Link do strony z możliwością wsparcia forum:

https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Znalezionych wyników: 81
DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Kalafiorowaty polip
mondfa

Odpowiedzi: 8
Wyświetleń: 2194

PostDział: Nowotwory przewodu pokarmowego   Wysłany: 2018-03-06, 16:52   Temat: Kalafiorowaty polip
Samotny zespół owrzodzenia odbytnicy (SRUS) jest rzadką, łagodną chorobą o nieznanej etiologii.


Tu anglojęzyczny artykuł na ten temat: https://www.ncbi.nlm.nih....les/PMC2841419/
możesz wrzucić w gugl i Ci przetłumaczy :)

A tu polskojęzyczny :) http://www.czytelniamedyc...-odbytnicy.html
  Temat: moja historia leiomyosarcoma
mondfa

Odpowiedzi: 152
Wyświetleń: 123055

PostDział: Mięsaki, nowotwory układu kostnego   Wysłany: 2018-03-05, 23:56   Temat: moja historia leiomyosarcoma
Cześć Małgosiu :) My się nie znamy :mrgreen: Pozwoliłam sobie jednak "wejść"
ja pierwszy raz u Ciebie i bardzo Ci kibicuję od samego początku. Co do choróbsk to niestety - tak jak piszą wszyscy - czas im wyjątkowo sprzyja :/
Mam dwójkę dzieci - obydwa "smarkate" :) i nawet mąż, którego nic nigdy nie rusza "zaniemógł" - katar, kaszel paskudny...
Nawet kurcze kot kicha no :roll: :mrgreen:
Także nie stresuj się tym zbytnio, bo stres też wpływa niekorzystnie na odporność - amerykańscy naukowcy dowodzą  ;) sama po sobie wiem, jak jest. Jak zmartwienie, to wszystko łupie i rypie, wszystkie wirusy atakują a bakterie dobijają leżącego.

Co do badań krwi, gdy jest się chorym - a w szczególności "zawirusowanym" to dają one zawsze zmieniony obraz, ale lekarz jest w stanie ocenić czy to wirusowe zmiany, czy jakieś inne. Nawet parametry wątrobowe się zmieniają. :roll: sama ostatnio przerabiałam temat, dlatego się "wymądrzam" :)

Pozdrawiam Cię serdecznie i kibicuję nadal.
Monika
  Temat: mf54 - komentarze
mondfa

Odpowiedzi: 221
Wyświetleń: 46729

PostDział: Tu trzymamy KCIUKI   Wysłany: 2018-03-04, 23:57   Temat: mf54 - komentarze
No niestety. Nam też lis dwukrotnie splądrował kurnik, z powodu nie zamknięcia go na noc. W sensie kurnika, nie lisa :lol:
A mamy dwa duże psy - tzn. jeden duży - golden retriever, a drugi mniejszy, ale udaje dużego :)
Psy są na zewnątrz i przespały atak lisa. Zdążył wynieść 7 kur, a 3 leżały na trawniku - podejrzewamy, że wtedy właśnie psy się dopiero obudziły i wystraszyły lisa.
Albo mu się zwyczajnie 10 kur do nory nie zmieściło :mrgreen:

Przepiękne to Twoje stadko :)

[ Dodano: 2018-03-05, 00:07 ]
a tu moje kurki:
I o tych wilkach mowa ;)

  Temat: mf54 - komentarze
mondfa

Odpowiedzi: 221
Wyświetleń: 46729

PostDział: Tu trzymamy KCIUKI   Wysłany: 2018-03-04, 11:06   Temat: mf54 - komentarze
Poważna sprawa :)
ja też hoduję pomidory, ale w gruncie :) mój szanowny kolega małżonek w szklarni - wiadomo - element rywalizacji w życiu potrzebny :)
Sama jednak nie produkuję sadzonek po incydencie z ubiegłego roku - wysiałam warzywa i kwiaty jednoroczne w mnożarkach. Trzymałam je skrzętnie w najbardziej słonecznym i wilgotnym pomieszczeniu w domu - w łazience :D ku oburzeniu wszystkich domowników. Przyszedł czas sadzenia. Wzięłam i wyniosłam, postawiłam na taras. W między czasie obudził się najmłodszy w rodzinie, więc musiałam prace odłożyć na później. Wracam na taras. A tam kury mają ucztę  |mad1| Wszystko zeżarły, a to co im nie smakowało rozdrapały i połamały :storm:
Najsmaczniej wygląda malinowy prezes i te podłużne w misce na dole po prawej :)
Aż mi ślinka cieknie na takiego pomidora... :D
Owocnej pracy!
  Temat: mf54 - komentarze
mondfa

