DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Guz płuca z naciekami
Autor Wiadomość
Córka40 


Dołączyła: 29 Cze 2017
Posty: 36

 #31  Wysłany: 2017-09-02, 21:47  


Witam, długo nic nie pisałam ale póki co nie dzialo się na szczęście nic bardzo niepokojącego. Mama jest po dwóch cyklach chemii i poza jednym incydentem gdy bardzo źle się poczuła podczas wlewu przeszła wszystko wręcz rewelacyjnie. Ten jeden moment wyglądał tak że była bardzo senna i jakby traciła kontakt z rzeczywistością ale nie traciła przytomności tylko spała. Spała tak mocno że nawet posiusiala się bo nie zdążyła się obudzić i doleciec do ubikacji. Ale następnego dnia już wszystko było ok i następne dwa wlewy przeszły łagodnie. Neurolog chciał zatrzymać mamę na obserwacji ale ona nie zgodziła się bo ma swojego neurologa i powiedziała że pójdzie do niego. Mama pięć lat temu zakończyła leczenie padaczki nerwowej. Miała ataki utraty kontaktu, była jakby nieobecna i jakiś czas nie wiedziała co się z nią dzieje. Jakby mózg wyłączał się na parę minut. Przeszła badania, brała leki i od pięciu lat było wszystko dobrze. Po kontrolnym EEG wyszło że pojawiły się zmiany podobne do tamtych. Lekarz włączył mamie leczenie jak wtedy i powiedział że to skutek chemioterapii. Mam nadzieję że to stan przejściowy. Poza tym mama czuje się dobrze, jest trochę słabsza ale ustąpił kaszel. Wciąż chodzi do pracy. UDAŁO się już zakupić peruke i nowe włoski są nawet ładniejsze niż własne ;) W przyszłym tygodniu ma badania kontrolne i zobaczymy co dalej. Trochę psychicznie jest gorzej bo mama zaczyna odczuwać pewne ograniczenia a jest osobą bardzo aktywna. Martwię się trochę bo musiałam wracać do pracy za granicą i nie dam rady przyjechać na badania kontrolne. Martwię się jak mama sobie poradzi. Za parę dni będzie z nią mój brat. Czekam w strachu na tą kontrol, jeśli okaże się, że stan się pogarsza to oczywiście natychmiast wracam by być z nią. Mam jednak nadzieję że będą efekty leczenia i mój przyjazd będzie dobra wizyta a nie strachem. Dużo trudnych rzeczy trzeba ogarnąć i pogodzić. To bardzo ciężkie dla mnie. Mam jednak pytanie czy te zmiany neurologiczne mogą mieć wpływ na podanie kolejnej chemii?
_________________
Jeszcze życie przed nami....
 
Agusia1 


Dołączyła: 28 Paź 2015
Posty: 91
Skąd: Gorzów Wlkp
Pomogła: 1 raz

 #32  Wysłany: 2017-09-03, 12:19  


Córka40, nie odpowiem Tobie nic o zmianach neurologicznych. Jedyne co mogę napisać to łap każdą chwilę z Mama, mów mile słowa, rozpieszczaj jak się da. Z tą pracą mamy to dałabym sobie spokój. My swojej mamusi powiedzieliśmy że ma odpoczywać i dbać o siebie, a do pracy wróci jak będzie lepiej...choc wiedzieliśmy jakie są rokowania tak do tej kwestii podchodzilismy. W tej chorobie trzeba duzo odpoczywać, dobrze się odżywiać i myśleć pozytywnie. Jakbyś chciała pogadać to zapraszam.
 
