DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna
Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest częścią Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Guz nerki / przestrzeni zaotrzewnowej
Autor Wiadomość
Dejsunka 


Dołączyła: 28 Lis 2012
Posty: 10

 #1  Wysłany: 2012-11-28, 17:42  Guz nerki / przestrzeni zaotrzewnowej


Witam!
Szukam pomocy/rady dla mojego taty.

Na poczatku pazdziernika na badaniu USG wykryto u niego guz w nerce.
Wyslano go do urologa, ktory zlecil tomograf komp. (wyniki tego badania zalaczam).
Gdy tata wrocil do urologa z tym wynikiek, lekarz stwierdzil, ze to jest sprawa dla onkologa i tam tez tate wyslal.

Gdy okolog zobaczyl wyniki to powiedzial, ze sprawa jest beznadziejna, guz jest nieoperacyjny i niewiele moze zrobic. :-(
Zapisal jednak tate na biopsje i gdy wyniki biopsji nie wykazalt zadnych komorel nowotworowych, to wyznaczyl date operacji na 6 grudnia.
Po tygodniu zmienil zdanie twierdzac ponownie, ze guz jest nieoperacyjny. (?).
Zlacil ponowna biopsje, tym razem z wezlow.
Lekarz w naszym miescie, ktory mial ta biopsje zrobic powiedzial, ze zeby tam sie dostac, to musialby przeciac brzuch i wyslal tate z powrotem do onkloga.

Po rozpaczliwych prosbach mojej mamy lekarz onkolog zgodzil sie przyjac tate do szpitala 3 grudnia.
Musze przy tym dodac, ze od badania tmografem guz sie znacznie powiekszyl i chyba przesunal.
Jeszcze w pazdzierniku tata byl w bardzo dobrej formie, a teraz niknie w oczach :uuu: .
Nie moze nic jesc, dostaje kroplowkew domu na wzmocnienie i srodki przeciwbolowe.

Czy nic juz nie da sie zrobic?



scan taty - Copy popr (582x800).jpg
Pobierz Plik ściągnięto 1897 raz(y) 186,96 KB

_________________
Dejsunka
 
Jolana 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 23 Paź 2011
Posty: 1078
Skąd: Warszawa
Pomogła: 306 razy

 #2  Wysłany: 2012-11-28, 22:34  Re: guz przy nerce u mojego taty


Dejsunka napisał/a:

Szukam pomocy/rady dla mojego taty.

Na poczatku pazdziernika na badaniu USG wykryto u niego guz w nerce. Wyslano go do urologa, ktory zlecil tomograf komp.

Możesz opisać objawy jakie miał Tata tuż przed wykryciem guza oraz dołączyć nam wyniki wszystkich dotychczasowych badań: moczu, morfologii, OB, kreatyniny i usg ?

Cytat:
(wyniki tego badania zalaczam).

Przeczytałam i we wnioskach radiolog napisał :
"Obraz TK bardziej odpowiada guzowi przestrzeni zaotrzewnowej (wtórnie naciekającemu tylną powierzchnię nerki lewej ?) niż zmianie rozrostowej wychodzącej pierwotnie z nerki. Rozsiew procesu rozrostowego do węzłów chłonnych."
Chyba są trudności ze zlokalizowaniem raka pierwotnego. Gdyby wykonali rezonans magnetyczny (MRI) może obeszłoby się bez biopsji.
Tak czy inaczej choroba jest zaawansowana. Odsyłają Was Annasza do Kajfasza. Szkoda czasu.
Tata jest w ciężkim stanie i powinien być diagnozowany, leczony i wzmacniany w szpitalu. Nie ma sensu czekać do 3 grudnia tylko położyć Tatę do oddziału jak najszybciej.

Taka jest moja opinia w tej sprawie....
_________________
Wszystko zaczęło się bardzo niewinnie od jednej, jedynej zmutowanej komórki.
Razem jest łatwiej... :)
 
Dejsunka 


Dołączyła: 28 Lis 2012
Posty: 10

 #3  Wysłany: 2012-11-28, 23:05  


Dziekuje bardzo za odpowiedz.