Odpowiedzi: 221
Wyświetleń: 46729

PostDział: Tu trzymamy KCIUKI   Wysłany: 2018-03-03, 14:02   Temat: mf54 - komentarze
Jestem u Ciebie nowa [wstydnis] więc nieśmiało zacznę  [wstydnis]
Przeczytałam wątek od deski do deski i co tu dużo gadać [wstydnis]
Nie da się przejść obojętnie [wstydnis]

Co do tej drukarki to |wht?!| jaciękręcę! dla mnie temat nie do ogarnięcia! :-D Bardzo tu u Ciebie miło :) no i w końcu ciepło :roll:
:D

Jeżeli mnie nie wyrzucisz, a uprzedzam, że umiem :&!!: :trtd: a w ostateczności :rrr: to będę się dalej wpraszać :)

::thnx::
  Temat: Szczepienie -eksperci mówią:
mondfa

Odpowiedzi: 1
Wyświetleń: 1423

PostDział: Hyde Park   Wysłany: 2018-03-01, 13:11   Temat: Szczepienie -eksperci mówią:
W związku z tym, że mieszkam w lesie :) to zgłębiałam temat, konsultując z okolicznymi lekarzami kwestię szczepienia przeciwko KZM i okazuje się, że w rejonie, gdzie mieszkamy nie ma przypadków zachorowań na KZM... przynajmniej takie dane mi przedstawiali :) a ja ufna z natury :D
i się rodzinnie jednak nie szczepiliśmy.
Co innego borelioza... Niestety dosyć powszechna...
Ale na to nie szczepią...
Dziękuję za artykuł!
:)
  Temat: rak przełyku i następne
mondfa

Odpowiedzi: 38
Wyświetleń: 10672

PostDział: Nowotwory przewodu pokarmowego   Wysłany: 2018-01-21, 21:32   Temat: rak przełyku i następne
Chciałam przeprosić, za tą nieudolną próbę doradzania. Powstrzymam sie na przyszłość, bo żadnych kompetencji nie mam, by to robić :-[ a się wyrywam. wstyd mi teraz. Zamiast pomóc mogłam zaszkodzić...
Przepraszam...

Pamiętam o Was w modlitwie.
  Temat: Kącik poety, pół żartem, pół serio
mondfa

Odpowiedzi: 4
Wyświetleń: 1585

PostDział: Hyde Park   Wysłany: 2018-01-20, 11:12   Temat: Kącik poety, pół żartem, pół serio
Ja nie wnikam, nie osądzam,
w zwady innych się nie wtrącam.
Czasem słowa wypowiedziane,
muszą być dwa razy przemyślane.

Bo języka moi mili nikt całkiem z ludzi nie potrafi okiełznać.
To zło niestateczne pełne zabójczego jadu,
Lecz jeśli się bardzo postaramy,
to może się da uniknąć przykrego słów gradu.

Czasem można inaczej,
można bardziej z serca,
by czytający nie pomyślał,
a to ci oszerca.

Nie wiem, czy Waści przeprosiny
są szczere i z serca płynące,
bo jeśli tylko - by sobie były
to może lepiej... zakopać na łące? :)
  Temat: rak przełyku i następne
mondfa

Odpowiedzi: 38
Wyświetleń: 10672

PostDział: Nowotwory przewodu pokarmowego   Wysłany: 2018-01-20, 10:57   Temat: rak przełyku i następne
To może ssak jest Wam potrzebny? HD powinno mieć takie urządzenie na stanie, wypożyczają pacjentom, a jeżeli nie mają to wypożyczalnie sprzętu ortopedycznego i rehabilitacyjnego - działają w każdym większym mieście.