Córka40 


Dołączyła: 29 Cze 2017
Posty: 36

 #33  Wysłany: 2017-09-05, 18:10  


Dziękuję bardzo za odpowiedź. Ciężko mi to wszystko ogarnąć bo jestem daleko i nie będę z mamą na tych kontrolnych badań. Jutro idzie na trzy dni do szpitala. Nie jest sama ale jednak beze mnie. Ja szykuje się do powrotu bo wiem, że ta choroba nie da się wyleczyć i że może być gorzej, pewnie z czasem będzie więc nie ma innej opcji niż ta że wracam do mamy. Mam jednak wielka nadzieję, że chemioterapia przyniosła jakieś efekty. Ustąpił kaszel, mama lepiej śpi nie schudła, ma apetyt. Wiem, że powinna się oszczędzać i odpoczywać ale mówi, że w domu oszaleje. Więc póki czuje się na siłach niech chodzi do pracy. Nie przemęcza się, dba o siebie. Bardzo się boję tych badań. I jest mi ciężko że nie będzie mnie z mamą. Dam znać jak tylko będą wyniki bardzo dziękuję za zainteresowanie i wskazówki.
_________________
Jeszcze życie przed nami....
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9806
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1753 razy


 #34  Wysłany: 2017-09-05, 19:36  


Córka40 napisał/a:
Bardzo się boję tych badań. I jest mi ciężko że nie będzie mnie z mamą.

Na badania nie masz wpływu ani Ty ani mama, co już jest to wyjdzie. Nie będziesz z mamą ale jesteś z Nią w stałym kontakcie i myślisz o tym, żeby wszystko pozałatwiać (zawsze mamy jakieś sprawy, które trzeba pozamykać) i będziesz z mamą wtedy kiedy już bardzo będzie Cię potrzebowała. Ma mama bardzo troskliwą córkę i chwała Ci za to, że tak rozsądnie myślisz i działasz.
Córka40 napisał/a:
nie ma innej opcji niż ta że wracam do mamy.

Już Cię za to uwielbiam :)
Córka40 napisał/a:
Więc póki czuje się na siłach niech chodzi do pracy
Córka40 napisał/a:
że w domu oszaleje

I słusznie, póki ma mama siłę, póki w miarę się czuje i tego chce nie broń to pozwala Jej zapomnieć, nie myśleć i nie wpadać w depresję.

pozdrawiam
 
Córka40 


Dołączyła: 29 Cze 2017
Posty: 36

 #35  Wysłany: 2017-09-06, 18:53  


No niestety, mama ma przełożoną wizytę w szpitalu na piątek. Okazało się pani doktor poszła na urlop i nie przekazała że mama ma dziś stawić się w szpitalu i nie bylo jej na liście więc nie było dla niej łóżka. Szok, jak można być takim niekompetentnym. Mama bardzo się zdenerwowała bo już się nastawila na szpital a tu znów trzeba czekać. Ma iść w piątek, badania i konsultacja z onkologiem dopiero w czwartek. Strasznie długo. Czy naprawdę tak mało się myśli o pacjentach? Czy ktoś z was może mi odpowiedzieć czy w związku z tymi zmianami w eeg lekarz może odstąpić od chemii? Czy bez trzeciego cyklu można ewentualnie wdrożyć radioterapie? I jeszcze jedno pytanko, czytałam że do radioterapii zakładają rurkę treachotomijną? Czy w każdym przypadku przy radioterapii raka płuc?
_________________
Jeszcze życie przed nami....
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9806
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1753 razy


 #36  Wysłany: 2017-09-06, 20:48  


Córka40 napisał/a:
czy w związku z tymi zmianami w eeg lekarz może odstąpić od chemii?

Uważam, że nie ale wiadomo, że lekarz musi to ocenić.
Córka40 napisał/a:
Czy bez trzeciego cyklu można ewentualnie wdrożyć radioterapie?

Można, radio i chemioterapia może być prowadzona równocześnie, można jedno skończyć zacząć drugie, opcji jest wiele.
Córka40 napisał/a:
czytałam że do radioterapii zakładają rurkę treachotomijną? Czy w każdym przypadku przy radioterapii raka płuc?

