Link do strony z możliwością wsparcia forum:

https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Guz tarczycy
Autor Wiadomość
córeczkaMamusi 


Dołączyła: 12 Mar 2015
Posty: 54
Skąd: Kraków
Pomogła: 3 razy

 #1  Wysłany: 2015-03-21, 16:52  Guz tarczycy


Witajcie,

jestem tu na forum żeby szukać informacji dla Mamy odnośnie leczenia raka piersi ale zajrzałam przy okazji na dział tarczycowy i chciałabym podzielić się wątpliwościami co do mojego ostatniego USG tarczycy.

Wykonywane kontrolnie, moja pani endokrynolog ma wzmożoną czujność guzowo-onkologiczną i z racji historii przypadkowego znajdywania raków w mojej najbliższej rodzinie dostałam skierowanie na biopsję.
Guzek jest ze mną od 4 lat, pierwszy endokrynolog stwierdził, że niemożliwe żeby mieć guza w wieku 20 lat, uznał, że to stan zapalny.
USG później potwierdzały, że jednak guz nadaj jest, ostatnie badanie z 16 marca 2015, opis poniżej:

Prawy płat o wymiarach 13x18x36mm, z izoechogenicznym guzkiem o wym. 6x6x7mm, wykazującym odotoczkowe unaczynienie - do weryfikacji w BAC.
Lewy płat tarczycy o wym. 11x16x37mm, bez zmian ogniskowych.
Cieść nieposzerzona.
Tarczyca o niejednorodnej echogeniczności miąższu - jak w przebiegu przewlekłego zapalenia na tle autoimmunizacji.
Przepływy miąższu nieco wzmożone.
Struktury krtani symetryczne. Tchawica nieprzemieszczona.
Przytarczycowo odczynowe węzły chłonne - największy poniżej dolnego bieguna LP tarczycy o wym. 5x5mm.

Problemy z tarczycą zaczęły się u mnie nawet nie wiem kiedy ale objawy niedoczynności uprzykrzały mi życie przez całe liceum, później chyba był jakiś przełom bo czułam się tragicznie źle, schudłam do 48 kg przy wzroście 165 ale zwalałam wszystko na stres (matura, nowe studia itp).
Zemdlałam na uczelni i po podstawowych badaniach u lekarza rodzinnego szybko znaleziono przyczynę - choroba Hashimoto nieleczona przez lata dawała mi tak w kość.
Obecnie jest już lepiej aczkolwiek od 2 lat moje TSH nie jest w normie, przyjmuję coraz większe dawki Euthyroxu a ciągle nie mieszczę się w "widełkach" :( Na chwilę obecną TSH to 6.03 czyli jeszcze ciut za dużo.

Czy gdyby (odpukać) trzeba było tego guzka usuwać to można się z takim zabiegiem wstrzymać 3-4 miesiące?
Chodzi mi o to, że jestem już na końcówce studiów, chciałabym w czerwcu zdać 4 duże egzaminy i się obronić a potem niech się dzieje co chce :)
Czy ta biopsja to faktycznie pilna sprawa?
Różne głupie myśli człowiekowi przychodzą do głowy bo w lipcu 2014 u mojego Dziadka zdiagnozowano (właściwie przypadkowo) raka prostaty, potem u Mamy w styczniu po pierwszej biopsji z marszu rak piersi G3 (a tak trąbią, że 60% guzów to zmiany łagodne....) więc ja mam w głowie więcej czarnych scenariuszy (niż tych pozytywnych).

Będę wdzięczna za wszelkie uwagi, pozdrawiam

Ania
 
tam-tam-taram 
PRZYJACIEL Forum


Dołączył: 02 Kwi 2012
Posty: 763
Skąd: daleko
Pomógł: 628 razy

 #2  Wysłany: 2015-03-22, 10:52  


córeczkaMamusi,

generalnie dobrze by bylo zrobic biopsje tego wiekszego guzka tarczycy. Przyjmuje sie, ze robi sie biopsje guzkow powyzej 10mm. Na wynik sie czekac 2-4 tygodnie.

To, czy mozna sie wstrzymac - to zalezy od ciebie i od tego, co endokrynolog stwierdzi.

