1. Link do strony z możliwością wsparcia forum:
https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

2. Konta nowych użytkowników są aktywowane przez Administrację
(linki aktywacyjne nie działają) - zwykle w ciągu ok. 24 ÷ 48 h.

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Rak nerki jasnokomórkowy z przerzutami do płuc
Autor Wiadomość
tęcza 


Dołączyła: 19 Mar 2013
Posty: 754
Pomogła: 169 razy

 #196  Wysłany: 2015-04-06, 19:25  


Kochana Marysiu, jest mi bardzo, bardzo przykro. Tworzyliście wspaniały związek, przepełniony miłością i oddaniem, dlatego żal serce ściska...

Jezus Zmartwychwstały jest sprawcą życia i śmierci, ale śmierć pokonuje w tę Wielką Noc. Myślę, że przejście Twojego Męża do nieba w ten niezwykły dzień, nie jest przypadkowe...

Przyjmij najserdeczniejsze wyrazy współczucia. Wiem, że nie będzie łatwo. Przytulam Cię mocno!

Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie ::rose::
 
tam-tam-taram 
PRZYJACIEL Forum


Dołączył: 02 Kwi 2012
Posty: 763
Skąd: daleko
Pomógł: 628 razy

 #197  Wysłany: 2015-04-06, 19:34  


Marysia5,

przeczytalem caly watek i bardzo smutno sie czyta takie informacje.

Coz mozna napisac, slowa wydaja sie zbedne w takich momentach.

Najwazniejsze, ze Twojego meza nie bolalo i odszedl godnie - w domu, na swoich warunkach. Bardzo dobrze ta decyzje rozumiem - tez tak wlasnie odejde, kiedy na mnie nadejdzie czas.

W tej chwili zycze Ci duzo sily, oswojenia sie z ta mysla, ze Go nie ma tutaj, ale gdzies tam, w innym swiecie na pewno jest i bedzie Ci pomagal.

Trzymaj sie!
 
jolapol 


Dołączyła: 25 Lip 2012
Posty: 272
Pomogła: 69 razy

 #198  Wysłany: 2015-04-06, 21:06  


bardzo wspólczuję
 
As 


Dołączyła: 07 Mar 2012
Posty: 44
Pomogła: 5 razy

 #199  Wysłany: 2015-04-07, 07:54  


Marysiu, przyjmij szczere wyrazy współczucia ::rose::
_________________
ania
 
fana 


Dołączyła: 29 Kwi 2014
Posty: 50
Skąd: Pszczyna
Pomogła: 15 razy

 #200  Wysłany: 2015-04-07, 10:31  


Marysiu nie znajduję słów pocieszenia, bo wszystkiego brzmiałyby banalnie.....przytulam cię i z całego serca współczuje.
_________________
Moja mama walczyła ze skorupiakiem od 28 04 2014 do 24 11 2014
 
DorotaP 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 28 Lut 2011
Posty: 987
Pomogła: 359 razy

 #201  Wysłany: 2015-04-07, 15:51  


tęcza napisał/a:
Myślę, że przejście Twojego Męża do nieba w ten niezwykły dzień, nie jest przypadkowe...

::rose:: ::rose::
 
Lidia Bieńkowska 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 20 Kwi 2013
Posty: 1456
Skąd: Warszawa
Pomogła: 193 razy

 #202  Wysłany: 2015-04-07, 18:28  


Przykro mi bardzo ::rose::
_________________
Lidia
Nauczmy się kochać ludzi....bo tak szybko odchodzą.
 
Marta281 


Dołączyła: 01 Lut 2013
Posty: 39
Skąd: kraków
Pomogła: 9 razy

 #203  Wysłany: 2015-04-07, 19:01  


Marysia
Tak bardzo mi przykro wiem co czujesz , przyjmij wyrazy wspolczucia
::rose:: ::rose:: ::rose::
_________________
marta
 
ileene 



Dołączyła: 13 Maj 2014
Posty: 609

 #204  Wysłany: 2015-04-07, 21:40  


::rose::
 
 
aniutka34 



Dołączyła: 07 Sty 2012
Posty: 504
Pomogła: 98 razy

 #205  Wysłany: 2015-04-09, 13:14  


Marysiu, kochana, przyjmij wyrazy głębokiego współczucia...

Twój Mąż już nie cierpi, patrzy na nas wszystkich z góry...

