Link do strony z możliwością wsparcia forum:

https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Rak jajnika i pojawiające się przerzuty
Autor Wiadomość
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1762 razy


 #31  Wysłany: 2019-11-30, 23:10  


zamaskowany,

Przykro mi, że musicie przez to przechodzić. teraz mamie najbardziej potrzebny jest spokój i obecność bliskich, to jest bardzo ważne. Mama poprzez leki też jest jakby nieobecna, przysypiająca ale to lepiej przynajmniej nie czuje bólu jak i lęku przed niewiadomym.

Dużo sił życzę.
 
missy 
MODERATOR



Dołączyła: 05 Paź 2014
Posty: 4362
Skąd: Trójmiasto
Pomogła: 1142 razy


 #32  Wysłany: 2019-11-30, 23:13  


zamaskowany,
Jeżeli jesteś/jesteście wszyscy absolutnie pewni, że chcecie towarzyszyć Mamie w odchodzeniu w szpitalu a nie w domu to oczywiście nikt nie będzie tej decyzji negował.

Niemniej sam piszesz, że nie wszystkie aspekty pobytu na oddziale intensywnej opieki Wam odpowiadają. To oddział intensywnie LECZĄCY a nie koniecznie dbający o szeroko rozumiany komfort osoby umierającej ( spokój, skupienie, cisza, czas i możliwość na powiedzenie albo wyszeptanie najważniejszych słów).
W domu też można podawać morfinę i z pomocą HD w pełni zadbać o bliską osobę. Oczywiście trzeba być do tego przekonanym i gotowym. Sądzę, że jesteś gotowy.

Tak, jak napisałam wcześniej - bądźcie razem i podejmijcie najlepszą dla Mamy decyzję.
 
zamaskowany 


Dołączył: 09 Lip 2015
Posty: 18

 #33  Wysłany: 2019-12-01, 07:25  


Ehh... Stan mamy pogorszył się tak gwałtownie, myśleliśmy że to stan nagły, górę wzięły nerwy i teraz jesteśmy tam gdzie jesteśmy. Śmierć była u nas tematem tabu, zabrakło rozmów. Mama do samego końca sił chciała walczyć, we wtorek była jeszcze u onkologa :) Niesamowita wola walki

Nie będę już chyba proponował transportu Mamy, już jest raczej za późno. Mamy szczęście i warunki naprawdę nie są złe. Jsteśmy w małym, kameralnym, skromnie wyposażonym ale nowoczesnym pokoju. Teraz trzeba spokoju. Najgorsze jest to że trzeba na noc opuścić oddział. Uważam że powinny być jakieś odstępstwa od tej reguły. To było trudne.

Dziękuję Ci missy za wszystkie rady, uzmysłowiłaś mi jak poważny jest stan Mamy. O ile nie udało mi się ogarnąć HD ani hospicjum stacjonarnego to miałem czas żeby poczytać o opiece paliatywnej i samemu się przygotować.

Mówię rodzinie co dzieje się z Mamą. Zachęcam żeby mówili przy niej miłe rzeczy a te przykre poza pokojem bo przecież nas słyszy. Wytłumaczyłem że nie trzeba dawać Mamie kroplówki, że wodobrzusze nie musi jej boleć, dlaczego ciężko się jej oddycha.

Mama dostawała 2mg co 4 h. Wydawało mi się to mało, a poza tym pielęgniarki też nie pilnowały zbyt dokładnie godzin kolejnych dawek. Wczoraj porozmawiałem z ordynatorem, teraz podają Mamie 4mg/h przez taką pompę na strzykawki. To chyba dobrze.

Dziękuję, pozdrawiam

[ Dodano: 2019-12-01, 10:07 ]
Dziwne, wczoraj mama była w zupełnym letargu a dzisiaj porusza się, gestykuluje i próbuje mówić. Wedlug mnie cierpi, tak też zinterpretowałem jej gesty gdy o to pytalem. Poprosiłem o zwiększenie morfiny, teraz leci 1,5mg/h. Pani doktor która jest dzisiaj na oddziale dużo chętniej się na to zgodziła.