Nie zakładają i mama tej rury mieć nie będzie.

pozdrawiam
 
Córka40 


Dołączyła: 29 Cze 2017
Posty: 36

 #37  Wysłany: 2017-09-14, 18:21  


Witam, mama już po badaniach kontrolnych i wyszła dziś ze szpitala. Wyniki bardzo dobre. Guz z 5,3na 4,3 zmniejszył się do 14 milimetrów. Płuco wolne od naciekow, w usg czysto. Lekarz powiedział że bardzo dobrze zareagował na chemie. Jeszcze będą dwa cykle a potem radioterapia na dobitke. Lekarz mówi że możemy być dobrej myśli ale obowiązkowa stała kontrola czy nie pojawia się jakieś niechciane niespodzianki. Mama przeszczesliwa, my też, ale z mojej strony to taka trochę ostrożna radość, cos za gładko to idzie moim zdaniem. Przecież to złośliwy nowotwór, wiadomo że raczej dobrze reaguje na chemie ale lubi siać przerzuty. Nie wiem co o tym sądzić. Narazie cieszymy się tym co jest, a na tą chwilę jest bardzo dobrze. Przecież to nie może być takie proste. Jestem pełna sprzecznych uczuć i nie mogę pozbyć się obaw. Ale póki co jesteśmy szczęśliwi i pełni nadziei. Mama też czuje się świetnie i fizycznie i psychicznie. :-D
_________________
Jeszcze życie przed nami....
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9806
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1753 razy


 #38  Wysłany: 2017-09-14, 19:05  


Córka40 napisał/a:
Lekarz powiedział że bardzo dobrze zareagował na chemie.

Rak drobnokomórkowy (SCLC) dość dobrze reaguje na chemię ale trzeba być bardzo czujnym bo jednocześnie ten typ raka charakteryzuje się szybkim wzrostem i wczesnym tworzeniem przerzutów.

Pamiętajcie też o tym i warto o to zapytać lekarz żeby czegoś nie zaniedbać
Cytat:
Profilaktyczne napromienianie OUN - chorych z rakiem drobnokomórkowym płuc z postacią ograniczoną, u których po chemioterapii lub radio-chemioterapii uzyskano całkowitą remisję, powinno wykonać się profilaktyczne napromienienie ośrodkowego układu nerwowego.

http://www.onkonet.pl/dp_rakpluca3.php
Córka40 napisał/a:
ale z mojej strony to taka trochę ostrożna radość,

Słuszne jest Twoje myślenie/podejście.
Córka40 napisał/a:
Przecież to nie może być takie proste. J

Nie chcę Wam odbierać nadziei bo nie jestem w stanie przewidzieć jak będzie u Waszej mamy ale piszę to żebyś zachowała czujność na kolejne dni/miesiące.
Cytat:
Rak drobnokomórkowy od samego początku rokuje bardzo źle. 5 lat przeżywa około 2% chorych. Nawet w przypadku pomyślnego rokowania skutkiem agresywnego leczenia jest poważne upośledzenie wydolności organizmu, co rodzi niepełnosprawność i niezdolność do pracy.


Cytat:
Podstawą leczenia tej najbardziej agresywnej postaci raka płuca jest chemioterapia. Najczęściej stosuje się następujące, silnie działające cytostatyki: cisplatyna, etopozyd, cyklofosfamid, doksorubicyna, winkrystyna. Ważną rolę odgrywa lek pomocniczy – ondansetron, który hamując odruchy wymiotne poprawia komfort chorego. W wielu przypadkach konieczne jest podanie czynnika wzrostu granulocytów, celem zwalczenia neutropenii. Chemioterapeutyki zwykle podaje się w skojarzeniu przez kilka miesięcy. Pomimo dobrej odpowiedzi na leczenie rokowanie jest poważne. Wiąże się to ze znacznym stopniem złośliwości nowotworu i działaniem ubocznym cytostatyków, szczególnie ich mielotoksyczności.

http://www.e-histopatologia.pl/nowotwory/rak-pluc
Córka40 napisał/a:
Mama też czuje się świetnie i fizycznie i psychicznie.

