DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna
Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest częścią Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Guz pęcherza moczowego
Autor Wiadomość
JoannaL 


Dołączyła: 23 Lis 2011
Posty: 9
Pomogła: 1 raz

 #1  Wysłany: 2011-11-24, 10:05  Guz pęcherza moczowego


WITAM SERDECZNIE,
JESTEM TUTAJ OSOBA ZUPEŁNIE NOWĄ... CZYTAM WSZYSTKIE WPISY I POSTANOWIŁAM SIĘ ZALOGOWAĆ... NIETSTEY CHOROBA NOWOTWOROWA NIE JEST MI OBCA... PONAD ROK TEMU ZMARŁA MAMA MOJEGO MĘŻA... NIETSTY TEMAT WRÓCIŁ...

MÓJA TATA MA , A RACZEJ MIAŁ GUZA PĘCHERZA ,KTÓRY W DNIU 21.11.2011R. ZOSTAŁ USUNIĘTY (GUZ ZOSTAŁ USUNIETY).
LEKARZE NAS UPRZEDZAJĄ ,ŻEBYSMY NIEWIELE SIĘ SPODZIEWALI, ŻE TO NAPEWNO NOWOTWÓR, ŻE TERAZ TYLKO DECYZJA JAKI RODZAJ I CZY ZŁOŚLIWY.
PROSZĘ O INFORMACJĘ - CZY GUIZ PECHERZA ZAWSZE OZNACZA NOWOTWÓR?
CZY TO RZECZYWIŚCIE JUŻ PRZESĄDZONE I POZOSTAJE KWESTIA ZŁOSLIWEGO CZY NIE?

STRASZNIE SIĘ BOJĘ I PROSZĘ O POMOC. A WSZYSTKICH OBECNYCH SERDECZNIE POZDRAWIAM :)

[ Komentarz dodany przez Moderatora: absenteeism: 2011-11-24, 10:13 ]
Ja również pozdrawiam i bardzo proszę o wyłączenie CapsLocka przy pisaniu kolejnych postów :)
_________________
Rak pęcherza moczowego?
 
wiki4000 


Dołączyła: 05 Paź 2009
Posty: 166
Pomogła: 35 razy

 #2  Wysłany: 2011-11-24, 11:10  


Witaj.
Pozostaje czekać na wynik his- pat i mieć nadzieję na jak najlepsze wiadomości.Lekarze mówią,że każdy pacjent choruje inaczej i nie można wyciągać przedwczesnych wniosków.Trzymaj się i dodawaj otuchy Tacie i najbliższym
pozdrawiam Wiki
 
Richelieu 
Administrator



Dołączył: 15 Lut 2009
Posty: 6273
Skąd: Gyddanyzc
Pomógł: 3873 razy


 #3  Wysłany: 2011-11-24, 11:17  


Joanno,

1. Guz pęcherza na pewno jest nowotworem.
Pozostaje kwestią otwartą czy, oraz jak bardzo złośliwym - to (oraz rodzaj nowotworu) powinien określić wynik badania histopatologicznego usuniętego guza.

2. Rokowanie i szanse powodzenia leczenia zależą od j.w. oraz - w przypadku nowotworu złośliwego, a z takim najprawdopodobniej mamy do czynienia - przede wszystkim od zaawansowania choroby.

3. Polecam Ci uważne zapoznanie się z tym postem: Jak zadać na Forum pytanie by uzyskać POMOCNĄ odpowiedź?
(o regulaminowym wymogu nie pisania całości wypowiedzi wielkimi literami wspomniała Absenteeism - dziękuję _littleflower_ ).