Pozdrawiam

[ Dodano: 2019-12-01, 11:27 ]
Pani doktor na moją prośbę dała 2ml na godzinę, mama przestała jęczeć przy wydechu. Kontrolujemy sytuację...
 
missy 
MODERATOR



Dołączyła: 05 Paź 2014
Posty: 4362
Skąd: Trójmiasto
Pomogła: 1142 razy


 #34  Wysłany: 2019-12-01, 13:31  


Nie wiem czy to w czymkolwiek teraz pomoże, ale podrzucam link z forum:
http://www.forum-onkologi...isko-vt4837.htm

Nie pomogę w kwestii dawkowania morfiny - stan idealny w obecnej chwili to byłby sen/przysypianie.

Myślę nieustannie.
 
zamaskowany 


Dołączył: 09 Lip 2015
Posty: 18

 #35  Wysłany: 2019-12-01, 14:54  


Mamą zasnęła godzinę temu. Nie wiem czy to dobrze ale wydaje mi się że długo zachowywała resztki świadomości, w sumie to już nieważne. Odeszła spokojnie otoczona rodziną.Te maszynki mierzące parametry mają opcje wyłączania dźwięku.

Dziękuję wam wszystkim za pomoc, zwłaszcza Tobie missy. Dziękuję też wszystkim, którzy założyli wątki na tym forum. Jest to skarbnica wiedzy o tej chorobie. I gorąco zachęcam wszystkich których coś gryzie do założenia swojego.

Pozdrawiam
 
missy 
MODERATOR



Dołączyła: 05 Paź 2014
Posty: 4362
Skąd: Trójmiasto
Pomogła: 1142 razy


 #36  Wysłany: 2019-12-01, 15:24  


Współczuję Wam wszystkim... i bardzo dużo sił życzę na najbliższy czas.
 
crayzy 



Dołączyła: 16 Lut 2019
Posty: 217
Skąd: Dolnyśląsk
Pomogła: 22 razy

 #37  Wysłany: 2019-12-01, 17:07  


::rose:: ::rose:: ::rose::
_________________
Nadzieja umiera ostatnia :)
 
Reszka.78 



Dołączyła: 29 Lis 2011
Posty: 912
Pomogła: 126 razy

 #38  Wysłany: 2019-12-01, 18:03  


Zamaskowany, najszczersze wyrazy współczucia ::rose::
 
betsi 



Dołączyła: 03 Sty 2013
Posty: 1068
Pomogła: 107 razy

 #39  Wysłany: 2019-12-01, 20:44  


::rose::
_________________
[*] 07.08.2016- Na zawsze w sercu mym!!!
 
Litania 


Dołączyła: 08 Maj 2018
Posty: 112
Pomogła: 18 razy

 #40  Wysłany: 2019-12-01, 20:59  


Zamaskowany,

przyjmij wyrazy współczucia. Kilka dni nie wchodziłam na forum a to wszystko stało się tak szybko. Jestem z Ciebie bardzo dumna, jesteś wspaniałym synem. Byłeś dla Mamy wspaniałym wsparciem. Mama na pewno przytula Cię teraz najmocniej jak potrafi.

L.
_________________
"I jak sercu powiedzieć: nie płacz?"
 
Ola Olka 



Dołączyła: 11 Lip 2016
Posty: 2505
Skąd: DE / PL śląskie
Pomogła: 260 razy

 #41  Wysłany: 2019-12-02, 07:43  


zamaskowany bardzo mi przykro. Przyjmij szczere wyrazy współczucia ::rose:: ::rose::
_________________
Niech nasza nadzieja będzie większa od wszys­tkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
 
kuna13 



Dołączyła: 07 Wrz 2012
Posty: 460
Skąd: Dolny Śląsk
Pomogła: 59 razy

 #42  Wysłany: 2019-12-05, 11:11  


::rose:: ::rose:: ::rose::
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1762 razy


 #43  Wysłany: 2019-12-08, 19:39  


zamaskowany,

Przyjmij najszczersze wyrazy współczucia ::rose::
 
zamaskowany 


Dołączył: 09 Lip 2015
Posty: 18

 #44  Wysłany: 2019-12-10, 14:48  


Dziękuję wszystkim... :heart:

Niby człowiek wiedział że rak się uodpornił, że marker rośnie i że przerzuty się powiększają ale jednak wciąż jestem zaskoczony. Teraz z perspektywy czasu widzę jak Mama była wyraźnie słabsza już w pierwszym tygodniu po podaniu Topotecanu, jednak to osłabienie przypisywałem opioidom i chemii i nie widziałem w tym zbliżającego się końca. W następnym, ostatnim tygodniu jej życia sprawy toczyły się tak szybko że jeszcze do tej pory wszystkiego sobie nie poukładałem.