To bardzo dobrze bo mając dobre samopoczucie i to fizyczne i psychiczne mama ma siłę do walki z chorobą, nie podłamuje się tylko walczy. Stan psychiczny pacjenta jest bardzo istotny w tej chorobie.

Pozdrawiam serdecznie.
 
Córka40 


Dołączyła: 29 Cze 2017
Posty: 36

 #39  Wysłany: 2017-09-22, 19:14  


Witam, mama już w domu w bardzo dobrej kondycji. Chemioterapie przechodzi wręcz śpiewająco, absolutnie żadnych skutków ubocznych a to już trzeci kurs po trzy wlewy. Za trzy tygodnie ostatni i badania u radiologia do radioterapi. W związku z czym mam pytanie. Jak wygląda radioterapia, jakie robią badania i jak się do tego przygotować? Mama coś mówi że naświetlanie idzie przez głowę ale myślę że źle zrozumiała lekarza. Ze chodzi o to że profilaktycznie naswietlaja też głowę, ale samo płuco to chyba bezpośrednio? Proszę mnie opisać jak to wygląda, i jakie mogą być skutki uboczne. Bardzo dziękuję za wszystkie informacje.
_________________
Jeszcze życie przed nami....
 
MalgorzataB 


Dołączyła: 01 Lip 2017
Posty: 136
Pomogła: 7 razy

 #40  Wysłany: 2017-09-22, 21:53  


Osobno naświetla się głowę, osobno strefy zaatakowane przez raka ( płuca, śródpiersie).
Lekarz radioterapeuta decyduje o sposobie, długości naświetlania, wysokości dawki.
Przy pomocy tomografu przeprowadza się symulację, czasem jak w przypadku mojej mamy potrzebna jest taka specjalna maska którą pacjenta przypina się do stołu w celu unieruchomienia. I potem przyjeżdza się codziennie na te napromienienia przez cały wyznaczony czas. Sam zabieg trwa kilkanaście minut.
Naświetlanego miejsca nie wolno trzeć podczas mycia, najlepiej w ogóle nie myć tego mydłem tylko zabezpieczać oliwką, a potem nie trzeć ręcznikiem tylko przykładać w celu osuszenia. U mojej mamy wystąpiły problemy z przełykaniem, piła siemię lniane, jedzenie tylko przecierane i półpłynne. Ogólnie była bardzo zmęczona i wyczerpana. Dwa tygodnie dochodziła do siebie.
 
Marta99 


Dołączył: 28 Sty 2018
Posty: 1

 #41  Wysłany: 2018-01-28, 15:29  Peruki Kraków


Córka40 napisał/a:
Dziękuję za odpowiedź. A mam jeszcze pytanie w jaki sposób można załatwić peruki? Czy musimy kupić ja we własnym zakresie? Jesteśmy z Łodzi jak szukać takich miejsc gdzie można to załatwić.?



w moim mieście kupuje tu 

ale to co wiem to ta firma jest z Warszawy i posiada raczej największy wybór peruk naturlanych i peruki syntetyczne
 
Córka40 


Dołączyła: 29 Cze 2017
Posty: 36

 #42  Wysłany: 2019-01-31, 10:15  


Witam, minął rok i wczoraj po kontrolnych badaniach okazało się, że pojawiły się jakieś zmiany. Jestem w drodze do szpitala na rozmowę z onkologiem. Przez cały czas mama czuła się wspaniale, nie było żadnych dolegliwości, przytyła, ma apetyt więc mieliśmy nadzieję, że jeszcze i tym razem będzie dobrze. Ale niestety... Na ostatnich badaniach były tylko szczątkowe ślady guza, nieaktywne. Nacieki zniknęły a węzeł chlonny nie był powiększony. Mama przeszła chemię i radioterapię. Mam nadzieję, że będzie można jeszcze coś robić. Zaraz rozmowa z lekarzem...
_________________
Jeszcze życie przed nami....
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9806
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1753 razy


 #43  Wysłany: 2019-02-02, 09:40  


Córka40 napisał/a:
Mam nadzieję, że będzie można jeszcze coś robić.

