DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Znalezionych wyników: 7
DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Czy można umrzeć z głodu w XXI wieku?
szaraiwka

Odpowiedzi: 85
Wyświetleń: 32635

PostDział: Opieka paliatywna   Wysłany: 2009-05-20, 22:52   Temat: Czy można umrzeć z głodu w XXI wieku?
Lucolb szczerze współczuję. Mnie nie pocieszało tuz po śmierci taty mówienie przez kogokolwiek z zewnatrz ze juz nie cierpi. Budzilo tylko wscieklosc ze w ogole cierpial :-( z czasem ta, mara ale jednak pociecha, pozwala jakos, po ziarenku oswoic odejscie. Zracjonalizowac je choc troche. Choc w duszy wciaz jeden skowyt.

Współczuję z Tobą i zycze Ci duzo sily.
  Temat: rak płaskonabłonkowy c.d
szaraiwka

Odpowiedzi: 88
Wyświetleń: 33505

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2009-05-02, 15:56   Temat: rak płaskonabłonkowy c.d
cleo, bardzo mi przykro. Oby czs umial przyniesc Ci ukojenie. Jesli słowo współczucie ma gdzieś najwwiększy sens to właśnie tutaj, wsród ludzi którzy zmagają się z tym samym. Współczuję.
  Temat: Czy można umrzeć z głodu w XXI wieku?
szaraiwka

Odpowiedzi: 85
Wyświetleń: 32635

PostDział: Opieka paliatywna   Wysłany: 2009-04-29, 12:46   Temat: Czy można umrzeć z głodu w XXI wieku?
Maaganano,

Tak bardzo mi przykro z powodu tego co przechodzicie. I tak bardzo wiem o czym mówisz. Zwlaszcza jesli idzie o wychudzenie i stan psychiczny taty.

Sciskam mocno i zycze duzo sil Wam wszystkim.
  Temat: WAŻNE - psychoonkologia - pomoc profesjonalistów na Forum
szaraiwka

Odpowiedzi: 14
Wyświetleń: 8023

PostDział: Psychoonkologia / emocje w chorobie nowotworowej   Wysłany: 2009-03-12, 22:05   Temat: WAŻNE - psychoonkologia - pomoc profesjonalistów na Forum
DSS jak zwykle you exceed expectations :-)

A teraz do rzeczy - ze względu na moją sytuację dla mnie najcenniejsze byłoby wskazanie przez uczestników z PTPO gdzie konkretnie (osoba, miejsce, telefon) może szukać pomocy dla chorego rodzina osoby, która raczej z domu na terapię nie wyjdzie. Czyli coś jak lista sprawdzonych i poleconych kontaktów. Czy hospicja domowe współpracują z psychonkologami (my ze wzgledu na to jak przebiegała taty choroba jeszcze opieką hospicjum nie jesteśmy objęci mimo że tata zakwalifikowany jest wyłącznie do opeki paliatywnej)? Czy jest możliwość wizyty domowej kogoś takiego?

Poza tym podpisuję się pod pozostałymi propozycjami. Wskazówki online na konkretnie stawiane pytania (jak na przykład moje o stopień zachęcania do jedzenia) mogłyby być bardzo cenne. Bo w głębszą terapię na forum nie wierzę, ale jakieś proste wskazówki uważam że mogłyby być bardzo pomocne.
  Temat: przed ostateczną diagnozą
szaraiwka

Odpowiedzi: 14
Wyświetleń: 13756

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2009-03-06, 23:10   Temat: przed ostateczną diagnozą
Spyro napisał/a:
Piszę jak nakręcona bo mam bardzo złe przeczucia. Niby guz mamy nie jest duży, ale po minie lekarzy przy oglądaniu TK (radiolog, onkolog i torakochirurg) wyczuwam, że sytuacja może być poważna. Mama optymistycznie zakłada że może mieć gruźlicę. No i dobrze. Ja jednak muszę przestawić całe swoje życie (muszę się zaopiekować jeszcze chorym bratem plus mama plus dziecko plus praca plus mąż, który nie wiem jak zareguje na te wszystkie dodatkowe obowiązki - opieka nad bratem wymaga dużo poświęceń). Nie wiem jak się sama uspokoić.


