1. Link do strony z możliwością wsparcia forum:
https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

2. Konta nowych użytkowników są aktywowane przez Administrację
(linki aktywacyjne nie działają) - zwykle w ciągu ok. 24 ÷ 48 h.

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
czkawka - komentarze
Autor Wiadomość
roman1130 
PRZYJACIEL Forum



Dołączył: 15 Gru 2011
Posty: 2050
Skąd: Alwernia
Pomógł: 557 razy

 #436  Wysłany: 2012-09-06, 21:23  


Aniu, to co napisałaś o swoim bracie i ojcu skłania mnie tlko do jednej refleksji.
Alkohol powoduje że cofamy się do stadium zezwierzęcenia, wiem o czym piszę bo mam trochę doświadczenia w tej materii...
Ale myślę że nawet ostatniemu draniowi trzeba dać szansę na zrozumienie pewnych prawidłowości...
Przypomnij jednemu i drugiemu, że nic nie jest wieczne, że któregoś dnia choroba, nieszczęście zaglądnie i do nich i spytaj się do kogo zwrócą się o pomoc?, bo przecie do Ciebie zamykają sobie drogę najskuteczniejszym ze wszystkich sposobów...
Może to co piszę nie jest najlepszym sposobem na naprawianie świata, ale do niektórych ludzi nic nie przemawia z wyjątkiem pięści i brutalnego stawiania sprawy, tak aby cokolwiek dotarło do zdewastowanej głowy.
Może takie dictum spowoduje, że coś co nazywa się człowieczeństwo obudzi się w tych ludziach.
Życzę tego z całego serca... jeśli nie... szkoda jest i tak niewielka, przeżyjesz i będziesz szczęśliwa, że nie musisz dalej cierpieć z powodu jednego czy drugiego, pomimo więzów biologicznych...
_________________
romek
 
 
czkawka 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 07 Cze 2010
Posty: 912
Pomogła: 217 razy

 #437  Wysłany: 2012-09-06, 22:06  


roman1130 napisał/a:
Alkohol powoduje że cofamy się do stadium zezwierzęcenia

To prawda, zmienia osobowość i sprawia, że nie poznajemy najbliższej nam osoby.
roman1130 napisał/a:
Przypomnij jednemu i drugiemu, że nic nie jest wieczne, że któregoś dnia choroba, nieszczęście zaglądnie i do nich i spytaj się do kogo zwrócą się o pomoc?, bo przecie do Ciebie zamykają sobie drogę najskuteczniejszym ze wszystkich sposobów...

Ale zwrócą się do mnie, bo to są ludzie bez honoru. Szybko zapominają co złego komuś wyrządzili...Kiedy tylko mogą załatwić swój interes potrafią tak się łasic i przymilać jakby nigdy nic.
roman1130 napisał/a:
Może to co piszę nie jest najlepszym sposobem na naprawianie świata, ale do niektórych ludzi nic nie przemawia z wyjątkiem pięści i brutalnego stawiania sprawy, tak aby cokolwiek dotarło do zdewastowanej głowy.

Chyba szkoda ręki na takich. Były prośby, były groźby. Wiadomo, że choćbym na rzęsach stanęła to w temacie picia nic nie wskóram, to alkoholik sam musi chcieć z tym skończyć.
Niby nie mieszkam z bratem, niby się ze mną nie kontaktuje od kilku miesięcy jednak jego cień zawsze czai mi się gdzieś za głową, zawsze odczuwam lęk, że z czymś wyskoczy i znowu będę przez niego cierpieć.
Z ojcem mieszkam, niby nie pije, ale tematów żadnych, więzi też zerowe. Mijamy się jak obcy ludzie a on czasem zaczyna mnie wychowywać, po ponad 30-tu latach...gdzie był wcześniej? Mnie wychowywała Mama a on teraz może sobie siedzieć i użalać się nad sobą, bo to wychodzi mu najlepiej.
Ja za to przestaję się użalać, bo do niczego dobrego to nie prowadzi...chociaż lżej mi na wątrobie. Mam jednak lekkiego stresa, bo jutro jadę na kilka dni do ojca na wieś (siedzi tam latem), nie chce mi się jak diabli, ale muszę przeprowadzić inspekcję i zrobić porządek z ogrodem i nadmiarem antonówek :)

Romku bardzo, bardzo Ci dziękuję za odzew :flow: Zdrówka Ci życzę i mocniejszego głosu, obyś mógł cieszyć się rozmową z najbliższymi.

