1. Link do strony z możliwością wsparcia forum:
https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

2. Konta nowych użytkowników są aktywowane przez Administrację
(linki aktywacyjne nie działają) - zwykle w ciągu ok. 24 ÷ 48 h.

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Córki bez matek - spotkajmy się
Autor Wiadomość
Luna 



Dołączyła: 01 Mar 2011
Posty: 171
Skąd: Białystok
Pomogła: 27 razy

 #1  Wysłany: 2015-10-05, 10:04  Córki bez matek - spotkajmy się


Witajcie,


Odkąd zmarła moja Mama jest trudniej. Żałoba się przedłuża. Czuję, że jestem córką bez matki. Czuję też, że gdybym mogła spotkać się z innymi córkami, które tak czują albo które już wiedzą jak sobie radzić bez Mamy, to byłoby łatwiej. Ja też mogę Wam coś dać. Razem możemy mieć więcej siły.

Czy czujesz czasem, że dziwnie będzie w pięknych chwilach, bo nie będzie tam Mamy, a może już tak było? Chcesz się tym podzielić?
Może inni nie rozumieją co się z Tobą dzieje? Mówią Ci, żebyś wzięła się w garść?

Odezwijcie się. Zaplanujemy jak się spotkać w grupie.

Piszę głównie do kobiet z Podlasia, bo sama mieszkam w Białymstoku, ale zapraszam też kobiety z innych stron Polski, jeżeli chcecie/ potrzebujecie. Myślę o tym od dłuższego czasu i nie mam planu jak, gdzie, tylko tyle, że bardzo siebie potrzebujemy!

Trzymajcie się i liczę, że do zobaczenia.
 
BEATASO 


Dołączyła: 17 Mar 2015
Posty: 197
Pomogła: 21 razy

 #2  Wysłany: 2015-10-05, 15:36  


Moja mama odeszła w piątek.
Jeszcze to do mnie nie dotarło, ale myślę, że też potrzebuje tej grupy
 
Luna 



Dołączyła: 01 Mar 2011
Posty: 171
Skąd: Białystok
Pomogła: 27 razy

 #3  Wysłany: 2015-10-05, 16:41  


Cieszę się, że tu zajrzałaś :) Dziękuję.
Bardzo Ci współczuję BEATASO. Pamiętam, że ja też jakiś czas po śmierci Mamy byłam w szoku. Tak to jest. To naturalne.
Ściskam Cię mocno i już piszę na priv.
 
Madzia70 
LEKARZ Med.Rodzinnej Lekarz Hospicyjny



Dołączyła: 26 Lut 2011
Posty: 3397
Skąd: okolice Warszawy
Pomogła: 1777 razy

 #4  Wysłany: 2015-10-05, 20:08  


Luna,
Fantastyczna inicjatywa.
Mam nadzieję, że Wam się uda :)
_________________
"Zobaczyć świat w ziarenku piasku, Niebiosa w jednym kwiecie z lasu. W ściśniętej dłoni zamknąć bezmiar, W godzinie - nieskończoność czasu." - William Blake -
 
Luna 



Dołączyła: 01 Mar 2011
Posty: 171
Skąd: Białystok
Pomogła: 27 razy

 #5  Wysłany: 2015-10-05, 21:48  


Dziękuję :)
Ja też mam wielką nadzieję.
 
Małgosia81 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 23 Paź 2011
Posty: 790
Skąd: Świętokrzyskie
Pomogła: 97 razy

 #6  Wysłany: 2015-10-23, 18:08  


Luno, szkoda że tak daleko..... Mnie bardzo brakuje mamy i pozostała taka pustka. Zrozumieć mnie tylko może druga taka jak ja pokrzywdzona dusza :-)
_________________
[*] śpij spokojnie kochana moja (27.09.2015)
 
maria1952 


Dołączyła: 11 Wrz 2015
Posty: 64
Pomogła: 6 razy

 #7  Wysłany: 2015-10-23, 18:33  


Witam Was wszystkie!
Muszę Wam napisać, że moja Mamusia nie żyje już 23 lata, ja miałam wówczas 43 lata, a dziś, łatwo policzyć, 63 lata. Zdjęcie wisi na ścianie obojga moich Rodziców i najbliższych - syna, córki i męża. Do dzisiaj rozmawiam z Nimi, przemawiam do Nich - wydaje mi się, że to tak niedawno. U Was sprawa jest na pewno świeższa, ale mówią, że czas rany leczy. NIEPRAWDA- wszyscy moi najbliżsi żyją w moim sercu, a niejednokrotnie rozmawiając z NIMI płaczę naprawdę rzewnymi łzami. Płaczę w samotności i moje rany cały czas krwawią w sercu. Trzymajcie się dziewczyny. Serdecznie pozdrawiam

