Link do strony z możliwością wsparcia forum:

https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
TK klatki piersiowej z kontrastem
Autor Wiadomość
k2196 


Dołączyła: 18 Kwi 2010
Posty: 211
Skąd: Lublin
Pomogła: 22 razy

 #31  Wysłany: 2010-11-17, 20:38  


Wiesz, ja nie uważam, żeby Twoje pragnienie było straszne. To, co napisałaś, świadczy jedynie o Twojej głębokiej dojrzałości, bo potrafisz przedłożyć komfort taty nad swoje dobre samopoczucie i naturalną chęć utrzymania jednej z najbliższych osób jak najdłużej przy sobie.
 
tinas 



Dołączyła: 19 Lip 2010
Posty: 60
Skąd: Katowice
Pomogła: 6 razy

 #32  Wysłany: 2010-11-17, 20:54  


k2196 napisał/a:
Wiesz, ja nie uważam, żeby Twoje pragnienie było straszne. To, co napisałaś, świadczy jedynie o Twojej głębokiej dojrzałości, bo potrafisz przedłożyć komfort taty nad swoje dobre samopoczucie i naturalną chęć utrzymania jednej z najbliższych osób jak najdłużej przy sobie.


Bardzo ci dziękuję za te słowa..tata jest tak wspaniałym człowiekiem, że zasłużył na godne odejście..bez strachu i cierpienia
_________________
Justyna
 
łucja 


Dołączyła: 28 Wrz 2010
Posty: 57
Pomogła: 2 razy

 #33  Wysłany: 2010-11-17, 21:19  


Zgadzam się z k2196
z całych sił walczymy o to żeby nasi bliscy zostali z nami, ale przychodzi moment w którym trzeba umieć powiedzieć dość.
pozdrawiam i trzymam za Was kciuki Tinas
 
tinas 



Dołączyła: 19 Lip 2010
Posty: 60
Skąd: Katowice
Pomogła: 6 razy

 #34  Wysłany: 2010-11-17, 22:01  


Najwiekszym problemem jest tzw zderzenie pokoleń gdzie cała rodzina+ mama uważają, że tata ma walczyć i nie możemy niczego zmieniać. Dla taty to jest czas spotkania ze swoimi największymi słabościami. Jeszcze 6 tyg temu tatuś kosił trawę...Tak kocha ogrody.Przepraszam, emocje biorą górę.:(
_________________
Justyna
 
BeataM 



Dołączyła: 21 Paź 2010
Posty: 198
Pomogła: 21 razy

 #35  Wysłany: 2010-11-17, 22:51  


Tina bądź silna |przytula|
_________________
Nadzieja umarła ostatnia... 17 III 2011 [']
 
DumSpiro-Spero 
Administrator



Dołączyła: 19 Sty 2009
Posty: 7455
Pomogła: 3498 razy


 #36  Wysłany: 2010-11-18, 00:00  


tinas napisał/a:
tata ma walczyć

Walczyć ? ... Z czym, z kim? O co i z jaką szansą na powodzenie tej walki ?

Walczyć należy o coś co jest możliwe do wygrania.

W tym wypadku możliwa jest efektywna walka o godne odejście, a przede wszystkim o ulgę w cierpieniu dla ukochanej osoby.

Jakakolwiek inna walka to walka z wiatrakami lub inaczej - przysłowiowe porywanie się z motyką na słońce..
Jest jeszcze jedna rzecz: NIKT, kto osobiście nie doświadczył traumy duszenia się nie powinien mieć prawa wyrokowania o zasobie sił do walki tego, który tę traumę przechodzi.
Tym samym nie wolno "kazać" temu choremu walczyć - bo to... okrutne.

tinas, to nie potrwa długo, jednak może trwać za długo - o kilka dni, o dzień, noc, o długie godziny. Są możliwe rozwiązania: np. Twoja szczera rozmowa z tatą (w 'cztery oczy', bez jakichkolwiek świadków) - z przedstawieniem mu możliwości sprawienia by spał i nie musiał cierpieć będąc przytomnym oraz z pytaniem czy chciałby tego,
lub rozmowa z tatą oraz, w razie potrzeby, z najbliższą rodziną - lekarza opiekującego się tatą w szpitalu; lekarza, który przedstawi taką możliwość i wyjaśni jej sens. Jeśli to ostatnie rozwiązanie by Cię interesowało - mogę pomóc w zorganizowaniu/zaaranżowaniu takiej rozmowy.

tinas napisał/a:
tata jest tak wspaniałym człowiekiem, że zasłużył na godne odejście..bez strachu i cierpienia

Jesteś dobrym, mądrym, współczującym i kochającym człowiekiem.
_________________
pozdrawiam, DSS.
 
Katarzynka36 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 23 Cze 2010
Posty: 2253
Skąd: Poznań
Pomogła: 393 razy

 #37  Wysłany: 2010-11-18, 00:12  


Tinas
Ogromnie ciężko jak czyta się słowa o cierpieniu Twojego Taty...
DSS ma rację, nieludzkie jest świadome duszenie się...
jeśli można Tacie choć troszkę zaoszczędzić cierpień, świadomości duszenia, odchodzenia, tego potwornego przerażenia, daj Tacie taką szansę... porozmawiaj z nim, z lekarzem...

Każdy z nas Bliskich chciałby, by nasi ukochani, chorując na raka, byli z nami jak najdłużej... ale nie za tak ogromne cenę.. nie za cenę ich potwornego cierpienia, nieludzkich męczarni...