Cytat:
Leczenie nawrotów drobnokomórkowego raka płuca
Leczenie chorych z nawrotem DRP po wcześniejszej CTH lub RCTH zależy od skuteczności
postępowania pierwszej linii oraz stanu sprawności.
U chorych z nawrotem DRP po upływie przynajmniej 3 miesięcy od zakończenia wcześniejszej CTH, która przyniosła obiektywną odpowiedź, można podjąć próbę ponownego
zastosowania pierwotnego schematu. U chorych, u których nie uzyskano odpowiedzi na
pierwszorazowe leczenie lub czas jej trwania nie przekraczał 3 miesięcy, szansa uzyskania
odpowiedzi pod wpływem leczenia drugiej linii (np. schematu CAV po wcześniejszym stosowaniu schematu PE) jest niewielka. W przypadku dobrego stanu sprawności można zastosować topotekan w monoterapii (1,5 mg/m2 i.v. — dzień 1.–5., co 21 dni).
W przypadku progresji wyłącznie w mózgu wybór metody postępowania (CTH lub RTH) należy uzależniać od stanu chorych, rodzaju wcześniejszego leczenia oraz obecności i stopnia
nasilenia objawów neurologicznych.
Liczbę cykli CTH drugiej linii powinny wyznaczać tolerancja leczenia i uzyskane obiektywne korzyści. W wybranych przypadkach można podjąć próbę paliatywnej RTH.

od str. 89 http://www.onkologia.zale...%20oplucnej.pdf

Córka40 napisał/a:
Zaraz rozmowa z lekarzem...

I jakie ustalenia?

pozdrawiam
 
Córka40 


Dołączyła: 29 Cze 2017
Posty: 36

 #44  Wysłany: 2019-02-02, 17:24  


No wieści nie są pomyślne. Od poniedziałku znowu dwa cykle chemii
A potem badania kontrolne. Załącze opis TK, może powiecie czy bardzo źle to wygląda. Lekarz mówi bardzo ostrożnie, wręcz naokoło mało konkretów. Dziękuję za wszelkie wskazówki.

[ Dodano: 2019-02-02, 17:35 ]
Oto wyniki

[ Dodano: 2019-02-02, 17:44 ]
To pierwsza strona

[ Dodano: 2019-02-02, 17:45 ]
Bardzo przepraszam ale miałam problem z zalaczeniem plików. Drugi załącznik jest pierwszą stroną a pierwszy drugą.

[ Dodano: 2019-02-02, 18:11 ]
Jeszcze mam pytanie, czy zna ktoś dr P. Bryłke? On konsultowal mamy wyniki ale niestety nie dało się z nim zobaczyć. Wiadomości przekazał mamie lekarz prowadzący. Specjalista chorób płuc w) łódzkich Łagiewnikach.
Bardzo proszę o rady i z góry dziękuję.





_20190202_172922.JPG
Pobierz Plik ściągnięto 589 raz(y) 1,43 MB

_20190202_172801.JPG
Pobierz Plik ściągnięto 526 raz(y) 1,43 MB

_________________
Jeszcze życie przed nami....
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9806
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1753 razy


 #45  Wysłany: 2019-02-03, 09:55  


Córka40 napisał/a:
może powiecie czy bardzo źle to wygląda

Zawsze nie jest dobrze jak mamy progresję choroby mimo leczenia, chemia nie zadziałała, choroba postępuje, bardzo mi przykro.

Mama dostanie chemię paliatywną, wiesz co to znaczy, nie wyleczy ale daje jeszcze małe szanse.

Przykro mi, że nie mam lepszych informacji, pozdrawiam i życzę sił.
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group