DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Znalezionych wyników: 429
DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Guz ślinianki przyusznej
Bonaj

Odpowiedzi: 13
Wyświetleń: 5365

PostDział: Nowotwory tarczycy, głowy i szyi   Wysłany: 2019-10-11, 12:12   Temat: Guz ślinianki przyusznej
Kogo dało się odwiedzić i skonsultować w moim mieście to już to zrobiłem.

Opinie są optymistyczne, ale jest ten mały procent niepewności...

A czy możliwe, że od urodzenia mam taką zmianę?
- tak mi powiedział neurochirurg, że jak się mózg tworzył to coś zblokowało i się zrobiło coś takiego. Powiedział, że to jest bez znaczenia.

Dać mu wiarę ?
- Bo ja sobie tworzę historię, że to może nowotwór , którego jeszcze nie widział i dlatego tak powiedział na odczepnego.
  Temat: Guz ślinianki przyusznej
Bonaj

Odpowiedzi: 13
Wyświetleń: 5365

PostDział: Nowotwory tarczycy, głowy i szyi   Wysłany: 2019-10-05, 09:51   Temat: Guz ślinianki przyusznej
marzena66 napisał/a:
to neurochirurg

jest gdzieś w polsce specjalistyczny ośrodek co się zajmuje guzami mózgu?
Może nazwisko jakiegoś doktora, znanego z dobrych diagnoz i ewentualnego leczenia ?

Danita napisał/a:
też mam problem z załączeniam załączników

z wysyłaniem prywatnych wiadomości też.
  Temat: Guz ślinianki przyusznej
Bonaj

Odpowiedzi: 13
Wyświetleń: 5365

PostDział: Nowotwory tarczycy, głowy i szyi   Wysłany: 2019-10-02, 12:04   Temat: Guz ślinianki przyusznej
Dzięki Marzenka.

Wiesz, że ja mam stany lękowe i to teraz idealnie się wpasowało. Mam się czym w końcu martwić.
Tak na co dzień chodziłem i jęczałem (mniej niż kiedyś, bo pracuję nad sobą)
Wszyscy mi mówili, że nie mam czym się martwić bo moje życie z boku wygląda na idealne ;)
A ja sobie wkręcam co chwile jakieś lęki. A to, ze firma mi upadnie, a to, że zachoruję, a to inne jakieś wymysły.
Jestem na lekach od 15 lat.
Oceniam stan swojej psychiki na średni , ale stabilny.

Do tego Rezonansu. Bo teraz to już nikt mi nie zarzuci, że nie mam powodów do obaw.
Czyli woda na młyn moich lęków i zamartwiania się.

Że tak powiem... chciałbym wiedzieć co robić jeśli okaże się najczarniejszy scenariusz - być jakoś przygotowanym, a nie szukać potem na hura w panice.
Wszędzie trzeba czekać, a tak przed kontrolnym MR zapisałbym się w kolejkę i zawsze mogę wizytę odwołać.
  Temat: Guz ślinianki przyusznej
Bonaj

Odpowiedzi: 13
Wyświetleń: 5365

PostDział: Nowotwory tarczycy, głowy i szyi   Wysłany: 2019-10-02, 09:11   Temat: Guz ślinianki przyusznej
Poszedłem sobie profilaktycznie na rezonans głowy.
Na Grouponie znalazłem ofertę i kupiłem.
Żeby nie było głupio, że przychodzę z niczym to znalazłem stare skierowanie/ z przed 4 lat od neurologa. Wtedy neurologowi zgłaszałem dolegliwości, które minęły.
Wtedy (4,5 roku temu) miałem wrażenie, że lewa strona twarzy jest jakby inna. Jakby mi miała opaść. Lekarz w badaniu nie potwierdził moich objawów, ani żadnych innych dolegliwości neurologicznych nie stwierdził. Byłem prywatnie. Powiedział, że czasem może być tak, że ja coś czuje a on jeszcze tego nie widzi, więc wypisał skierowanie na MR.
Objawy mi przeszły. Okazało się, że oko z tej lewej strony w związku z wiekiem zrobiło się słabsze. Okulistka powiedziała, że nie jestem odosobnionym przypadkiem - że mężczyźni po 40-tce przychodzą spanikowani, że coś im się dzieje, a to psuje się optyka oka.

