1. Link do strony z możliwością wsparcia forum:
https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

2. Konta nowych użytkowników są aktywowane przez Administrację
(linki aktywacyjne nie działają) - zwykle w ciągu ok. 24 ÷ 48 h.

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
DRP mojej drugiej połowy
Autor Wiadomość
kaska.k80 


Dołączyła: 18 Sty 2018
Posty: 63
Pomogła: 1 raz

 #46  Wysłany: 2018-02-22, 09:35  


Wydaje mi się, że się nie skarżył na tego typu dolegliwości. Ja też nic takiego nie zauważyłam. Na pewno mówił o szumach w uszach - które zostały po leczeniu, czasami że ma zawroty głowy (ale nawet zdrowi ludzie je mają) i objawy mrowienia, drętwienia palców.
 
missy 
MODERATOR



Dołączyła: 05 Paź 2014
Posty: 4821
Skąd: Trójmiasto
Pomogła: 1241 razy


 #47  Wysłany: 2018-02-22, 09:40  


Jeżeli onkolog została poinformowana o drętwieniach i mrowieniach oraz przeczytała opinię neurologa to zakładam, że oceniła czas najbliższych 3 miesięcy jako odpowiedni do zweryfikowania ewentualnych dolegliwości ( popromienne, nowe).
 
kaska.k80 


Dołączyła: 18 Sty 2018
Posty: 63
Pomogła: 1 raz

 #48  Wysłany: 2018-02-22, 09:46  


missy,
Pani Doktor Onkolog już dość dawno była poinformowana o drętwieniach i mrowieniach - i dlatego proponowała wizytę u neurologa - w celu otrzymania odpowiednich leków. Na 200% czytała opinię Neurologa.
Czyli nadal nie mamy względnego spokoju, tylko stresów ciąg dalszy .... Momentami jestem już zmęczona. Przepraszam, że to napisałam.
:-(
 
missy 
MODERATOR



Dołączyła: 05 Paź 2014
Posty: 4821
Skąd: Trójmiasto
Pomogła: 1241 razy


 #49  Wysłany: 2018-02-22, 10:02  


Nie przepraszaj, wszyscy na forum rozumiemy jakie mieszanki emocjonalne „serwuje” choroba nowotworowa.
Niestety póki co względny spokój może być trudny do osiągnięcia.
Ściskam.
 
Arek1 


Dołączył: 08 Lis 2017
Posty: 25
Pomógł: 5 razy

 #50  Wysłany: 2018-02-24, 20:01  


Witam
Śledzę Wasz wątek i mocno trzymam kciuki. W sprawie TK głowy to nie rozumiem na co tu czekać. Objawy są niepokojące. Zapewne są pozostałością leczenia ale istnieje niestety możliwość że to coś gorszego. W tej chwili to takie gdybanie i badanie obrazowe mocno rozjaśniłoby sprawę. Wchodzi także wątek waszej niepewności i związanego z tym stresu, którego i tak macie pod dostatkiem. Może da się wpłynąć jakoś na panią onkolog aby badanie przyspieszyć ewentualnie zdobyć skierowanie od innego lekarza albo prywatnie.
Serdecznie was pozdrawiam i z całego serca życzę powodzenia w walce z tym potworem.
 
kaska.k80 


Dołączyła: 18 Sty 2018
Posty: 63
Pomogła: 1 raz

 #51  Wysłany: 2018-05-10, 18:10  


Witam
Dość długo się nie odzywałam, ale zbliża się czas kolejnej tomografii (14.05.2018r.) i moje Kochanie zrobiło sobie potrzebne wyniki, które niestety mnie zaniepokoiły.
kreatynina 0,95 mg/dl (norma 0,70-1,2)
mocznik 55,55 mg/dl (norma 16-48,5)
Dodam tylko, że poprzednie wyniki z lutego były w normie: kreatynina 0,99 i mocznik 33,33.
Przez te 3 miesiące było u nas różnie. Od leków od Neurologa pojawiły się problemy żołądkowe i musieliśmy je odstawić. Problemy przeszły.
Ostatnio nasiliły się problemy z zespołem niespokojnych nóg i w związku z tym problemy ze spaniem. Próbowaliśmy różnych leków, które niewiele dają. Stanęło na piciu wieczorem od 3 dni Neospasminy - i trochę lepiej śpi.
Moje Kochanie się nie oszczędza. Cały czas ciężko pracuje w ogrodzie (oczywiście ku moim wiecznym sprzeciwom) - przez ostatnie 3 dni kopał dół i instalował oczko. Tak jest ciągle. A to trawa, a to cięcie drzewa itd.