PS. Ja jednak twierdzę, że piszę chaotycznie :roll:
_________________
"Ludzkość! Jaka ona szlachetna! Jakże chętna do poświęcenia...kogoś innego."
S. King
 
czkawka 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 07 Cze 2010
Posty: 912
Pomogła: 217 razy

 #438  Wysłany: 2012-09-12, 16:06  


Z każdym dniem tęsknię mocniej, z każdym tygodniem dostrzegam bezsens otaczającego mnie świata, ale każdy kolejny miesiąc przybliża mnie do spotkania z Tobą Mamuniu.....nie widziałyśmy się długie 19 miesięcy...Nie wystarczają mi codzienne "rozmowy" z Tobą, nie wystarczają wizyty na cmentarzu... :uuu:
Mamciu kiedy ten ból mnie opuści....?
_________________
"Ludzkość! Jaka ona szlachetna! Jakże chętna do poświęcenia...kogoś innego."
S. King
 
JustynaS1975 
Administrator



Dołączyła: 24 Cze 2011
Posty: 12614
Skąd: Warszawa
Pomogła: 2742 razy


 #439  Wysłany: 2012-09-12, 17:45  


:tull:
i... nie wiem co mam napisać :uuu:
_________________
Człowiek ma dwa życia. To drugie zaczyna się wtedy, gdy zrozumiesz, że życie jest tylko jedno.
Choroba moim nauczycielem, nie panem.
 
Gonia 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 06 Sty 2011
Posty: 1090
Skąd: Warszawa
Pomogła: 125 razy

 #440  Wysłany: 2012-09-12, 19:59  


Czkawuniu..pamietaj ze nie jestes sama..mysle...
_________________
Kocham Cię Tatulo !!! Ty Tylko Go poprowadz,Tobie powierza swa droge..Panie moj.
 
czkawka 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 07 Cze 2010
Posty: 912
Pomogła: 217 razy

 #441  Wysłany: 2012-09-24, 22:42  


W piątek w szpitalu spotkałam lekarza z hospicjum domowego, który opiekował się Mamą...nogi się pode mną ugięły, myślałam, że zemdleję.
Jak długo będę jeszcze reagować w ten sposób na widok znajomych lekarzy, pielęgniarek? Kiedy przestanę odczuwać duszności po wejściu do szpitala? Myślałam, że mam to już a sobą, ale nie...zawsze kiedy jestem przy szpitalu patrzę w okna oddziału onkologicznego i łzy lecą mi ciurkiem...Na co liczę?
Nie wiem, czy kiedykolwiek dam radę pogodzić się z tym co spotkało moją Mamę...
Czy kiedykolwiek pozbędę się wyrzutów sumienia, że czegoś nie zrobiłam, nie dopilnowałam, że mogłam więcej, lepiej....
Takie pytania retoryczne :-(
Potwornie tęsknię.....
_________________
"Ludzkość! Jaka ona szlachetna! Jakże chętna do poświęcenia...kogoś innego."
S. King
 
Katarzynka36 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 23 Cze 2010
Posty: 2253
Skąd: Poznań
Pomogła: 393 razy

 #442  Wysłany: 2012-09-25, 00:26  


Czkawuniu,
U mnie podobnie. Przejeżdżałam koło szpitala, gdzie Tatko zmarl i w staszny stan wpadłam, nie mogłam przestać szlochać:(

Tak mi przykro, że ne jest choć troszke lepiej u Ciebie... ta tęsknota z czasem jest coraz większa:(
Czkawuniu.... coż napisac, by nie brzmiało banalnie...?

Dużo siły, i niech Mama się Tobą opiekuje...
_________________
Katarzynka36
 
 
Gonia 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 06 Sty 2011
Posty: 1090
Skąd: Warszawa
Pomogła: 125 razy

 #443  Wysłany: 2012-09-26, 23:26  


czkawka, Ja mam szpital wlasciwie ulice dalej gdzie Tatko umarl.Czesto przechodze i widze pokoj gdzie Tatko zegnal sie odchodzil z tego swiata..znam osobiscie lekarza co Tatko umieral mu na rekach..tez czesto go widuje bo przechodzi do pracy pod moim domem..stajemy rozmawiamy i ciezko..strasznie ciezko....Najgorsze sa wieczory..jak karetki na sygnale ciagle mijaja moj dom...oszalec mozna..
Czkawuniu bol nie przejdzie i dobrze o tym wiemy..musimy odmawiac za Naszych ukochanych roznaniec..chociaz dziesiatke dziennie..Nasi bliscy tego najbardziej potzrebuja..wiesz poznalam ksiedza co pisal prace mgr o czyscu..i wiele ciekawego sie dowiedzialalam.tralallalala..Oni przychodza do nas..podgladaja,mowia,usmiechaja,placza...i tylko zwierzeta widza duchy..my czujemy zapach i robi sie zimno...az ciary sa...choc nie zawsze...badz silna jestes dzielna baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
_________________
Kocham Cię Tatulo !!! Ty Tylko Go poprowadz,Tobie powierza swa droge..Panie moj.
 
