1. Link do strony z możliwością wsparcia forum:
https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

2. Konta nowych użytkowników są aktywowane przez Administrację
(linki aktywacyjne nie działają) - zwykle w ciągu ok. 24 ÷ 48 h.

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Podejrzenie nowotworu płuca - diagnostyka
Autor Wiadomość
piox89 


Dołączył: 18 Gru 2014
Posty: 5
Skąd: Polska

 #1  Wysłany: 2014-12-18, 13:02  Podejrzenie nowotworu płuca - diagnostyka


Szanowni Państwo.
Mój ojciec lat 57, przez ostatnie 5 tygodni kaszlał, odchrząkiwał i leczony był antybiotykami. One nie pomagały. Lekarz rodzinny wysłał go na zdjęcie RTG klatki piersiowej które wykazało:

(piszę z pamięci, nie mam opisu zdjęcia w tej chwili)
Płyn w jamie opłucnej, zacienienie w płucu mogące być stanem zapalnym.

Dostał skierowanie do szpitala, tam z kolei zrobiono mu:
-tomografię klatki piersiowej (nie znam wyniku)
-USG jamy brzusznej (chyba sprawdzali czy są przetrzuty - wszystko na szczęście /cyt. lekarza/ "czyste")
-wyleczyli zapalenie płuc, jednak po kolejnym RTG zostało zacienienie w płucu.

- Przy wypisie ze szpitala umówili tatę do szpitala wojewódzkiego (Rzeszów) na bronchoskopię w celu sprawdzenia czym jest to zacienienie dopiero za 2 tyg. na 29.12.2014r.

Nikt nie mówił, że to rak, ale przez telefon w tle tata usłyszał rozmowę między pielęgniarkami: "To ten pacjent z rakiem płuc, tak?".


Proszę Was drodzy forumowicze, odpowiedzcie mi na kilka pytań:
1. Czy oczekiwanie 11 dni na bronchoskopię to długo? Da się szybciej? Jak?
2. Czy opisywane objawy mogą dotyczyć innego schorzenia, jaka jest na to szansa?
3. Co robić, żeby zwiększyć szanse na wyleczenie gdyby podejrzenia się potwierdziły?
 
Ptaszenio 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 18 Kwi 2014
Posty: 1239
Skąd: Wrocław
Pomogła: 277 razy

 #2  Wysłany: 2014-12-18, 13:16  


Piox,
nie, to nie jest długo i fajnie, że udało się załatwić badanie jeszcze w tym roku. Szkoda, że nie znasz wyniku TK, ponieważ jest badaniem dokładniejszym niż RTG i szczerze mówiąc nie wydaje mi się, żeby lekarz kierujący na bronchoskopię bazował jedynie na opisie RTG.

Po przebytym zapaleniu płuc mogą pojawiać się jakieś ślady na zdjęciu rentgenowskim.

Rozmowa pielęgniarek nie musiała dotyczyć Twojego taty - przecież nie zdiagnozwano u niego raka płuc, ani, jak mniemam, żadnego innego narządu.

O ewentualnych metodach leczenia i szansach za wcześnie rozmawiać - nie macie diagnozy i życzę, żeby jakiekolwiek Wasze niepokoje nie potwierdziły się.
 
smutasek1983 



Dołączyła: 12 Cze 2012
Posty: 257
Pomogła: 59 razy

 #3  Wysłany: 2014-12-18, 13:23  


Piox89, jak będziesz miał dostęp do wyników, wklej je tutaj bez podawania danych pacjenta i lekarzy albo je przepisz. Bo podajesz skąpe informacje i na tej podstawie nikt Ci nie powie diagnozy. Mogę jedynie powiedzieć na podstawie wyników mojego Taty. My jak tata zrobił zdjęcie rtg to od razu trafił na drugi dzień do Szpitala Chorób Płuc. Bronchoskopię miał wykonaną po 3 dniach pobytu w szpitalu. W pobranym materiale nie stwierdzono komórek nowotworowych, ale to nie oznaczało , że nie było raka. Bo jak się potem okazało- był rak płuc płaskonabłonkowy. U nas na opisie zdjęcie rtg płuc pisało "guzowate zacienienie"- co Pani doktor od razu powiedziała nam, że to prawdopodobnie nowotwór.
 