Co oznacza ten podwyższony mocznik? Czy to bardzo zły wynik? I czy to może mieć wpływ na to, że nie zrobią w poniedziałek tomografii?

pozdr
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #52  Wysłany: 2018-05-10, 20:07  


kaska.k80,
Kreatynina jest dobra i zapewne zrobią TK, podwyższony mocznik może być jeszcze po chemioterapii albo coś dzieje się z nerkami, może za dużo białka?
Do poczytania
https://portal.abczdrowie.pl/mocznik-we-krwi

pozdrawiam, dzielne "Kochanie"
 
kaska.k80 


Dołączyła: 18 Sty 2018
Posty: 63
Pomogła: 1 raz

 #53  Wysłany: 2018-05-11, 10:03  


marzena66, dziękuję za szybką odpowiedź. A czy skutki radio i chemioterapii mogą dopiero zacząć się ujawniać po kilku miesiącach od zakończonego leczenia? Przecież poprzedni wynik mocznika był prawidłowy.
pozdr
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #54  Wysłany: 2018-05-11, 14:40  


kaska.k80,
Niektóre skutki uboczne występują od razu, inne nawet po miesiącach lub latach. Niestety chemio i radioterapia ma leczyć raka ale równocześnie przynosi efekty uboczne.

pozdrawiam
 
kaska.k80 


Dołączyła: 18 Sty 2018
Posty: 63
Pomogła: 1 raz

 #55  Wysłany: 2018-06-01, 10:17  


Witam wszystkich
24 maja odebraliśmy wyniki kolejnej TK mózgowia, płuc i brzucha.
Wyniki są tak złe, że nie byłam w stanie o nich pisać. Przerzuty są właściwie prawie wszędzie. W mózgu, wątrobie, nadnerczach i na nerce. W płucu guz się minimalnie zmniejszył.
Stan na dziś jest taki, że w dniach 25.05 - 31.05.2018r. moja druga połowa leżała znowu w szpitalu. Najpierw podawane były sterydy mające zlikwidować obrzęki mózgu oraz podana była pierwsza chemia w schemacie CE. Tych chemii ma być w sumie 6 sztuk przez 3 dni co 3 tygodnie.
Pytanie jest takie: kiedy powinna być zrobiona kolejna tomografia? Po 6 cyklach czy może w połowie?
bardzo smutno pozdrawiam
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #56  Wysłany: 2018-06-02, 03:55  


kaska.k80 napisał/a:
kiedy powinna być zrobiona kolejna tomografia? Po 6 cyklach czy może w połowie?


Powinni w połowie żeby sprawdzić czy jest sens męczyć pacjenta tak wyczerpującym leczeniem, czy leczenie przynosi jakieś korzyści.

kaska.k80 napisał/a:
Przerzuty są właściwie prawie wszędzie.

Bardzo smutna i przykra informacja.

Życzę Wam jak najwięcej sił, mocno przytulam :tull:
 
kaska.k80 


Dołączyła: 18 Sty 2018
Posty: 63
Pomogła: 1 raz

 #57  Wysłany: 2018-10-03, 17:42  


Witam wszystkich po długiej przerwie.

Moja druga połowa jest po 6 cyklach chemii w schemacie PE. 20 września miał badanie TK (pierwsze było po 3 chemii). Wynik odebraliśmy dziś.

BadanieTK głowy, klatki piersiowej, jamy brzusznej i miednicy małej wykonane po dożylnym podaniu środka kontrastowego uwidacznia w porównaniu z badaniem poprzednim z dnia 16.07.2018r:

- w miejscu poprzednio obecnych niewielkich ognisk patologicznego wzmocnienia kontrastowego w prawym płacie czołowym obecnie ogniska hypodensyjne nie ulegające wzmocnieniu kontrastowemu

- nie pojawiły się nowe zmiany w OUN

- układ komorowy prawidłowej szerokości, bez przemieszczeń

-przestrzenie płynowe przymózgowe prawidłowe

-zwapniały oponiak/kostniak blaszki wewnętrznej łuski skroniowej prawej 4mm-jak poprzednio

- kości czaszki bez podejrzanych zmian ogniskowych.


