DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Zmiany meta na wątrobie
Autor Wiadomość
missy 
MODERATOR



Dołączyła: 05 Paź 2014
Posty: 4209
Skąd: Trójmiasto
Pomogła: 1126 razy


 #31  Wysłany: 2016-01-04, 20:42  


hatifnat,
Mam na myśli dalsze badania tego samego wycinka, barwienia immunohistochemiczne, które mogłyby rozjaśnić trochę sytuację. To powinien wyjaśniać onkolog w porozumieniu z patologiem. Ale nie wiem, czy w rzeczywistości będzie to takie oczywiste i łatwe działanie :-( Mam nadzieję, że coś jednak uda się doprecyzować.
Co do badań, to rozumiem, że wszystkie są w 100% ok? Również ten wynik z pęcherzyka żółciowego? Jeśli tak, to tym bardziej trzeba "grzebać" w tym wycinku i próbować go rozszyfrować, bo czasem tak się niestety zdarza, że ognisko pierwotne pozostaje nieodnalezione.
http://www.onkologia.zale...ejscowieniu.pdf
 
hatifnat 


Dołączyła: 11 Gru 2015
Posty: 16

 #32  Wysłany: 2016-01-04, 22:18  


Pęcherzyk był ok. Z badań wszystko wyszło ok-poza tą nieszczęsną wątrobą.
Podczas operacji miała być przejrzana cała jama brzuszna w poszukiwaniu czegoś co badania mogły nie wykazać.

Wizyta w poradni onkologicznej dopiero za tydzień.

Czy powinnam coś na własną rękę zrobić? Im więcej badań, danych będę miała przed tą wizytą tym może to sprawniej pójdzie.

Przeczytałam inny nieduży wątek na tym forum. Podsunęło mi to czy iść w kierunku robienie TK płuc czy miednicy?
Czy określenie jakiegoś markera pomogłoby w obecnej sytuacji?

Dziękuję za link do tego materiału- przeczytam go i może będę mogła zadawać mądrzejsze pytania.
 
missy 
MODERATOR



Dołączyła: 05 Paź 2014
Posty: 4209
Skąd: Trójmiasto
Pomogła: 1126 razy


 #33  Wysłany: 2016-01-05, 07:58  


hatifnat,
Wg zalinkowanych Zaleceń przydałoby się i tk klatki i tk miednicy. Wymieniona jest również mammografia, oznaczenie AFP ( z krwi) oraz receptory estrogenowe i progesteronowe w guzie/wycinku.
 
hatifnat 


Dołączyła: 11 Gru 2015
Posty: 16

 #34  Wysłany: 2016-01-05, 13:43  


Dziękuję. Przeczytałam ten rozdział. Dzisiaj idę na prywatną wizytę u onkologa, który mam nadzieję powie na co można liczyć z NFZ i w jakim terminie, z czym lepiej samemu podgonić.
Mamę trudno wozić bo jest w kiepskiej formie i chyba będę musiała jakiegoś psychologa dla niej poszukać.
A może jakąś książkę z dziedziny psychologii możecie polecić? Która pomogłaby nam w postawieniu jej na nogi. Wydaje mi się, że główny problem to fakt, że jej rodzeństwo umarło na nowotwory i ona jakoś tak nie widzi sensu walki.
Może faktycznie trzeba zacząć patrzeć na ten cały nowotwór jak na normalną chorobę, a nie jak na wyrok. Wiem, że przypuszczalnie rokowania mojej mamy są kiepskie, ale ma się jeszcze trochę czasu na życie, jeszcze ból idzie zwalczyć, ma czas na interesowanie się czymś. To nie wypadek samochodowy, w którym nagle gaśnie życie.
Może to głupie co napisałam. Mam nadzieję, że kiedyś jeszcze do nas wróci, bo póki co to jej dla nas nie ma.
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9817
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1756 razy


 #35  Wysłany: 2016-01-05, 14:33  


hatifnat,

Czasami potrzebna jest pomoc kogoś z zewnątrz, pacjent może bardziej chcieć porozmawiać z obcym niż z rodziną, nie chce ich martwić. Zapytaj mamę czy chciałaby porady fachowca, jeśli tak to najlepiej dobrego psychoonkologa, jest bardziej obeznany w temacie.