piox89 


Dołączył: 18 Gru 2014
Posty: 5
Skąd: Polska

 #4  Wysłany: 2014-12-18, 13:29  


@Ptaszenio @Smutasek1983:
Dziękuję za odpowiedzi, jak tylko będę miał wyniki badań ( w szczególności wypis ze szpitala, który ma być wydany jutro) postaram się je tutaj wkleić.
 
piox89 


Dołączył: 18 Gru 2014
Posty: 5
Skąd: Polska

 #5  Wysłany: 2015-01-02, 18:58  


Przesyłam dwa wypisy ze szpitala chronologicznie. Drugi wypis zawiera więcej informacji.
Chciałbym szanownych forumowiczów prosić o ocenę stopnia zaawansowania choroby i poradę co dalej robić:
1. Jak znaleźć dobrego onkologa i co ważniejsze dostać szybki termin wizyty (może legitymacja krwiodawcy tu pomoże)
2. Co możemy zrobić na własną rękę, żeby pomóc w leczeniu?

Dziękuję z góry za odpowiedzi.

Pobyt w szpitalu chorób wewnętrznych. Są tu wyniki TK (niestety ostatnie zdjęcie niewyraźne częściowo nieczytelne).









Pobyt w szpitalu i diagnostyka (bronchoskopia płuc).





[ Komentarz dodany przez Moderatora: absenteeism: 2015-01-02, 20:19 ]
Prosimy o dołączanie dokumentacji w formie załączników do posta, nie linków do zew. serwisów hostujących.



1.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 4099 raz(y) 407,46 KB

2.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 2851 raz(y) 546,2 KB

3.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 2585 raz(y) 317,47 KB

5.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 2938 raz(y) 913,61 KB

6.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 2762 raz(y) 527,27 KB

 
absenteeism 
Administrator



Dołączyła: 14 Paź 2009
Posty: 13332
Skąd: Łódź
Pomogła: 9431 razy


 #6  Wysłany: 2015-01-02, 20:28  


Czy jest szansa na czytelne trzecie zdjęcie? Bo ucięte zostały istotne fragmenty wyników badań.

W pełni ocenić stopnia zaawansowania w tej chwili się nie da, ponieważ nie ma dokładnej diagnozy - ta będzie miała miejsce gdy będzie już wynik histopatologii.

Jednak ten fragment wyniku TK, jaki daje się rozczytać, jak i resztę czytelnej dokumentacji, z całą pewnością jest to zmiana nieoperacyjna, zaawansowana, raczej nie nadająca się do radioterapii, minimalnie stadium IIIA.
_________________
 
piox89 


Dołączył: 18 Gru 2014
Posty: 5
Skąd: Polska

 #7  Wysłany: 2015-01-03, 16:00  


Dziękuję bardzo za odpowiedź.
Wkrótce postaram się dodać zdjęcia lepszej jakości i wyniki badań histopatologicznych pobranych wycinków.

Nie myślałem, że stopień zaawansowania choroby jest taki duży :-(
 
Gskonieczka 


Dołączył: 17 Sty 2015
Posty: 1

 #8  Wysłany: 2015-01-17, 15:56  


Czekamy na zdjęcia. Głowa do góry.
_________________
Usunięto link sprzeczny z Regulaminem Forum (cz. II, pkt 13) / Administracja
 
piox89 


Dołączył: 18 Gru 2014
Posty: 5
Skąd: Polska

 #9  Wysłany: 2015-08-28, 20:32  


Nie pisałem, bo po diagnozie zapomniałem o tym forum.