No i zrobiłem ten rezonans - opis w załączeniu.

Oczywiście w pierwszej chwili panika, że to przerzut ze ślinianki, że rak itd.
Zaraz po badaniu jak się ogarniałem to wyszedł lekarz i pytał czy mam jakieś poprzednie wyniki, bo on coś widzi, ale nie wie co.
Mówi, że na pewno nie jest to przerzut ze ślinianki.
Odebrałem opis jak w załączniku.

Z tym opisem i płytką poszedłem do innego radiologa.
Też powiedział, ze nie wie co, to - być może wada wrodzona.

Poszedłem do neurochirurga (ordynator, mający duże doświadczenie). Powiedział, ze to nic nie jest. Że na zdjęciach widać, że to jest puste i że mam o tym zapomnieć. Dręczyłem dalej co to może być to powiedział, że jak się mózg tworzył to coś przyblokowało i się zrobiła taka przestrzeń. Bez znaczenia.

Chciałem spytać:
- czy dalej chodzić i szukać czy kontrola np za pół roku
- czy radiolog ma większe doświadczenie czy neurochirurg
- jeśli konsultować to z jakim lekarzem?

[ Dodano: 2019-10-02, 09:14 ]
Nie umieim dodać załącznika.
taki komunikat od wczoraj:

Nie mogę się zalogować na serwer FTP. Użytkownik 'forum-onkologiczne' lub hasło nieprawidlowe. Sprawdz ustawienia serwera FTP.

[ Dodano: 2019-10-02, 09:45 ]
przepisuję opis:

Badanie MR głowy wykonano w sekwencjach T1 MPRAGE, T1,T2,T2 TIRM dark fluid, SWI, T2 CISS 3D oraz DWI reslove w płaszczyznach poprzecznych, czołowych i strzałkowych. Po dożylnym podaniu paramagnetycznego środka kontrastowego wykonano sekwencje T1 w płaszczyznach poprzecznych i czołowych oraz T1 MPRAGE w płaszczyznach strzałkowych.

W na pograniczu prawej półkuli mózgu i górnej części śródmózgowia, na prawo od wodociągu mózgu widoczna jest zmiana ogniskowa o wym. 14 x 8 x 13 mm (CC), płynowej charakterystyce sygnału, zrazikowej strukturze, obejmująca prawą część pokrywy (prawy zgórek górny) i grzbietową część nakrywki (w tym wstęgę boczną). Nie wykazuje cech restrykcji dyfuzji wody na mapach ADC, ani przebytego krwawienia w sekwencji SWI, nie ulega wzmocnieniu pokontrastowemu. Zmianie nie towarzyszy obrzęk, lecz wyraźnie poszerzony jest obrys śródmózgowia. Obraz nie jest charakterystyczny, w pierwszej kolejności wymaga różnicowania między obszarem poszerzonych przestrzeni Virchowa-Robina i wolno rosnącą torbielowatą zmianą npl (Rosette-forming glioneuronal tumor? - mało prawdopodobne; brak morfologicznych cech ognisk meta)
Poza tym intensywność sygnałów istoty białej i szarej mózgu oraz ze struktur tylnojamowych (pień mózgu, móżdżek) prawidłowa. Migdałki móżdżku w poziomie otworu wielkiego.
Układ komorowy nadnamiotowy nieprzemieszczony , nieposzerzony, symetryczny. Wodociąg mózgu i komora IV prawidłowe
Przestrzenie podpajęczynówkowe nieposzerzone.
Intensywność sygnałów przysadki mózgowej , obu gałek ocznych, obu nerwów wzrokowych i obu nerwów przedsionkowo-ślimakowych prawidłowa.
Obrazy dyfuzyjne mózgowia prawidłowe.
W obrazowaniu gradientowym nie stwierdza się złogów hemosyderyny.
Nie stwierdza się obszarów nieprawidłowego gromadzenia środka kontrastowego w obrębie mózgowia.

