Nie wiem czy to jest odpowiednie miejsce, ale jakoś inne działy mi nie pasowały.
Moja historia jest krótka: w tym roku miałem zdiagnozowany i usunięty gruczolak wielopostaciowy ślinianki. Jestem pół roku po zabiegu, pierwsza kontrola wyszła ok, generalnie nic się nie dzieje. Przed operacją byłem dość aktywnym krwiodawcą i prawdę mówiąc chciałbym to teraz kontynuować. Co więcej, myślałem żeby zostać potencjalnym dawcą szpiku.
No ale zonk.
Pytałem się mojego lekarza, mówi, że absolutnie nie mogę oddawać krwi (o szpiku to już w ogóle nie może być mowy). Gruczolak wielopostaciowy niby łagodny, to jednak miejscowo-złośliwy itd itp. Poza tym za wcześnie itd itp
Miał ktoś z Was taką sytuację? Lekarz miał racje? Mam sobie wybić takie rzeczy z głowy? |