DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
rak niedrobnokomórkowy płuca prawego
Autor Wiadomość
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9817
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1757 razy


 #31  Wysłany: 2016-07-05, 08:49  


magda091274,

Bądź czujna żeby tato nie wyrządził sobie krzywdy czy innych krzywd w domu, bo wiadomo, że nie ma takiego myślenia i postrzegania rzeczywistości. Rozmawiaj tak żeby Go nie urazić, nie poprawiaj, nie dopytuj po 100 ;) razy o co Mu chodzi, musisz bardziej się domyślać, niech nie czuje tego, że jest taki "w innym świecie". Przychodzi moment, że trzeba się dostosować do sytuacji. Odpowiadaj jak pyta uczciwie i szczerze, jak nie chce czegoś wiedzieć nie mów.
Tak jak napisałam dostosowuj się do tematów.

pozdrawiam.
 
magda091274 


Dołączyła: 11 Lut 2013
Posty: 23

 #32  Wysłany: 2016-07-05, 08:57  


No właśnie niedawno stracił równowagę przy wstawaniu z kanapy i mocno się potłukł :-( Baliśmy się nawet o złamanie kompresyjne kręgosłupa, na szczęście na RTG nic nie wyszło.
Właśnie czekamy na kontakt od lekarza HD, bo po przeprowadzce z Gdańska do nas, musiałam Go przenieść do tutejszej placówki. Do tego mam męża chirurga, który też Tatę dogląda.
Rozmawiamy z Nim trochę jak z dużym dzieckiem. Mamy mnóstwo cierpliwości. Przy Tacie nie pozwalam sobie na chwile słabości, płaczę w samotności. Śmierć Mamy i przeprowadzka do nas uświadomiła mi, jak bliski jest mi Tato. Myśleliśmy, że dłużej z nami pobędzie, miał w planach doglądanie budowy naszego domu. Niestety musiałam się wspomóc antydepresantem, bo było ze mną coraz gorzej, a muszę mieć siłę. Dziękuję Wam bardzo
_________________
magda091274
 
Marcin J 


Dołączył: 01 Gru 2015
Posty: 626
Skąd: Trojmiasto
Pomógł: 90 razy

 #33  Wysłany: 2016-07-05, 09:13  


Droga Magdo,

Nie czas teraz na liczenie na cokolwiek, Wy mieliscie ogromnie duzo szczescia w tym nieszczesciu, naprawde Tacie udalo sie wykrasc rakowi szmat czasu i dzielnie walczy o kolejne dni, tygodnie, miesiace, oby bylo ich jak najwiecej we wzglednie dobrej kondycji.

Niestety musisz tez byc swiadoma ze byc moze nadejdzie taki czas ze lepiej bedzie wymodlic odejscie Taty niz modlic sie o kolejny tydzien.

Tak wlasnie wymodlila smierc Taty moja dzielna zona.

Wiem ze ciezki ten czas kiedy patrzymy jak nasz bliski przegrywa te nierowna walke... Wiem to niestety z autopsji.
Wiem tez ze czasem wladaja Toba mysli dlaczego akurat on..., dlaczego mimo takiego postepu technicznego, technologicznego choroba ta w dalszym ciagu odbiera nam naszych bliskich...

Takie myslenie w pewnym momencie walki jest chyba naturalne, nie nalezy w tym przypadku powstrzymywac lez, czasem wplakac sie jest dobrze, takze placz w ramiona meza, w samotnosci nie za wiele to pomaga.

Przykro mi ze los tak cie potraktowal, strata Mamy musiala Ciebie wiele kosztowac a teraz wiesz co czeka Tate.