pozdrawiam
 
hatifnat 


Dołączyła: 11 Gru 2015
Posty: 16

 #36  Wysłany: 2016-01-10, 14:35  


Na wizytę w poradni onkologicznej czekamy jeszcze parę dni. Póki co pojawił się inny problem.
Mama miała operację 15 grudnia. Po niej czuła się słaba, chodziła z balkonikiem, ale była kontaktowa, wróciła do domu. 1 stycznia została wprowadzony plaster przeciwbólowy Transtec 20 mg ponieważ mamę silnie bolał pośladek (nasze przypuszczenia, że jest to efekt zwyrodnień kręgosłupa, który może fatalnie znosi leżenie). Średnio to działało i doszły tabletki Poltram Combo 37,5 mg. Wydawało się, że ból jest pod kontrolą i jakąś normalną rozmowę można było prowadzić.
Jednak po odebraniu wyników histo, które jakiekolwiek nadzieje rozwiały mama została poinformowana przez nas, że ma nowotwór. Czy mama podejrzewała, że może mieć nowotwór nie wiem. Nigdy z jej ust takie pytanie w kierunku nas czy lekarzy nie padło.
Dzień po tej informacji stan się zaczął pogarszać. Ogólne osłabienie- nie umie sama wstać z łóżka, przejście do łazienki to jak wejście na Mont Everest. No i zaczęły się problemy z myśleniem.
Mama nas myli, nie jest wstanie skorzystać z telefonu, ani podać poprawnie żadnego numeru telefonu - podaje jakieś abstrakcyjne liczby, pojęcie czasu jest abstrakcją, pytana kilka godzin po śniadaniu co jadła odpowiada niewłaściwie.
Teraz nie wiem totalnie czy jest to efekt skutków ubocznych tych lekarstw (splątanie?) czy reakcja na wiadomość i powinien tutaj wkroczyć psycholog/psychiatra?
Na dany moment mama wymaga opieki 24h.
 
Małgosia81 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 23 Paź 2011
Posty: 790
Skąd: Świętokrzyskie
Pomogła: 97 razy

 #37  Wysłany: 2016-01-10, 14:51  


Witaj, tak naprawdę to może być reakcja na wszystko. na zarówno plastry i leki, jak również psychiczne załamanie nie wykluczając jeszcze obecności dodatkowych przerzutów. Ciężko to określić wiec konsultacja z lekarzem jak najbardziej potrzebna. Pozdrawiam
_________________
[*] śpij spokojnie kochana moja (27.09.2015)
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9817
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1756 razy


 #38  Wysłany: 2016-01-10, 16:25  


hatifnat,

Mogą być przerzuty w głowie. Trzeba zgłosić ten fakt lekarzowi, zrobić TK głowy. Oczywiście leki też mogą swoje robić ale zachowanie mamy jest niepokojące i trzeba wyjaśnić.

Niestety w tej chorobie tak jest, że z dnia na dzień nasi najbliżsi potrzebują opieki całodobowej.

Pozdrawiam i sił życzę.
 
hatifnat 


Dołączyła: 11 Gru 2015
Posty: 16

 #39  Wysłany: 2016-01-15, 16:04  Ostatni wpis w tym wątku


To właściwie mój ostatni wpis w tym wątku. Stan mamy jest słaby- nie chodzi sama, nie chce jeść, ma czasami problemy z wysłowieniem się.
Wizyta w poradni onkologicznej (IO Gliwice) była jednorazowa i skończyła się wypisaniem skierowania do hospicjum domowego.

Żadne badania dodatkowe- ponowne badanie wycinka czy PET nie będzie przeprowadzone ze względu na to, że lekarze mówią, że na 100% nie widzą szans na poprawę stanu mojej mamy i włączenie chemioterapii. A przeprowadzenie badań dla samego zdobycia wiedzy gdzie się coś znajduje bez możliwości leczenia jest dla lekarzy zbędna.

Bardzo dziękuję za wpisy- pomagały zrozumieć co i jak-nie miałam np. pojęcia, że takie pobrane wycinki są przechowywane i można je wypożyczać do kolejnych badań. Pomógł bardzo link do publikacji na temat procesu diagnostyki nowotworu o nieznanym źródle pierwotnym.
Jeszcze raz dziękuję.
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9817
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1756 razy


 #40  Wysłany: 2016-01-15, 17:43  


hatifnat napisał/a:
A przeprowadzenie badań dla samego zdobycia wiedzy gdzie się coś znajduje bez możliwości leczenia jest dla lekarzy zbędna.


Tak to jest prawda.
hatifnat napisał/a:
i skończyła się wypisaniem skierowania do hospicjum domowego.

W Waszym wypadku, choć wiem, że ciężko przyjąć to do wiadomości to najlepsze rozwiązanie, zadbają o mamy jakość życia i Wy również o to dbajcie.

Trzymaj się i życzę Ci wiele siły, pozdrawiam.
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group