DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Znalezionych wyników: 2
DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Płaskonabłonkowy rak płuca prawego z zajęciem w/chłonnych
Balbi

Odpowiedzi: 514
Wyświetleń: 86698

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2010-07-29, 07:31   Temat: Płaskonabłonkowy rak płuca prawego z zajęciem w/chłonnych
Madziorku... przyjmij moje szczere kondolencje
  Temat: Kilka nowotworów
Balbi

Odpowiedzi: 8
Wyświetleń: 3913

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2010-07-23, 07:43   Temat: Re: Kilka nowotworów
Mszak napisał/a:
Nie wiem, czy to dobre miejsce, ale niech tam ;
Moja Mama miała dzisiaj usunięty płat płuca lewego - z śródoperacyjnego hist-patu - rak niedrobnokomórkowy - co ważnie nie meta.
Poza tym 2005 - rak brodawkowaty tarczycy, 2002 - adenoca. trzonu macicy.
Przy drugim nowotworze myślałam, że to jest pech, żeby jedna osoba? dwa różne? Teraz jestem na granicy niedowierzania i paniki. Trzeci? A potem co? Szukać dalej cały czas, aż coś nowego się znajdzie?
Badać się co 6 miesięcy? moje rodzeństwo? dzieci?
Po drugim zachorowaniu miała badania gentetyczne w Szczecinie, nie wykazały podwyższonego ryzyka...
Czy jest ktoś na forum z podobnym "mnogim " problemem?


Kochana! mój tatko jest w podobnej sytuacji, podobnej bo ma 2 rodzaje nowotworu gruczolakoraka jelita grubego i płaskonabłonkowego raka płuc. W tej chwili czuje się bardzo dobrze, w CO dopisali do karty kolejny numer choroby. Rozmawiałam z naszym onkologiem i powiedział, że takie rzeczy się niestety zdarzają a jego pacjent rekordzista miał w sobie cztery różne rodzaje raka.
Myślę, że nie ma sensu panikowac tylko cieszyc się tym co macie teraz, monitorowac na bieżąco stan zdrowia mamy, słuchac lekarzy i nie panikowac. To moje zdanie i taką podjęłam taktykę w chorobie mojego tatka. Stres nie pomaga tylko wyniszcza psychicznie a tego nie chcemy. Może to głupie, ale ja sobie myślę, że poprostu drugi raz wykiwaliśmy czworonoga, jeśli musi niech próbuje atakowac my nie damy się zaskoczyc i już. Pozdrawiam gorąco i życzę siły i optymizmu w walce.

Pozdrawiam też wszystkich, którzy znosili moje wypociny na początku roku. :) Nie piszę już w swoim wątku bo narazie jest dobrze i mam nadzieję, że tak zostanie, ale czytam wszystkie posty i każdemu życzę by miał tyle szczęścia w walce z "przyjacielem" co my. Buziaki.
 
Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group