Tata zglosil sie do lekarza glownie ze wzgledu na wysokie cisnienie, ktorego nie mogl zbic dotychczasowymi lekami ( bo na nadcisnienie leczy sie od bardzo dawna). Lekarz zmienil mu leki i kazal przyjsc za miesiac. Nadal nie bylo zadnej poprawy, wiec lekarz rodzinny zdecydowal sie na USG, zwlaszcza, ze tata mial zgrubnienie w okolicach nerki ( co wczesniej lekarz uznal za niegroznego tluszczaka) i zaczelo go to bolec.
Tez uwazam, ze tata powinien byc jak najszybciej przyjety do szpitala, ale jak zmusic do tego lekarzy? Niestety ja nie mieszkam w Polsce i jestem z rodzicami tylko w kontakcie telefoniczno-internetowym. Zapytam o te wyniki badan i podam je jak tylko sie dowiem.

[ Dodano: 2012-11-28, 23:35 ]
Witam ponownie.
Oto wyniki bedan mojego taty:

Kreatynina- 1,43
OB- 20
Mocz- wszystko w normie
Morfologia w normie z wyjatkiem:
Hemoglobina - 13,4
Hematokryt - 38,5 %

[ Dodano: 2012-11-28, 23:48 ]
i jeszce USG:
W rzucie nerki lewej owalna lito-cystyczna zmiana o srednicy ok 10 cm o charakterze- tu konieczne badanie TK. Plyn w zachylku sledzinowo-nerkowym. Watroba, trzustka, drogi zolcowe, przestrzen zaotrzewnowa, sledziona- prawidlowe.

[ Dodano: 2012-11-28, 23:49 ]
bardzo przepraszam za brak polskich znakow.
_________________
Dejsunka
 
Jolana 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 23 Paź 2011
Posty: 1078
Skąd: Warszawa
Pomogła: 306 razy

 #4  Wysłany: 2012-11-29, 11:12  


Witam serdecznie,
bardzo dziękuję za wpisanie wyników badań - analiza krwi nie jest wcale zła...

Radziłabym pilnie skonsultować się z wynikami badań obrazowych najlepiej z innym onkologiem lub z chirurgiem, właśnie teraz w czasie oczekiwania na przyjęcie do szpitala (nawet przyspieszyć wizytę).

Odniosę się pokrótce do następujących kwestii.
1. Opis TK m.inn. sugeruje istnienie guza w przestrzeni zaotrzewnowej...
Kilka słów objaśnienia - co to oznacza ?
Otóż guzy przestrzeni zaotrzewnowej to nowotwory wywodzące się z tkanek położonych pomiędzy tylną ścianą brzucha a otrzewną ścienną, który jest poza układem moczowym i nadnerczami. W/g znawców przedmiotu stwierdzenie obecności takiego nowotworu jest wystarczającym wskazaniem do zgłoszenia się do chirurga...

2. Opis USG m.in. wskazuje na pojawienie się płynu w zachyłku śledzinowo-nerkowym.
Ten objaw świadczyłoby raczej o zaawansowaniu choroby nowotworowej ( początki wodobrzusza). W tej przestrzeni jamy otrzewnowej płyn gromadzi się zawsze w warunkach patologicznych.

Nie ulega wątpliwości, że wymagane jest przeprowadzenie dokładnej diagnostyki, tym bardziej że lekarze nie opowiedzieli się jednoznacznie - z czym mamy do czynienia.

Tata jest jeszcze w fazie diagnozowania.
Leczenie będzie uzależnione przede wszystkim od stopnia zaawansowania choroby..

Pozdrawiam
_________________
Wszystko zaczęło się bardzo niewinnie od jednej, jedynej zmutowanej komórki.
Razem jest łatwiej... :)
 
Dejsunka 


Dołączyła: 28 Lis 2012
Posty: 10

 #5  Wysłany: 2012-11-29, 13:25  


Bardzo dziekuje za szybka i wyczerpujaca odpowiedz.