wnioski:
Zmiana o niejasnym charakterze na pograniczu prawej półkuli mózgu i grzbietowej części śródmózgowia w pierwszej kolejności wymagająca różnicowania między obszarem poszerzonych przestrzeni Virchowa-Robina i wolno rosnącą torbielowatą zmianą npl (Rosette-forming glioneuronal tumor? gangliglioma? - mało prawdopodobne) Wskazane badanie kontrolne.
  Temat: DRP mojego Taty
Bonaj

Odpowiedzi: 14
Wyświetleń: 2608

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2019-04-24, 14:43   Temat: DRP mojego Taty
W jakim stanie ogólnym jest Tato?
Choroba mocno zaawansowana i nieprzewidywalna.
Pytasz czy dożyje maja? - tego nie wie nikt.
Kiedy ma zacząć chemię?
Jak dobrze zareaguje na chemię to pare/naście miesięcy można „wytargowć”.

Wszystko zależy od organizmu.
Ten rodzaj raka reaguje na chemię, ale na pewien czas.
  Temat: Nowotwór piersi i przerzuty?
Bonaj

Odpowiedzi: 96
Wyświetleń: 23368

PostDział: Nowotwory piersi i ginekologiczne   Wysłany: 2019-04-21, 20:38   Temat: Nowotwór piersi i przerzuty?
Może to już czas. Jak chce zostać w domu, to spełnijcie to ostatnie życzenie. Pobytem w szpitalu przedłużysz życie o kilka dni, ale zmęczysz mamę.
Jak chce być w domu to może to uszanujcie?

Wszystko zależy od Was i od mamy.
  Temat: Guz prawego płuca
Bonaj

Odpowiedzi: 183
Wyświetleń: 38488

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2019-04-04, 21:06   Temat: Guz prawego płuca
Może xanax lub relanium by zadziałały ?
Moja mama chyba po sterydach, ale nie spała z 2 rygodnie.
Parę minut, może pół godziny.
Ale to było w końcowej fazie.

[ Dodano: 2019-04-04, 21:06 ]
*tygodnie
  Temat: Chłoniak limfoblastyczny B komórkowy - prośba o pomoc.
Bonaj

Odpowiedzi: 163
Wyświetleń: 21724

PostDział: Nowotwory układu krwiotwórczego   Wysłany: 2019-03-25, 17:32   Temat: Chłoniak limfoblastyczny B komórkowy - prośba o pomoc.
Z tego co pamietam to colon C nie działa od razu, a po kilku dniach.
Od kiedy bierze? Może bisacodyl? Najlepiej zapytajcie lekarza prowadzącego.
  Temat: Alkohol w trakcie leczenia
Bonaj

Odpowiedzi: 27
Wyświetleń: 4681

PostDział: Mięsaki, nowotwory układu kostnego   Wysłany: 2019-03-24, 10:40   Temat: Alkohol w trakcie leczenia
Bardzo podobnie jest z alkoholem. Wszyscy dookoła widzą, że masz problem, tylko nie ty.

art. z dzisiaj : https://www.tvn24.pl/maga...czekam,204,3555
  Temat: Alkohol w trakcie leczenia
Bonaj

Odpowiedzi: 27
Wyświetleń: 4681

PostDział: Mięsaki, nowotwory układu kostnego   Wysłany: 2019-03-15, 16:17   Temat: Alkohol w trakcie leczenia
W linku, który Ci podałem są „fachowcy” ,którzy mają duże doświadczenie w tym temacie.

Ponadto jak pójdziesz do poradni dwykowj, to też Ci pomogą.

