1. Link do strony z możliwością wsparcia forum:
https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

2. Konta nowych użytkowników są aktywowane przez Administrację
(linki aktywacyjne nie działają) - zwykle w ciągu ok. 24 ÷ 48 h.

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Nowotwór pęcherzykowy przypominający rak brodawkowaty
Autor Wiadomość
Anette1 


Dołączyła: 05 Sty 2018
Posty: 4

 #1  Wysłany: 2018-01-05, 21:12  Nowotwór pęcherzykowy przypominający rak brodawkowaty


Bardzo prosze o wytłumaczenie.

Na początku grudnia miałam operacje usunięcia tarczycy wraz z przednimi weszłam.
Oto wynik badania histopatologicznego.

Opis makroskopowy
Tarczyca w całości 20g. Płat lewy o wym.3,5x1,5x1.5cm, cieśn o wym. 1,5x1,5x0,7cm, płat prawy o wym 4x2x2cm. Na przekroju cieśni o wym. beżowy guz sr.0,7cm. Minimalny margines 0,1cm. Na przekroju płata prawego widoczne rozsiane białawe ogniska sr0,3 cm.

Rozpoznanie mikroskopowe
Ciesz: nienaciekajacy nowotwór pęcherzykowy typu oksyfilnego z cechami jądrowymi przypominającymi raka brodawkowatego tarczycy ( wg klasyfikacji WHO 2017).
Linka cięcia chirurgicznego mie przebiega przez utkane zmiany.
Boczne płaty tarczycy; przewlekłe zapalenie tarczycy - stopień III
Węzły chłonne: utkanie grasicy w stanie fizjologicznej inwolucji i odczynowy rozrost 2 węzłów chłonnych.

Mam 36 lat. Bede jodowana w marcu.

Prosze o odpowiedz.
 
missy 
MODERATOR



Dołączyła: 05 Paź 2014
Posty: 4656
Skąd: Trójmiasto
Pomogła: 1204 razy


 #2  Wysłany: 2018-01-06, 10:03  


Anette1,
Witaj na forum.
Jakiej pomocy konkretnie od nas oczekujesz? Tzn. co jest niejasne i na co mamy odpowiedzieć?
Chodzi o rodzaj nowotworu czy leczenie?
Pozdrawiam ciepło.
 
Anette1 


Dołączyła: 05 Sty 2018
Posty: 4

 #3  Wysłany: 2018-01-06, 12:43  


Witaj,przepraszam byłam mało konkretna wiec moze tak.
Nie wiem jaki to stopień zaawansowania choroby, złośliwości?? Czy ten nowotwór pęcherzykowy był otorebkowany czy inwazyjny? Mam wrazenie ze wyniki sa jakby niekompletne.
Zastanawia mnie tez czym różni sie ten nowotwór od raka brodawkowatego wersja pęcherzykowa.
I co to znaczy ze cechy jądra przypomina raka brodawkowatego ? Wydaje mi sie ze po badaniu histopatologicznym powinny byc bardziej sprecyzowane wyniki.
2tyg przed operacja tarczycy miała usuwany hiz w piersi - łagodny, w badaniu pooperacyjnym wyszły tam rozrosty brodawczakowate. Czy to moze mieć cos wspólnego z guzem tarczycy?
 
patomorfolog z CO 
Lekarz PATOMORFOLOG


Dołączyła: 19 Cze 2015
Posty: 351
Pomogła: 135 razy

 #4  Wysłany: 2018-01-06, 13:14  


Proponuję skonsultować preparaty w Certum onkologii w Gliwicach bo wynik jest niejasny.
Nie wiadomo czy jest to nowotwór oksyfilny pęcherzykowy -zmiana łagodna czy rak brodawkowaty - zmiana złośliwa.

[ Dodano: 2018-01-06, 13:21 ]
Nie doczytałam że jest to wg najnowszej klasyfikacji WHO 2017.
_________________
patolog
 
missy 
MODERATOR



Dołączyła: 05 Paź 2014
Posty: 4656
Skąd: Trójmiasto
Pomogła: 1204 razy


 #5  Wysłany: 2018-01-06, 13:54  


http://www.pathologyoutli...thyroidwho.html

Jeśli dobrze rozumiem to wg tej nowej klasyfikacji NIFTP ( Noninvasive follicular thyroid neoplasm with papillary-like nuclear features) jest zaliczany do tzw.guzów granicznych ( borderline) i uznawany jest tym samym za odpowiednik raka in situ.
Czyli najważniejsza sprawa to stwierdzenie stanu przedinwazyjnego. Chirurgia zamyka wg mnie kwestię leczenia - nie wiem niestety czy jod diagnostyczny w tym przypadku to absolutna konieczność. Mam nadzieję, że odezwie sie ktoś lepiej zorientowany.
Gdzie się leczysz?
 
patomorfolog z CO 
Lekarz PATOMORFOLOG


Dołączyła: 19 Cze 2015
Posty: 351
Pomogła: 135 razy

 #6  Wysłany: 2018-01-06, 14:55  


Nie ma w tarczycy czegoś takiego jak borderline albo rak in situ.
Tak nie da się tarczycy zakwalifikować.

