DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Wznowa - II ścieżka chemoterapii
Autor Wiadomość
agakata 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 09 Wrz 2009
Posty: 426
Skąd: Gdańsk
Pomogła: 92 razy

 #706  Wysłany: 2010-06-02, 21:11  


Inka - jesteś WIELKA! Trzymam kciukasy!!!!
_________________
Niemożliwość jest opinią. Możliwość jest stanem ducha.
 
Dorota_Nowak 


Dołączyła: 03 Cze 2010
Posty: 39
Pomogła: 11 razy

 #707  Wysłany: 2010-06-03, 22:31  


Ineczko! Czytam wpisy na tym forum od dłuższego czasu. Teraz się zarejestrowałam i wreszcie mogę do Ciebie napisać. [A, holender, jako osoba dość w leciech zaawansowana, miałam z tym pewne kłopoty (albo ja inteligentna inaczej jestem)]. Łączy nas to, że wykonujemy podobny zawód - i obie paramy się poprawianiem błędów popełnianych przez najmądrzejszych - bo dobry redaktor to podstawa!
Okropnie się cieszę, że dostałaś Tarcevę, jedz, jedz ją, dziecko, na zdrowie!
Wiesz, bardzo Cię polubiłam! A ja, jako opatentowana egoistka, niewiele osób lubię (chociaż to brzmi nie za bardzo...).
Pozdrawiam!!! :) :) :) i trzymam kciuki. Smacznego!
 
JaInka 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 05 Lut 2009
Posty: 437
Skąd: Milanówek
Pomogła: 150 razy

 #708  Wysłany: 2010-06-04, 16:58  


Ale miałam gości. Wszystkim Wam bardzo dziękuję za przyjście.

Co do tarcevy - kupiłam sobie (w razie czego) mięciutki papier toaletowy, zażyłam już 4 tabl. - i nic. Jedyny problem, to dużo krwi w czasie opatrunków z nogi, ale jakoś sobie z mężem radzimy.

Dorota - naprawdę zaciekawiłaś mnie. Ujrzałam obraz 120 letniej staruszki (jako tej zaawansowanej), ślepiącej w binoklach (nie okularach, ale binoklach) nad starodrukiem. I nagle przesiadającej się do laptopa, żeby napisać ten post. Ładne, co?

Może więc napiszesz coś o sobie, swoim problemie - pewno go masz, skoro trafiłaś na to forum. Choć oczywiście nie ma takiego przymusu, ani nawet lekkiego nacisku. Myslę, że to ułatwiłoby nam kontakt.

Zostańcie wszyscy w zdrowiu (jak mawia mój przyjaciel)
 
Dorota_Nowak 


Dołączyła: 03 Cze 2010
Posty: 39
Pomogła: 11 razy

 #709  Wysłany: 2010-06-04, 20:25  


Ineczko! Znasz się na ludziach jak mało kto! Aż Ci tego zazdroszczę! Rzeczywiście mam problem. Bo niespełna rok temu straciłam moją ukochaną siostrę - byłyśmy jak jedna osoba; w skrócie wyglądało to tak: jeśli jednej z nas śnił się koszmar, druga budziła się i leciała uspokoić. Telepatia normalnie!
I tak było w wielu sprawach.
A potem choroba.
I teraz, tu, na tym forum, dowiaduję się o dziewczynie takiej jak ty, która prowadzi heroiczną walkę z Sama Wiesz, Kim, tak fantastycznie! Bo przecież wygrywasz!!!
A moja Ninka się poddała... Nie wiedziała, jak walczyć. A ja nie wiedziałam, jak jej pomóc. I czuję się podle, bo mogłam być lepszym psychologiem.
A jeśli już o pomocy - to Ty właśnie bardzo mi pomagasz. I inni "wpisowicze" - bo w ludziach jest przecież wiele miłości. All you need is love - śpiewali Beatlesi. To prawda... Wszyscy wpisujący się pomagają mi - pośrednio. W sumie to chyba żyję tą miłością. Bo mam poczucie, że mimo mojej samotności nie jestem sama.
Buziaki.
Dorota.
 
