wczoraj normalnie się załatwiała.
Dziś samopoczucie nieco lepsze ale brzuch nadal przeogromny. Mama nie chce lekarza, chce czekać ba wizytę u onkologa w poniedziałek. Będziemy znać wtedy wyniki TK.
Boję się, że to początek najgorszego.
  Temat: rak płaskonabłonkowy przełyku - PROSZĘ O POMOC
aniaszcz

Odpowiedzi: 93
Wyświetleń: 26482

PostDział: Nowotwory przewodu pokarmowego   Wysłany: 2017-02-17, 01:15   Temat: rak płaskonabłonkowy przełyku - PROSZĘ O POMOC
W zeszłym tygodniu kolejnego dnia po wizycie na SOR Mama była u lekarza rodzinnego.
Obejrzał brzuch i stwierdził, że to nie wodobrzusze. Przepisała leki na wymioty. I tyle.

Mama czuje się co raz gorzej :( Ciężko jej oddychać, brzuch jest b. duzy, uciska. Zdarza się, ze zwraca pokarm, choć nie zawsze. Wciąż leży w łóżku, b. mało pije i b. mało je. Nie chce nutridrinków.
Myślę, że dużą ulge przyniosłoby jej zmniejszenie tego brzucha.
Jesli to nie wodobrzusze , to co może być przyczyna takiego brzucha ? Wygląda jak ciążowy, jest wysoko umiejscowiony.
Poza tym skarży się na bóle kości, dziś mówiła o bólu wątroby i na plecach nad nerkami, ma opuchnięte nogi, kostki. Co się dzieje ? Czy ta opuchlizna jest niebezpieczna ?
Rozmawiałam z nią w weekend po tych wszystkich wizytach na SOR i u lekarza rodzinnego, że potrzebujemy takiej opieki lekarskiej na stałe, że mnie trudno czasem ocenić sytuację, że czuję niepokój, że boję się o nią. Sama zaproponowała hospicjum. Dziś zapisałam Mamę do hospicjum domowego. Mam czekać na tel. lekarza w ciągu 3 dni.
Ale nie wiem co robić zanim lekarz do nas przyjedzie :(
  Temat: rak płaskonabłonkowy przełyku - PROSZĘ O POMOC
aniaszcz

Odpowiedzi: 93
Wyświetleń: 26482

PostDział: Nowotwory przewodu pokarmowego   Wysłany: 2017-02-06, 22:26   Temat: rak płaskonabłonkowy przełyku - PROSZĘ O POMOC
Trudno będzię - Mamie hospicjum kojarzy się jednoznacznie jako koniec. Wiem, bo w zeszłym tyg. jej koleżanki mąż zmarł na raka, cytuję słowa Mamy: "Wiesz, on jest już na wykończeniu, próbowali HD załatwić, ale trzeba było czekać m-c."
No nie mam pomysłu. Muszę się uspokoić i może jak się lepiej trochę poczuje, to porozmawiam, że jest nam potrzebne - i jej i mnie.
  Temat: rak płaskonabłonkowy przełyku - PROSZĘ O POMOC
aniaszcz

Odpowiedzi: 93
Wyświetleń: 26482

PostDział: Nowotwory przewodu pokarmowego   Wysłany: 2017-02-06, 21:00   Temat: rak płaskonabłonkowy przełyku - PROSZĘ O POMOC
Nie, nie uskarża się na nic, nic ją nie boli.

Ja wiem, że Mamy nie da się wyleczyć i wiem, że SOR czy lekarz rodzinny nie odwrócą już niczego, ale chcę jej ulżyć, zadbać jak tylko w mojej mocy żeby nie cierpiała. Jak patrzę na nią taką bez sił, to serce mi pęka. Gdybym wiedziała tam w szpitalu, że nawet lekarz z nią nie rozmawiał, nie zbadał, to bym tak tego nie zostawiła.
Jutro spróbuję do rodzinnego, może są jakieś leki, które trochę ten brzuch "uwolnią".
HD wiem, że jest nam potrzebne. Masz całkowitą rację i wiele by nam ułatwiło, ale boję się z nią o tym porozmawiać, nie wiem jak w ogóle z nią o tym porozmawiać.
  Temat: rak płaskonabłonkowy przełyku - PROSZĘ O POMOC
aniaszcz