Cytat:
Guzek jest ze mną od 4 lat, pierwszy endokrynolog stwierdził, że niemożliwe żeby mieć guza w wieku 20 lat, uznał, że to stan zapalny.


Niestety, niekoniecznie musi to byc prawda, aby ten guzek mial charakter jedynie ''zapalny''. Dlatego biopsja potrzebna. Chociaz z opisu USG nie wynika jednoznacznie, ze ma on charakter zlosliwy.

Poki nie ma diagnozy jeszcze - spokojnie. A nawet, jesli okaze sie, ze to nowotwor zlosliwy tarczycy, pamietaj, ze generalnie daje one dobre rokowania, pozno daja przerzuty i daja sie wyleczyc.
 
Pablo 
PRZYJACIEL Forum



Dołączył: 14 Kwi 2010
Posty: 289
Skąd: Kraków
Pomógł: 154 razy

 #3  Wysłany: 2015-03-22, 19:49  


Moim zdaniem koniecznie zrób biopsję tarczycy, to nie przeszkodzi Ci w studiowaniu (trwa "cwilę-moment" ;-) ), a będzie bardzo pomocne w stawianiu diagnozy i decydowaniu o przebiegu dalszego leczenia. Nawet gdyby po BAC zaistniało podejrzenie nowotworu złośliwego (czego oczywiście NIE życzę) to zdecydowana większość to raki zróżnicowane i termin zabiegu (w zależności od ośrodka) wyznaczane jest nawet do pół roku. Tak więc nie czekaj, tylko działaj.
Pozdrawiam.
_________________
Pablo
www.raktarczycy.blogspot.com
 
córeczkaMamusi 


Dołączyła: 12 Mar 2015
Posty: 54
Skąd: Kraków
Pomogła: 3 razy

 #4  Wysłany: 2015-03-22, 23:24  


Dziękuję bardzo za rady, biopsję mam umówioną na 16 kwietnia u pani onkolog a nie u endokrynologa - to dobre posunięcie?

Pablo - zabiłeś mnie informacją o czekaniu pół roku na zabieg. Aczkolwiek patrząc na NFZ mało mnie już zdziwi... Zdążę się obronić, zmienić pracę na nową i pewnie milion innych rzeczy :)

[ Dodano: 2015-03-22, 23:26 ]
Co do USG to zastanawia mnie o co chodzi z tym unaczynieniem odotoczkowym :shock:
 
Pablo 
PRZYJACIEL Forum



Dołączył: 14 Kwi 2010
Posty: 289
Skąd: Kraków
Pomógł: 154 razy

 #5  Wysłany: 2015-03-23, 18:03  


Oczywiście zdarza się termin operacji za dwa tygodnie od konsultacji, ale zazwyczaj wynosi on około 3 miesięcy (chyba, że sytuacja jest szczególna i wymaga szczególnego postępowania co w przypadku raków tarczycy bardzo rzadko się zdarza)
_________________
Pablo
www.raktarczycy.blogspot.com
 
córeczkaMamusi 


Dołączyła: 12 Mar 2015
Posty: 54
Skąd: Kraków
Pomogła: 3 razy

 #6  Wysłany: 2015-04-08, 16:45  


Pablo - trafiłam też na Twojego bloga, bardzo wiarygodne źródło informacji. Chciałabym zapytać czy do samej biopsji muszę się jakoś szczególnie przygotować wcześniej? Czy wolno normalnie zażyć rano wszystkie leki itd.? Zastanawia mnie czy w ogóle z guzka 7 mm uda się cokolwiek zassać igłą? Bo przecież to malutki obszar... Może Pani onkolog mi po prostu wyssie te całe 7 mm i będę miała spokój haha :) Troszkę się zaczynam denerwować przyziemnymi sprawami - bo w razie zabiegu potrzebne jest ubezpieczenie, które skończy mi się w lipcu lub wrześniu (w dniu obrony pracy mgr), w listopadzie kończę 26 lat a pracuje na śmieciowej umowie zlecenie od 3 lat :/ Więc dla ZUS-u nie istnieję i bardziej mnie martwią takie sprawy "w razie gdyby trzeba było coś wycinać" :uuu:
 