gutek 


Dołączył: 22 Kwi 2010
Posty: 14
Pomógł: 2 razy

 #710  Wysłany: 2010-06-05, 11:20  


Inka !! Obserwuje Twoje zmagania i szczerze życzę Ci najlepszego. Żebyś pokonała tego drania. Twoja walka jest inspiracją dla zmagających się z tym gadem. Wierz w to że wyjdziesz z choroby i trzymaj się tak mocno jak do tej pory !!!!! :)
 
madziorek
[konto usunięte]



Posty: 0

 #711  Wysłany: 2010-06-05, 20:50  


JaInka napisał/a:
Zostańcie wszyscy w zdrowiu (jak mawia mój przyjaciel)
a Ty o swoje walcz :) a my trzymamy kciuki
 
MaFi 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 24 Wrz 2009
Posty: 461
Pomogła: 72 razy

 #712  Wysłany: 2010-06-07, 10:36  


Wreszcie ktoś z Tarcevą! Mój szwagier też zajada i mimo kilku miesięcy obżarstwa ani jednego objawu skutków ubocznych i wygląda coraz lepiej czego Tobie życzę z całego serca!Pozdrawiam
 
Richelieu 
Administrator



Dołączył: 15 Lut 2009
Posty: 7468
Skąd: Gyddanyzc
Pomógł: 4943 razy


 #713  Wysłany: 2010-06-07, 20:46  


JaInka napisał/a:
[...] Zresztą zgłoszę się przedtem o trzymanie kciuków.


Ineczko, wreszcie przebrnąwszy przez część moich najpilniejszych zaległości po powrocie,
od razu zaglądam do Twojego wątku - i cieszę się na tyle dobrych wieści :-D

Kciuki zawsze trzymam :uhm!: za Was wszystkich, byliście ze mną w moich myślach ad limina apostolorum <prosi>

Tylko takich wieści nadal chcę słuchać w Twoim i innych wątkach.

Dla Ciebie, Ineczko :flow: :bravo" |kill|
_________________
Solve calceamentum de pedibus tuis: locus enim, in quo stas, terra sancta est [Ex: 3, 5]
 
blatka 


Dołączyła: 13 Lis 2009
Posty: 172
Skąd: Grodzisk Maz.
Pomogła: 22 razy

 #714  Wysłany: 2010-06-07, 22:08  


Ineczko,

dołączam się do Wszytkich tu obecnych i trzymam mocno kciuki za powodzenie Twojego leczenia.

Ściskam :)
 
JaInka 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 05 Lut 2009
Posty: 437
Skąd: Milanówek
Pomogła: 150 razy

 #715  Wysłany: 2010-06-10, 14:10  


Dzisiaj zażyłam dziesiątą tabl. Tarcevy.

Co do ubocznych - to na pewno spalona twarz. Trzy dni temu wyszłam do ogródka, i rozmawiając "uciekałam" przed słońcem, przestawiając krzesełko do cienia. Jednak widocznie się zagapiałam - i efekt jest. Smaruję dermosanem. A tak lekarz ostrzegał. Poza tym zaczęłam znowu chudnąć. Ale może to z powodu upałów - przeszłam na dietę owocowo-warzywną. No i - nie wiem dlaczego - spuchły mi łokcie. Tylko łokcie. Niepokój stopniowo maleje.