Lekarz diagnozujacy powołuje się na najnowszą klasyfikację i jego należy się dopytać o diagnozę.
I o to jak tą zmianę traktować.

[ Dodano: 2018-01-06, 14:58 ]
http://www.pathologyoutli...glandNIFTP.html

No najpewniej chodzi o to.
_________________
patolog
 
missy 
MODERATOR



Dołączyła: 05 Paź 2014
Posty: 4656
Skąd: Trójmiasto
Pomogła: 1204 razy


 #7  Wysłany: 2018-01-06, 15:03  


Sugerowałam się tym akapitem z zalinkowanej kladyfikacji WHO:
Cytat:
Major Updates
A group of borderline thyroid tumors has been introduced for the first time:
FT - UMP (follicular tumor of uncertain malignant potential)
WDT - UMP (well differentiated tumor of uncertain malignant potential)
NIFTP (noninvasive follicular thyroid neoplasm with papillary nuclear features)
Borderline tumors ("not cancer yet") are equivalent to carcinoma in situ in other organs; they are placed between follicular adenoma and follicular carcinoma or follicular variant of papillary carcinoma
 
Anette1 


Dołączyła: 05 Sty 2018
Posty: 4

 #8  Wysłany: 2018-01-06, 19:22  


Dziekuje za wszystkie odpowiedzi.
Leczę sie w Łodzi. Lekarz prowadzący -endokrynolog powiedział, ze to rak złośliwy. Mówił, ze mam duże szanse wyjsć z tego bo guz ma poniżej 1 cm. Jednak powinnam poddać sie jodowaniu ze względu na ryzyko przerzutów droga krwionosna.

[ Dodano: 2018-01-06, 19:41 ]
Missy pisEsz ze najważniejsza sprawa to stwierdzenie stanu przedinwazyjnego. Chirurgia zamyka wg mnie kwestię leczenia - nie wiem niestety czy jod diagnostyczny w tym przypadku to absolutna koniecznosc"

Czyli jak wg Ciebie należy sprawdzic stan przedinwazyjny?
Jesli nie jodowanie to co?
 
missy 
MODERATOR



Dołączyła: 05 Paź 2014
Posty: 4656
Skąd: Trójmiasto
Pomogła: 1204 razy


 #9  Wysłany: 2018-01-06, 20:07  


Nie wg mnie - to w Twoim wyniku histpat jest zapis noninvasive follicular thyroid neoplasm .
Skoro wiesz od swojego lekarza, że uważa tę zmianę za wymagającą jodu diagnostycznego ( pomimo klasyfikacji patologicznej - nieinwazyjny guz- i wielkości poniżej 1cm) to najwyraźniej są ku temu powody.
Szczerze życzę, aby całe Twoje leczenie zaończyło się na tym marcowym jodzie :)
Pewnie będziesz to robić w Zgierzu?
 
Anette1 


Dołączyła: 05 Sty 2018
Posty: 4

 #10  Wysłany: 2018-01-06, 22:40  


Dokładnie tak. Zgierz z racji ze jest to nowotro pęcherzykowy potwierdził konieczność jodowania. Mam teraz mętlik w głowie po tym co tu przeczytałam.
Czy jod moze mi zaszkodzić gdy tak naprawde okaże sie zbędny?
 
missy 
MODERATOR



Dołączyła: 05 Paź 2014
Posty: 4656
Skąd: Trójmiasto
Pomogła: 1204 razy


 #11  Wysłany: 2018-01-06, 23:09  


Anette1,
Leczenie jodem jest leczeniem bezpiecznym. Poza tym rozumiem, że najpierw będziesz miała jod diagnostyczny a nie leczniczy. Widzę, że miałaś komplet decyzji lekarskich dotyczących rozpoznania i leczenia zanim u nas napisałaś - w związku z tym trudno polemizować z opiniami lekarzy.
Podałaś rozpoznanie - nowotwór nieinwazyjny. Myśle, że należy z onkologiem skonsultować jak naprawde lekarze rozumieją tę konkretną jednostkę chorobową
Cytat:
noninvasive follicular thyroid neoplasm with papillary nuclear features

i czy podpada ona automatycznie pod schemat leczenia dla raków inwazyjnych.
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group