-we wnęce płuca prawego masa guzowato węzłowa 16x13mm (poprzednio 18x14mm) nieznacznie zwężająca światło oskrzela górnopłatowego - jak poprzednio

- poza tym węzły chłonne śródpiersia i nadobojczykowe niepowiększone

- tchawica i oskrzela drożne

- drobne zmiany włókniste w płacie górnym PP - jak poprzednio; miąższ płucny bez guzków

-jamy opłucnowe: bez płynu

- w aktualnym badaniu bez cech zatorowości płucnej


- całkowita regresja zmian ogniskowych meta w wątrobie - poprzednio ogniska hyperdensyjne: w S6 śr 10mm, w S7 7mm, w S6 widoczne jedno ognisko śr 6mm

- jak poprzednio drobne (3mm) ognisko hypodensyjne w seg 5 wątroby

- pęcherzyk żółciowy: cienkościenny, bez uwapnionych złogów. Drogi żółciowe: nieposzerzone

- jak poprzednio guz nadnercza lewego 26x15mm (poprzednio 26x15mm)

- lity wszczep w okolicy grzbietowej górnego bieguna nerki prawej śr. 8mm (poprzednio 9mm)

- guzek nerki na granicy ogona i trzonu zmniejszył się do 14mm (poprzednio 19mm)

Przewód trzustkowy: zaznaczony dystalnie od zmiany - jak poprzednio

Śledziona: niezmieniona. Nadnercze prawe prawidłowe

Obie nerki: położone prawidłowo; prawidłowej wielkości: bez zastoju moczu; bez uwapnionych złogów; torbiel nerki prawej 17mm, poza tym bez zmian ogniskowych; z jednoczasowym zakontrastowaniem.

Moczowody: nieposzerzone

Pęcherz moczowy: gładki w obrysach, dobrze wypełniony

Gruczoł krokowy: 38x45mm

Węzły chłonne: węzły chłonny podwpustowe do 5mm (do 5mm w SAD), węzły zaotrzewnowe i miedniczne niepowiększone.

Jama otrzewnej: bez płynu. Jelita: ściany jelit niepogrubione

Duże naczynia jamy brzusznej: prawidłowo drożne

obraz struktur kostnych jak poprzednio: obszar meta w trzonie kręgu L3, obejmujący wyrostek boczny prawy ze złamaniem patologicznym wyrostka

nie pojawiły się nowe ogniska kostne.

Wnioski: w porównaniu z badaniem poprzednim - SD z dalszym zmniejszaniem masy guza i przerzutów.


Dodam do tego, że wyniki z krwi wychodzą poprawnie.
Pacjent funkcjonuje nadal samodzielnie. Są lepsze i gorsze dni. Jak trzeba to i pół tony węgla rozładuje ;)
Kolejna tomografia 26 listopada.

Co myślicie o tym wyniku? Ile Nam jeszcze czasu zostało?

pozdrawiam
 
EwkaCich 


Dołączyła: 07 Cze 2017
Posty: 39
Skąd: Ostróda

 #58  Wysłany: 2018-10-04, 07:52  


Nie patrz na to w ten sposób, nie licz dni, bo nie wiadomo ile ich jeszcze będziecie mogli spędzić razem. Ciesz się każdym :-) Życie z rakiem jest jak siedzenie na bombie, która nie wiadomo kiedy wybuchnie, niestety.
Fajnie, że zmiany się zmniejszają.
Powodzenia
 
Ola Olka 



Dołączyła: 11 Lip 2016
Posty: 2560
Skąd: DE / PL śląskie
Pomogła: 268 razy

 #59  Wysłany: 2018-10-04, 08:54  


kaska.k80 napisał/a:
Wnioski: w porównaniu z badaniem poprzednim - SD z dalszym zmniejszaniem masy guza i przerzutów.
To dobrze. Oby jak najdłużej.
kaska.k80 napisał/a:
Pacjent funkcjonuje nadal samodzielnie.
I tym się trzeba teraz cieszyć. Niestety przy raku niewiele jest punktów radosnych jest, więc łap co możliwe.
Pozdrawiam serdecznie
_________________
Niech nasza nadzieja będzie większa od wszys­tkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
 
kaska.k80 


Dołączyła: 18 Sty 2018
Posty: 63
Pomogła: 1 raz

 #60  Wysłany: 2018-10-04, 14:34  


Oczywiście, że bardzo się cieszę z tego wyniku. Bardzo baliśmy się tej tomografii. Dzięki Bogu "piłka nadal w grze". ;)
Martwi mnie jednak to, że nie leczą go dalej, że dostał 6 kursów chemii i przerwa aż znowu ruszy. Czemu nie mogą tak zrobić, że skoro leczenie przynosi efekty guzy się zmniejszają, a wręcz część znika, krew jest w porządku - dlaczego nie próbują dalej leczyć? Przecież wiadomo że to znowu ruszy bez leczenia.
A jak ruszy? To co wtedy? Przecież to już była druga chemia. Jest trzecia?
pozdrawiam
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group