DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: missy
2016-11-14, 12:58
Rak jelita grubego z przerzutem do jajników
Autor Wiadomość
Ola Olka 



Dołączyła: 11 Lip 2016
Posty: 2475
Skąd: DE / PL śląskie
Pomogła: 256 razy

 #316  Wysłany: 2019-12-10, 07:41  


lodzianin88 napisał/a:
Zapytałem że chce ją zabrać do domu , wspólnie powiedzieli że na tą chwilę nie dam sobie z tym wszystkim rady
Wydaje mi sią że lekarze tu mają rację. Nawet przy wielkiej woli pomocy są sprawy które nas przerastają. A mama potrzebuje ciebie pełnego sił a nie wykończonego zadaniami które mogą być nie do przeskoczenia.
lodzianin88 napisał/a:
Najgorsze w tym wszystkim jest to że już dawno obiecałem mamie że nie" skończy "w szpitalu , dziś też tak bardzo prosiła bym nie pozwolił by cierpiała
Najważniejsze jest właśnie to żeby nie cierpiała. A na wydziale paliatywnym powinni mamę tak ustawić by nie miała bóli.
Mój tato też bardzo chciał "do domu" gdy był w hospicjum stacjonarnym. Przynajmniej raz, na chwilę. Niestety nie udało się. Zasnął zanim jego stan pozwoliłby na jakielkolwiek ruchy. Wiem że nie można było inaczej. Do końca miał dobrą opiekę i to było najważniejsze. Chcę w to wierzyć. Wydaje mi się że w takich sytuacjach nie ma dobrych ani złych decyzji. Podejmuje je się stosownie do chwili.

Trzymaj się, pozdrawiam serdecznie
_________________
Niech nasza nadzieja będzie większa od wszys­tkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9806
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1753 razy


 #317  Wysłany: 2019-12-16, 20:34  


Cytat:
Najgorsze w tym wszystkim jest to że już dawno obiecałem mamie że nie" skończy "w szpitalu , dziś też tak bardzo prosiła bym nie pozwolił by cierpiała

Na niektóre rzeczy nie mamy wpływu. Większość woli dom, tam czuje sie bezpiecznie, jest wśród swoich osób i swoich sprzętów ale skoro lekarze podjęli taka decyzje to znaczy, że mama w tej chwili nie ma opcji żeby była bez stałej opieki medycznej. Hospicjum jest tylko w określone dni, czasami na zawołanie, mama potrzebuje opieki 24/dobę.
Bądź z Nią jak tylko możesz żeby wiedziała i czuła, że jesteś, że dbasz to spowoduje, że bedzie spokojniesza. Najważniejsza jest żeby nie cierpiała. Na oddziale palitywnym będzie dobrze zabezpieczona przeciwbólowo a Ty zaimij się Jej spokojem wewnętrznym i swoją obecnością.

Trzymaj się chłopaku i sił Ci życzę.
 
lodzianin88 


Dołączył: 26 Sie 2014
Posty: 189
Skąd: Łódź

 #318  Wysłany: 2019-12-16, 20:56  


Witam
My dalej na oddziale paliatywnym. Mama czuje się dużo lepiej. Wstaje , sama chodzi choć szybko się męczy. Nic ją nie boli. Ma dalej sonde w nosie ale w niej praktycznie nic się nie zbiera. Za to do stomii leci dużo a przed operacją nie leciało nic . Jak długo tak będzie nie wiem.

Jutro mama kończy antybiotykoterapie bo CRP z 250 spadło do 18.
I zapadła decyzja że w piątek mamę wypisują do domu.
Mama okazała się pacjentem z którym są problemy, chodzi o to że ma żywienie pozajelitowe a to dla szpitala jest problem.
Doszło do tego że nawet nie chcą podawać żywienia do specjalnego cewnika do tego dostosowanego, tylko podają do portu. A wszystkie inne kroplówki normalnie do żyły.
Mało tego chirurdzy powiedzieli że nie zdejmą szwów bo ma jechać tam gdzie zakładali.
Przeraża mnie ten piątek, bo zamiast do domu to musimy jechać do jednego szpitala do poradni żywienia ,celem dobrania odpowiedniego worka żywieniowego, a potem do szpitala gdzie była operowana, celem zdjęcia chociaż części szwów.
Oczywiście to wszystko transportem medycznym za własne pieniądze bo szpital zapewnia tylko transport do domu bądź tylko do innego szpitala.

Jakby tego było mało dalej nie mamy hospicjum domowego . Jutro mam dzwonić i pytać
 
Ola Olka 



Dołączyła: 11 Lip 2016
Posty: 2475
Skąd: DE / PL śląskie
Pomogła: 256 razy

 #319  Wysłany: 2019-12-17, 12:34  


lodzianin88 napisał/a:
Mało tego chirurdzy powiedzieli że nie zdejmą szwów bo ma jechać tam gdzie zakładali.
nie wierzę ::mur::
_________________
Niech nasza nadzieja będzie większa od wszys­tkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
 
lodzianin88 


Dołączył: 26 Sie 2014
Posty: 189
Skąd: Łódź

 #320  Wysłany: 2019-12-21, 22:50  


My dalelej w szpitalu mama miała wyjść w piątek ale okazało się że jest zakarzona jakąś bakterią ,i musi mieć wdrożony nowy antybiotyk pomimo tego że poprzedni działał bo CRP zbił z 200 na 20 dziś CRP jest na poziomie 9. W poniedziałek mama wraca do domu. :lol:
Stan mamy znacznie się poprawił.
Stomia która miała się nie wypełniać, wypełnia sie. Do sondy nic nie leci od tygodnia więc dziś ją wyjeli! Olbrzymia ulga dla mamy.
Mama nawet ma pozwolenie na picie pół litra dziennie.
Cudzie trwaj
 
missy 
MODERATOR



Dołączyła: 05 Paź 2014
Posty: 4188
Skąd: Trójmiasto
Pomogła: 1121 razy


 #321  Wysłany: 2020-01-28, 15:14  


lodzianin88,
Co u Was? Nie pisałeś już dość długo.
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group