Doroto - Współczuję dojmującego doświadczenia utraty najbliższej osoby. Ale uważam, że samotność najczęściej jest na własne życzenie. Wystarczy przecież wyjść do ludzi. Kiedy - przez chorobę - czuję się jakoś wyizolowana - wystarczy, że napiszę 2 - 3 posty. Zaraz "wchodzę" w dialog, ktoś coś odpowie - i już po samotności. Spróbuj. :lol:

Richelieu - dzięki za kwiatki. Jakoś brakowało Ciebie na forum, choć Ty z kolei spędzałeś czas i sensownie, i ciekawie, i miło. Ale nie zazdroszczę. Mój horyzont jakoś bardzo się skurczył. Raczej z lubością wgłębiam się w zakamarki duszy Dąbrowskiej (podglądactwo). :lol:

Gutek - jak widzisz trzymam się i stale powtarzam własną maksymę: "lepiej jest żyć niż nie żyć", jakkolwiek by to życie wyglądało.

Ma-Fi - dajesz (a właściwie szwagier daje) dużą dozę optymizmu. Też nastawiam się na długotrwałe leczenie Tarcevą.

Blatko - podziękowania za kciuki.
 
monika30 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 02 Gru 2009
Posty: 410
Pomogła: 77 razy

 #716  Wysłany: 2010-06-10, 23:35  


JaInka, uważaj z tymi kąpielami słonecznymi....

Pozdrawiam serdecznie....
 
Cyntia 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 27 Kwi 2010
Posty: 183
Pomogła: 39 razy

 #717  Wysłany: 2010-06-11, 09:14  


Ineczko jestem jeszcze młodym i niedoświadczonym stworzeniem, więc mogę powiedzieć Ci tylko jedno-jesteś wspaniała i niepowtarzalna. Sciskam wszystkie kciuki za Ciebie i Twoją walkę.
 
JaInka 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 05 Lut 2009
Posty: 437
Skąd: Milanówek
Pomogła: 150 razy

 #718  Wysłany: 2010-06-11, 16:30  


A jednak! Dziś obsypało mi twarz i szyję. Wyglądam jak "zakaźna". W dodatku odłazi mi naskórek przy zdejmowaniu opatrunków, pod plastrem. Ciekawe, jak mają wyglądać następne opatrunki? Bandaż chyba, ale on gorzej trzyma. No i co z plastrami przeciwbólowymi? To już projekcjach na przyszłość, bo na razie zerwał się kawałek naskórka pod jednym rożkiem plastra.

Co ja taka tchórzliwa się zrobiłam?

Jak dobrze, że mam flegmatycznego męża. I racjonalnego. Fakt, że lektura ulotki nieźle mnie nastraszyła.

W razie czego zadzwonię do lekarza prowadzącego, ale wolę tego nie robić. Jeszcze odstawi Tarcevę. A ja lubię sobie pożyć, nawet z wysypką i zdartym naskórkiem.

Z wszystkich zabiegów medycznych na dziś najodpowiedniejsza wydaje mi się krioterapia. Takie zamrażanie się na chwilę. Musi być miło, co? :lol:
 
Dorota_Nowak 


Dołączyła: 03 Cze 2010
Posty: 39
Pomogła: 11 razy

 #719  Wysłany: 2010-06-11, 20:50  


No! I wiem, dlaczego nie lubię słoneczka...
Bo powoduje więcej szkód niż pożytku.
Odstaw słoneczko, najedz się lodów, nawet niskokalorycznych...
I takich trochę z cukrem też... :mrgreen:
 
jogi45 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 04 Lut 2009
Posty: 618
Skąd: Szczecin
Pomogła: 110 razy

 #720  Wysłany: 2010-06-12, 01:09  


Ineczko - kibicuję twojej tarcewie. Gdyby moje dobre życzenia mogły wzmocnić i przyspieszyć jej dobre efekty to byłabyś już zdrowa. mam wrażenie że odkąd pojawiłaś sie na forum że swoim dobrym humorem i wola walki ilość podobnie walczących do ciebie rośnie w stosunku geometrycznym. to jest dopiero cud jak mogą chorzy pomóc sobie nawzajem.
_________________
Antoine de Saint-Exupéry
Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze skrzydła zapominają, jak latać
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group