Czekamy na dalsze informacje aby móc Ci pomóc.
Pozdrawiam. :)
_________________
Solve calceamentum de pedibus tuis: locus enim, in quo stas, terra sancta est [Ex: 3, 5]
 
JoannaL 


Dołączyła: 23 Lis 2011
Posty: 9
Pomogła: 1 raz

 #4  Wysłany: 2011-11-24, 11:21  


Dziękuję za odpowiedź, mam świadomość tego co może przynieść wynik, jednakże w tym momencie czuję sie troche pogubiona ponieważ przed wycięciem guza mówiono nam ,ze to może tylko guz np. włókniak, a po operacji mówią ,żebysmy się za wiele niespodziewali :( Ponieważ juz raz to przeszłam to bardzo się boję...Pozdrawiam.

[ Dodano: 2011-11-24, 11:37 ]
Witam serdecznie,
Dopiero zobaczyłam Pana odpowiedź. Bardzo dziękuję za poradę. Nie ukrywam ,że miałam jakiś cień nadziei, że jednak jest to włokniak lub tym podobne. Po tym co Pan napisał rozumiem ,że w wiekszości guzy w pęcherzu są nowotworami złośliwymi? Ja wiem ,że kazdy pacjent jest traktowany indywidualnie ale jakie moga byc rokowania, jak to sie ma statystycznie do tej choroby? Tak jak pisałam - jedna porażka juz za nami...:(
_________________
Rak pęcherza moczowego?
 
Richelieu 
Administrator



Dołączył: 15 Lut 2009
Posty: 6273
Skąd: Gyddanyzc
Pomógł: 3873 razy


 #5  Wysłany: 2011-11-24, 12:01  


JoannaL napisał/a:
Po tym co Pan napisał rozumiem ,że w wiekszości guzy w pęcherzu są nowotworami złośliwymi?

Tak.
Nie znam ilości guzów niezłośliwych w statystykach, ale i tak trzeba liczyć się z gorszą możliwością,
tym bardziej, że sugestia taka pada ze strony lekarzy, którzy tatę badali, operowali
i wiedzą o Waszym przypadku zdecydowanie więcej, niż my tutaj na forum.

JoannaL napisał/a:
Ja wiem ,że kazdy pacjent jest traktowany indywidualnie ale jakie moga byc rokowania, jak to sie ma statystycznie do tej choroby?

Statystycznie to zależy od stadium zaawansowania, złośliwości, rodzaju nowotworu, których w tej chwili nie znamy.
Opierając się na podanych przez Ciebie informacjach mógłbym jedynie odpowiedzieć,
że szansa leży gdzieś w przedziale od ok. 0 do ok. 100 % - ale to Ciebie, jak sądzę, nie zadowala.
A bardziej konkretna odpowiedź może paść jedynie na podstawie znajomości wyżej wymienionych informacji.

Ogólnie o raku pęcherza (ale zastrzegam, że jeszcze nie znamy rozpoznania, iż jest to ta choroba)
i m.in. rokowaniu możesz przeczytać np. w tych artykułach:
http://www.onkonet.pl/dp_nump_npecherza.html
http://po40.pl/rak_pecherza.html
_________________
Solve calceamentum de pedibus tuis: locus enim, in quo stas, terra sancta est [Ex: 3, 5]
 
JoannaL 


Dołączyła: 23 Lis 2011
Posty: 9
Pomogła: 1 raz

 #6  Wysłany: 2011-11-24, 12:08  


Serdecznie dziekuję za udzielone informacje. Pozwolę sobie kontynuować wątek jak bedziemy mieli więcej informacji. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam.

[ Dodano: 2011-11-24, 19:45 ]
Witam ponownie,
Mam jeszcze pytanie: tak jak pisałam mój Tata miał wycięty guz z pęcherza w dniu 21.11.2011r. Dzisiaj na nowo pojawił się krwiomocz i skrzepy w moczu. Czy to normalne ze w zaledwie 3-4 dni po powrocily dawne objawy? Po operacji tego nie było?
_________________
Rak pęcherza moczowego?
 