::rose::
 
gosiat 


Dołączyła: 12 Gru 2014
Posty: 161
Pomogła: 17 razy

 #206  Wysłany: 2015-04-10, 08:28  


Wyrazy współczucia
_________________
Tatuś walczył 3 tygodnie - diagnoza DRP z przerzutami do kręgosłupa i wątroby 05.12.2014r. - 26.12.2014r. (*)
 
marysia5 


Dołączyła: 04 Kwi 2012
Posty: 975
Pomogła: 107 razy

 #207  Wysłany: 2015-04-10, 20:15  


Kochani Przyjaciele.

Bardzo Wam dziękuję za ciepłe słowa, za pocieszenie, za modlitwę, po prostu za wszystko i za to, że jesteście. Ta ostatnia chwila jest chwilą, której nie zapomina się do końca życia. Tak bardzo mi smutno bez kochanego męża. Wiem, że już nigdy nic nie będzie tak samo jak było gdy byliśmy razem. Powiem tylko, że pogrzeb męża był jak na nasze małe miasteczko manifestacją. Jestem dumna, że byłam żoną takiego człowieka.

Jeszcze kapią łzy, a już atakuje moją rodzinę kolejny potwór. Mój jedyny szwagier jest bardzo chory. Ma dopiero 50 lat, a jego życie wisi na włosku. 2 zawały, ma stenty, kardiowerter, a ostatnio straszne bóle kręgosłupa i niby kości biodrowej. po miesięcznej wędrówce od szpitala do szpitala wykonano TK. Wynik - guz w przewodach czy na przewodach moczowych. Tyle powiedział siostrze nasz miejscowy lekarz. Szpital nie udostępnił siostrze wyniku TK. Dzisiaj szwagier został przewieziony do szpitala w Kaliszu na urologię celem wykonania biopsji.

I tutaj bardzo Was proszę o wypowiedzi na temat słuszności biopsji. Przecież i tak konieczna jest operacja i wtedy badanie histopatologiczne guza. Czy ja dobrze myślę?
Biopsja ma być we wtorek, bo zbyt późno przestano podawać zastrzyki na rozrzedzenie krwi. Szwagier cierpi, dostaje zastrzyki p/bólowe, po prostu wrak człowieka. Podpowiedzcie, co robić, jak mamy Go ratować?

Pozdrawiam Was gorąco i liczę na Was.
_________________
marysia5
 
Richelieu 
Administrator



Dołączył: 15 Lut 2009
Posty: 7483
Skąd: Gyddanyzc
Pomógł: 4943 razy


 #208  Wysłany: 2015-04-10, 21:34  


marysia5 napisał/a:
Przecież i tak konieczna jest operacja i wtedy badanie histopatologiczne guza. Czy ja dobrze myślę?

W przypadku raka nerki, co wydaje się z Twojego opisu dość prawdopodobne, tak jest,
operacja usunięcia nerki może być wskazana nawet w stadium choroby zaawansowanej,
z czym prawdopodobnie mamy do czynienia w opisywanej przez Ciebie sytuacji.

marysia5 napisał/a:
Szwagier cierpi, dostaje zastrzyki p/bólowe, po prostu wrak człowieka. Podpowiedzcie, co robić, jak mamy Go ratować?

Obawiam się, że w sensie możliwości wyleczenia szans na ratunek już może nie być,
ale oczywiście konieczna jest pomoc w możliwie maksymalnym ograniczeniu bólu i innych dolegliwości.
Jeśli lekarze aktualnie prowadzący diagnostykę i leczenie nie czynią tego w sposób wystarczający
zwróciłbym się o pomoc do jednostek w tym wyspecjalizowanych: poradni leczenia bólu / hospicjum.


Jeśli będzie potrzeba dalszego rozważania tej historii choroby, proponuję założenie nowego wątku.
_________________
Solve calceamentum de pedibus tuis: locus enim, in quo stas, terra sancta est [Ex: 3, 5]
 
marysia5 


Dołączyła: 04 Kwi 2012
Posty: 975
Pomogła: 107 razy

 #209  Wysłany: 2015-04-10, 22:13  


Richelieu - dziękuję za odpowiedź.

Tak trudno uwierzyć że to prawda, tak trudno się z tym zgodzić.
_________________
marysia5
 
tęcza 


Dołączyła: 19 Mar 2013
Posty: 754
Pomogła: 169 razy

 #210  Wysłany: 2015-04-11, 19:25  


Marysiu, smutne to bardzo, bo ile można unieść tego cierpienia... :tull:
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group