Bardzo mi przykro :cry: Dużo siły dla Was obojga :cry:
  Temat: Kącik poety, pół żartem, pół serio
mondfa

Odpowiedzi: 4
Wyświetleń: 1585

PostDział: Hyde Park   Wysłany: 2018-01-18, 15:58   Temat: Kącik poety, pół żartem, pół serio
Proszę, jak miło.
Gość się pojawił.
Sam Pan obertas mi się tu zjawił.
I wiersz swój pierwszy niezły zostawił.

Zapraszam częściej
I bardzo dziękuje
Od razu lepiej się dzisiaj czuję.

:)
  Temat: dla tych którzy w wierze szukają pokrzepienia
mondfa

Odpowiedzi: 1
Wyświetleń: 1822

PostDział: Hyde Park   Wysłany: 2018-01-18, 13:32   Temat: dla tych którzy w wierze szukają pokrzepienia
Też chciałam wrzucić, ale zauważyłam, że mnie uprzedzono ::thnx::
  Temat: Kącik poety, pół żartem, pół serio
mondfa

Odpowiedzi: 4
Wyświetleń: 1585

PostDział: Hyde Park   Wysłany: 2018-01-18, 13:25   Temat: Kącik poety, pół żartem, pół serio
Tak sobie tutaj dzisiaj zajrzałam
i wątków całą masę przejrzałam.
I przeszukałam je moi mili
czyście kącik poety założyli.

Lecz nie widziałam nic tu takiego
i sobie myślę koleżanko, kolego,
że czasem miło jest wierszyk napisać
by w jakiejś smutnej otchłani nie zawiasać :)

Ja kiepska w tym jestem, jak sami widzicie,
jednak się staram i jednak ćwiczę.
Temat dowolny, rymy jak chcecie.
Mogą się nawet nie spodobać prawdziwemu poecie.

Bo mózg - jak mięsień,
trzeba go ćwiczyć,
by go ten Niemiec Alzheimer nie dopadł
i by też nastrój dobry nie opadł.

Wiem, macie tutaj grę w skojarzenia
i to wymaga też docenienia.
Zabawa przednia, myślenia wymaga
ale ten kącik to przeciwwaga.

Więc tutaj wołam, tutaj zapraszam
wszystkim poetom to dziś ogłaszam.
Piszcie tu wiersze wszyscy poeci
i inni niezgorsi też wierszokleci ::thnx::
  Temat: Opieka HD
mondfa

Odpowiedzi: 21
Wyświetleń: 6283

PostDział: Opieka paliatywna   Wysłany: 2017-07-24, 23:10   Temat: Opieka HD
HD dysponuje też psychiatrami i psychologami :) więc tak czy inaczej warto się do nich zgłosić jak najszybciej i nie zastrzegać (przynajmniej ja tak uważam), że mają przyjść wtedy kiedy są potrzebni, bo wrzucą Was na sam koniec baaaaaaardzo długiej listy. Oni sami po pierwszej wizycie podejmą decyzję jak często będą odwiedzać Twojego Tatę. Może jakaś rozmowa z psychiatrą lub psychologiem jakoś by zmieniła sytuację związaną ze zbieractwem i niechęcią uporządkowania mieszkania. My korzystaliśmy z pomocy HD i uważam, że jest nieoceniona. Pani psychiatra bardzo pomogła mojej Teściowej w ostatnich jej chwilach.
  Temat: Powiedzieć?- Nie mówić?
mondfa