Richelieu 
Administrator



Dołączył: 15 Lut 2009
Posty: 6273
Skąd: Gyddanyzc
Pomógł: 3873 razy


 #7  Wysłany: 2011-11-25, 07:22  


JoannaL napisał/a:
Tata miał wycięty guz z pęcherza w dniu 21.11.2011r. Dzisiaj na nowo pojawił się krwiomocz i skrzepy w moczu. Czy to normalne ze w zaledwie 3-4 dni po powrocily dawne objawy? Po operacji tego nie było?

Może to jest jakaś komplikacja pooperacyjna ?
Na pewno wymaga jednak skonsultowania się z lekarzem.
_________________
Solve calceamentum de pedibus tuis: locus enim, in quo stas, terra sancta est [Ex: 3, 5]
 
JoannaL 


Dołączyła: 23 Lis 2011
Posty: 9
Pomogła: 1 raz

 #8  Wysłany: 2011-11-25, 10:21  


Dziekuję za odpowiedź. Dzisiaj wizyta :(
_________________
Rak pęcherza moczowego?
 
JoannaL 


Dołączyła: 23 Lis 2011
Posty: 9
Pomogła: 1 raz

 #9  Wysłany: 2011-12-07, 19:12  


Witam wszystkich ponownie,
Niestety wynik potwierdził nowotwór złośliwy...Tata musi mieć natychmiast wycięty cały pęcherz..wiem ,ze to mało informacji ,ale ze względu na stan emocjonalny Taty nie wiele więcej mogę sie dowiedzieć...co to wszystko może oznaczać? w jakim stopniu moze być to złośliwość, która prowadzi do natychmiastowej operacji? jakie są rokowania po operacji? Proszę jeszcze jeśli to możliwe o kontakt kliniki ( zapewne prywatnej), która wykonuje tomograf pęcherza w trybie baaaardzo pilnym w Łodzi. Będę wdzięczna za wszelkie informacje. Nie wiem jak mam po raz kolejny się w tym odnaleźć....Ja mam 29 lat, mój Tata ma lat zaledwie 49..
_________________
Rak pęcherza moczowego?
 
Richelieu 
Administrator



Dołączył: 15 Lut 2009
Posty: 6273
Skąd: Gyddanyzc
Pomógł: 3873 razy


 #10  Wysłany: 2011-12-07, 20:34  


Konieczność wycięcia pęcherza (cystektomii) oznacza, że wielkość guza jest nie mniejsza niż T2,
natomiast nie daje to informacji o stopniu złośliwości.
Również dla guzów T1 i wysoce złośliwych (G3) bywa rozważana cystektomia,
podejrzewam jednak, że w Waszym przypadku mamy do czynienia raczej z wyższym stadium zaawansowania.
O leczeniu w przystępny sposób możesz przeczytać np. w tym opracowaniu.

Rokowanie jest gorsze niż dla guzów nie naciekających (tj. będących w stadium nie wyższym niż T1),
wg tego opracowania dla guzów wymagających cystektomii
(bez uwzględnienia innych czynników, nierzadko istotnie wpływających na zmianę rokowania)
odsetek pięcioletnich przeżyć wynosi ok. 20 %.
_________________
Solve calceamentum de pedibus tuis: locus enim, in quo stas, terra sancta est [Ex: 3, 5]
 
JoannaL 


Dołączyła: 23 Lis 2011
Posty: 9
Pomogła: 1 raz

 #11  Wysłany: 2011-12-08, 14:03  


Witam,
Dziękuję za odpowiedź. Dziś otrzymałam pisemny wynik:
Do badania pobrano:
1. Guz
2. Podstawa guza

Wynik badania histopatologicznego:
1 i 2 Carcinoma urotheliale g3 membranae muscularis infiltrans.
Za jakieś 2-3 tygodnie będzie wycinany cały pęcherz.
Proszę o informację: co dalej? co możemy zrobić? jak wygląda leczenie? jakie są rokowania po takim wyniku?
Będę wdzięczna za wszelkie informacje.

[ Dodano: 2011-12-08, 14:11 ]
Dodam jeszcze tylko ,że na skierowaniu było rozpoznanie : G3 naciekający mięśniawką.
_________________
Rak pęcherza moczowego?
 