Ja onkologicznie Ci nie pomogę bo sama raczej zadaję pytania niż znam odpowiedzi,a le życzę Ci dużo siły w poukładaniu tych wszystkich obowiązków plus stres związany z chorobą mamy. Trzymaj się dzielnie i pisz ile chcesz. Tu na pewno znajdziesz jakies wsparcie oraz rzetelną informację (choc czasem trudną i bolesną). Pozdrawiam.
  Temat: stres, strach, przerażenie
szaraiwka

Odpowiedzi: 57
Wyświetleń: 19261

PostDział: Psychoonkologia / emocje w chorobie nowotworowej   Wysłany: 2009-03-05, 17:35   Temat: stres, strach, przerażenie
no przestań z tym potworem. A imieniny u cioci Jadzi chyba i człowiek bez świadomości zagrożenia (jak i ten chory) powinien móc sobie odpuścic jeśli naprawdę woli robic co innego. Myśle, że rozmawialiśmy o zupełnie innych bliskich i o zupełnie innych zachowaniach. I może stąd różnica. Ja sądzę, że na tym co ważne, istotne powinniśmy koncentrować się zawsze. Ale prawdą też jest, że poczucie zagrożenia pozwala nam jasniej dostrzec i lepiej uszeregować priorytety. Ja miałam moment trwogi i wtedy jaśniej zobaczyłam wiele spraw.

Na Twoje pytanie czy zniosę )"Twoje" (co rozumiem jako kogoś z kogo chorobą ja będe sie mierzyć) zachowanie nie do końca w porzadku w stosunku do mnie bez dołowania i obarczania winą Ciebie - odpowiadam - to zależy. Zależy co to za zachowanie, jaka sytuacja. Mogę znieść niechęć do rozmowy, mogę znieść niecierpliwość, ale nie zniosę agresji czy obelg. Bo ja nie jestem winna Twojej choroby i łądując swoją agresję we mnie jesteś niesprawiedliwy.

Myślę, że tego nie da się tak teortycznie rozważać. W konkretnych sytuacjach (a i to nie zawsze) można powiedzieć czy dane zachowanie jest do zniesienia czy nie i czy sa powody dla których ktoś ma je znosić.

A na koniec życzę Ci żeby te 30% to było 100% i żebyś był zadowolony z każdego dnia (przez te 2 lata i kolejnych 50).
  Temat: co robic gdy chory uwaza ze jest zdrowy?
szaraiwka

Odpowiedzi: 32
Wyświetleń: 15784

PostDział: Psychoonkologia / emocje w chorobie nowotworowej   Wysłany: 2009-02-23, 23:03   Temat: co robic gdy chory uwaza ze jest zdrowy?
NIe wiem co ci powiedziec. Wydaje mi sie że niektórzy nie chcą wiedzieć. I wszystko wskazuje na to, że Twój tata do nich należy. Gdyby chciał to by drążył, pytał i lekarze wtedy musieliby mu powiedzieć prawdę.

Myślę, że to dobrze, że on żyje pełnią swego życia a dolegliwości traktuje tylko jako skutki leczenia. To mu pozwala wykorzystać ten czas jaki ma pozytywnie a nie koncentrując isę na chorobie i na nieuchronnym kiedyś końcu. Chyba poiwnnaś mu zwyczajnie na to pozwolić. Zważ, że nikt z nas nie wie kiedy nadejdzie kres choć sądzimy że zdrowi jesteśmy. Jak stan się pogorszy to być może sma tata da Ci wskazówki jak postępować.

Mój jest teraz w bardzo ciężkim stanie po operacji która nie była radyklana. I chyba też nie chce wiedzieć. Choć sama jeszcze nie mam rozeznania. Stan po operacji jest tak ciężki, że pytanie o raka staje się póki co drugorzędne. Na razie istotny jest stan pooperacyjny.
 
Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group