[ Dodano: 2015-10-23, 18:38 ]
Pewnie, jak czujecie się na siłach, zorganizujcie się, dajcie sobie upust emocjom. Mój wiek już nie pozwala mi na wyjazdy, ale na pewno miłe takie spotkania w grupie, ja wszystko w sobie sama przeżywałam i przeżywam do dziś. W grupie zawsze raźniej.
_________________
Maria
 
meg08 


Dołączyła: 27 Sty 2014
Posty: 5

 #8  Wysłany: 2015-10-23, 18:42  


Moja Mama zmarła w lipcu 2014, kilka dni przed moimi urodzinami.. wtedy usłyszałam od bliskiej osoby, że będzie mi ciężko, ale z czasem zaakceptuje sytuację, którą zesłał mi los, choć będzie wiele chwil w całym moim życiu, w którym będzie mi Jej bardzo brakować ..

Niestety te słowa wracają jak bumerang, bo choć minęło już troszkę czasu to we mnie jest tęsknotą za Mamą, której nie jestem w stanie opisać i niestety myślę, że nikt z mojego otoczenia nie jest w stanie tego zrozumieć..

aktualnie jestem w 8 miesiącu ciąży, pierwszej ciąży, którą bardzo się cieszę i za którą Bogu dziękuję, ale od początku jest we mnie smutek, bo wiem, że nie miałam okazji oznajmić Mamie, że jestem w ciąży, nie mogłam poskarżyć się Jej na różne dolegliwości, nie mogę posłuchać jak było jak ja się rodziłam, nie możemy razem przygotowywać wyprawki itp. i wiem, że nie będzie Mamy kiedy urodzi się mój Synuś, a na którego tak bardzo czekała... jest mi bardzo trudno, bo choć mój Mąż jest najkochańszym człowiekiem pod słońcem i wie, że ja za Mamą bardzo tęsknie to nie jest w stanie czuć tego co ja czuję obecnie... wielkiej radości z powodu ciąży i oczekiwania na Synka oraz tak samo wielkiego smutku z powodu braku Mamy... ale też nie chciałabym, żeby On musiał odczuwać to tak jak ja bo jest to bardzo ciężkie... tym bardziej cieszę się, że powstał ten temat, gdzie możemy się wesprzeć ,bo wiem, że są osoby , które przeżywają to co ja - bo niestety trzeba tego doświadczyć, żeby w pełni rozumieć..

Mimo wszystko pamiętajcie, że nasze Mamy patrzą na nas i opiekują się nami i naszymi Dziećmi, a kiedyś na pewno znów się spotkamy..

Ku pocieszeniu i utrzymaniu nadziei przesyłam wiersz, którym kiedyś mnie pocieszono...

"Przestańcie szlochać Moi Kochani,
przecież ja jestem cały czas z wami, jestem nadzieją, wiarą, miłością, nie chcę być smutkiem, chcę być radością. Spróbujcie dostrzec mnie prawie wszędzie, wtedy Mnie i Wam łatwiej będzie..

Choć jestem daleko i bujam w obłokach cierpię, gdy widzę twarz, która szlocha. Chcę byście byli dla mnie szczęśliwi, tak jak gdy ja byłam z wami,żywa. To dla mnie ważne jak dla was Ja, by już nie spadła żadna łza. Być może miną miesiące, lata, lecz kiedyś przyjdzie właśnie ta data, ten dzień szczególny i tak się stanie, wyjdę naprzeciw wam na spotkanie...

Dopiero wtedy mnie zrozumiecie, że tu jest lepiej niż tam na świecie. Dopiero wtedy będziecie wiedzieć, jak mnie cudownie jest teraz w Niebie.Tu jest bajeczny dom Boga Ojca, rzeki miłości płyną bez końca. Żyję wiecznie w świecie radości, w wielkiej cudownej Bożej Miłości...