Richelieu 
Administrator



Dołączył: 15 Lut 2009
Posty: 6273
Skąd: Gyddanyzc
Pomógł: 3873 razy


 #12  Wysłany: 2011-12-08, 23:18  


JoannaL napisał/a:
1 i 2 Carcinoma urotheliale g3 membranae muscularis infiltrans.

W próbce 1 (guz) i 2 (podstawa guza - fragment pęcherza) stwierdzono raka urotelialnego
o wysokim stopniu złośliwości (G3) naciekającego błonę mięśniową.

JoannaL napisał/a:
Proszę o informację: co dalej? co możemy zrobić? jak wygląda leczenie? jakie są rokowania po takim wyniku?

Leczenie oraz dalsze badania kontrolne opisane są w tym opracowaniu (od str. 301),
oprócz usunięcia pęcherza lekarz może zaproponować chemioterapię (adiuwantową, schemat oparty na cisplatynie).
O rokowaniu pisałem w poprzednim poście,
jest też o nim mowa (oprócz linkowanych w poprzednich postach) np. w tej pracy.
_________________
Solve calceamentum de pedibus tuis: locus enim, in quo stas, terra sancta est [Ex: 3, 5]
 
yxvzrv 


Dołączył: 15 Mar 2011
Posty: 19
Pomógł: 1 raz

 #13  Wysłany: 2012-01-15, 23:26  


pani joanno prosze napisac czy z tata wszystko oki po operacji. jaka metoda byl operowany ? trzymamy kciuki.
 
JoannaL 


Dołączyła: 23 Lis 2011
Posty: 9
Pomogła: 1 raz

 #14  Wysłany: 2012-02-06, 20:10  


Witam ponownie...
Długo mnie nie było, bo tak wiele i szybko się działo...
Mój Tata jest już po operacji...30.01.2012 usunięto mu połowę pęcherza. Operacja trwała ok. 6 godzin. i przeiegła póki co pozytywnie...Tata nabiera sił ,cały czas jeszcze pozostaje w szpitalu..Męczy go gorączka no i kiepskie sampoczucie ponieważ każdy z lekarzy mówi , że gwarancji nie możemy mieć. Ponieważ stadium było poważne zapewne czeka Tatę chemioterapia. Teraz czekamy na wynik histopatologiczny.Uprzejmie proszę o informację czego mozemy się teraz spodziewać, jakie są szanse i co jeśli wyniki pokażą ,że wycięcie nie pomogło. Pozdrawiam serdecznie i z góry dziękuję.
_________________
Rak pęcherza moczowego?
 
Richelieu 
Administrator



Dołączył: 15 Lut 2009
Posty: 6273
Skąd: Gyddanyzc
Pomógł: 3873 razy


 #15  Wysłany: 2012-02-06, 20:18  


JoannaL napisał/a:
Uprzejmie proszę o informację czego mozemy się teraz spodziewać, jakie są szanse

Bez wyniku histopatologii szkoda czasu na spekulacje. Może być wszystko i nic,
a szans na powodzenie terapii po prostu racjonalnie określić się nie da.

JoannaL napisał/a:
i co jeśli wyniki pokażą ,że wycięcie nie pomogło.

Wtedy trzeba będzie rozważyć, czy jest możliwe dalsze leczenie radykalne (ratujące),
oczywiście do tego wynik badania usuniętych tkanek wraz z określeniem stopnia nieradykalności zabiegu są niezbędne.
Także dokładna znajomość stadium zaawansowania wraz z lokalizacją pozostawionych w organizmie nacieków (ewentualnych przerzutów) nowotworu.
Obecnie jest zbyt wcześnie, by rozważać jakieś konkretne możliwości, których nie znamy, a jest ich potencjalnie bardzo wiele.
_________________
Solve calceamentum de pedibus tuis: locus enim, in quo stas, terra sancta est [Ex: 3, 5]
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group