DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Rak jajnika zaawansowany
Autor Wiadomość
kuna13 



Dołączyła: 07 Wrz 2012
Posty: 460
Skąd: Dolny Śląsk
Pomogła: 59 razy

 #76  Wysłany: 2017-10-23, 07:55  


::rose::
 
kobra 


Dołączyła: 20 Sie 2013
Posty: 39

 #77  Wysłany: 2017-10-24, 23:10  


Dziękuję za wyrazy współczucia.
Jutro czekam nas pożegnanie i kremacja ....nie wiem jak to zniosę .
W czwartek jest pogrzeb,latam załatwiamy formalności....
a w głowie jedna myśl."to się nie dzieje naprawdę" :(:(!!!!
Przecież jeszcze przed chwilą była tu .....
Te ostatnie dni,tygodnie ,miesiące bardzo nas zbliżyły ....brak mi jej ,niesamowicie....

[ Komentarz dodany przez Moderatora: marzena66: 2017-10-25, 08:25 ]
Trzymaj się dziewczyno, to są trudne chwile, które Cię jeszcze czekają ale trzeba i to przejść.

Dużo sił Ci życzę, zwłaszcza tych psychicznych.


 
kobra 


Dołączyła: 20 Sie 2013
Posty: 39

 #78  Wysłany: 2017-11-17, 18:44  


Mamy nie ma prawie miesiąc czasu.......jestem w rozsypce:(Świadomość,brutalna prawda....jej brak ...tysiące pytań czy naprawdę zrobiłam wszytsko dla niej....czy przyniosłam pomoc i ukojenie w tych trudnych chwilach.... czy naprawdę zrobiłam wszytsko by żyła!!!!!!Męczą mnie pytania ,trudne ...czy bała się..... ja wielki czuła żal,smutek..... mówiła mi ,że jest już zmeczona...... ale wiem,że to choroba ją wymeczyła.......
Jestem przygnebiona,rozdarta .....niedowierzam .....

Już nie walczę,przegrałysmy...wymskneła mi się z rąk ....moja Wandzia...
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9824
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1759 razy


 #79  Wysłany: 2017-11-18, 07:15  


kobra,
Taki stan u większości z nas występuje i bardzo często zadajemy sobie pytania podobne do Twoich tylko odpowiedzi na nie nikt z nas nie uzyskał i Ty również ich nie otrzymasz. Ta choroba jest okrutna, ta choroba zabiera nam najbliższych, ta choroba wymęcza naszych chorych i nas samych i na końcu zabiera nam najbliższych bo jak dotąd wciąż trudno z tej choroby się wyleczyć, mają szansę Ci, którzy wyłapali chorobę na samym początku, reszta chorych ma słabe szanse.
Przy tej chorobie jaką byśmy wybrali drogę leczenia to szanse nie są wielkie, żadna droga nie będzie dobra bo na końcu tej drogi i tak tracimy kochaną osobę. Na pewno zadbałaś o wszystko co było można, żeby mama nie cierpiała, byłaś z mamą a to też jest istotne kiedy odprowadzamy naszych chorych na tą drugą stronę.
Nie męcz się tymi pytaniami bo nic się nie da odwrócić, bo niczego nie zmienisz, bo zawsze przychodzi moment, że ktoś nam bardzo bliski odchodzi, tak jest skonstruowany świat.
Jeśli będziesz zadawała sobie pytania, na które nie ma właściwych odpowiedzi będziesz się bardzo długo męczyła, zapewniam Cię, że co mogłaś zrobiłaś wszystko tak jak powinnaś, jak umiałaś, jak trzeba było.

Mama nie chciałaby żebyś tak cierpiała, myśl o Niej pozytywnie, wspominaj sobie te wesołe chwile z Waszego życia. Wiem, że ciężko się z tym pogodzić, ciężko przejść do porządku dziennego ale takie jest życie, biegnie dalej a my musimy się temu poddawać.

Żałobę trzeba przeżyć po swojemu, jeden potrafi szybciej dojść do siebie u innego ten czas jest długi ale męcząc się pytaniami, na które nie ma odpowiedzi będziesz tkwiła w tym stanie bardzo długo a nie możesz się tak zagnębiać.

Kiedyś przyjdą lepsze dni, nie dam Ci recepty jak to przetrwać, każdy przechodzi ten czas po swojemu i każdy musi sam przeżyć żałobę na swój sposób wtedy dopiero jest w stanie zamknąć ten rozdział życia.

Życzę Ci, żebyś jak najszybciej uporała się ze swoim cierpieniem :tull:
 
kobra 


Dołączyła: 20 Sie 2013
Posty: 39

 #80  Wysłany: 2018-01-10, 19:50  


Niedługo minie 3 miesiąc bez mamy .Brak mi wszystkiego ,nawet tej 'głupiej chemii ,pomiarów cukru ...wszystkiego czego trzymałyśmy się kurczowo z mama jak ostatniej nitki nadziei .
Brak mi też oczywiście wszystkiego ,czego wspólnie już nie doświadczymy.....

Jeszcze raz dziękuje za to forum za was i wasze wsparcie .

Pozdrawiam

[ Komentarz dodany przez Moderatora: marzena66: 2018-01-10, 20:03 ]
:tull:
_________________
21.10.2017 godz.15.50 [*] ... najlepsza Przyjaciółka -Mama Wandzia
 
kobra 


Dołączyła: 20 Sie 2013
Posty: 39

 #81  Wysłany: 2020-05-04, 06:00  


Dzień dobry,
Minęły 3 lata Tęsknota ogromna, świadomość trudu jaki przeszła moja mama, jeszcze większa.... Prawie do końca z uśmiechem i z wiarą, że się uda.... Ja też miałam tę wiarę w sobie... Dziś mam świadomość jak mocno, te przejścia "zmieniają"....
To forum i wy.. - ogromną wiedza i deska ratunkowa.... Dziękuję.

Brak mi jej coraz bardziej.....

Pozdrawiam was serdecznie
_________________
21.10.2017 godz.15.50 [*] ... najlepsza Przyjaciółka -Mama Wandzia
 
missy 
MODERATOR



Dołączyła: 05 Paź 2014
Posty: 4301
Skąd: Trójmiasto
Pomogła: 1134 razy


 #82  Wysłany: 2020-05-06, 19:27  


kobra,
:tull:
 
Ola Olka 



Dołączyła: 11 Lip 2016
Posty: 2497
Skąd: DE / PL śląskie
Pomogła: 260 razy

 #83  Wysłany: 2020-05-14, 13:15  


kobra ja też tęsknię za tatą.... [no] współczuję...
_________________
Niech nasza nadzieja będzie większa od wszys­tkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group