Z tych kilku postów , ktore napisałaś wnioskuję, że jesteś współuzależniona.
Jesteś tak samo chora jak Twój mąż.
Tyle, że w tej chorobie osoba zainteresowana nie dość , że dowiaduje się o tym ostatnia to jeszcze do końca temu zaprzecza. D czasu , aż konsekwencje są nie do zniesienia.

Jeśli chcesz pomóc mężowi to idź do poradni odwykowej i porozmawiaj z fachowcami w tej dziedzinie.

Tu jest forum onkologiczne. Osoby z tego forum nie mają doświadczenia w leczeniu alkoholizmu.

Dzisiaj w nocy zmarł mój przyjaciel. Miał 46 lat.
Ja 20 lat temu poszedłem na leczenie. On nie chciał.
Ani ja, ani jego żona nie umieliśmy do niego przemówić.
Zapił się na śmierć . Alkoholik tzw.wysokofunkcjonujący. Dom, firma, pieniądze.

Alkoholizm to choroba śmiertelna, często porównywana do raka.
Tyle, że można ją zatrzymać . Ale do leczenia potrzebny jest sam chory.
Dopóki będzie miał komfort picia i wszyscy będą sie z nim cackać to nie zacznie się leczyć.
Bo i po co? Jak mu z tym dobrze, to sobie tak żyje.

[ Dodano: 2019-03-15, 16:22 ]
Nie wiem jakie są rokowania w tej chorobie onkologicznej , która ma Twój mąż.

Napiszę brutalnie, ale konkretnie :
- jeśli mężowi zostało kilka miesięcy życia to ja bym zostawił alkoholizm
- jeśli jest szansa, że z raka wyjdzie lub ma przed sobą długie lata życia to bym powalczył.

20 lat temu 1 marca poszedłem do poradni odwykowej.
Po dwóch tygodniach przeszedłem operację, po ktorej okazało się , że mam raka.

Ale wtedy sobie powiedziałem, że nawet jak mam umrzeć na raka to umrę trzeźwy .
I dalej się leczyłem.
Leczenie to minimum dwa lata. Takie podstawowe, bo potem i tak trzeba nad sobą pracować.
  Temat: Alkohol w trakcie leczenia
Bonaj

Odpowiedzi: 27
Wyświetleń: 4681

PostDział: Mięsaki, nowotwory układu kostnego   Wysłany: 2019-03-14, 19:59   Temat: Alkohol w trakcie leczenia
Alkohol szkodzi ludziom zdrowym , a co dopiero chorym onkologicznie. Picie jest obciążeniem dla organizmu. Bo zdaję sobie sprawę, że się upija , a nie pije lampki wina.

Alkoholik pije bo jest chory na chorobę alkoholową. To jest jedyny powód.
Nie byłby chory onkologicznie to by pił z innego „powodu”

Jeśli na prawdę chcesz mu pomóc to udaj się do poradni odwykowej.
Powiedz wszystko co tu napisałaś. Oni Ci pomogą na 100%

Poszukaj czy w okolicy nie masz spotkań all anon.
To są grupy wsparcia rodzin alkoholików.

To jedyne co możesz na tą chwilę zrobić jeśli chcesz pomoc mężowi.

Nie znam się i nie wiem jak zaawansowana jest choroba onkologiczna Twojego męża i jakie są rokowania.

Tak czy siak, proponuję Ci to co napisałem wyżej.

Napisz z jakiego miasta jesteś to Ci znajdę miejsce gdzie powinnaś się udać.

[ Dodano: 2019-03-14, 20:14 ]
Nie wiem czy nie dostanę po łbie od adminów tego forum za linka do innego, ale proponuję zalogować się na tym forum i napisać to, co napisałaś tutaj.

