Link do strony z możliwością wsparcia forum:

https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
rak płaskonabłonkowy przełyku - PROSZĘ O POMOC
Autor Wiadomość
aniaszcz 


Dołączyła: 19 Lut 2016
Posty: 55
Pomogła: 3 razy

 #1  Wysłany: 2016-02-19, 20:27  rak płaskonabłonkowy przełyku - PROSZĘ O POMOC


Witam,
znalazłam to forum poszukując informacji o raku - wiadomość spadła na na nas niespodziewanie. Mamy częściowe wyniki, ale nie do końca wiem jak je interpretować, chodzi mi po głowie kilka pytań - proszę pomóżcie.

Ale od początku:
1. Koniec września - moja Mama idzie na USG z powodu częstych zgag i pobolewań brzucha. Sądzi, że to skutek zatrucia truskawkami, które jeszcze we wrześniu kupiła i bardzo się nimi zatruła. USG wykazuje kamienie w woreczku, ale po konsultacji z lekarzem nie należy się tym martwić. Zalecono zaś profilaktycznie gastroskopię z powodu pogrubienia ścian żołądka.
Mama zapisuje się na badanie gastrskopijne, nie ma dolegliwości więc czeka na wskazany termin do 04.02.2016 r.
2. Badanie gastroskopii 04.02 wykazuje kalafiorowaty naciek na przełyku obejmujący 1/3 obwodu przewodu w dolnej części, dochodzący do wpustu żołądka, pobrano wycinki do badań patomorfologiczne:
Carcinoma planoepitheliale g2 exulcerans akeratodes i hyperplasia foveolaris focalis. Naciek ma chyba ok. 5 cm wysokości - czy to dużo ? 1/3 obwodu to ile cm ?
Czy to jest operacyjne ?

3. Potem wizyta 17.02.2016 w Centrum Onkoloii na Ursynowie - skierowanie na tomografię, która odbędzie się w najbliższy poniedziałek 22.02.2016. Dodatkowo zlecono badania krwi i markery.
Markery wyszły w normie - co to oznacza ? To wczesne stadium ?

Poniżej załączam wyniki w.w badań z prośbą o interpretację. Wiem, że TK jest ważnym badaniem, ale do jej wyników znów musi minąć kilka dni, bardzo nam ciężko pogodzić się sytuacją. Mama czuje się bardzo dobrze, nie ma żadnych wymiotów, ma apetyt, nie chudnie. Bardzo się martwimy.

Z góry dziękuję.









[ Dodano: 2016-02-20, 12:35 ]
Podnoszę. Nikt nie podejmie się interpretacji ? Bardzo Was proszę pomóżcie.


gastro.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 5322 raz(y) 100,22 KB

patomorfolog1.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 5110 raz(y) 48,27 KB

usg.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 5035 raz(y) 87,95 KB

biops.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 5028 raz(y) 29,07 KB

_________________
Ania
 
missy 
MODERATOR



Dołączyła: 05 Paź 2014
Posty: 4496
Skąd: Trójmiasto
Pomogła: 1178 razy


 #2  Wysłany: 2016-02-20, 16:50  


aniaszcz,
Na razie trudno dokładniej zinterpretować obecne badania. Wiadomo, że zdiagnozowano konkretny rodzaj nowotworu, teraz czas na określenie zaawansowania choroby i ustalenie odpowiedniego schematu leczenia. O badaniach wskazanych w ocenie zaawansowania poczytaj tutaj:
http://www.onkologia.zale...pokarmowego.pdf str. 115
Cytat:
Badania obrazowe
Dokładność EUS w ocenie cechy T (różnicowanie T1–3) przekracza 80%; badanie to charakteryzuje się większą niż komputerowa tomografia (KT) skutecznością w ocenie zajęcia regionalnych węzłów chłonnych (dokładność ok. 80%), a także umożliwia wykonanie biopsji. Wadą tej metody jest jej niewielka, jak dotychczas, dostępność oraz duża zależność od techniki wykonania. Zmiany nieprzepuszczające endoskopu nie nadają się do badania EUS.
Komputerowa tomografia jest powszechnie dostępna, ale jej dokładność w ocenie cechy T oraz cechy N nie przekracza 50%. Na podstawie KT nie można zróżnicować warstw ściany przełyku (ani naciekania T1–3). Jej podstawowe znaczenie polega na ocenie nacieku na struktury otoczenia przełyku (T4) oraz obecności przerzutów odległych (M1). Obszar badania powinien obejmować klatkę piersiową (wraz z dolną częścią szyi) oraz jamę brzuszną. Wska- zane jest dożylne i doustne podanie środka kontrastowego przed wykonaniem badania.
W ostatnich latach rośnie znaczenie pozytonowej tomografii emisyjnej (PET) w połącze- niu z KT (PET-KT) w ocenie zaawansowania raka przełyku (zwłaszcza M1) oraz odpowiedzi na leczenie.