Gazda 
PRZYJACIEL Forum



Dołączył: 31 Paź 2010
Posty: 5149
Skąd: Beskid
Pomógł: 1581 razy

 #7  Wysłany: 2015-04-08, 19:50  


Przy zleceniu odprowadzana jest skladka na zdrowotne.
_________________
Każdy ma swoje walety i zady
THINK BEFORE YOU SAY SOMETHING STUPID
 
Pablo 
PRZYJACIEL Forum



Dołączył: 14 Kwi 2010
Posty: 289
Skąd: Kraków
Pomógł: 154 razy

 #8  Wysłany: 2015-04-08, 20:21  


Do BAC nie musisz się jakoś szczególnie przygotowywać. Wszystko rób normalnie, no może bezpośrednio przed samym badaniem nie jedz bo badanie jest wykonywane w pozycji leżącej na plecach z mocno odchyloną głową do tyłu, a taka pozycja nie jest według mnie zbyt komfortowa w 5 minut po zjedzeniu dwudaniowego obiadu i wypiciu dwóch kompotów ;-) To jest tylko taka moja sugestia bo formalnie to do biopsji tarczycy nie ma oficjalnych zaleceń, miewałem ją robioną "z biegu" na zasadzie: "a to niech pan chwilkę poczeka, to tak na wszelki wypadek zrobimy biopsję". Co do ubezpieczenia to nie jestem znawcą ale dokąd się nie obronisz masz uczelniane ubezpieczenie, a po skończeniu 26 lat od Umowy-Zlecenia musi pracodawca płacić składkę (w przypadku umowy o dzieło chyba nie musi). Ale to najlepiej ustalić w ZUSie.

[ Dodano: 2015-04-08, 20:25 ]
O badaniach pisałem tu: http://rakrdzeniasty.blog.../01/12/badania/ :-)
_________________
Pablo
www.raktarczycy.blogspot.com
 
córeczkaMamusi 


Dołączyła: 12 Mar 2015
Posty: 54
Skąd: Kraków
Pomogła: 3 razy

 #9  Wysłany: 2015-04-15, 17:43  


Jestem już po biopsji, śladu nie ma (żadnego siniaka ani nic). Pani onkolog za specjalnie nic nie mówiła poza tym, że "dużo zwapnień" i tyle. Wynik będzie w następny piątek. Samo badanie mega nieprzyjemne brrrrrrrr
 
córeczkaMamusi 


Dołączyła: 12 Mar 2015
Posty: 54
Skąd: Kraków
Pomogła: 3 razy

 #10  Wysłany: 2015-04-23, 16:56  


Moi Drodzy jako, że widzę się z moją panią endokrynolog dopiero w maju to chciałam prosić o rzucenie okiem na wyniki biopsji - na moje oko wszystko jest ok.

"W rozmazie treść krwista i liczne mierne limfocyty" I ani słowa więcej :) Na mój chłopski rozum limfocyty bo w tarczycy od lat stany zapalne (przy Hashimoto) i żadnych innych atrakcji
 
Richelieu 
Administrator



Dołączył: 15 Lut 2009
Posty: 7476
Skąd: Gyddanyzc
Pomógł: 4943 razy


 #11  Wysłany: 2015-04-23, 18:28  


córeczkaMamusi napisał/a:
na moje oko wszystko jest ok.

Na moje ten zapis nie nasuwa podejrzeń, że coś jest nie w porządku.
_________________
Solve calceamentum de pedibus tuis: locus enim, in quo stas, terra sancta est [Ex: 3, 5]
 
córeczkaMamusi 


Dołączyła: 12 Mar 2015
Posty: 54
Skąd: Kraków
Pomogła: 3 razy

 #12  Wysłany: 2015-05-21, 23:15  


Po wizycie kontrolnej u mojej endokrynolog postanowiłyśmy, że robię sobie dla spokoju USG raz w roku (a nie co 4 lata....) i jeśli zmiana będzie rosła to powtórzymy biopsję, też dla własnego spokoju :) Kamień z serca, jakieś 10 kg mniej ale czujna zamierzam być. Opis biopsji jest charakterystyczny właśnie dla choroby Hashimoto - limfocyty jak najbardziej mogą się pojawić. Onkolog, która robiła biopsję uznała, że jak na prawie 5 lat od diagnozy moja tarczyca i tak wygląda całkiem nieźle :)
Tym sposobem do kolejnej kontroli w lipcu mam spokój ;)
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group