Gdyby to ode mnie zalezalo juz dawno zawiozlabym tate do innego lekarza. Tata nie chce, nie wiem czy boi sie, ze lekarz sie na niego obrazi czy co. Jestem tym wszystkim zalamana. Ciegle ich prosze, zeby nie czekali z zalozonymi rekami, bo jest coraz gorzej, ale to ich tylko denerwuje. Nie wiem czy tata zdaje sobie sprawe jak ciezki jest jego stan. :( Nie je juzdrugi tydzien, ale nie dlatego, ze nie ma apetytu, tylko dlatego ze zaraz wymiotuje. Schudl ponad 10 kg.
Rodzice mieszkaja 50 km od Poznania i w poniedzialek maja jechac do Centrum Onkologicznego w Poznaniu. Czy to dobry szpital?

Pozdrawiam serdecznie
_________________
Dejsunka
 
Jolana 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 23 Paź 2011
Posty: 1078
Skąd: Warszawa
Pomogła: 306 razy

 #6  Wysłany: 2012-11-29, 13:29  


Witam serdecznie, :)

Dejsunka napisał/a:

Rodzice mieszkaja 50 km od Poznania i w poniedzialek maja jechac do Centrum Onkologicznego w Poznaniu. Czy to dobry szpital?

Nie wiem, nie znam tego ośrodka, ale będzie to bardzo duży krok do przodu w Waszej sprawie.

Pozdrawiam i :uhm!:
_________________
Wszystko zaczęło się bardzo niewinnie od jednej, jedynej zmutowanej komórki.
Razem jest łatwiej... :)
 
Dejsunka 


Dołączyła: 28 Lis 2012
Posty: 10

 #7  Wysłany: 2012-11-29, 13:39  


Rowniez serdecznie witam :)

Mam nadzieje, ale to lekarz z tego osrodka wlasnie tate' prowadzi', wiec po dotychczasowych dzialaniach, mam mieszane uczucia, niestety..

pozdrawiam
_________________
Dejsunka
 
Figaro 
Lekarz ONKOLOG


Dołączył: 22 Lis 2012
Posty: 4
Pomógł: 4 razy

 #8  Wysłany: 2012-11-29, 14:05  


Witam,
1. Pierwszy krok w diagnostyce guzów przestrzeni zaotrzewnowej u mężczyzn to badanie jąder i pobranie krwi na markery tzw. guzów zarodkowych (czyli takich, jakie najczęściej lokalizują się w jądrach) - te markery to AFP, hCG i LDH. W razie znacznie podwyższonych wartości hCG i AFP można rozpoznać nowotwór zarodkowy (BEZ HIST-PATU - to jeden z nielicznych wyjątków, kiedy można rozpocząć chemioterapię, która w tym przypadku jest leczeniem z wyboru, nawet bez wyniku histopatologicznego).
2. W razie prawidłowych wartości markerów konieczne jest uzyskanie materiału do badania histopatologicznego. Jeśli poprzednia biopsja nic nie dała, to trzeba ją powtórzyć i pobrać więcej materiału - krótko mówiąc konieczna będzie tzw. biopsja otwarta (chirurgiczna). Leczenie będzie uzależnione od wyniku hist-pat - może to być chłoniak, mięsak, nowotówr zarodkowy niewydzielający markerów itd.
3. Na tym etapie potrzebny jest bardziej chirurg niz onkolog, chyba że zaistnieje sytuacja jak w punkcie 1.
Nie jest prawdą to, co napisała Jolana, że po wykonaniu rezonansu magnetycznego biopsja nie byłaby konieczna.
Jest takie żargonowe powiedzenie onkologiczne, które dobrze określa tę sytuację: "Nie ma hist-patu, nie ma tematu". Nowotwory o różnych histopatologiach leczy sie różnie i zawsze trzeba wiedzieć z rozpoznania mikroskopowego, czym jest ta choroba. Są nieliczne wyjątki od tej reguły, np. w niektórych sytuacjach wspomniane już nowotwory zarodkowe jąder, których najczęstszym miejscem tworzenia przerzutów jest właśnie przestrzeń zaotrzewnowa.
Pozdrawiam,
F.
 