Niestety historia kończy się tak jak wiele w tej części forum.
Tata zmarł 10 sierpnia 2015. :-(

Dziękuję wszystkim za szybkie i fachowe odpowiedzi, oraz za wsparcie.

Opiszę chorobę dla potomności, może ktoś z tej historii wyciągnie coś dla siebie.
Choroba wyglądała tak:
Wycinki okazały się drobnokomórkowym rakiem płuc - przypadek nieoperacyjny.
Leczenie chemioterapią, jak i badania TK i MR udało się rozpocząć/wykonać w połowie stycznia - po tygodniu od otrzymania wyników.
Wyniki: guz płuca prawego niewielki przerzut na kręgosłup, nieznane ognisko o wielkości 9mm na wątrobie.
Leczenie:
- Jednorazowa radioterapia na kręgosłup
- Chemioterapia 6x co 3 tygodnie.
Wyniki:
Po 3 i 6 tygodniach leczenie bardzo pomogło, ustąpiły wszystkie objawy, pozostały jedynie obiawy bezpośrednio związane z chemioterapią.
po 10 tyg. kontrolna tomografia, a w jej wyniku zmniejszenie guzów na płucach o ponad 50%, zmniejszenie guza na kręgosłupie i stwierdzenie braku jego wzrostu. Zacienienie na wątrobie powiększone do 13mm
po 19 tygodniach - koniec maja (po ostatniej dawce chemioterapii) wróciły lekkie objawy jak kaszel, ale nie były intensywne już do śmierci.

Po chemioterapii wskazanie na TK kontrolne po 6 tygodniach (przedłużyło się do 9 tygodni).
Samopoczucie chorego ani dobre ani złe - stabilne, pozwalało na normalne życie (w tym np. jazda samochodem). I tak było do końca lipca.
W sierpniu objawy już wcześniej pojawiające się zaczęły się nasilać. Jak się później okazało były to objawy związane z niewydolnością wątroby, a guzek wielkości 13mm w kilka tygodni zajął całą wątrobę. (Badanie USG to wykazało, na TK Tata niestety nie doczekał).

Tata prawie do końca życie zachował aktywność, wydawało się, że jeszcze pożyje, a stopniowe pogarszanie stanu zdrowia od sprawności, aż do niemożności wstania z łóżka trwały niecały tydzień.
I tak nie rak płuc okazał się śmiertelny ale jego przerzut i konsekwencje z nim związane.


Niestety pomimo niemal pewności śmiertelności raka w IV stadium do końca mieliśmy nadzieję na powrót do zdrowia. Innym, którzy spotkają się z podobną sytuacją polecam zamiast na wyleczeniu skupić się bardziej na wykorzystaniu pozostałego czasu jaki pozostał naszemu bliskiemu choremu, ale także nam, bo życie każdego z nas może się skończyć niespodziewanie w ciągu kilku miesięcy, a na tę chorobę często nie ma mocnych.

Pozdrawiam i trzymajcie się. Obym już na to forum nie musiał zaglądać.
 
gosiat 


Dołączyła: 12 Gru 2014
Posty: 161
Pomogła: 17 razy

 #10  Wysłany: 2015-08-28, 21:41  


Przyjmij wyrazy współczucia
_________________
Tatuś walczył 3 tygodnie - diagnoza DRP z przerzutami do kręgosłupa i wątroby 05.12.2014r. - 26.12.2014r. (*)
 
cleo33 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 04 Lut 2009
Posty: 2484
Skąd: Śląskie
Pomogła: 379 razy

 #11  Wysłany: 2015-08-28, 21:49  


Wyrazy współczucia.....
piox89 napisał/a:
Tata prawie do końca życie zachował aktywność, wydawało się, że jeszcze pożyje, a stopniowe pogarszanie stanu zdrowia od sprawności, aż do niemożności wstania z łóżka trwały niecały tydzień.

Tak, niestety ta choroba sie tak toczy ....przykre :uuu:
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #12  Wysłany: 2015-08-28, 22:16  


piox89,

Przyjmij wyrazy współczucia.
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group