Trzymaj sie dzielnie.
_________________
NDRP, Tesc walczyl 4 miesiace i 1 dzien. Na zawsze w naszych sercach.
 
magda091274 


Dołączyła: 11 Lut 2013
Posty: 23

 #34  Wysłany: 2016-07-05, 09:31  


Jestem bardzo wdzięczna losowi, że Tata dostał się do programu badawczego. To dało Mu ładnych parę lat życia we względnie dobrej formie. Gdyby nie Tarceva, dawno by już nie żył, bo tradycyjna chemia zupełnie nie pomagała. Wiedziałam, że nie potrwa to wiecznie.
Na szczęście Tata nie ma żadnych bólów. Raczej jesteśmy przygotowani na to, że może zacząć się dusić. Kaszle coraz częściej i zaatakowane są węzły przytchawicze. W razie czego, możemy liczyć na koncentrator tlenu z HD.
Dziękuję za wsparcie. Musiałam się wygadać komuś, kto wie, co to choroba nowotworowa bliskich
_________________
magda091274
 
tessa 



Dołączyła: 26 Sie 2011
Posty: 244
Skąd: Bielsk Podlaski
Pomogła: 20 razy

 #35  Wysłany: 2016-07-05, 11:16  


Jak czytam Twój wątek, to mam gęsią skórkę. Tyle się na Ciebie zwaliło naraz nieszczęść. Jesteś dzielną kobietą.
Nie ma co nastawiać się, że z Tatą będzie lepiej, chyba że jakiś cud się wydarzy. Jego nieświadomość powoduje, że mniej cierpi. Odchodzenie w pełnej świadomości jest okropne. Trzymaj się dobra córko, jesteśmy z Tobą.
_________________
Agnieszka
 
 
magda091274 


Dołączyła: 11 Lut 2013
Posty: 23

 #36  Wysłany: 2016-07-05, 12:36  


No takie już moje życie. Częściej pod wozem niż na. Jak wreszcie poznałam cudownego człowieka, ułożyłam sobie z Nim życie, mimo, że jestem po 40-stce, po 17 latach przerwy urodziłam zdrowiutką córeczkę. I w tym roku znów trach :-(
_________________
magda091274
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9817
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1757 razy


 #37  Wysłany: 2016-07-05, 18:26  


magda091274 napisał/a:
No właśnie niedawno stracił równowagę przy wstawaniu z kanapy i mocno się potłukł


No właśnie o takich przypadkach między innymi mówię, tato czasami jest w swoim własnym świecie. Powinien mieć opiekę całodobową.
magda091274 napisał/a:
Myśleliśmy, że dłużej z nami pobędzie,


Madziu wiem, że chciałabyś jeszcze i jeszcze i zapewne jeszcze ale przyznam szczerze, że dużo wyciągnęliście od losu tego życia dla taty.
magda091274 napisał/a:
Niestety musiałam się wspomóc antydepresantem

żaden wstyd, żadna ujma, nie każdy ma silną psychikę, nie każdy umie sobie poradzić z przeciwnościami losu i rzucanymi kłodami pod nogi. Lepiej się wspomóc, po to te leki są niż później rozchwiać się całkowicie emocjonalnie, wpaść w silną depresję czy też nerwicę lękową.

magda091274 napisał/a:
I w tym roku znów trach


Na pewno dużo złego Cię spotkało ale taka jest kolej rzeczy, że kiedyś tracimy tych rodziców a Ty masz dla kogo jeszcze żyć i cieszyć się życiem i jesteś potrzebna, teraz bardzo tacie a później mężowi i córeczce. Wiem, że teraz o tym nie myślisz tylko o tacie, o Niego dbasz jak umiesz i potrafisz ale kiedy taty zabraknie życie będzie toczyć się dalej a Ty razem z nim. Rodzice zawsze będą w Twoim sercu i myślach.

Trzymaj się Madziu, na pewno przed Tobą coraz trudniejszy czas :tull:
 
bogdusia 



Dołączyła: 08 Lis 2015
Posty: 483
Skąd: Warszawa
Pomogła: 35 razy

 #38  Wysłany: 2016-07-05, 20:39  


Moja kochana po deszczu przyjdzie również kiedyś słońce i tego Ci życzę.
_________________
Już razem: 30.05.2016, 07.11.2018.
Zawsze ze mną !
 
cleo33 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 04 Lut 2009
Posty: 2484
Skąd: Śląskie
Pomogła: 379 razy

 #39  Wysłany: 2016-07-05, 23:13  


magda091274
Kochana, czytając Twoją historię .... lekko nie miałaś .
Ale, silną kobieta Jesteś, i tak jak pisze bogdusia
bogdusia napisał/a:
Moja kochana po deszczu przyjdzie również kiedyś słońce i tego Ci życzę.