Odpowiedzi: 93
Wyświetleń: 26482

PostDział: Nowotwory przewodu pokarmowego   Wysłany: 2017-02-06, 20:06   Temat: rak płaskonabłonkowy przełyku - PROSZĘ O POMOC
Dzięki za odpowiedź.
Rano skontaktowałam się z lekarzem onkologiem prowadzęcym Mamę - na oddział jej nie przyjmie, zalecił wezwać pogotowie. Panowie zdziwieni wezwaniem, potwierdzili, że to wodobrzusze, ale wg. nich nie kwalifikujavce się do odciągania, ale jak to okreslili "trzeba cos z tym zrobić", wzięli mamę do szpitala.
Tam 4 h oczekiwania. Mama słabo się czuła nawet siedząc, więc nawet pielęgniarka zaproponowała Mamie miejsce "leżące" na kozetce. Do tego miejsca nie miałam już niestety dostępu, ale prosiłam pielegniarkę, że jak bedzie Mamę badał lekarz, to chcę być gdyż mam przy sobie wyniki - miała mnie poprosić.
Na SOR ok. 70 osób, zamieszanie, warowałam w poczekalni. Nagle po 4 h wychodzi Mama z wypisem i stwierdzeniem, że parametry życiowe uznali za w normie i odsyłają do domu.
Wsiadłyśmy do taxi, wtedy zaczęłam dopytywać co powiedzieli adn. powiększonego brzucha.
Mama powiedziała, że nikt jej nie badał ! Podczas tych 4 godz. podali tylko kroplówki, pobrali krew i zrobili EKG i żadnej rozmowy czy badania z lekarzem nie było.
Czy to norma ?
Załączam wyniki b. Was proszę o interpretację, czy naprawdę jest OK ?
Mama jest b. słaba, praktycznie nie je, b. mało pije, brzuch b. duzy, słabo jej oddychać.
Czy to, że jest pacjentem onkologicznym stawia ją w gorszej pozycji ? Bo odnoszę takie wrażenie. Nie wiem co robić, jak ocenić sytuację.
Co Wy robicie, gdzie się zgłaszacie - do lekarza rodzinnego ?
Nie jesteśmy zapisani do hospicjum, nie wiem jak to mamie zaproponować. Ona i tak jest już zrezygnowana.



  Temat: rak płaskonabłonkowy przełyku - PROSZĘ O POMOC
aniaszcz

Odpowiedzi: 93
Wyświetleń: 26482

PostDział: Nowotwory przewodu pokarmowego   Wysłany: 2017-02-06, 00:16   Temat: rak płaskonabłonkowy przełyku - PROSZĘ O POMOC
Wracam na forum:( Mama od listopada przeszła 3 cykle kolejnej chemii wg. nowego schematu (2 tyg. chemii + 2 tyg. przerwy i tak 3 razy).
6 dni temu skończyła ostatni cykl i źle się czuje. Brak apetytu, wymioty flegmą ? Wstaje do łazienki, ale jest osłabiona, dużo śpi lub leży.
Do tego znacznie powiększył się jej brzuch. Nie chce iść do lekarza, bierze nospę. Ja podejrzewm, że to wodobrzusze.
Przeczytałam trochę informacji na forum o wodobrzuszu, ale nie znalazalam odpowiedzi czym może skutkować, jeśli nie odcigągnie się płynu ?
Jutro będę próbować skontaktować się z jej onkologiem, ale zastanawiam się czy jeśli to się nie uda, to czy nie powinnam jechać z Mamą do szpitala lub wzywać lekarza.
Mama nie chce jechać, bo ostatnio (w wakacje) na izbie z ropniem spędziłyśmy praktycznie cały dzień, w przychodni do onkologa podobnie.
Dajcie proszę znać, bo już głupia jestem i nie wiem co robić.
  Temat: rak płaskonabłonkowy przełyku - PROSZĘ O POMOC
aniaszcz

Odpowiedzi: 93
Wyświetleń: 26482

PostDział: Nowotwory przewodu pokarmowego   Wysłany: 2016-11-08, 21:50   Temat: rak płaskonabłonkowy przełyku - PROSZĘ O POMOC
Do Pani dr idę z Mamą w czwartek, jeszcze 1 dzień czekania. Mam tylko nadzieję, że szybko na nową chemię skierują. Trochę mam obawy, że będąc z Mamą na wizycie nie dowiem się wszystkiego i nie o wszystko tak wprost będę chciała/mogła zapytać. Zobaczymy.

