1. Link do strony z możliwością wsparcia forum:
https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

2. Konta nowych użytkowników są aktywowane przez Administrację
(linki aktywacyjne nie działają) - zwykle w ciągu ok. 24 ÷ 48 h.

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: absenteeism
2015-01-02, 17:55
Rak płuc drobnokomórkowy z przerzutem do mózgu
Autor Wiadomość
Iwonka30.. 


Dołączyła: 30 Mar 2012
Posty: 51
Skąd: Kujawsko-Pomorskie
Pomogła: 3 razy

 #16  Wysłany: 2014-10-25, 10:16  


Nadal w punkcie wyjścia, nie mamy nic... Nigdzie nie ma ogniska pierwotnego, jak to możliwe?
 
Madzia70 
LEKARZ Med.Rodzinnej Lekarz Hospicyjny



Dołączyła: 26 Lut 2011
Posty: 3397
Skąd: okolice Warszawy
Pomogła: 1777 razy

 #17  Wysłany: 2014-10-25, 16:06  


Możliwe. To znaczy ognisko pierwotne jest na pewno, ale może być tak małe, że nie widać go w badaniach obrazowych.
Jednak w związku z wywiadem nikotynowym płuca wydają się najbardziej prawdopodobne. W drugiej kolejności jelito grube.
_________________
"Zobaczyć świat w ziarenku piasku, Niebiosa w jednym kwiecie z lasu. W ściśniętej dłoni zamknąć bezmiar, W godzinie - nieskończoność czasu." - William Blake -
 
Iwonka30.. 


Dołączyła: 30 Mar 2012
Posty: 51
Skąd: Kujawsko-Pomorskie
Pomogła: 3 razy

 #18  Wysłany: 2014-11-07, 18:45  


Mamy sprawce, przerzut drobnokomorkowego raka płuc,.... I co dalej? Wizyta u onkologa 12 listopada , czego możemy się spodziewać. Dodam , że na stoł trafił w trybie pilnym ze Szpitala Powiatowego, do Kliniki Neurochirurgii... Tam też przeprowadzona została diagnostyka.
 
Iwonka30.. 


Dołączyła: 30 Mar 2012
Posty: 51
Skąd: Kujawsko-Pomorskie
Pomogła: 3 razy

 #19  Wysłany: 2014-11-12, 16:49  


Po raz kolejny jestem zszokowana....Onkolog zlecił 5 lamp na mózg i RTG płuc ???? I dopiero z tym zdjęciem RTG ponownie zgłosić się do radioterapeuty.... Czy już spisano wuja na straty??
 
mufaso83 



Dołączyła: 09 Sty 2013
Posty: 722
Pomogła: 110 razy

 #20  Wysłany: 2014-11-12, 20:56  


bardzo Ci współczuję _itsme_
poczytaj zalecenia, bedziesz wiedziała jak powinna wygladać teraz diagnostyka oraz leczenie
http://onkologia.zaleceni...%20oplucnej.pdf
Pamiętaj, że przerzuty do mózgu to najwyższy stopień zaawansowania choroby
Polecam lekturę, tu masz naprawdę wszystkie potrzebne informacje
_________________
Omnia tempus habent
Mamcia 03.07.1955 - 14.12.2015
 
Iwonka30.. 


Dołączyła: 30 Mar 2012
Posty: 51
Skąd: Kujawsko-Pomorskie
Pomogła: 3 razy

 #21  Wysłany: 2014-11-14, 16:20  


Ślicznie dziękuje... Najgorszym jest to, że rodzina wuja żona, dzieci nie zdają sobie sprawy z tego, nikt ich nie uświadomił co do powagi sytuacji. Oni liczą na to, że ta radioterapia go wyleczy....
 
mufaso83 



Dołączyła: 09 Sty 2013
Posty: 722
Pomogła: 110 razy

 #22  Wysłany: 2014-11-14, 17:43  


Bardzo często zdarza się, że rodzina lub nawet chorzy nie zdają sobie z powagi sytuacji, lub po prostu nie chcą. A czas ucieka. Często potem jest żal, że ostatnie miesiące mogli przeżyć inaczej. Różnie to bywa, ale nie każdy chce być świadomy choroby.
A Wujek wie, jak wygląda Jego sytuacja?
_________________
Omnia tempus habent
Mamcia 03.07.1955 - 14.12.2015
 
Iwonka30.. 