Odpowiedzi: 27
Wyświetleń: 15220

PostDział: Psychoonkologia / emocje w chorobie nowotworowej   Wysłany: 2017-06-05, 21:20   Temat: Powiedzieć?- Nie mówić?
A ja opowiem z czym się "zderzyłam", gdy odchodziła Mama mojego Męża.
Gdy pod koniec już nie wstawała, przyjeżdżałam do niej i starałam się być z nią jak najwięcej i rozmawiałyśmy, jakiś tydzień przed jej śmiercią, mówiła do mnie takie rzeczy: jak będzie lato, to przyjadę do Ciebie i zajmę się dziećmi, a Ty sobie popracujesz w ogrodzie, albo: jak stanę na nogi to pojedziemy na zakupy i kupimy sobie jakieś nowe ciuchy. Pytałam, czy chce żebym przywiozła dzieci - Syn ma niecały rok, Córka prawie 7 lat, to cały czas mówiła, że mam je przywieźć, jak poczuje się lepiej, że nie teraz... Aż pewnego dnia powiedziała do mnie: Monika, to już koniec... Byłam tylko w stanie wydusić z siebie: wiem Mamo i pękłyśmy obydwie... To było po tym jak podjęła decyzję o przeniesieniu jej do hospicjum stacjonarnego - poddała się już wtedy całkowicie. I już nigdy więcej nie powiedziała nic w stylu: jak poczuję się lepiej to coś tam zrobimy... Ogólnie zamilkła wtedy już całkiem i większość czasu spała, ale miałam wrażenie, że wszystko słyszy...
Przerażało mnie to co ona musi czuć, w sensie bólu - to oczywiste, że też, ale co musiało dziać się w jej głowie. Mama zawsze była silną kobietą, taką która rządzi w domu i podejmuje decyzje za całą rodzinę. Od momentu jak ją poznałam nie raz mi wspominała, tak podczas jakichś wspomnień dotyczących jej Rodziców, że ona nie chciałaby nigdy, być od kogoś zależna pod koniec swojego życia. Nawet jak była zdrowa. Podkreślała to tak często, że wbiło mi się to w głowę strasznie i już byłam zła jak zaczynała ten temat. Często mówiła, jak nasza Córka się urodziła, że jak będzie dorastała to jej już nie będzie, wiadomo jaki nastrój tym wszystkim wprowadzając... Bardzo intensywnie swoje życie przeżyła i bardzo je kochała i mówiła, że nawet jak była młodsza, to takie myśli zawsze ją wprowadzały w paskudny nastrój. Pewnie było tak, bo jej Mama zmarła wcześnie na raka i może stąd wynikał ten ciągły strach. Mama badała się regularnie na wszystkie "kobiece sprawy" bo wydawało jej się, że skoro jej Mama na to zmarła, to ona też pewnie zachoruje, a tu się okazało, że z innej strony została zaatakowana. Tym bardziej było jej z tym wszystkim źle, bo przecież wg własnego uznania dbała bardzo o swoje zdrowie.

I jak tak ją pielęgnowałam pod koniec to myślałam sobie, że spełnia się jej najgorszy koszmar i strasznie mi jej było żal, bo wiedziałam jak bardzo tego nie chce, ale ona wbrew temu swojemu przerażeniu, trwającemu większość jej życia, z wielką godnością i pokorą to wszystko znosiła... Była bardzo dzielna do samego końca...

Nie do końca na temat to wszystko napisałam, ale chciałam przez te "wypociny" powiedzieć, że często byłam niesamowicie rozdarta, bo z jednej strony Mama ciągle podkreślała, że już umiera i odchodzi, a z drugiej strony mówiła, co zrobimy jak wyzdrowieje i to w naprawdę krótkich odstępach czasu. Miała nadzieję i jej nie miała.
Nie mogłam tego ogarnąć...
I nie wiedziałam zupełnie co odpowiadać, gdy mówiła, że to już koniec, że już nigdy więcej nie wsiądzie "za kółko", a za chwilę, że posadzimy nowe rośliny jak poczuje się lepiej. Miałam cały czas świadomość, że cokolwiek nie powiem, to nie ma najmniejszego znaczenia, bo ona przecież wiedziała, ale z drugiej strony nie miałam przecież prawa odbierać jej nadziei, ale z drugiej strony nie chciałam udawać, że jest dobrze, skoro widziałam, że z dnia na dzień, a nawet z godziny na godzinę jest coraz gorzej...

Aż pewnego dnia, kiedy niby wszyscy byli przygotowani, ale nikt się nie spodziewał, stało się tak jak w wierszu ks. Twardowskiego:

Odeszłaś cicho, bez słów pożegnania.
Tak jakbyś nie chciała, swym odejściem smucić...
tak jakbyś wierzyła w godzinę rozstania,
że masz niebawem z dobrą wieścią wrócić.
  Temat: gra w skojarzenia
mondfa

Odpowiedzi: 11658
Wyświetleń: 781978

PostDział: Hyde Park   Wysłany: 2017-06-04, 20:26   Temat: gra w skojarzenia
park - jedna z pozycji na liście "miejsc na pierwsze randkę" 
 
Strona 1 z 6
Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group