Czekamy na kolejne wyniki, pozdrawiam ciepło.
 
aniaszcz 


Dołączyła: 19 Lut 2016
Posty: 55
Pomogła: 3 razy

 #3  Wysłany: 2016-02-20, 20:32  


Dziękuję za odpowiedź i materiały. Wynika, że tomografia w przypadku raka przełyku nie jest zbyt wiarygodna.
To czekanie na badanie i wyniki jest najgorsze.
_________________
Ania
 
missy 
MODERATOR



Dołączyła: 05 Paź 2014
Posty: 4496
Skąd: Trójmiasto
Pomogła: 1178 razy


 #4  Wysłany: 2016-02-21, 17:29  


aniaszcz,
To nie tak, tomografia jest bardzo przydatna do oceny operacyjności raka.
 
aniaszcz 


Dołączyła: 19 Lut 2016
Posty: 55
Pomogła: 3 razy

 #5  Wysłany: 2016-02-23, 16:49  


Hej, mam wyniki TK.
Wkleje w domu calosc ale poki co napiszcie proszę co oznacza pierwsze dwa zdania:

W dystalnym odcinku przełyku widoczne ekscentryczne pogrubienie scian do 16 mm co odpowiada obecnosci zmiany ogniskowej o pierwotnym charakterze rozrostowym. Lokalne, nadprzeponiwe wezly chlonne powiekszone do 12mm, metastatyczne. Niewielkie pozapalne zwloknienia w segmentach 5 obu pluc.

W reszcie opisy wszystko wyglada na prawidlowe bez zmian. Nie ma zadnych oznaczen T ani M.
Czy to co przyroczyłam oznacza przerzuty do wezlow ?
Pozdrawiam.
Ania
_________________
Ania
 
Rafus 



Dołączył: 21 Sie 2015
Posty: 151
Pomógł: 28 razy

 #6  Wysłany: 2016-02-23, 21:02  


Niestety wszystko wskazuje, że są przeżuty do węzłów. To nie oznacza jednak od razu fatalnych rokowań
 
aniaszcz 


Dołączyła: 19 Lut 2016
Posty: 55
Pomogła: 3 razy

 #7  Wysłany: 2016-02-23, 21:37  


Rafus, dziękuję za odzew.
Wrzucam pełny opis z TK. W czwartek mamy konsultację w Centrum Onkologii na Ursynowie.
Wynik jak dla mnie-laika nieco mnie pocieszył, że u Mamy pozostałe organy są w porządku, i tylko te węzły chłonne nadprzeponowe są zajęte. Chyba nie jest źle, to nadaje się do operowania ? Wyczytałam gdzieś w necie, że przerzuty do węzłów chłonnych nadobojczykowych uniemożliwiają przeprowadzenie zabiegu chirurgicznego, a o tych nadprzeponowych nie mogę nic konkretnego znaleźć. Może ktoś wie więcej na ten temat ?


[ Komentarz dodany przez Moderatora: JustynaS1975: 2016-02-28, 12:04 ]
Zamieszczając wyniki badań, bardzo proszę usuwać dane lekarzy.



