1. Link do strony z możliwością wsparcia forum:
https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

2. Konta nowych użytkowników są aktywowane przez Administrację
(linki aktywacyjne nie działają) - zwykle w ciągu ok. 24 ÷ 48 h.

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
DRP - chemioterapia II linii
Autor Wiadomość
sacrilegium 


Dołączyła: 18 Cze 2018
Posty: 2

 #1  Wysłany: 2018-06-18, 09:52  DRP - chemioterapia II linii


Witam.
Niestety - trafiłam na to forum z powodu mojego taty.
Opiszę pokrótce przebieg choroby:
W 09/2016 po kontrolnym rtg po zapaleniu płuc wykryto guza. Dalsza diagnoza wykazała drobnokomórkowego raka płuc. Niestety w stadium rozsianym (przerzuty do węzłów chłonnych i nadercza).
Natychmiast podjęto chemioterapię PE - 6 cykli, znoszona przez tatę bardzo dobrze. Zaraz potem profilaktyczne naświetlania głowy. Po chemioterapii podjęto naświetlania klatki piersiowej. Choroba się cofnęła. Kontrole tomografem wykazały po kilku miesiącach nawrót guza nadnercza. w listopadzie ubiegłego roku guz nadnercza jeszcze bardziej urósł. Podjęto reindukcję chemioterapii PE. Znoszona trochę gorzej, problemy z nerkami i duża anemia. Cisplatynę zamieniono na karboplatynę. Tata przyjął 4 cykle. Zakończono w lutym tego roku. Niestety, mimo leczenia choroba postępuje. Zajęte są już oba nadnercza, odnowił się guz w płucach. Jak to lekarz określił - choroba wymknęła się spod kontroli :(
Teraz tata został skierowany na chemioterapię II linii - zalecono topotekan w monoterapii.
Wiem że to paskudny rodzaj nowotworu, wiem że nie było szans na wyleczenie, wiem że i tak już wywalczyliśmy duuużo czasu (1,5 roku w całkiem niezłej kondycji). Ale pogodzić się nie mogę :( Tata w grudniu skończy 72 lata, mimo choroby i przyjętych chemii czuje się i wygląda nienajgorzej. Dlatego lekarka zdecydowała się na kolejną chemię..

Ale.. tata słabnie i chudnie, nie ma apetytu, ma kłopoty ze snem, odczuwa ból w podbrzuszu w pozycji leżącej.
Wertuję internet co jeszcze można zrobić... Czy topotekan to dobre rozwiązanie?
Jest jeszcze coś takiego jak amrubicyna - lekarka o tym nie wspomniała. Czy pytać?
Czytałam o immunoterapii niwomulabem - ale z tego co wiem nie jest refundowana w tej chorobie, poza tym wiek i kondycja ojca...
Może ktoś podszepnie co można zrobić?
Jak to teraz będzie wyglądać...? Boję się - bezsilności, cierpienia no i tego nieuchronnego :(
 
Ola Olka 



Dołączyła: 11 Lip 2016
Posty: 2560
Skąd: DE / PL śląskie
Pomogła: 268 razy

 #2  Wysłany: 2018-06-18, 13:17  


sacrilegium witaj na forum.
sacrilegium napisał/a:
Wiem że to paskudny rodzaj nowotworu, wiem że nie było szans na wyleczenie
Tu muszę ci przyznać rację, to paskudny podstępny rak o złych rokowaniach i dodatkowo został u taty w dość późnym stanie odkryty - gdy istniały już przerzuty odległe.
sacrilegium napisał/a:
Niestety, mimo leczenia choroba postępuje. Zajęte są już oba nadnercza, odnowił się guz w płucach. Jak to lekarz określił - choroba wymknęła się spod kontroli :(
Lekarz ma rację. Pomimo początkowo dobrej odpowiedzi na chemioterapię choroba powróciła i atakuje znowu.
sacrilegium napisał/a:
Ale.. tata słabnie i chudnie, nie ma apetytu, ma kłopoty ze snem, odczuwa ból w podbrzuszu w pozycji leżącej.
sacrilegium napisał/a:
poza tym wiek i kondycja ojca...
Tu nietety trzeba się zastanowić na ile warto podejmować się agresywnych terapii. Czy lekarze coś zalecają? A przede wszystkim jak widzi to tata?
Myślę że leczenie u was jest już leczeniem paliatywnym - czyli mającym poprawić komfort życia u taty ale nieprowadzącym już do wyleczenia...
Czy macie wsparcie hospicjum domowego? Jeżeli nie myślę że o tym powinniście jak najszybciej pomyśleć - fachowe wsparcie jest na wagę złota.
Pozdrawiam serdecznie
_________________
Niech nasza nadzieja będzie większa od wszys­tkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
 
sacrilegium 


Dołączyła: 18 Cze 2018
Posty: 2

 #3  Wysłany: 2018-06-18, 22:25  


Tak, to leczenie paliatywne. Wiem o tym. Czy topotekan jest terapią agresywną?
Lekarka zaleca właśnie to. Pytała tatę o zgodę i siły, powiedział że się decyduje. Tylko czy wie jakie są tego koszta? Tego nie wiem. Nawet ja nie wiem czego się spodziewać.Podobno ma to szansę poprawić samopoczucie na jakiś czas.
Nie mam pojęcia na jak długo. Chyba po drugim cyklu będzie tk w celu oceny skuteczności.
A moze warto spróbować czegoś innego?
Czy to juz czas na nutridrinki i hospicjum?
Czy to kwestia tygodni czy miesięcy?
 
Arek1 


Dołączył: 08 Lis 2017
Posty: 25
Pomógł: 5 razy

 #4  Wysłany: 2018-06-19, 12:18  


Topotekan to chemioterapeutyk, a więc terapia agresywna. Niestety przy DRP w II linii chemioterapii skuteczność znacznie spada. Warto jednak spróbować ! Nutridrinki na pewno nie zaszkodzą. Jeśli nie macie jeszcze skierowania do hospicjum domowego , trzeba niestety o nim pomyśleć. Tu też są terminy.
Współczuję serdecznie. Moja mama też chorowała na DRP :cry:
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #5  Wysłany: 2018-06-19, 19:03  


sacrilegium,

Jeżeli choroba jest już rozsiana a na to wygląda, że u taty tak już jest to na prawdę trudno będzie ją pokonać i nie wiem czy chemioterapia drugiej linii przyniesie jakieś efekty. Oczywiście jeśli jest propozycja lekarzy żeby spróbować to nalezy to robić ale piszesz o słabym stanie taty więc nie wiem czy tato da radę przejść tą chemioterapię.

Przede wszystkim trzeba załatwić opiekę Hospicjum domowego już najwyższy czas, żeby tacie ulżyli i pomogli w sytuacjach nagłych, leczyli objawowo to jest w tej chwili naistotniejsze bo zadbają o to żeby tato nie cierpiał. Niech lekarz wystawi skierowanie i załatwcie to jak najszybciej bo do hospicjum są dość długie kolejki a pomoc jest Wam potrzebna na już.

Można tacie wdrożyć leki na apetyt, są na receptę, podpytajcie lekarza np. Megalia, Megance. niech tato pije nutridrinki, dostarczają mnóstwo wartości odżywczych i więcej powinno Wam pomóc hospicjum.

pozdrawiam i dużo sił życzę.
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group