Dołączyła: 30 Mar 2012
Posty: 51
Skąd: Kujawsko-Pomorskie
Pomogła: 3 razy

 #23  Wysłany: 2014-11-14, 20:07  


Wie, aczkolwiek nie wierzy, cała rodzina traktuje tego raka jak grypę, wierzą że zostanie wyleczony.
 
mufaso83 



Dołączyła: 09 Sty 2013
Posty: 722
Pomogła: 110 razy

 #24  Wysłany: 2014-11-14, 20:39  


żeby potem nie żałowali
_________________
Omnia tempus habent
Mamcia 03.07.1955 - 14.12.2015
 
Iwonka30.. 


Dołączyła: 30 Mar 2012
Posty: 51
Skąd: Kujawsko-Pomorskie
Pomogła: 3 razy

 #25  Wysłany: 2014-11-14, 21:56  


Tylko, że ja nie mam na to żadnego wpływu. Każda rozmowa z rodziną kończy się podobnie. Rodzina zarzuca mi, że snuję czarne scenariusze... Przesadzam... Nie wiem może oni wolą żyć w niewiedzy? Dla mnie to niepojęte.
 
Iza-55 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 04 Maj 2010
Posty: 239
Skąd: opolskie
Pomogła: 48 razy

 #26  Wysłany: 2014-11-14, 22:19  


Iwonko, ale Ty masz tę rodzinę umocnić. Nie trzeba ich na siłę uświadamiać jak poważna jest ta choroba. Może oni po prostu nie chcą obwieścić całemu światu, że wujek zachorował. Najważniejsze, że stosują się do zaleceń lekarzy i lekarze już wiedzą jak z nimi rozmawiać. A czy mogą coś zrobić więcej? Tak, umocnić chorego, dać mu nadzieję. Atmosfera w domu jest ważna. Zobacz, nawet jeżeli pozornie to bagatelizują to u nich jest jak dawniej, starają się żyć normalnie, śmieją się, mają swoje obowiązki. Może wujek patrzy na to wszystko i przez to czuje się spokojniejszy. To wszystko dla nich dzieje się za szybko, daj im trochę czasu.
 
 
Iwonka30.. 


Dołączyła: 30 Mar 2012
Posty: 51
Skąd: Kujawsko-Pomorskie
Pomogła: 3 razy

 #27  Wysłany: 2014-12-01, 18:38  


Witam, ślicznie dziękuję za każdą radę. Skończyliśmy naświetlanie mózgowia. Już wiadomo, że jest kilka zmian w płucach i na wątrobie... W czwartek wizyta u onkologa i decyzja o dalszym leczeniu... O ile coś w ogóle zaproponują...Wuja mimo kłopotów po wycięciu zmiany w mózgu, prędko wraca do formy. Mówi sporo , władza w nodze po niedowładzie wróciła... Tylko ręka jeszcze niesprawna...
Pozdrawiam.
 
mufaso83 



Dołączyła: 09 Sty 2013
Posty: 722
Pomogła: 110 razy

 #28  Wysłany: 2014-12-02, 21:26  


no to super, takie było założenie naświetlań
:brav:
_________________
Omnia tempus habent
Mamcia 03.07.1955 - 14.12.2015
 
Iwonka30.. 


Dołączyła: 30 Mar 2012
Posty: 51
Skąd: Kujawsko-Pomorskie
Pomogła: 3 razy

 #29  Wysłany: 2014-12-03, 20:18  


Ja właśnie czytałam, że radioterapia nie działa na ten rodzaj nowotworu , a naświetlenie profilatyczne, jak to lekarz ujął nie ma sensu w tym przypadku... Pozdrawiam
 
Iwonka30.. 


Dołączyła: 30 Mar 2012
Posty: 51
Skąd: Kujawsko-Pomorskie
Pomogła: 3 razy

 #30  Wysłany: 2014-12-18, 16:50  


Witam ponownie,

Na jutro wuja ma zaplanowaną pierwszą chemie, a pojawiły się dolegliwości bólowe ze strony woreczka żółciowego... Boli go w prawym podbrzuszu, lekarz zalecił leki przeciwbólowe... Czyli chemia pewnie odłożona.... Zwariować można ...
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group