Bo ja widzę, że Ciebie bardziej martwi picie męża niż choroba onkologiczna

Napisz tam parę słów. Kiedyś byłem na tym forum i była kobieta, która miała identyczny problem jak Ty. Mąż miał raka i strasznie pił. Nie umiem znaleźć tego wątku.
Ale jak się zalogujesz to dobre dusze Tobą pokierują.
Warto. Fajnie, że chcesz powalczyć.

https://niepijemy.pl/forum/forum-dla-wspoluzaleznionych

[ Komentarz dodany przez Moderatora: Madzia70: 2019-03-16, 21:08 ]
Nie dostaniesz, nie dostaniesz :mrgreen: .
Dobrze, że jesteś :heart:


  Temat: Alkohol w trakcie leczenia
Bonaj

Odpowiedzi: 27
Wyświetleń: 4681

PostDział: Mięsaki, nowotwory układu kostnego   Wysłany: 2019-03-13, 09:21   Temat: Alkohol w trakcie leczenia
Znam się na uzależnieniach.

Oczywiście, że powiedz, że mąż nadużywa alkoholu. Może lekarz mu wytłumaczy i ze strachu odstawi picie (aczkolwiek jeśli jest alkoholikiem, to bardzo wątpliwe- ale może nie jest, tego nie wiemy)
Dobrze Ci ludzie mówią, ze jak nie będzie się chciał leczyć to niewiele zrobisz.
Coś możesz zrobić, ale nie wiem na ile jesteś zdeterminowana i na ile chcesz walczyć.
Mogę powiedzieć Ci co zrobić, ale obawiam się, że jak Cię poinformuję co należy zrobić to odstąpisz-bo tu jest potrzebna twarda miłość. Pewnie już próbowałaś wszystkiego i nic to nie dało. Alkoholizm to jest ciężka, śmiertelna choroba. Wychodzą z tego nieliczni. Szacunki mówią, że mniej niż 10%.

Niemniej jednak są osoby, które z tego wyszły. Znam takich wielu i sam jestem tego przykładem (20 lat abstynencji).


Jeśli chodzi o nowotwór to może podaj więcej danych. Najlepiej wypis ze szpitala. Podajesz dane szczątkowe.Ile mąż ma lat, jak zaawansowana jest choroba. Fachowcy forumowi się wypowiedzą.
Trzeba rozważyć co jest dla pacjenta najlepsze w danej chwili.

Podam Ci przykład z mojego doświadczenia.
Mama miała raka płuc i dalej paliła jak smok.
Walczenie z nią, żeby rzuciła nie miało już sensu.
Mogłem walczyć z mamą ale przysporzyłbym jej więcej cierpienia niz korzyści.

Odstawienie nałogu to na prawdę ciężka i żmudna robota.
  Temat: Alkohol w trakcie leczenia
Bonaj

Odpowiedzi: 27
Wyświetleń: 4681

PostDział: Mięsaki, nowotwory układu kostnego   Wysłany: 2019-03-12, 20:51   Temat: Alkohol w trakcie leczenia
Podstawowe pytanie - czy chory też uważa, że nadużywa alkoholu i czy chce coś z tym zrobić?
  Temat: tak tu jeszcze sobie z wami posiedzę...
Bonaj

Odpowiedzi: 36
Wyświetleń: 6286

PostDział: Psychoonkologia / emocje w chorobie nowotworowej   Wysłany: 2019-02-23, 18:10   Temat: tak tu jeszcze sobie z wami posiedzę...
Hej emes.
Tak Cię podczytuję.
Też mam 3 psy. :mrgreen:

Żałobę trzeba przeżyć.
Byłaś spięta, „leciałaś” na adrenalinie, to nic dziwnego, że Ci się teraz nic nie che.
Emocje opadły.

Daj czas czasowi.
  Temat: rak gruczołowy płuca lewego G3
Bonaj

Odpowiedzi: 102
Wyświetleń: 12388

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2019-01-28, 18:42   Temat: rak gruczołowy płuca lewego G3
Współczuję :-(
 
Strona 1 z 29
Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group