ściskam Cię mocno....
_________________
Katarzynka36
 
 
owcaMarta
[konto usunięte]



Posty: 0

 #38  Wysłany: 2010-11-18, 10:49  


Serce aż ściska...


To dojrzałe i godne podziwu. Nikt nie zasługuje pod koniec swojej wędrówki życia na takie nie godziwe cierpienie.

Nie ma niczego złego w pragnieniu jak najlepszego odejścia z tego świata osoby tak cierpiącej... Zrobione zostało już wszystko....teraz tylko modlitwa pozostała o jak najmniejsze cierpienie i ból....

Dużo siły dla Was!!!!!!!!!!
:(
 
awilem 
PRZYJACIEL Forum



Dołączył: 23 Cze 2009
Posty: 1503
Skąd: Toruń
Pomógł: 371 razy

 #39  Wysłany: 2010-11-18, 11:23  


Tinas, DSS ma rację. Ja napiszę Ci jedno. Jak moja ukochana mama odchodziła na raka płuca to nie była w pełni świadoma i mimo, że nie miałem już możliwości rozmowy z mamą cieszyłem się, że nie cierpi. Pulmonolog w szczerej rozmowie powiedziała, że ból nowotworowy to jedno ale o wiele gorsze jest brak możliwości oddychania. Organizm walczy o każdy oddech a cierpienia są okropne.
Przychodzi wreszcie czas gdzie nasi kochani odchodzą taka jest kolej rzeczy a prawdziwą miarą naszej miłości jest umożliwienie odejścia chorego bez niepotrzebnego cierpienia.
Pozdrawiam w tych niewątpliwie ciężkich chwilach.
_________________
Andrzej W.
 
owcaMarta
[konto usunięte]



Posty: 0

 #40  Wysłany: 2010-11-18, 11:42  


awilem,

Napisał (..)Przychodzi wreszcie czas gdzie nasi kochani odchodzą taka jest kolej rzeczy a prawdziwą miarą naszej miłości jest umożliwienie odejścia chorego bez niepotrzebnego cierpienia. (..)

To mądre i bardzo bardzo prawdziwe słowa!!!! Pozdrawiam.
 
tinas 



Dołączyła: 19 Lip 2010
Posty: 60
Skąd: Katowice
Pomogła: 6 razy

 #41  Wysłany: 2010-11-19, 17:54  


Bardzo Wam dziękuję za słowa otuchy, zrozumienie i odpowiedzi na moje pytania. Na szczęscie rurka znacznie poprawiła komfort życia tatusia. Co prawa nie możemy mówić o jakimkolwiek komforcie majac rure w gardle, obok guza wielkości pomarańczy i przerzuty już praktycznie wszędzie (oprócz mózgu na szczęście) aleTato zawsze mnie uczył, że trzeba się cieszyć najmniejszymi rzeczami więc chociaż zdaję sobie sprawe, ze nie ma wyjscia z tej sytuacji staram się patrzec krótkowzrocznie, ciesząc się każdym uśmiechem taty a najważniejsze jest to że tata już nie boi się nocy kiedy najbardziej się dusił..

Przerzuty na watrobie, w węzłach, guz szyi, płuca zniszczone, boję się, że tak nagła poprawa stanu zdrowia wprowadza nas w duży błąd..
_________________
Justyna
 
tinas 



Dołączyła: 19 Lip 2010
Posty: 60
Skąd: Katowice
Pomogła: 6 razy

 #42  Wysłany: 2010-11-29, 20:08  


Witam wszystkich serdecznie,

kilka słów, ale za to pozytywnych- chociaż sama w to nie wierzę, stan taty się trochę ustabilizował. Oddycha znacznie lepiej za pomocą rurki i jest przede wszystkim dużo spokojniejszy. Od tygodnia ma sondę i już widzimy, że karmienie domowymi bulionami, które mama przynosi do szpitala zdecydowanie go wzmocniło. Dodatkowo otrzymał dwie transfuzje więc pozbyliśmy się anemii. Jedyne co nas teraz martwi to guz szyi, który szybko rośnie na zewnątrz i nie pozwala już praktycznie na pochylanie głowy. Dzisiaj tato miał konsultacje onkologiczną i zdecydowano, że będą jeszcze naświetlania, podobno ze względu na guz i ryzyko krwawienia. Nie wiem czy z tymi naświetleniami to dobry pomysł i czy to go nie osłabi jeszcze bardziej zamiast pomóc :?ale?:
_________________
Justyna
 
kubanetka 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 15 Lip 2010
Posty: 523
Pomogła: 97 razy

 #43  Wysłany: 2010-11-29, 21:06  


Bardzo się cieszę, że Tata na razie nie cierpi, że jeszcze walczy.

Jeśli chodzi o naświetlania to nie weim, czy tu mogą mieć jakieś skutki negatywne, ale mam nadzieję, że lekarze Wam wyjaśnili jakie są tego dobre i jakie złe strony.

Życzę dużo siły całej Twojej rodzinie
 
tinas 



Dołączyła: 19 Lip 2010
Posty: 60
Skąd: Katowice
Pomogła: 6 razy

 #44  Wysłany: 2010-12-07, 22:39  


Dzisiaj odszedł mój najukochańszy tatuś:(([*]
_________________
Justyna
 
maxdata26 



Dołączyła: 24 Lip 2010
Posty: 256
Skąd: Warszawa
Pomogła: 12 razy

 #45  Wysłany: 2010-12-07, 22:41  


Najgłębsze wyrazy współczucia. Trzymaj się.
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group