Piszę do naszych rodzin, by nikt z Nich nigdy już nie zbłądził... Czynem, myślami, brakiem wiary. Każdy z Was, mały, młody czy stary musi pamiętać do końca życia, że ma swoją drogę do przebycia. Dłuższą, krótszą, nie ma jednakowej... ...ale dopiero na końcu jej powie :

"Przepraszam Cię dziecko Moje kochane, przeze Mnie miałeś serce złamane, bo gdy zwątpiłam i nie wierzyłam, tym wiele smutków Ci przysporzyłam". Dlatego właśnie Moi Kochani, Musicie wierzyć dniami, nocami: że jest Mi wspaniale, jestem szczęśliwa, lecz tylko wtedy gdy Wy wszyscy żywi, wierzycie głęboko w nasze życie wieczne i pozwalacie Nam czuć się tu bezpiecznie. Wy kochacie Nas, a My Was kochamy, musicie uwierzyć, bo My tu czekamy.....!!!"
 
ola85 


Dołączyła: 13 Lis 2015
Posty: 6

 #9  Wysłany: 2015-12-04, 19:16  


Moja Mama zmarła 2 tygodnie temu. Jest mi bardzo ciężko. Oddałabym wszystko żeby choć raz jeszcze z Nią porozmawiać . . .
 
wisniowa 


Dołączyła: 19 Wrz 2014
Posty: 11
Pomogła: 1 raz

 #10  Wysłany: 2015-12-04, 21:30  


Witajcie,

Moja mama zmarła dwa tygodnie temu, a ja od jej śmierci nie uroniłam łzy... Byłyśmy bardzo związane, była i jest całym moim światem, kocham ją tak bardzo... wspierałam ją przez 4 lata choroby nowotworowej, nie opuściłam ani jednej chemii, ani jednego badania, zawsze byłam z nią. Ostatnie tygodnie spędziłam z nią na oddziale paliatywnym i chyba tam oswoiłam się ze śmiercią i ludzkim cierpieniem, patrzyłam jak każdego dnia tylko wywożą czarne worki z sal. W pewnym momencie modliłam się już o to by Pan Bóg zabrał ją do siebie, by nie cierpiała, by każdy najmniejszy ruch przestał sprawiać jej ból.
Dużo rozmawiałysmy z Mamą o życiu, chorobie, śmierci... przygotowywała mnie na to CO i JAK będzie gdy jej zabraknie i jestem jej teraz za to wdzięczna. Obiecałam jej, że będę dzielna i trzymam się, ale obawiam się że aż za bardzo. Nie wiem czy to jeszcze SZOK, czy wypłakałam tyle za jej życia, że teraz poczułam faktycznie ulge, że TAM jest jej lepiej... nie wiem....
Ale ciesze się że trafiłam na ten wątek, zastanawiałam się czy są i jak sobie radzą inne córki bez mam.
 
ogarek nadziei 


Dołączyła: 13 Lis 2015
Posty: 17
Pomogła: 3 razy

 #11  Wysłany: 2015-12-29, 18:36  


Droga Wiśniowa myślałam, że to ze mną coś nie tak. Jednak widzę, że Twoje odczucia też takie są. Pomimo naszej bezkresnej miłości do Mam przebywania z nimi do ostatniej chwili coś się w nas zatrzymało. Moja Mama odeszła 18.12.2015 cały czas wydaje mi się że zabrała Ją karetka, niestety to był karawan. Z drugiej strony wiem logicznie ,że Ona już nie wróci, nie usłyszę Jej głosu... Masz rację, że jak się przebywa z osobami umierającymi w jakiś sposób zaczyna się żałobę wcześniej.Jest całkiem inaczej jak ktoś choruje długo a inaczej jak gaśnie nam z dnia na dzień. Dalej ryczę jak bóbr (jak jestem sama) i nie cierpię jak wszyscy dookoła powtarzają musisz być silna, opiekuj się Ojcem. Powiedzcie skąd nabrać tej siły? Mnie nikt nie proponował psychologa, nikt mnie nie trzyma na duchu. Muszę być silna za siebie i Tatę. Pozdrawiam Was wszystkie Córki osierocone przez Mamy nie ważne w jakim wieku :cry:
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group