Link do strony z możliwością wsparcia forum:

https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
nowotwór
Autor Wiadomość
asia_m25 


Dołączyła: 31 Lip 2015
Posty: 41
Pomogła: 3 razy

 #46  Wysłany: 2015-11-02, 11:01  


tak leży tzn do wczoraj a dziś w nocy - wstawał co chwilę, mówił ze jest w smochodzie, że jedzie - całą noc nie spał

komunikuje się z nami ale od 2 dni żyje w innym świecie, nie ma go w domu, nie zgłasza że chce lek przeciwbólowy tak jak było to 3 dni temu
nie brał cały dzień i jak mu o tym powiedzieliśmy to dodał ze chciał ale nikt mu nie chciał go dać
leży spokojnie z otwartymi oczyma (poza momentami gdy wstaje) a więc na pewno nie odczuwa bólu (wcześniej skręcał go ten ból)

żadnych innych objawów nie obserwujemy
do toalety chodzi mało ale chodzi (2-3 razy dziennie)
 
missy 
MODERATOR



Dołączyła: 05 Paź 2014
Posty: 4567
Skąd: Trójmiasto
Pomogła: 1189 razy


 #47  Wysłany: 2015-11-02, 11:15  


Asiu - myślę, że najlepiej by było, gdyby do Taty przyszedł lekarz. Najlepiej hospicyjny. Czy macie kontakt z hospicjum?
Objawy, które podajesz, sugerują znaczny postęp choroby, zapewne pogarszają się dalej parametry wątrobowe ( i nie tylko).
Trzeba zadbać o komfort i spokój Taty, tylko lekarz widzący i badający chorego moze określić jego faktyczny stan i aktualne zapotrzebowanie na leki.
 
asia_m25 


Dołączyła: 31 Lip 2015
Posty: 41
Pomogła: 3 razy

 #48  Wysłany: 2015-12-29, 23:55  chemioterapia


Mam pytanie czy często tak się zdarza że chemia kompletnie nie działa? Mój tata poznał diagnozę nowotworu żołądka, miesiąc trwała dokładna diagnostka, po miesiącu już wiedzieliśmy że to nowotwór z przerzutami do węzłów odległych - nowotwór oczywiście nieoperacyjny ale ze względu na dobre wyniki zakwalifikował się do chemioterapii - chemię dostawał 3 miesiące - w szpitalu co 3tyg wlew i w domu tabletki, tydzień przerwy i od nowa - po 3 miesiącach okazało się że nowotwór zwiększył swoje rozmiary o 10cm. Czy tak sie zdarza często? od czego to zależy? przed chemią oprócz tego ze to nowotwór nieoperacyjny wiedzieliśmy jeszcze że ma her2 minus i KI67 -94% - czy te czynniki sugeują ze jest to tak agresywny nowotwór? czy była jakia szansa ze chemia zadziała, czy zwsze jest ta że dopiero po 3 miesiącach jest tomograf? nurtuje mnie pytania czemu nie wczesniej skoro tata cały czas źle sie czuł i miał bóle, czy to nie oznaczało że ta chemia nie działała? czy jeśli ta chemia nie zadziałała to mogło być tak że inna by zadziałała czy nie było po prostu szans? dziekuję bardzo za odpowiedzi na pytania które nurtują mnie bo czytam historię różnych ludzi i mam wrażenia ze ta chemia choć na heilę pomaga a u nas ni troszkę
Dziękuję

[ Komentarz dodany przez Moderatora: JustynaS1975: 2016-01-01, 22:50 ]
Post przesunięte z tego wątku . Ten zalinkowany wątek ma być typowym poradnikiem.
Dyskusję, zadawanie pytań, opisywanie swojej historii proszę kontynuować w swoim wątku.


 
Dronka82 



Dołączyła: 04 Cze 2014
Posty: 477
Skąd: Gliwice
Pomogła: 89 razy

 #49  Wysłany: 2015-12-30, 21:19  


Asiu. Jeśli lekarze zdecydowali się na chemię (w tym wypadku paliatywną), to widzieli realną szansę na jej skuteczność. Tata na pewno podpisywał zgodę na chemię i dłuuugą listę skutków ubocznych - bo chemia na jedno szkodzi, a na drugie ma pomóc.
U mojego taty pierwsza chemioterapia przyniosła pożądany skutek, paliatywna zaś nie, mam wrażenie, że dobiła i tak wyniszczonego już tatę.
Złe samopoczucie przy chemioterapii to standard, a nie wyznacznik skuteczności leczenia - to sprawdza się w badaniach obrazowych.
Rodzaj chemioterapii został dobrany na pewno zgodnie ze standardami i ze stanem taty. Na resztę pytań nie potrafię udzielić Ci odpowiedzi. Rak swoją siłą i nas zaskakiwał ciągle. Życzę Wam wielu dobrych chwil. Nie marnuj danego Wam czasu.
_________________
"Jes­teś duszą Wszechświata i duszy Wszechświatem!" (złotousty Tuwim)
 
asia_m25 


Dołączyła: 31 Lip 2015
Posty: 41
Pomogła: 3 razy

 #50  Wysłany: 2015-12-30, 23:19  .


Tata biorąc chemię czuł się dobrze w sensie takim nie wymiotował, nie miał biegunek, wyniki dobre - miał tylko okropne bóle mimo leków przeciwbólowych choć byłoby też inaczej gdyby nam lekarz powiedział że takie leki trzeba brać regularnie a nie jak zaboli... tego nie wiedzieliśmy i tak właśnie początkowo je tata brał, inaczej byłoby gdyby brał regularnie

ale bóle z tego co czytam wszędzie oznaczają że chemia nie działa a nie odwrotnie i stąd mamy takie wyrzuty sumienia że tej chemi nie przerwaliśmy szybciej, może dłużej byłby z nami
 
Dronka82 



Dołączyła: 04 Cze 2014
Posty: 477
Skąd: Gliwice
Pomogła: 89 razy

 #51  Wysłany: 2016-01-01, 19:38  


Nie możesz mieć żadnych wyrzutów, chcąc pomóc czasem popełniamy błędy. Jeśli miałabym wchodzić, w którym momencie coś schrzaniłam, pomyliłam- palnęłabym sobie w łeb. Musisz się skupić tylko na tym, że Twoje działania i dobre chęci mają na celu pomóc tacie, bez nich byłby sam w tej okropnej chorobie. nie myśl nad tym co było, wiem, że to trudne, ale to dobry sposób na przetrwanie. Ból - przy chemioterapii pojawia się taki grypowy, w kościach, skurcze brzucha... i to raczej norma.
Jesteście pod opieką Hospicjum Domowego/Stacjonarnego?
_________________
"Jes­teś duszą Wszechświata i duszy Wszechświatem!" (złotousty Tuwim)
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group