TK.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 4231 raz(y) 1,59 MB

_________________
Ania
 
Rafus 



Dołączył: 21 Sie 2015
Posty: 151
Pomógł: 28 razy

 #8  Wysłany: 2016-02-23, 23:29  


Jestem z Wami podczas konsultacji pojutrze !
Operowalność raka przełyku nie tylko zależy od istniejących przerzutów, ale i również od ogólnych obciążeń zdrowotnych pacjenta. Zabieg jest dosyć rozległy. Tutaj będzie decydował przede wszystkim chirurg-onkolog, który określi dokładny zakres ewentualnego zabiegu i możliwość radykalności wycięcia tego drania. Proste przełożenia typu umiejscowienia przerzutów w węzłach chłonnych tutaj mogą być mylące.
 
aga812 


Dołączyła: 04 Sie 2014
Posty: 5
Pomogła: 2 razy

 #9  Wysłany: 2016-02-26, 17:51  


Jak po konsultacji?
 
aniaszcz 


Dołączyła: 19 Lut 2016
Posty: 55
Pomogła: 3 razy

 #10  Wysłany: 2016-02-27, 21:40  


Byliśmy w czwartek 18.02 i niestety ale lekarz powiedział nam tylko, że muszą obejrzeć płytę TK z radiologiem, że sam opis nie wystarczy. Konsylium zbierze się, ale dopiero w piątek 04.03 i podczas wizyty 10.03 przedstawią szczegółowy plan. Ponoć zbierają się raz w tyg. w piątek ale na ten 19.02 mają już komplet i nie będą konsultować przypadku mojej Mamy. Mimo moich próśb aby jednak zajęli się tym przypadkiem na konsylium najbliższym czyli 19.02 i że znów będziemy czekać 2 tyg. - odmówił, tłumacząc się procedurami i narzekając na NFZ.
Czyli generalnie żadnych konkretów na wizycie się nie dowiedzieliśmy. Bez obejrzenia płyty i konsylium nawet nie powiedzą jaki jest stopień zaawansowania. Wstępnie powiedział, że około II połowy marca Mama rozpoczęłaby 6 tyg. radio i chemioterapię, potem operacja. I żadnych innych szczegółów. Czy uważacie to za normalne procedury ? Martwię się, że znów te 2 tyg. wydłużą rozpoczęcie leczenia.
_________________
Ania
 
missy 
MODERATOR



Dołączyła: 05 Paź 2014
Posty: 4496
Skąd: Trójmiasto
Pomogła: 1178 razy


 #11  Wysłany: 2016-02-28, 10:45  


aniaszcz,
Chyba trochę daty Ci się poprzesuwały, bo tk mieliście 22 lutego więc na konsultacjach 19 i tak nie byłoby co konsultować...
Do 4 marca już blisko, to nie jest straszne opóźnienie w leczeniu.
 
aniaszcz 


Dołączyła: 19 Lut 2016
Posty: 55
Pomogła: 3 razy

 #12  Wysłany: 2016-02-28, 21:25  


Tak masz rację - pomieszały mi się daty.
Oczywiście na TK byliśmy w poniedziałek 22.02, następnie na wizycie w czwartek 25.02, a konsylium będzie omawiać przypadek Mamy w piątek w kolejnym tygodniu czyli 04.03, a zależało mi aby zrobili to jeszcze 25.02 - no ale bezskutecznie.
Czekamy do 10.03 na wizytę.
_________________
Ania
 