Od wczoraj wymioty, ale dziś na wieczór już lepiej - może coś po prostu tak zwyczajnie Mamie zaszkodziło (?)

marzena66, dzięki za linka - w jednym miejscu komplet informacji.
naughty_girl87, przykład Twojej Mamy daje mi nadzieję, bo może i nam się uda :)

Dziękuję Wam.
  Temat: rak płaskonabłonkowy przełyku - PROSZĘ O POMOC
aniaszcz

Odpowiedzi: 93
Wyświetleń: 26482

PostDział: Nowotwory przewodu pokarmowego   Wysłany: 2016-11-08, 17:33   Temat: rak płaskonabłonkowy przełyku - PROSZĘ O POMOC
Dziękuję za odpowiedzi. Nie posądzam nikogo o złą wolę ale zrozumcie, że czuję niepokój jak nikt nic nie pisze bo zaczynam myśleć, że przypadek dziwny i nikt nie chce się podjąć komentarza.
Czy jest tu ktoś kto brał chemię CAP ? Nie znalazłam w necie zbyt wielu informacji. Czy to tzw. chemia celowana ?
  Temat: rak płaskonabłonkowy przełyku - PROSZĘ O POMOC
aniaszcz

Odpowiedzi: 93
Wyświetleń: 26482

PostDział: Nowotwory przewodu pokarmowego   Wysłany: 2016-11-08, 08:44   Temat: rak płaskonabłonkowy przełyku - PROSZĘ O POMOC
Czy ktoś może pomóc zinterpretować wyniki ? Czy to, że nikt nie odpowiada a mój wątek jest pomijany przez moderatorów oznacza, że dziwny przypadek i nie wiecie ?
Od wczoraj Mama zaczęła wymiotować.
  Temat: rak płaskonabłonkowy przełyku - PROSZĘ O POMOC
aniaszcz

Odpowiedzi: 93
Wyświetleń: 26482

PostDział: Nowotwory przewodu pokarmowego   Wysłany: 2016-11-06, 22:14   Temat: rak płaskonabłonkowy przełyku - PROSZĘ O POMOC
Witam wszystkich po przerwie. Potrzebuję pomocy w ocenie sytuacji.
W skrócie historia mojej Mamy wygląda tak:
1. w lutym br. stwierdzony rak przełyku
2. kwiecień-maj chemia (4xPXL+ Carboplatyna)i radioterapia przedoperacyjna
3. w lipcu próba operacji - niestety nic nie zrobili, po otworzeniu okazało się, że są również liczne meta na wątrobie - neuroendokrynne (inny rak niż na przełyku), ogniska pierwotnego nie stwierdzono
4. TK w sierpniu i PET w lipcu oraz scyntygrafia - potwierdziły raka przełyku i guzki na wątrobie.
5. od września nowa chemia ukierunkowana również na guzy na wątrobie - 3 kursy.

I teraz w październiku kontrolne TK i scyntygrafia - nie ma odpowiedzi na leczenie guzów na wątrobie. W scyntygrafii jest napisane, że to inny klon komórkowy ??? W ciągu 3 m-cy zmiany powiększyły się o 50% oraz przerzuty na płuco. Dodatkowo jest napisane w TK o wszczepach w otrzewnej - nie wiem czy to może być pomyłka w opisie ? Wczesniej w otrzewnej nie wykazywali żadnych zmian.
Proszę Was obejrzyjcie te ostatnie wyniki i powiedzcie czy jest szansa na spowolnienie choroby ?
Jestem rozwalona - nie mogę się zebrać. Mam czuje się dobrze - wszystko je, jest nieco slabsza niż przed chorobą tzn. szybko się męczy, wyszły jej włosy, ale nie wygląda na chorą osobę.
Jak bardzo poważny jest jej stan - pomóżcie mi to ocenić.
10.11 idziemy do Pani onkolog - zadecyduje o dalszym leczeniu, nie wiem o co pytać.
Co robić ? Gdzie szukać pomocy ?
POMÓŻCIE PROSZĘ :uuu:




 
Strona 1 z 4
Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group