I dużo siły życzę

:/pociesza:/
 
magda091274 


Dołączyła: 11 Lut 2013
Posty: 23

 #40  Wysłany: 2016-07-06, 14:35  


Bardzo Wam dziękuję za słowa otuchy, bardzo się przydadzą.
Tak się zorganizowaliśmy, że Tata ma opiekę całodobową. Właśnie była też pielęgniarka z hospicjum
_________________
magda091274
 
magda091274 


Dołączyła: 11 Lut 2013
Posty: 23

 #41  Wysłany: 2016-12-05, 15:07  


Witam wszystkich serdecznie. Nie miałam wcześniej czasu pisać, bo tyle się działo i musiałam się pozbierać... 11 września, niespełna cztery lata od postawienia diagnozy mój Tato odszedł. Pod koniec lipca Jego stan zaczął się dość szybko pogarszać za sprawą zmian w mózgu, głównie korowego zaniku móżdżku. Najpierw wystąpiły problemy z równowagą, potem z mową, w końcu niemalże z dnia na dzień Tata przestał wstawać, zaczęły się pampersy :-( Było ciężko, bo Tata - wysoki, postawny mężczyzna, stał się zupełnie bezwładny. Mimo specjalistycznego łóżka, które wypożyczyliśmy, nawet w dwie osoby ciężko Go było choćby przewrócić z boku na bok. Ostatnie trzy tygodnie życia Tato przebywał pod doskonałą opieką w Hospicjum w Pucku. Coraz więcej spał, stracił apetyt i właściwie zupełnie przestał mówić. Odszedł spokojnie, we śnie, na szczęście obyło się bez bólu, morfiny. Wszystkim, którzy na tutejszym forum wspierali mnie radą i dobrym słowem, serdecznie dziękuję
_________________
magda091274
 
Eufrazja 



Dołączyła: 15 Wrz 2014
Posty: 90
Pomogła: 7 razy

 #42  Wysłany: 2016-12-05, 15:39  


Wyrazy współczucia.
Szczęście w nieszczęściu, że Tato nie cierpiał.
::rose::
 
magda091274 


Dołączyła: 11 Lut 2013
Posty: 23

 #43  Wysłany: 2016-12-05, 17:04  


Ostatnie dwa miesiące choroby odarły Tatę z wszelkiej godności, dobrze, że nie był tego świadomy... Ale nam było bardzo trudno na to patrzeć :-( Cieszę się, że ostatnie cztery miesiące życia spędził z nami
_________________
magda091274
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9817
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1757 razy


 #44  Wysłany: 2016-12-05, 17:35  


magda091274,

Przyjmij wyrazy współczucia ::rose::

magda091274 napisał/a:
Ostatnie dwa miesiące choroby odarły Tatę z wszelkiej godności

Nikt Madziu nie chciałby być ciężarem dla najbliższych, nikt nie chciałby żeby końcówka życia była tak ciężka, dramatyczna i zależna od osób drugich ale ta choroba jest taka wstrętna, że to wszystko robi z człowieka i z człowiekiem, strasznie to przykre, wszyscy to wiemy i wszyscy to przeżyliśmy i doskonale to rozumiemy. Najważniejsze jest jednak to
magda091274 napisał/a:
Cieszę się, że ostatnie cztery miesiące życia spędził z nami

Byliście, kochaliście i pomagaliście ile się dało, Wy to robiliście a tato to wiedział, czuł i na pewno był za to ogromnie wdzięczny.

Niech tato odpoczywa.
Trzymaj się.
 
magda091274 


Dołączyła: 11 Lut 2013
Posty: 23

 #45  Wysłany: 2016-12-05, 17:48  


Dziękuję :heart:

[ Komentarz dodany przez Moderatora: marzena66: 2016-12-05, 20:16 ]
:/pociesza:/
_________________
magda091274
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group