roman1130 
PRZYJACIEL Forum



Dołączył: 15 Gru 2011
Posty: 2050
Skąd: Alwernia
Pomógł: 557 razy

 #444  Wysłany: 2012-09-28, 20:30  


Aniu.
Wiem, że najłatwiej jest stać z boku i doradzać jak powinniśmy postępować...Za każdym razem jest to podyktowane naszym zrozumieniem, lub wrażeniem zrozumienia i współczucia...
Aniu Każdy z nas będzie w bardzo intymny i własny przeżywać śmieć, przejście na inną stronę naszych bliskich i jest to normalne i naturalne.
Możemy czerpać pociechę z naszej religii, naszych przekonań, lub możemy przez bardzo długi czas cierpieć zadając sobie tysiące niepotrzebnych już pytań.
Bardzo chciałbym móc pocieszyć Ciebie i tych którzy podobnie jak Ty cierpią po swoich bliskich, wiem że ukojenie przyjdzie z czasem, choć niekiedy trzeba na to długo czekać.
W chwili obecnej przychodzi mi do głowy myśl V. van Gogha

Kochać to także umieć się rozstać. Umieć pozwolić komuś odejść, nawet jeśli darzy się go wielkim uczuciem. Miłość jest zaprzeczeniem egoizmu, zaborczości, jest skierowaniem się ku drugiej osobie, jest pragnieniem przede wszystkim jej szczęścia, czasem wbrew własnemu.

— Vincent van Gogh
Może brzmi ona trochę cynicznie... ale niesie ze sobą głęboką mądrość i mam nadzieję że pomoże Ci choć trochę.
_________________
romek
 
 
czkawka 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 07 Cze 2010
Posty: 912
Pomogła: 217 razy

 #445  Wysłany: 2012-10-02, 20:14  


Kochani bardzo Wam dziękuję za odwiedziny....przepraszam, że nie piszę, ale słabo u mnie ostatnio i boję się, że kolejny raz będą smuty. Tego bardzo chciałabym uniknąć.

Czytam co u Was, wchodzę na forum, zaczynam pisać a potem kasuję :/
Może jakoś się pozbieram, ale jeszcze nie teraz....przepraszam.

Pozdrawiam i tule wszystkich razem i każdego z osobna :tull:
_________________
"Ludzkość! Jaka ona szlachetna! Jakże chętna do poświęcenia...kogoś innego."
S. King
 
plamiasta 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 30 Gru 2011
Posty: 1902
Pomogła: 263 razy

 #446  Wysłany: 2012-10-02, 20:44  


czkawka, :tull: :tull: :tull:
 
JustynaS1975 
Administrator



Dołączyła: 24 Cze 2011
Posty: 12614
Skąd: Warszawa
Pomogła: 2742 razy


 #447  Wysłany: 2012-10-02, 20:45  


Czkaweczko, ja cały czas Cię śledzę, czy to na forum, czy (tak jak teraz) na FB. Aniu, jeśli masz taką potrzebę to pisz. Bardzo mi zależy na tym, abyś była szczęśliwa, a przynajmniej nie smutna. Przytulam do serduszka cieplutko _itsme_
_________________
Człowiek ma dwa życia. To drugie zaczyna się wtedy, gdy zrozumiesz, że życie jest tylko jedno.
Choroba moim nauczycielem, nie panem.
 
asia77 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 26 Paź 2011
Posty: 1403
Pomogła: 137 razy

 #448  Wysłany: 2012-10-03, 06:57  


czkawuniu , jestem i pamiętam :*
_________________
Tatulek [*] 12-12-2011 godz 7:50 .Spoczywaj w Pokoju.
 
 
Gonia 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 06 Sty 2011
Posty: 1090
Skąd: Warszawa
Pomogła: 125 razy

 #449  Wysłany: 2012-10-03, 16:02  


pamietam...
_________________
Kocham Cię Tatulo !!! Ty Tylko Go poprowadz,Tobie powierza swa droge..Panie moj.
 
roman1130 
PRZYJACIEL Forum



Dołączył: 15 Gru 2011
Posty: 2050
Skąd: Alwernia
Pomógł: 557 razy

 #450  Wysłany: 2012-10-07, 13:54  


Witaj Aniu.
Jak cudnie brzmi
JustynaS1975 napisał/a:
Bardzo mi zależy na tym, abyś była szczęśliwa, a przynajmniej nie smutna.
, niekiedy wydaje się to zupełnie nierealne, a jednak okazuje się że jest to banalnie proste...
Wystarczy tylko zapomnieć na chwilę o bieżących problemach i na moment wrócić do tego co minęło kiedyś ale zostawiło w nas odrobinę uśmiechu i zwykłej beztroski.
Aniu, życzę aby opuściła Cię jesienna chandra, najwyższy czas wrócić do radośniejszego życia, a ode mnie przyjmij te dwa utwory, które zawsze powodują u mnie radośniejszy uśmiech, bo mówią że nawet w najtrudniejszych sytuacjach zawsze znajdzie się coś co oderwie nas od trudnych chwil, choćby nie wiem jak trudnych....
http://www.youtube.com/wa...feature=related
Ściskam i pozdrawiam serdecznie
_________________
romek
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group