Mamę widział lekarz z poradni leczenia bólu 23.11, onkolog (26.11), ponownie lekarz z poradni leczenia bólu (26.11), lekarz z ostrego dyżuru na który podjechałem z mamą bo miała zawroty głowy i omamy, (26.11) oraz kierownik HD (28.11).

Kierownik HD powiedział że sprawa jest bardzo poważna, szkoda że nie zdążył przyjechać w sobotę. Szkoda również, że żaden z innych lekarzy nie zauważył i nie powiedział że coś się dzieje, że powinniśmy reagować. A może mówili ale Mama nam o tym nie powiedziała, tego już się nie dowiemy... 'Zabawne' i w sumie oddające jej waleczny charakter jest to, że kierownikowi HD powiedziała że nie chce jeszcze myśleć o Hospicjum. 2,5 doby później już nie żyła :)

Zastanawiam się też czy nie zaszkodziłem Mamie środkami przeciwbólowymi, tymi które podawaliśmy jej w domu i tymi, których dawki na moją prośbę zwiększali lekarze już w szpitalu. Z drugiej strony, czy człowiekowi w takim stanie, który czuł okropny ból (neuropatyczny-noga, biodro, plecy, ramiona, praktycznie cała lewa strona) można "zaszkodzić"? Czy świadomość ewentualnego, niezamierzonego skrócenia okresu cierpienia, przykucia do łóżka, uzależnienia od pomocy pielęgniarek itp. powinna uspokajać mogące się pojawić wyrzuty sumienia? Zwłaszcza jeśli osoba, która odeszła, zawsze wysoko ceniła sobie swoją niezależność oraz wspominała, że jakość życia może być dla niej ważniejsza niż jego długość.
 
dominit1990 


Dołączyła: 17 Gru 2018
Posty: 32
Pomogła: 1 raz

 #45  Wysłany: 2019-12-10, 15:30  


zamaskowany, ja też prosiłam pielęgniarki i lekarzy by w ostatnich dobach życia mojej mamy zwiększyli dawkę lęków przeciwbólowych. Wiem również że gdybym prosiła Mamę, gdybym nie pozwała jej umrzeć to żyłaby trochę dłużej bo Ona również miała walczący charakter. Wbrew temu co czuło moje serce (bo przecież kocham Mame i chciałam by była z nami nawet parę minut dłużej) mówiłam Jej żeby się nie martwiła i żeby się już nie męczyła, żeby przestała już walczyć o każdy oddech ( w ostatniej dobie Jej życia). Wiem, że Ona "potrzebowała" mojej zgody na śmierć, bo to ja byłam osobą która cały czas o Nią walczyła, która Jej się nie pozwalała poddać. Ale myślę ze zarówno w moim jak i Twoim przypadkiem egoizm ( bo przecież chcieliśmy by nasze Mamy żyły jak najdłużej z nami) przegrał z prawdziwą miłością, która kazała nam "odpuścić" i pozwolić kochanej Osobie odejść. W przypadku mojej Mamy tez praktycznie wszystko posypało się w ciągu ostatniego tygodnia (od dawna nie było kolorowo ale jeszcze tydzień przed śmiercią Mama chodziła, coś tam jadła itp. Moja Mama bardzo nie chciała znaleźć się w hospicjum stacjonarnym (to przerażało Ją najbardziej) i ja "cieszę się" że udało Nam się tego uniknąć, ze nie doszliśmy do tego etapu. Twoja mama jak piszesz nie czuła się psychicznie gotowa na opiekę hospicjum więc dla Niej samej dobrze ze nie musiała dojść do tego etapu.
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group