aniaszcz 


Dołączyła: 19 Lut 2016
Posty: 55
Pomogła: 3 razy

 #13  Wysłany: 2016-03-11, 01:09  


Jesteśmy po wizycie, przepłakałam pół dnia - z bezsilności :(
Czekaliśmy na tą wizytę z niecierpliwością, licząc, że niebawem rozpocznie się leczenie.
Lekarz przyjmujący poinformował nas, że po konsylium i obejrzeniu płyty z TK mojej Mamy postanowili przeprowadzić radio-chemioterapię a następnie operację - tyle powiedział nam również na poprzedniej wizycie już 2 tyg. temu bez oglądania płyty.
Operacja zaznaczał, że jest bardzo rozległą 3-jamową i ma polegać na usunięciu przełyku + podciągnięci żołądka do klatki piersiowej i zrobienia protezy żołądka. Na czym polega proteza żołądka ? Rozumiem, że wówczas nie wycinają żołądka ?
Przepraszam z góry być może za głupie pytania, ale niestety lekarz nie był chętny do udzielania nam wyjaśnień. Potwierdził również, że są przerzuty do węzłów. Ale na pytanie o stopień zaawansowania nie udzielił konkretnej odpowiedzi, nadal nie wiem jakie są oznaczenia.
I teraz wiadomość, która wprawiła mnie w osłupienie - umawia nas na wizyte do radiologa na 06.04, czyli praktycznie za m-c. Zwróciłam mu uwagę, że to kolejny m-c czekania. zadzwonił na oddział do pani radiolog i nic nie wskórał - niestety ale pani radiolog dziś jest ostatni dzień w pracy i idzie na dłużysz urlop, a jest jedynym specjalistą, który w przypadku raków przełyku może przygotować plan naświetlań.
Po wyjściu z gabinetu poszłam na oddział Pani radiolog, aby choć przez chwilę porozmawiać i dowiedzieć się jak przebiega dalsza procedura, czy może przez ten m-c możemy zrobić jakieś dodatkowe potrzebne badania - prywatnie, żeby nie tracić czasu, ale nie chciała z nami rozmawiać.
Nogi mi się ugięły, gdyż czeka nas kolejny m-c czekania. Nie wiem jak wygląda dalsze postępowanie po takiej wizycie u radiologa, czy trzeba przejść dodatkowe badania, na coś czekać ? Jaki jest tryb postępowania i kiedy rozpocznie się faktycznie leczenie ?
Na moje pytania lekarz odpowiedział, że nie wie i wszystko wyjaśni radiolog na wizycie 06.04., wspomniał jedynie, że radiolog musi oznaczyć jakieś punkty naświetlania.
Mam obawy, że 06.04 pani radiolog zacznie dopiero zapoznawać się z dokumentacją i przypadkiem Mamy i znów na wizycie niczego się nie dowiemy i dalej będziemy w tym samym punkcie, a czas mija na czekaniu, a raczysko się pasie :( Zaprosi nas pewnie na wizytę w końcu kwietnia - 3 m-ce od diagnozy.
Myślałam, ze na dzisiejszej wizycie lekarz przedstawi nam już jakiś plan leczenia, że Mamę skierują do szpitala.
Jestem załamana, gdyż wszędzie mowa, że wczesne wykrycie determinuje rokowania, a ja mam poczucie, że tracimy cenny czas. W lutym na gastroskopii guz obejmował 1/3 przełyku, jest naciekający, są przerzuty do węzłów chłonnych - jak to szybko może postępować ?
Co robić ? Diagnoza rak była już 04.02 po gastroskopii, 17.02 trafiliśmy do CO - chyba dzięki karcie onkologicznej dość szybko mieliśmy TK, ale dalej mam poczucie, że już wszystko stoi w miejscu.
Czy ktoś wie jak przebiega cala procedura zanim rozpocznie się leczenie właściwe ?
Zastanawiam się poważnie nad zmianą placówki. Nie wiem co robić i co powiedzieć mojej przerażonej Mamie.
Pomóżcie i dajcie jakieś wskazówki.
_________________
Ania
 
asia 1975 



Dołączyła: 06 Cze 2013
Posty: 481
Pomogła: 117 razy

 #14  Wysłany: 2016-03-11, 10:29  


Witaj, według mnie powinnaś szukać innego ośrodka gdzie szybciej zaopiekują się twoją mamą. Pozdrawiam.
_________________
Asia
„Miarą miłości jest miłość bez miary”
 
aniaszcz 


Dołączyła: 19 Lut 2016
Posty: 55
Pomogła: 3 razy

 #15  Wysłany: 2016-03-11, 13:18  


Czy ktoś może polecić jakiegoś lekarza z Warszawy, który specjalizuje się w raku przełyku/żołądka ?
Założyłam osobny wątek w dziale Centra Onkologiczne, ale w zasadzie nie mam nikogo poleconego.
Pomóżcie, wskażcie jakie inne ośrodki poza CO Ursynów zajmują się takim typem raka ?
Próbowałam dowiedzieć się czy w Szpitalu na Wawelskiej mogliby się podjąć takiego leczenia, ale ponoć nie operują przełyku.
_________________
Ania
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group