Dejsunka 


Dołączyła: 28 Lis 2012
Posty: 10

 #9  Wysłany: 2012-11-29, 14:59  


Witam i bardzo dziekuje za odpowiedz.

Lekarz taty jest chirurgiem onkologiem.

Wlasnie ten lekarz zlecil biopsje guza, a jak wynik byl dobry, czyli bez kom rak, to wyznaczyl termin operacji na 6 grudnia, ale tygodniu, po ponownym przyjrzeniu sie wynikom TK, odwolal ja i zlecil kolejna biopsje; lekarz, ktory mial to zrobic w naszym szpitalu powiat, odeslal tate z powrotem do jego lekarza, do Centrum onkologicznego, gdzie byla robiona pierwsza biopsja.

Lekarz onkolog zgodzil sie przyjac tate na oddzial na 3 grudnia 2012.

pozdrawiam
_________________
Dejsunka
 
Jolana 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 23 Paź 2011
Posty: 1078
Skąd: Warszawa
Pomogła: 306 razy

 #10  Wysłany: 2012-11-29, 15:50  


Do, Figaro,
owszem też brałam pod uwagę guza jądra ? ponieważ miałam dwa przypadki tej choroby w rodzinie- dlatego pytałam o wszystkie badania i objawy.
Guzy tej okolicy dają objawy szybko zauważalne przez chorego (niebolesny guzek tej okolicy, lub obrzęk jądra, mogą pojawiać się bóle ), krótko mówiąc występuje dyskomfort w mosznie, w dolnej części brzucha, pachwinach etc.
I te objawy też skłaniają lekarza do podjęcia dalszej diagnostyki w odpowiednim kierunku
No cóż najważniejszą sprawą jest podjecie leczenia - musimy więc zaczekać na decyzję lekarzy...
_________________
Wszystko zaczęło się bardzo niewinnie od jednej, jedynej zmutowanej komórki.
Razem jest łatwiej... :)
 
Dejsunka 


Dołączyła: 28 Lis 2012
Posty: 10

 #11  Wysłany: 2012-12-06, 19:19  


Tata od poniedzialku ( 3 grudnia) jest w szpitalu w Poznaniu. Dzis mial robiona druga biopsje. Czekamy na wyniki.
_________________
Dejsunka
 
Dejsunka 


Dołączyła: 28 Lis 2012
Posty: 10

 #12  Wysłany: 2012-12-11, 17:40  


Stan taty jest bardzo powazny. :cry: Lekarz powiedzial, ze tata juz ze szpitala nie wyjdzie...
_________________
Dejsunka
 
Jolana 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 23 Paź 2011
Posty: 1078
Skąd: Warszawa
Pomogła: 306 razy

 #13  Wysłany: 2012-12-12, 07:32  


Witam Cię,

Dejsunka napisał/a:
Stan taty jest bardzo powazny. :cry: Lekarz powiedzial, ze tata juz ze szpitala nie wyjdzie...


Dlaczego? Napisz proszę coś więcej i podaj dokładny opis z biopsji...

Trzymaj się :heart:
_________________
Wszystko zaczęło się bardzo niewinnie od jednej, jedynej zmutowanej komórki.
Razem jest łatwiej... :)
 
Dejsunka 


Dołączyła: 28 Lis 2012
Posty: 10

 #14  Wysłany: 2012-12-12, 10:33  


W zasadzie, to ja niewiele wiem, niestety :-( Jutro lece do Polski, to moze dowiem sie czegos wiecej. Z tego, co mi mama mowila, to lekarz stwierdzil, ze rak jest bardzo zlosliwy, ale zadnych wynikow biopsji jej nie pokazywano. Lekarz powiedzial, ze tata jest tak slaby, ze na zadna chemie sie nie nadaje. Dostaje duzo kroplowek, ale nie wiem dokladnie jakich. Ma tez czasami problemy z oddychaniem, wiec co jakis czas podaja mu tlen. :uuu:
_________________
Dejsunka
 
Dejsunka 


Dołączyła: 28 Lis 2012
Posty: 10

 #15  Wysłany: 2012-12-15, 20:36  


Tata zmarl w czwartek w szpitalu :cry:
_________________
Dejsunka
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group